Cockerek Posted November 9, 2004 Posted November 9, 2004 Nie wiem gdzie powinnam zadać to pytanie. Chodzi o to, że mam w planach zakup szczeniaka (maltańczyka) w przyszłym roku. Chciałabym móc później go wystawiać. Jednego psa już mam (spaniel) i problem w tym że się obawiam, żeby on nie zdemoralizował szczeniaczka. Toffi jest wścibski, wszędzie węszy, próbuje dominować, czasem ciągnie na smyczy ... itd. w ogólnie często za dużo sobie pozwala. No i teraz pytanie: co ja miałabym zrobić żeby nowy piesek wyrósł na "porządnego" psa wystawowego??? Jak z nimi chodzić na spacery, jak karmić ... Może martwię się na zapas i moje obawy są nieuzasadnione, ale wolałabym wiedzieć. Proszę wszystkich, którzy mieliby coś w tej sprawie do powiedzenia - piszcie! Wielkie dzięki! :P Quote
Kasienka_ Posted November 9, 2004 Posted November 9, 2004 no na pewno jesli Twoj spanielek jest przyjazny i tylko troche dominuje, to jesli psy odpowiednio ustawisz, to nie powinno byc problemow. Mnie niestety postawiono przed faktem dokonanym i mialam przez pierwsze 2 tyg. niezla jazde z psiakami ;) teraz pieski juz sie zaakceptowaly, ale i tak musze uwazac na wychowanie, bo Fiski charakterek jest strasznie narwany, a male psiaki to straszne papugi, wiec teraz Fisia chodzi na smyczce, a Morus bedzie w kagancu zeby jej zbytnio nie meczyl noi tez z wzgledow 'kagancowych' ;) On jest strasznie nachalny, a Figa nie moze sie od niego odpedzic, piszczy na niego, szczeka, a ten nic, dalej tylko chce ja wywrocic i sie bawic, bez wyczucia tak, brutal jeden ;P Quote
Cockerek Posted November 9, 2004 Author Posted November 9, 2004 Czyli mówisz o hierarchii. Tak się właśnie zastanawiam, bo Toffi próbuje dominaować nade mną, ale w stosunku do innych psów jest raczej uległy. Może się okazać że to właśnie mała psinka sobie go ustawi i Toffik będzie jej poddany :lol: Kasienka, a jak wyglądają spacery? Chodzisz z dwoma, czy pojedynczo ( :o ) ??? Mnie włąśnie chodzi o to żeby nowy piesek był "wzorowy" :wink: Quote
malawaszka Posted November 10, 2004 Posted November 10, 2004 cockerek - ja też w przyszłym roku powiększam stado (za rok właściwie) i już zaczęłam działać :D tzn. chodzę na szkolenie z moja Lunetą :D bo ona bardzo kiepsko nastawiona do innych zwłaszcza większych psów, więc żeby zmniejszyć ryzyko konfliktów (które na pewno będą na początku) zaczęlam ją szkolić wśród dużych psów :wink: i mam nadzieję, że uda mi się ją na tyle ułożyć, że nie będzie potem dawała złego przykładu maluchowi (sznaucer olbrzym) - myślę, że powinnaś tak zrobić z Toffikiem - niekoniecznie na szkolenie jak nie chcesz, ale weź się za niego od teraz i podszkol go - niech nie będzie tak, że on może byś niegrzeczny i wchodzić na głowę, a nowy piesek ma być super grzeczny bo tak to trudno będzie bo maluch będzie się uczył od Toffika - więc moim zdaniem musisz zacząć od wyszkolenia spanielka :P powodzenia :wink: Quote
Cockerek Posted November 10, 2004 Author Posted November 10, 2004 Malawaszka, ty masz rację! Trzeba być sprawiedliwym dla obu piesków, a nie że jednemu wolno, a drugiemu nie. Najtrudniej będzie mi chyba nauczyć go ładnego chodzenia przy nodze :( On sobie chodzi jak chce, raz ciągnie, raz sobie tupta koło mnie :-? Zupełna samowolka. To jest dziwne, bo mój TZ nie ma żadnego problemu ze spacerami - z nim to idzie jak wystawowy piesek :wink: Dlatego, póki co, nie wyobrażam sobie trochę tych przyszłych spacerków. Jak rozumiem, chcesz drugiego sznaucera??? Też olbrzyma? Ja chcę maltańczyka, to mały pieswięc będzie róznica w gabarytach między nim a Toffim. A jak wam idzie na szkoleniu? Ile twój psiak ma miesięcy/lat? Pozdrawiam! Pisz wszystko co ci przyjdzie do głowy w tym temacie, bo widzę że mamy taką samą sytuację :D Quote
malawaszka Posted November 10, 2004 Posted November 10, 2004 Jak rozumiem, chcesz drugiego sznaucera??? Też olbrzyma? Ja chcę maltańczyka, to mały pieswięc będzie róznica w gabarytach między nim a Toffim. A jak wam idzie na szkoleniu? Ile twój psiak ma miesięcy/lat? haha a czy to maleństwo w moim podpisie wygląda na olbrzyma?? to miniaturka dwuletnia a będę miała jeszcze olbrzyma - więc różnica będzie dużo większa niż u Ciebie :wink: na szkoleniu idzie nam dobrze w uczeniu się komend, ale gorzej w przyzwyuczajeniu sie do dużych psów, bo Luna chce je wszystkie pożreć żywcem i ciągle szczeka :roll: ale po to tam chodzimy, żeby to zwalczyć i damy radę - dużo nie mogę powiedzieć bo dopiero 3 razy byłyśmy - chociaż ostatnio dostałyśmy pochwałę że Lunka się szybko uczy i po trzech spotkaniach jest na poziomie psów które chodzą już jakiś czas dłużej :grins: faktem jest że Luna nie była kompletnie zielona jak zaczęłyśmy się skzolić, ale przy nodze chodzić nie umiała a teraz już prawie prawie :wink: a u Was chyba jest problem z hierarchią jeżeli mówisz, że Twojego TZ słucha na spacerach a Ciebie nie - musisz chyba podnieść swoją pozycję w stadzie :wink: i powinno być lepiej - ja też nad tym pracuję bo Luna owszem słucha mnie na spacerach jest posłuszna, ale w domu jak się rozszczeka to już jest problem ją uspokoić :roll: Quote
Kasienka_ Posted November 10, 2004 Posted November 10, 2004 heh, moja Fiska jak sie rozszczeka (czy na dworze, czy w domu) to nic nie dziala :( i nie da sie odwrocic jej uwagi niczym, bo ona wtedy na nic nie zwraca uwagi, mogloby sie palic, walic, grzmiec !!! a ona nic, tylko szczeka i ujada... w domu to luz, wezne ja i np zamkne w pokoju(jak np szczeka jak ktos przyjdzie) ale na dworze? dlatego niestety ostatnio chodze z nia na smyczy - zeby morus sie nie uczyl ;P, a to bystry psiak, a jak szczeknie takim basem slicznie, to ludzie i psy uciekaja :D Quote
Cockerek Posted November 11, 2004 Author Posted November 11, 2004 Ja nie wiem skąd ja sobie ubzdurałam że masz olbrzyma :lol: . Mnie właśnie najbardziej najbardziej martwią spacery, bo w domu myślę że jakoś byśmy dali radę. Wczoraj postanowiłam (już nawet nie wiem który raz :-? ) że uczymy się z Toffim chodzić ładnie przy nodze. Wyobraźcie sobie, że po jednym takim spacerku Toffi był tak wymęczony byciem grzecznym :lol: że jak wpadł do chaty, to szalał 15 minut, biegał jak oszalały. Chyba musiał spożytkować tę energię, czego nie miał okazji zrobić na dworze. A z kolei jak go puszczam żeby sobie pobiegał bez smyczy, to on ma jeden cel: żżżżżaaaaarcie!!! Jest po kastracji i nieco mu się apetyt zwiększył :-? Na szczęście chociaż nie szczeka, jak twój pies Kasienka. Pod tym względem to mam spokój :) Malawaszka, ile za szkolenie trzeba wybulić? To jest w twoim mieście czy musicie dojeżdżać? Quote
malawaszka Posted November 11, 2004 Posted November 11, 2004 nie możesz przez cały czas na spacerze go szkolić - 10 minut i ies niech się wybiega bo musię szybko znudzi i przestanie Cię słuchać - i mam nadzieję, że pamiuętasz o nagradzania za dobre chodzenie :) ja dojeżdżam na szkolenie 30 km i płaciłam 250 zł i mogę tam nawet rok chodzić :P ale nie wiem ile kosztuja takie standardowe szkolenia - podobno więcej sporo i trwają krócej Quote
Cockerek Posted November 12, 2004 Author Posted November 12, 2004 Oczywiście nie szkoliłam go cały spacer, tak jak mówisz, jakieś 10 minut. Niska cena jak za szkolenie, bo np. moja sąsiadka dała 700 zł. i chodziła 3 ms (jak się nie mylę). Pies wychowany, trochę lubi powariować na dworze, ale jak pancia go przywołuje do porządku, to od razu pies reaguje :D Ja bym chciała iść z Toffim na szkolenie, ale nie bardzo mam jak (tzn. auta na własność nie mam, a trzebaby trochę dojechać). No ale jak moje "interwencje" nie dadzą rezultatu, to nie będzie innego wyjścia. Quote
AniaP Posted November 12, 2004 Posted November 12, 2004 moja sąsiadka dała 700 zł. i chodziła 3 ms (jak się nie mylę) O, qurna :evil: , to chyba nie było zwykłe PT tylko coś innego albo lekcje indywidualne, że tak drogo :roll: . Zajrzyj tutaj http://www.abc.poznan24.pl . Quote
Cockerek Posted November 13, 2004 Author Posted November 13, 2004 O, qurna :evil: , to chyba nie było zwykłe PT tylko coś innego albo lekcje indywidualne, że tak drogo :roll: . Zajrzyj tutaj http://www.abc.poznan24.pl . Łe kurczę, nie wiedziałam tak naprawdę ile kosztuje kurs. Wątpię, że w jej przypadku było to coś więcej niż PT. Kurs prowadził facet który szkoli psy, ale czy ma jakąś konkretną szkołę, to nie wiem. Szkolenie było na miejscu, tzn w naszym mieście, i chyba jest to jedyny facet, który tutaj się tym zajmuje (tak mi się zdaje). Na pewno to wygoda, bo nie trzeba jechać 30 km. ale żeby catak różnica w cenie... Ja się muszę dokładnie dowiedzieć wszystko jak tylko tę sąsiadkę spotkam. Malawaszka, a może ja się właśnie do tego faceta wybiorę :P Wiem że szkoli owczarki bo szwagier nie raz widział go "w akcji" i mówił że dobrze kurs prowadzi. Pomyślimy... A wam jak idzie? Postępy? Quote
malawaszka Posted November 13, 2004 Posted November 13, 2004 700 za szkolenie PT :o to nieźle się kolo ceni :o szok! a nam idzie dobrze 8) dziś Lunka ładnie ćwiczyła mimo mokrej trawy :lol: myślałam że nie będzie chciała siadać :wink: ale dała radę - tylko przy ćwiczeniu zostawania użarła szkoleniowca jak ją trzymał :oops: :roll: bo już bardzo chciała lecieć za mną :wink: Quote
AniaP Posted November 13, 2004 Posted November 13, 2004 Na pewno to wygoda, bo nie trzeba jechać 30 km. Znam osobę, która w soboty i niedziele dojeżdża ze swoimi psami do szkoły w Poznaniu ze Strzelna/Mogilna :o. To rzeczywiście dodatkowe koszty, ale widocznie ona uznała, że warto :kciuki: . Quote
Cockerek Posted November 14, 2004 Author Posted November 14, 2004 Znam osobę, która w soboty i niedziele dojeżdża ze swoimi psami do szkoły w Poznaniu ze Strzelna/Mogilna :o.To rzeczywiście dodatkowe koszty, ale widocznie ona uznała, że warto :kciuki: . Jeśli ma się czym dojeżdżać, to z pewnością nie ma problemu, a ja np. nie zawsze mam auto do dyspozycji :( Dlatego wyjazdy na szkolenie odpadają. Quote
Yeshie Posted November 14, 2004 Posted November 14, 2004 Warto chyba, żebyś zapytała jakiegoś trenera odnośnie wychowania psa, żeby się dobrze później prezentował na wystawie. Cóż, ja sobie myślę, że młode szczenię może naśladować starszego psa, który oczywiście będzie próbował dominować. Hierarchia w stadzie musi być. :) [Cenzura moda - Mod Flaire] Quote
NNikka Posted December 3, 2004 Posted December 3, 2004 Wtrace tu swoje trzy grosz :) Mam w domu cztery psy tzn. 12-letniego springer spaniela-pies, 11-letniego mopsa-pies, 2 lata i 8 miesiecy mops-sunia, 5 miesięcy yorkshire terrier-sunia, także jak widać rozpietość wiekowa i rasowa duza... Najtrudniej było z pierwszym psem kiedy doszedł drugi... :) potem juz było łatwo... trzeci i czwarty przeszły bez echa. To dlatego, ze ciężko jedynakowi przyzwyczaić się do rodzeństwa a pózniej to tylko stado się powiekszało :) Nie wszystko małe psy naśladują... u mnie akurat york jest pierwszym psem wychowywanym bardziej rygorystycznie... oczywiście czasem próbuje naśladować starszych ale nie za wiele... :wink: Quote
Cockerek Posted December 3, 2004 Author Posted December 3, 2004 NNikka, zazdroszczę ci takiego stadka :P . A możesz mi napisać jak to właśnie było kiedy jedynak dostał brata? Quote
NNikka Posted December 3, 2004 Posted December 3, 2004 Pierwszy był Macek 12-letni springer spaniel... jednostka niesamowicie wrażliwa... Ponieważ mieszkał u rodziców, a ja osobno to rok później kupiłam sobie mopsa. Odwiedzałam rodziców a kiedyś wyjeżdzając na wakacje zostawiłam go chyba na 2-3 tyg. Wypoczywam sobie spokojnie a tu nagle dostałam telefon od mamy: Zamówiłam pranie dywanów na twój koszt! I buch słuchawką! Okazało się, ze Macek z tej rozpaczy, ze intruz mieszka z nim w domku dostał sr... Nie miałam z nimi żadnych problemów i tak jest po dziś dzień :) Każdy pies inaczej reaguje, każdy dochodząc do stada musiał w nim znaleść miejsce... Quote
Cockerek Posted December 4, 2004 Author Posted December 4, 2004 Podejrzewam ze wcale nie jest tak, że ten najstarszy, tzn. ten co jest najdłużej, stoi na szczycie hierarchii. Ale ci kawał ten twój Macek zrobił :lol: bhuahuhauh Quote
Weronika Posted December 4, 2004 Posted December 4, 2004 Drugi pies ?? ciągle mi to chodzi po głowie-bardzo bym chciała.Znajomi mówią że to zboczenie ale co tam :multi: tylko mam dylemat w domu jast sunia ,drugi - pies czy suka ,bo napewno drugi labek ale szczeniaków z takiego zestawienia być nie może bo moja hercia ma podejrzenie o nużyce więc dzieci odpadają, a gdybym wzieła chłopaczka to "wszystko się zdarzyć może"- dziewczynke?? chyba tak-sama nie wiem. :niewiem: Quote
Weronika Posted December 4, 2004 Posted December 4, 2004 Co do wyszkolenia drugiego to wiele zależy od pierwszego ,jeżeli pierwszy jest dobrze wyszkolony to potem już z górki.Moja hercia ma 15 miesięcy ,właśnie kończymy PT-jest boska ,wszystko wykonuje z perfekcyjną dokładnością , nawet robi waruj z biegu.Myśle że z drugim bym sobie poradziła. :baby: Quote
Cockerek Posted December 4, 2004 Author Posted December 4, 2004 Weronika! Tak, tak, weź dziewczynkę :multi: No i jeszcze masz problem wychowania z głowy :P Ja to nie wiem co mnie czeka, ale myślę że będzie ok. Toffi robi się coraz bardziej leniwy, no to go mała wymęczy :lol: No to kiedy maluszek w domku zawita? :angel: Quote
Flaire Posted December 4, 2004 Posted December 4, 2004 gdybym wzieła chłopaczka to "wszystko się zdarzyć może"Na pewno nic by się nie zdarzyło, gdyby suczka była wysterylizowana, albo pies - wykastrowany. Ale jak trzeba jeszcze więcej pewności, to można i jedno, i drugie. :wink: Quote
Weronika Posted December 4, 2004 Posted December 4, 2004 To wcałe nie takie proste ,bo mój "Pan" i głowa rodziny nie zgadza się aby jego DZIDZIE,HERMIONKE i wszystko co naj... okaleczyć,mówie mu że głupi i się nie zna ale on swoje i już -żadnej sterelizacji!! a sierotki ,małe dzidziusie to co? pytam grzecznie ,a on mówi że upilnuje--masz babo placek. :roll: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.