maarit Posted September 2, 2010 Posted September 2, 2010 [quote name='koosiek']A udało jej się dodzwonić?[/QUOTE] Dodzwoniła się. Jakaś Pani wzięła od niej numer i cytuję "obiecała przekazać właścicielce schroniska". Kobieta czeka na kontakt i ma nadzieję że jej się uda szybko wyciągnąć Rudzika. No ale to kawał drogi i jeśli wypali to czy pomożecie??? Pani pisała że ma teraz kiepską sytuację i sama nie da rady... posiada za to spory kawał ogrodu:) - psa (spokojnie podobno nie wchodziliby sobie w droge) oraz suczki, które Rudzik podobno toleruje ;) Quote
olciamiel Posted September 2, 2010 Posted September 2, 2010 Witajcie wszyscy przyjaciele Rudzika. To ja chcę go wziąć do siebie. Mam nadzieję, że właścicielka schroniska w końcu się odezwie. Ten biedny psiak zasługuje na spokojną starość. Quote
maarit Posted September 2, 2010 Posted September 2, 2010 [quote name='olciamiel']Witajcie wszyscy przyjaciele Rudzika. To ja chcę go wziąć do siebie. Mam nadzieję, że właścicielka schroniska w końcu się odezwie. Ten biedny psiak zasługuje na spokojną starość.[/QUOTE] A... witam Panią Olę... Szybko Pani do nas dołączyła:multi: Czasem rejestracja naprawdę długo trwała. To teraz będzie Pani na bieżąco ;) Quote
olciamiel Posted September 2, 2010 Posted September 2, 2010 [quote name='Gonia13']A... witam Panią Olę... Szybko Pani do nas dołączyła:multi: Czasem rejestracja naprawdę długo trwała. To teraz będzie Pani na bieżąco ;)[/QUOTE] Postaram się być na bieżąco. Quote
maarit Posted September 2, 2010 Posted September 2, 2010 [quote name='olciamiel']Postaram się być na bieżąco.[/QUOTE] Zawsze to na watku łatwiej sie dogadać :) Bo NK nieraz strasznie wolno działa... Quote
Bonsai Posted September 2, 2010 Posted September 2, 2010 Oooo, ale miłe wieści. Trzymam mocno kciuki! A już po wizycie przedadopcyjnej? Quote
olciamiel Posted September 3, 2010 Posted September 3, 2010 [quote name='Bonsai']Oooo, ale miłe wieści. Trzymam mocno kciuki! A już po wizycie przedadopcyjnej?[/QUOTE] Wizyta przedadopcyjna chyba nie będzie możliwa. Zbyt duża odległość. Quote
olciamiel Posted September 3, 2010 Posted September 3, 2010 [quote name='Gonia13']Zawsze to na watku łatwiej sie dogadać :) Bo NK nieraz strasznie wolno działa...[/QUOTE] NK w ogóle działa jak chce. Może tu rzeczywiście będzie trochę szybciej. Quote
olciamiel Posted September 3, 2010 Posted September 3, 2010 Otrzymałam maila od fundacji, w którym zaproponowano mi abym pomogła w ogłaszaniu Rudzika. Napisałam do nich, że chcę go do siebie wziąć, tylko mam problem z finansami na przewiezienie go do mnie. I to właśnie jest ich odpowiedź: A może mogłaby Pani pomóc nam w oglłaszaniu Rudzika? :) Pozdrawiam Fundacja Azylu pod Psim Aniołem Joanna Burakiewicz tel. 0 509 117 723 [URL="http://www.psianiol.org.pl/"]www.psianiol.org.pl[/URL] A przecież tu nie chodzi o to, żeby go ciągle tylko ogłaszać. Chcę go do siebie zabrać, przeszkodą są tylko finanse na transport. Ten pies bardzo potrzebuje domu i ludzkiej przyjaźni, w schronisku czeka go samotna śmierć. Ktoś tu chyba nie zrozumiał o co mi chodziło. Quote
koosiek Posted September 3, 2010 Posted September 3, 2010 [quote name='olciamiel']A może mogłaby Pani pomóc nam w oglłaszaniu Rudzika? :)[/QUOTE] Eh... Olciamiel, a skąd dokładnie jesteś? Quote
olciamiel Posted September 3, 2010 Posted September 3, 2010 [quote name='koosiek']Eh... Olciamiel, a skąd dokładnie jesteś?[/QUOTE] Województwo lubuskie, okolice Zielonej Góry, miasto Kożuchów Quote
koosiek Posted September 3, 2010 Posted September 3, 2010 Dopytam dzisiaj w Azylu, czy Twój numer został przekazany kierowniczce i co ona myśli o adopcji Rudzika... Quote
olciamiel Posted September 3, 2010 Posted September 3, 2010 [quote name='koosiek']Dopytam dzisiaj w Azylu, czy Twój numer został przekazany kierowniczce i co ona myśli o adopcji Rudzika...[/QUOTE] Ok dzięki serdeczne. Naprawdę szkoda psiaka, nie jest młody i tyle przeszedł ze zasłużył na spokojny dom. Quote
Bonsai Posted September 3, 2010 Posted September 3, 2010 [quote name='olciamiel']Wizyta przedadopcyjna chyba nie będzie możliwa. Zbyt duża odległość.[/QUOTE] Wizyta przedadopcyjna zawsze jest możliwa, nie jest konieczne by wizytę przedadopcyjną przeprowadził ktoś z Azylu, zawsze może zrobić to wolontariusz z tego miasta, z którego pochodzi potencjalny domek. Quote
maarit Posted September 3, 2010 Posted September 3, 2010 [quote name='koosiek']Dopytam dzisiaj w Azylu, czy Twój numer został przekazany kierowniczce i co ona myśli o adopcji Rudzika...[/QUOTE] Super... bo chyba mamy doczynienia z jednym wielkim nieporozumieniem. Ja się napewno dorzucę do tansportu. Quote
olciamiel Posted September 3, 2010 Posted September 3, 2010 [quote name='Bonsai']Wizyta przedadopcyjna zawsze jest możliwa, nie jest konieczne by wizytę przedadopcyjną przeprowadził ktoś z Azylu, zawsze może zrobić to wolontariusz z tego miasta, z którego pochodzi potencjalny domek.[/QUOTE] Jestem za nie widzę przeszkód. Quote
olciamiel Posted September 3, 2010 Posted September 3, 2010 [quote name='Gonia13']Super... bo chyba mamy doczynienia z jednym wielkim nieporozumieniem. Ja się napewno dorzucę do tansportu.[/QUOTE] Szkoda tylko, że nadal nic nie wiem. A czas biegnie i ten biedny psiak jest ciągle samotny. Quote
maarit Posted September 3, 2010 Posted September 3, 2010 [quote name='olciamiel']Szkoda tylko, że nadal nic nie wiem. A czas biegnie i ten biedny psiak jest ciągle samotny.[/QUOTE] Napiszcie coś... proszę... bo za jakiś czas będziemy tu się użalać że zima idzie :( Quote
Cajus JB Posted September 4, 2010 Posted September 4, 2010 [B]olciamiel[/B] witaj na dogo. W wirtualnym świecie gdzie pomoc zwierzętom i chęć dążenia do tego powinna być na pierwszym miejscu. Jeśli poznasz forum zrozumiesz, że nie zawsze tak jest. Nie zrażaj się tym. Przepraszam[B] Gonia13[/B], że wczoraj nie zajrzałem na nk. Dostałem u siebie w galerii wpis pod zdjęciem adopcyjnym w stylu: Kocham zwierzęta, ale chyba zablokuję profil bo za dużo płaczę. Powiem Wam uczciwie. Ścięło mnie na 24 godziny. Ale nie o tym chcę pisać. [B] Gonia13 [/B]od poczatku stara się by Rudzik znalazł dom. Jako jedyna nigdy nie straciła wiary, że się uda. Ta szansa właśnie się pojawiła. I co się dzieje. Pada propozycja by ewentualny dom pomógł w ogłaszaniu Rudzika. [COLOR=silver]Na marginesie [B]olociamiel[/B] nie wolno ujawniać treści prywatnych wiadomości przesyłanych na forum. Ta była spoza niego.[/COLOR] To chyba coś jest nie tak. I to bardzo nie tak. Chyba wszyscy chcemy aby psy znajdowały domy. Rudzik czeka na niego bardzo długo i ma naprawdę sporo ogłoszeń. Obudźmy się. Jest szansa na adopcję. Edit Już dawno zacząłem pisać tą wiadomość, ale padł mi net. Kto ma ankietę przedadopcyjną i może ją wysłać [B]olciamiel[/B] do wypełnienia? Czy możemy pomóc w transporcie? Czy[B] olciamiel [/B]będziesz potrzebować jakieś innej pomocy? Kto ma kontakt z Azylem i dlaczego taka odpowiedź? Umieściłem informację o sytuacji na nk. Dopiero jutro po północy mój net zacznie kręcić z normalną szybkością i będę mógł coś pomóc. Quote
siekowa Posted September 4, 2010 Author Posted September 4, 2010 To chyba rzeczywiście jest jakieś nieporozumienie. Po przeczytaniu tej odpowiedzi też się mocno zdziwiłam, pierwszy raz widzę aby osoba z fundacji odpowiadała w taki sposób. Ta osoba jest związana bardziej z fundacją niż z azylem, a pamiętajcie, że o adopcji decyduje p.Agnieszka Brzezińska. Poprosiłam kogoś o pomoc w dowiedzeniu się czy numer olciamiel dotarł do właścicielki azylu, ale jeszcze nie dostałam odpowiedzi. Mimo, że wakacje się skończyły to p. Agnieszka ma ciągle masę telefonów od ludzi, którzy chcą oddać psy, w azylu nie ma miejsca, więc musi kombinować jak im pomóc. Ma teraz masę spraw na głowie, więc nie zdziwcie się jeśli kontakt nie będzie błyskawiczny. Poczekajmy, aż koosiek napisze czego się wczoraj dowiedziała. Rudzik czuje się dobrze, ale pewnie za jakiś czas pojedzie do weta na badania kontrolne, ma mieć też czyszczone zęby. Quote
koosiek Posted September 4, 2010 Posted September 4, 2010 Rozmawiałam wczoraj z kierowniczką, miała już wszystkie informacje przekazane i mówiła, że jeszcze tego samego dnia zadzwoni do Olciamiel... Olciamiel, czy p. Agnieszka dzwoniła wczoraj do Ciebie? Quote
olciamiel Posted September 4, 2010 Posted September 4, 2010 [quote name='koosiek']Rozmawiałam wczoraj z kierowniczką, miała już wszystkie informacje przekazane i mówiła, że jeszcze tego samego dnia zadzwoni do Olciamiel... Olciamiel, czy p. Agnieszka dzwoniła wczoraj do Ciebie?[/QUOTE] Witajcie. Przykro mi Koosiek, nikt do mnie nie dzwonił. Quote
Cajus JB Posted September 4, 2010 Posted September 4, 2010 olciamiel na ile jesteś zdecydowana na adopcję Rudzika? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.