Ra_dunia Posted April 29, 2009 Posted April 29, 2009 ihabe napisał(a):Ale jak bardzo? Czy juz od maja bedzie hotelik? Czy mam wpłacic cale 90zł i wtedy juz nie bedzie blisko lecz na miejscu?:evil_lol: Po pierwsze - jak ja uwielbiam jak posty skaczą :mad: Po drugie - niestety wyeksmitowanie Rudzika do hoteliku nie zależy od kasy a od kolejki staruszków u Murki. Jeśli Krówek albo Kasia nie znajdą szybko domków to Rudzik sobie poczeka :( Ponieważ Krówek jest w zasadzie na dożywotnim hotelikowaniu, kolejka ruszy się jak pójdzie do adopcji Kasia - a na razie chętnych brak. Jeśli do czerwca małej nikt nie przygarnie to Kasia pojedzie do Sabinki... Potem są jeszcze dwa starsze psiaki przed Rudzikiem... więc chłopak może sobie jeszcze długo poczekać... Quote
ihabe Posted April 29, 2009 Posted April 29, 2009 Kochani na wątku: http://www.dogomania.pl/forum/f28/pomocy-szkielet-psa-kora-mix-boksera-blaga-o-pomoc-w-oplaceniu-hotelu-132651/index75.html post 744 str 75 czy to nie niedaje sie dla Rudzika? Quote
agata51 Posted April 30, 2009 Posted April 30, 2009 Oj, nie wiem, czy szef się zgodzi na 11-letniego jednookiego stróża. Ale spróbować można. Quote
Ra_dunia Posted April 30, 2009 Posted April 30, 2009 Agata ma rację - może być problem... ale jak się nie spróbuje to się nie dowie ;) Tylko, że to chyba nie od nas zależy... Ciotki Azylkowe - co sądzicie o propozycji przesłanej przez Ihabe? Quote
Negri_2008 Posted April 30, 2009 Posted April 30, 2009 Witam. W firmie w której pracuję będzie potrzebny pies "pracujący" do pilnowania ogrodzonego terenu. Musi to być pies dorosły, nieagresywny ale posiadający poczucie "własności" terenu. W ciągu dnia pies byłby w zamkniętym boksie przygotowanym dla niego, gwarantuję ocieploną dużą budę, zawsze miskę ze świeżą wodą, dobrą karmę i duże kości do ogryzania jak się psu nudzi. W nocy biegał by po ogrodzonym dużym terenie odstraszając potencjalnych intruzów. Zdarzyło się, że niedawno ktoś zauważył w nocy wchodzącego przez siatkę na teren firmy człowieka. Chcę przekonać szefa, że dobry pies pilnujący będzie skutecznie odstraszał tego typu intruzów. Przy okazji a bardzo kocham psy, sama mam ze schroniska prawie dwa (prawie bo Kora przyjedzie do mnie 9 maja), wiem, że dużemu, dorosłemu psu będzie u nas znacznie lepiej niż w schronisku. Pies może być ze schroniska lud DT. Chciałabym aby akceptował kilka najbliższych osób ale był nieufny do zupełnie obcych ludzi. Wiem, że u psa schroniskowego czasami ciężko wypatrzyć te cechy ale w DT jak poczują się pewnie na"swoim" terenie ujawniają te cechy. Tak było z kilkoma psami które znam z forum. Więc wiem, że odnalezienie pożądanych cech jest możliwe do zauważenia u wnikliwych opiekunów psa. Jeśli znacie takiego psa, proszę opiszcie go, dajcie zdjęcia a postaram się przedstawić czworonoga szefowi i wynegocjować dla psa etat w firmie i moim sercu :loveu:. Ze swojej strony otoczę go opieką i zadbam o dobre warunki, dobre słowo i wygłaskanie :lol: Nie gwarantuję na 100%, że uda mi się przekonać szefa do adopcji ale wiem, że przedstawiając konkretnego psa będzie to dużo bardziej prawdopodobne. Jeśli kogoś pies "do pracy" obraża, przepraszam - intencje mam dobre. ____________________ Przeklejam, zeby było wygodniej ;) Quote
__Lara Posted April 30, 2009 Posted April 30, 2009 Jejku, super propozycja :multi::multi::multi: co na to prowadzący wątek ? Quote
__Lara Posted April 30, 2009 Posted April 30, 2009 Negri_2008 napisał(a):Witam. W firmie w której pracuję będzie potrzebny pies "pracujący" do pilnowania ogrodzonego terenu. Musi to być pies dorosły, nieagresywny ale posiadający poczucie "własności" terenu. W ciągu dnia pies byłby w zamkniętym boksie przygotowanym dla niego, gwarantuję ocieploną dużą budę, zawsze miskę ze świeżą wodą, dobrą karmę i duże kości do ogryzania jak się psu nudzi. W nocy biegał by po ogrodzonym dużym terenie odstraszając potencjalnych intruzów. Zdarzyło się, że niedawno ktoś zauważył w nocy wchodzącego przez siatkę na teren firmy człowieka. Chcę przekonać szefa, że dobry pies pilnujący będzie skutecznie odstraszał tego typu intruzów. Przy okazji a bardzo kocham psy, sama mam ze schroniska prawie dwa (prawie bo Kora przyjedzie do mnie 9 maja), wiem, że dużemu, dorosłemu psu będzie u nas znacznie lepiej niż w schronisku. Pies może być ze schroniska lud DT. Chciałabym aby akceptował kilka najbliższych osób ale był nieufny do zupełnie obcych ludzi. Wiem, że u psa schroniskowego czasami ciężko wypatrzyć te cechy ale w DT jak poczują się pewnie na"swoim" terenie ujawniają te cechy. Tak było z kilkoma psami które znam z forum. Więc wiem, że odnalezienie pożądanych cech jest możliwe do zauważenia u wnikliwych opiekunów psa. Jeśli znacie takiego psa, proszę opiszcie go, dajcie zdjęcia a postaram się przedstawić czworonoga szefowi i wynegocjować dla psa etat w firmie i moim sercu :loveu:. Ze swojej strony otoczę go opieką i zadbam o dobre warunki, dobre słowo i wygłaskanie :lol: Nie gwarantuję na 100%, że uda mi się przekonać szefa do adopcji ale wiem, że przedstawiając konkretnego psa będzie to dużo bardziej prawdopodobne. Jeśli kogoś pies "do pracy" obraża, przepraszam - intencje mam dobre. ____________________ Przeklejam, zeby było wygodniej ;) Zacytuję żeby nie umknęło na tamtej stronie :) Quote
ania_sami Posted April 30, 2009 Posted April 30, 2009 Ra_dunia napisał(a):Agata ma rację - może być problem... ale jak się nie spróbuje to się nie dowie ;) Tylko, że to chyba nie od nas zależy... Ciotki Azylkowe - co sądzicie o propozycji przesłanej przez Ihabe? Ja odp. oczywiscie tylko za siebie, bo mozliwe ze mariolka, kostek czy siekowa maja inne zdanie. Po pierwsze do bardzo bardzo malo prawdopodobnie aby ci ludzie wogole wzieli rudzika pod uwage, pies 11 letni w dodatku musiejacy jest specjalistyczna karme,ktora tania nie jest, nie jest raczej zbyt "interesujaca propozycja" a po drugie oni szukaja psa ufnego do "swoich" a nie przestraszonego, nie sadze zeby tam ludzie z takim oddaniem jak negri starali sie osfoic rudzika. i wlasnie miedzy innymi z tych wzgledow szefowa-Agnieszka nie bedzie przychylna do takiej propozycji. Quote
Ra_dunia Posted April 30, 2009 Posted April 30, 2009 Ania-sami - w pełni Ciebie rozumiem i sądzę, że dziewczyny będą miały takie same zdanie. Też sądzę, że Rudzik miałby niestety małe szanse, zwłaszcza, że na dogo jest dużo psiaków nadających się na stróżów. Zresztą ja bym wolała, żeby Rudzik był na psiej emeryturze a nie znowu stróżował. Quote
Negri_2008 Posted April 30, 2009 Posted April 30, 2009 ania_sami napisał(a):w dodatku musiejacy jest specjalistyczna karme,ktora tania nie jest, . a propos, podaj mi prosze nazwę tej karmy :lol: P. Agnieszka mi mówila, ale zapomniałam :roll: Chciałabym zrobić sobie mały zapasik, abym zawsze miała pod ręką, jak będę w azylu. Tak na wszelki wypadek. ;) Quote
Negri_2008 Posted April 30, 2009 Posted April 30, 2009 Nie będę mogła być dziś u Rudzika :shake: Wyjeżdżam na ten weekend i nie dałam rady zrzucić z siebie paru spraw związanych z wyjazdem. Kombinowałam do ostatniej chwili :-? Quote
ihabe Posted April 30, 2009 Posted April 30, 2009 Bardzo Was przepraszam, za tę propozycję . Nie chcialam źle dla Rudzika. Quote
agata51 Posted April 30, 2009 Posted April 30, 2009 ihabe napisał(a):Bardzo Was przepraszam, za tę propozycję . Nie chcialam źle dla Rudzika. No co ty, dziewczyno, za co przepraszasz?! Im więcej propozycji tym lepiej i każdą trzeba rozważyć! Czekamy na dalsze! :lol: Quote
basia0607 Posted May 1, 2009 Posted May 1, 2009 Nie przekreślajcie tej szansy . Moze wlasnie rudzik spodoba sie szefowi ! Wystarczy tylko wymienić jego wszystkie walory a nuż sie uda ..:evil_lol: Quote
zachary Posted May 1, 2009 Posted May 1, 2009 Basiu0607, a jak za jakiś czas firmę zamkną, to Rudzik znów do schronu? Moim zdaniem to nie jest oferta dla Rudzika:shake:. Quote
Maszaberla Posted May 1, 2009 Posted May 1, 2009 zachary napisał(a):Basiu0607, a jak za jakiś czas firmę zamkną, to Rudzik znów do schronu? Moim zdaniem to nie jest oferta dla Rudzika:shake:. Tez tak uwazam Juz swoje w zyciu przeszedl, nalezy mu sie teraz lepsze zycie i na pewno nie formie strozowania ale domu z kochajacymi ludzmi Quote
Maszaberla Posted May 1, 2009 Posted May 1, 2009 ihabe napisał(a):No to ja pierwsza wpłate dam 50zl a nastepne wplaty po 30zł ok? Przybliży to Rudzika do Hoteliku? Ihabe - czy dobrze rozumiem ze moglabys co miesiac wplacac 30 zl? Jako doplate do hoteliku? Quote
agata51 Posted May 1, 2009 Posted May 1, 2009 Dosyć stróżowania. Rudzik zasłużył na spokojną, ciepłą emeryturkę. Quote
bico Posted May 1, 2009 Posted May 1, 2009 ihabe napisał(a):Bardzo Was przepraszam, za tę propozycję . Nie chcialam źle dla Rudzika. Ihabe, za co Ty przepraszasz!? Tyle dobrego robisz dla wielu różnych psiaków i myślisz, że ktoś by Cie posądził, że chcesz źle dla któregokolwiek z nich, daj spokój, nawet tak nie myśl;) Quote
bico Posted May 2, 2009 Posted May 2, 2009 [quote name='Ra_dunia'] Po drugie - niestety wyeksmitowanie Rudzika do hoteliku nie zależy od kasy a od kolejki staruszków u Murki. Jeśli Krówek albo Kasia nie znajdą szybko domków to Rudzik sobie poczeka :( Ponieważ Krówek jest w zasadzie na dożywotnim hotelikowaniu, kolejka ruszy się jak pójdzie do adopcji Kasia - a na razie chętnych brak. Jeśli do czerwca małej nikt nie przygarnie to Kasia pojedzie do Sabinki... Potem są jeszcze dwa starsze psiaki przed Rudzikiem... więc chłopak może sobie jeszcze długo poczekać... jakie są powody, dla których Rudzik nie może jechać, do hoteliku innego niż u Murki? Quote
Kostek Posted May 2, 2009 Posted May 2, 2009 poniewaz ten hotelik cieszy sie duzym zaufaniem nie tylko naszym a to jest dla nas wazne w momencie gdy mamy oddac takiego psa jak Rudzik na drugi koniec Polski... dlaczego nie potraficie zrozumiec ze dla nas nie liczy sie to aby wypchnac psa z azylu?postawcie sie w naszej sytuacji,to my odpowiadamy za tego psa a nie wy...to my od 1 dnia gdy do nas trafil opiekujemy sie nim i obserwujemy zmiany na lepsze,wasze dzwine upory aby za wszelka cene gdzies psa zabrac aby tylko nie byl u nas w azylu nie przyniosa Rudzikowi nic dobrego...dlaczego nie myslicie o samym psie?co on przezyje?nowe miejsce nowi ludzie?ja nawet nie wiem jak sobie wyobrazacie transport,dla niego 15 minut drogi do lecznicy ze znajomymi ludzmi to stres a co dopiero gdzies daleko,gdzie wszystko bedzie mu obce?co jak zachoruje i bedzie trzeba mu pomoc?kto mu pomoze? Quote
ihabe Posted May 2, 2009 Posted May 2, 2009 Maszaberla napisał(a):Ihabe - czy dobrze rozumiem ze moglabys co miesiac wplacac 30 zl? Jako doplate do hoteliku? Ależ oczywiście a i bazarki porobię:loveu: Quote
ihabe Posted May 2, 2009 Posted May 2, 2009 bico napisał(a):Ihabe, za co Ty przepraszasz!? Tyle dobrego robisz dla wielu różnych psiaków i myślisz, że ktoś by Cie posądził, że chcesz źle dla któregokolwiek z nich, daj spokój, nawet tak nie myśl;) Ach , bo ostatnio jakoś co zrobię to źle:placz: Ale ni poddaję się, gdyż tylko Ci co nic nie robią nie popełniają błędów! Quote
ihabe Posted May 2, 2009 Posted May 2, 2009 Kostek napisał(a):poniewaz ten hotelik cieszy sie duzym zaufaniem nie tylko naszym a to jest dla nas wazne w momencie gdy mamy oddac takiego psa jak Rudzik na drugi koniec Polski... dlaczego nie potraficie zrozumiec ze dla nas nie liczy sie to aby wypchnac psa z azylu?postawcie sie w naszej sytuacji,to my odpowiadamy za tego psa a nie wy...to my od 1 dnia gdy do nas trafil opiekujemy sie nim i obserwujemy zmiany na lepsze,wasze dzwine upory aby za wszelka cene gdzies psa zabrac aby tylko nie byl u nas w azylu nie przyniosa Rudzikowi nic dobrego...dlaczego nie myslicie o samym psie?co on przezyje?nowe miejsce nowi ludzie?ja nawet nie wiem jak sobie wyobrazacie transport,dla niego 15 minut drogi do lecznicy ze znajomymi ludzmi to stres a co dopiero gdzies daleko,gdzie wszystko bedzie mu obce?co jak zachoruje i bedzie trzeba mu pomoc?kto mu pomoze? Kochani, macie rację. My czyli Ci którzy dołączają do wątku chcemy Wam opiekunom wątku i Rudzika pomóc a nie zaszkodzić czy też narzucać coś. Współpracujmy proszę, gdyż ani Wy sami ani my sami nie damy nic rady zrobić. Zreszta nie ma MY WY jestesmy tylko MY DOGOmańki, które chcą pomóc psiaczkom w potrzebie. Wy psa i okoliczności znacie najlepiej i to jest najważniejsze. Bądzcie jednak otwarci na inne propozycje, być może któraś z nich może pomóc. Mając te informacje nie zapytalibyśmy o inny hotelik ale proszę nie mówcie, że nie myślimy o samym psie o Rudziku. Przecież chcemy jego dobra. Macie we mnie wielkiego pomocnika, jeśli tylko będziecie chcieli. Quote
__Lara Posted May 2, 2009 Posted May 2, 2009 Kostek napisał(a):poniewaz ten hotelik cieszy sie duzym zaufaniem nie tylko naszym a to jest dla nas wazne w momencie gdy mamy oddac takiego psa jak Rudzik na drugi koniec Polski... dlaczego nie potraficie zrozumiec ze dla nas nie liczy sie to aby wypchnac psa z azylu?postawcie sie w naszej sytuacji,to my odpowiadamy za tego psa a nie wy...to my od 1 dnia gdy do nas trafil opiekujemy sie nim i obserwujemy zmiany na lepsze,wasze dzwine upory aby za wszelka cene gdzies psa zabrac aby tylko nie byl u nas w azylu nie przyniosa Rudzikowi nic dobrego...dlaczego nie myslicie o samym psie?co on przezyje?nowe miejsce nowi ludzie?ja nawet nie wiem jak sobie wyobrazacie transport,dla niego 15 minut drogi do lecznicy ze znajomymi ludzmi to stres a co dopiero gdzies daleko,gdzie wszystko bedzie mu obce?co jak zachoruje i bedzie trzeba mu pomoc?kto mu pomoze? Tak, ale nie można się też na wszystko zamykać co jest na pierwszy rzut oka nieznane, bo można zaprzepaścić szansę. Ale ostrożności oczywiście nigdy za wiele. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.