pumcia02 Posted April 14, 2009 Posted April 14, 2009 ja od siebie proponuje Murkę i jeszcze trzeba porozmawiać na ten temat z Agnieszką Brzezińską z Azylu. Bo decyzja nie należy do Was. Poza tym ludzie jak jesteście pewni tego, że się uda... ja nie bardzo. A jakby zabraklo pieniedzy to co Rudzik wroci do schroniska? Quote
Maszaberla Posted April 14, 2009 Posted April 14, 2009 mariolka napisał(a):ja od siebie proponuje Murkę i jeszcze trzeba porozmawiać na ten temat z Agnieszką Brzezińską z Azylu. Bo decyzja nie należy do Was. Poza tym ludzie jak jesteście pewni tego, że się uda... ja nie bardzo. A jakby zabraklo pieniedzy to co Rudzik wroci do schroniska? Uda sie i pieniedzy nie zabraknie, nie mozemy na to pozwolic zeby pies wrocil do schroniska - to w ogole nie wchodzi w gre Quote
Maszaberla Posted April 14, 2009 Posted April 14, 2009 __Lara napisał(a):Zaglądam ;) Juz wrocilas:multi: Quote
agata51 Posted April 15, 2009 Posted April 15, 2009 Maszaberla napisał(a):Uda sie i pieniedzy nie zabraknie, nie mozemy na to pozwolic zeby pies wrocil do schroniska - to w ogole nie wchodzi w gre Nie ma takiej możliwości. mariolka napisał(a):ja od siebie proponuje Murkę i jeszcze trzeba porozmawiać na ten temat z Agnieszką Brzezińską z Azylu. Bo decyzja nie należy do Was. Poza tym ludzie jak jesteście pewni tego, że się uda... ja nie bardzo. A jakby zabraklo pieniedzy to co Rudzik wroci do schroniska? Ja jestem pewna. Gdybym nie była, to by mnie tu nie było. Quote
irenaka Posted April 15, 2009 Posted April 15, 2009 [quote name='mariolka'] i jeszcze trzeba porozmawiać na ten temat z Agnieszką Brzezińską z Azylu. Bo decyzja nie należy do Was. Poza tym ludzie jak jesteście pewni tego, że się uda... ja nie bardzo. A jakby zabraklo pieniedzy to co Rudzik wroci do schroniska? Jeżeli można, to ja poproszę o kontakt na pw. do Pani Agnieszki. Jeżeli z kimś jeszcze powinniśmy uzgodnić zabranie Rudzika, to też proszę o taką informację. A co do powrotu psa do schroniska nie ma takiej możliwości. Wiem, jakie masz obawy, takie same miałam z Krzyczkami. Do dzisiaj mam szpary zamiast oczu z powodu łez wylanych nad tymi psiakami, ale udało się wyjść na prostą z tak dużą ilość psów, więc tym bardziej w przypadku Rudzika uda się zebrać brakującą kwotę. Miejsce u Wiosny jest już zarezerwowane. Oczywiście nikt nam teraz nie poda dokładnego terminu kiedy Rudzik może jechać, musimy czekać. Nie wiem też, czy elegancko by było teraz zmieniać Wiosnę na Murkę. Wydaje mi się, że obie dziewczyny są na najwyższym poziomie i u obu kolejka. Chciałabym poznać opinię innych. Quote
Kostek Posted April 15, 2009 Posted April 15, 2009 a ja sie teraz zastanawiam jak to jest ze psy nie maja dachu nad glowa i im nikt nie pomoze a pies ktory ma miche bude i ludzi jest na sile uszczesliwiany...Mariolka dobrze napisala w ktoryms poscie ze nikt nie pofatygowal sie do Rudzika procz Krisa a nagle wielkie hura i zabieranie w hoteliku miejsca psu bardziej potrzebujacemu... nie wiem czy zdajecie sobie sprawe z tego ze Rudzik po 10 latach pilnowania posesji i nie obcowania z ludzmi moze nigdy czlowiekowi nie zaufac a wtedy bedzie blokowal miejsce psu ktory moze miec dzieki temu uratowane zycie zastanowcie sie nad tym...bo pomagac tez trzeba madrze Quote
irenaka Posted April 15, 2009 Posted April 15, 2009 Kostek napisał(a):a ja sie teraz zastanawiam jak to jest ze psy nie maja dachu nad glowa i im nikt nie pomoze a pies ktory ma miche bude i ludzi jest na sile uszczesliwiany...Mariolka dobrze napisala w ktoryms poscie ze nikt nie pofatygowal sie do Rudzika procz Krisa a nagle wielkie hura i zabieranie w hoteliku miejsca psu bardziej potrzebujacemu... nie wiem czy zdajecie sobie sprawe z tego ze Rudzik po 10 latach pilnowania posesji i nie obcowania z ludzmi moze nigdy czlowiekowi nie zaufac a wtedy bedzie blokowal miejsce psu ktory moze miec dzieki temu uratowane zycie zastanowcie sie nad tym...bo pomagac tez trzeba madrze Przykre że tak to oceniasz. Jest tyle osób na wątku które chce pomóc temu konkretnemu psu właśnie dlatego, że uznali iż micha i buda to nie wszystko. Brak perspektyw na dom dla starszego psa bez oka, to już wystarczający powód, aby właśnie Rudzikowi dać szansę. I właśnie kierując się opisem zachowań Rudzika przez Krisa, uważam, że ten pies ma szansę. Pozostawienie go w schronisku, gdzie coraz bardziej się cofa, nie wychodzi z budy, spowoduje, że nie będzie za jakiś czas miał żadnych szans. Skazywanie Rudzika na wegetację, kiedy ludzie chcą pomóc jest dla mnie nieludzkie. Pomijam już "drobny" fakt oceny czy to jest mądre. Nigdy bym się nie odważyłana na takie uwagi wobec ludzi których wrażliwość i chęć pomocy jest tak ogromna. Pierwszy raz spotykam się z sytuacją, że na założonym na dogo wątku wolontariusze którzy mają taką pomoc dla psa pod swoją opieką, tak potrafią ocenić tych którzy chcą go ratować. Nawet pies który gryzie rękę która go karmi, po pewnym czasie przełamuje się i jest szansa na porozumienie. Mam nadzieję, że na tym wątku też tak będzie i przede wszystkim, nie odstraszy to tych, którzy bardzo chcą Rudzikowi pomóc. Mnie z całą pewnością nie. Mam taki parszywy charakterek,że im ciężej mi idzie, tym bardziej sobie cenię smak zwycięstwa. To zwycięstwo, to oczywiście dom dla Rudzika. Mam nadzieję, że inni też tak myślą. Quote
Maszaberla Posted April 15, 2009 Posted April 15, 2009 [quote name='irenaka'] Miejsce u Wiosny jest już zarezerwowane. Oczywiście nikt nam teraz nie poda dokładnego terminu kiedy Rudzik może jechać, musimy czekać. Nie wiem też, czy elegancko by było teraz zmieniać Wiosnę na Murkę. Wydaje mi się, że obie dziewczyny są na najwyższym poziomie i u obu kolejka. Chciałabym poznać opinię innych. Wiem ze moje skromne zdanie nie liczy sie w ogole w tym wypadku Mimo mojego krotkiego stazu na dogo zdazylam zebrac troche opinii odnosnie hotelikow i jesli moge cos niesmialo dodac to jestem bardzo za hotelikiem wlasnie u Wiosny Quote
Maszaberla Posted April 15, 2009 Posted April 15, 2009 [quote name='irenaka']Przykre że tak to oceniasz. Jest tyle osób na wątku które chce pomóc temu konkretnemu psu właśnie dlatego, że uznali iż micha i buda to nie wszystko. Brak perspektyw na dom dla starszego psa bez oka, to już wystarczający powód, aby właśnie Rudzikowi dać szansę. I właśnie kierując się opisem zachowań Rudzika przez Krisa, uważam, że ten pies ma szansę. Pozostawienie go w schronisku, gdzie coraz bardziej się cofa, nie wychodzi z budy, spowoduje, że nie będzie za jakiś czas miał żadnych szans. Skazywanie Rudzika na wegetację, kiedy ludzie chcą pomóc jest dla mnie nieludzkie. Pomijam już "drobny" fakt oceny czy to jest mądre. Nigdy bym się nie odważyłana na takie uwagi wobec ludzi których wrażliwość i chęć pomocy jest tak ogromna. Pierwszy raz spotykam się z sytuacją, że na założonym na dogo wątku wolontariusze którzy mają taką pomoc dla psa pod swoją opieką, tak potrafią ocenić tych którzy chcą go ratować. Nawet pies który gryzie rękę która go karmi, po pewnym czasie przełamuje się i jest szansa na porozumienie. Mam nadzieję, że na tym wątku też tak będzie i przede wszystkim, nie odstraszy to tych, którzy bardzo chcą Rudzikowi pomóc. Mnie z całą pewnością nie. Mam taki parszywy charakterek,że im ciężej mi idzie, tym bardziej sobie cenię smak zwycięstwa. To zwycięstwo, to oczywiście dom dla Rudzika. Mam nadzieję, że inni też tak myślą. Musze szczerze napisac ze otrzymalam na pw 2 maile, w tym jeden z propozycja duzej pomocy finansowej dla Rudzika, z tym ze osoba oferujaca duza kwote - napisala wprost ze rezygnuje bo nie rozumie dlaczego na watku trwa zbiorka pieniedzy a rownoczesnie pojawiaja sie glosy sprzeciwu Dlatego tez boje sie ze nie zbierzemy brakujacych 190 zl, po sprawnej akcji zrobil sie nagle mocno zauwazalny zastoj finansowy.. Wydaje mi sie ze jesli zbierze sie cala pule pieniedzy (i to nie mala kwote!) przy pewnych osobach (w sensie na 100% wyplacalnych) - nie ma chyba znaczenia czy pies nie ma oka, czy nie ma nogi, czy ma powazniejsze schorzenia - kazdy pies zasluguje na szanse, nawet minimalna Przykladem niech bedzie Igor, bity, maltretowany, trzesacy sie na widok czlowieka, widzacy na 1 oko (na skutek mocnego uderzenia lomem w glowe) - po tygodniu pobytu w nowym domu zaczal szczekac i .... machac ogonem Pies, ktory nie okazywal emocji... Wiem ze w Azylu psy maja dobre warunki, maja swoje budy, troskliwych opiekunow, pelna miche - ale zawsze to nie to samo co wlasny kat a selekcjonowanie ktory ma pierwszenstwo ... Quote
irenaka Posted April 15, 2009 Posted April 15, 2009 [quote name='Maszaberla']Wiem ze moje skromne zdanie nie liczy sie w ogole w tym wypadku Mimo mojego krotkiego stazu na dogo zdazylam zebrac troche opinii odnosnie hotelikow i jesli moge cos niesmialo dodac to jestem bardzo za hotelikiem wlasnie u Wiosny Maszaberlo!:loveu: Ja myślę, że właśnie Twoje zdanie najbardziej się liczy. To Ty z Krisem jako pierwsi i długo jako jedyni, walczyliście o Rudzika. Ja ze swojej strony spokojnie poczekam, na pw od dziewczyn z kontaktem do Pani Agnieszki. Myślę, że spokojna i rzeczowa rozmowa wiele może ułatwić i rozwiać wątpliwości na temat Rudzika i naszych planów. Quote
__Lara Posted April 15, 2009 Posted April 15, 2009 Ja też wyrażę tu swoje skromne zdanie :cool1: Na dogo jest wspaniała osoba o nicku Biafra. Kilka miesięcy temu zabrała do siebie psa - kaukaza, 12 letniego, psa, który był całkowicie zdziczały, jedzenia nie można mu było podać normalnie, bo jak się już człowiek zbliżał to było zaraz warczenie. Jedzenie więc trzeba było rzucać, po prostu rzucać...pies przez tyle lat mieszkał z kobietą, zaniedbywany, na samym końcu go zostawiła, pojechała sobie, a pies został sam w pustym domu...siedział tam nie wiem ile. Przez to jeszcze bardziej zdziczał. Żeby go stamtąd zabrać, przez balkon, musiała przyjechać policja. Biafra była dzielna i się nie poddała. Psiak zamieszkał w pięknej budzie na jej posiadłości, a myśl była taka, że zbuduje mu się kojec na wiosnę. I wiecie jak to się skończyło? pies po prostu pokochał Biafrę! ten zdziczały, ogromny kaukaz, naprawdę! pod koniec swojego życia dawał się głaskać i nawet wyczesać! na widok Biafry żywo reagował! Po prostu na koniec swojego nędznego życia dowiedział się czym jest prawdziwa ludzka miłość. A potem odszedł któregoś dnia...Biafra bardzo mocno to przeżyła, mimo, że była z psiakiem kilka miesięcy. I co najważniejsze, z tego zrodziło się jeszcze jedno dobro: pomysł zbudowania kojca i ratowania takich nieboraków jak ten kaukaz. Kojec powstanie w następnym tygodniu i uratuje kolejnego kaukaza, staruszka, który siedzi w schronie od 8 lat, wśród innych 800 psów. Czyż nie było warto? Dać choć odrobinę miłości i ludzkiej życzliwości dla psa, który był zdziczały, zobojętniały na cokolwiek? Dlatego uważam, że nie można przekreślać szansy żadnemu psu. Tym bardziej jeśli jest tyle wrażliwych i chętnych serc do pomocy. Nigdy tego nie wolno robić. Quote
irenaka Posted April 15, 2009 Posted April 15, 2009 Dziękuję Laro:loveu: Odzywa się we mnie lokalny patriotyzm. Biafra :loveu:to Kraków ( chociaż nie Rynek Główny):evil_lol: Zawsze mnie zdumiewał niezwykły charakter i optymizm Izy. Ratuje ogrom zwierzaków, wśród nich również konie i pewnie nigdy by Jej nie przeszło do głowy sprowadzać tej pomocy do pełnej michy. Cała Iza:loveu: Quote
agata51 Posted April 15, 2009 Posted April 15, 2009 Zamurowało mnie. :crazyeye: Zanim coś powiem, muszę chwilę pomyśleć. Quote
__Lara Posted April 15, 2009 Posted April 15, 2009 irenaka napisał(a):Dziękuję Laro:loveu: Odzywa się we mnie lokalny patriotyzm. Biafra :loveu:to Kraków ( chociaż nie Rynek Główny):evil_lol: Zawsze mnie zdumiewał niezwykły charakter i optymizm Izy. Ratuje ogrom zwierzaków, wśród nich również konie i pewnie nigdy by Jej nie przeszło do głowy sprowadzać tej pomocy do pełnej michy. Cała Iza:loveu: Biafra to jedna z wielu innych wspaniałych osób, które są na dogomanii ;) w tym m.in. na tym wątku :) nie wolno zabijać ludzkiej wrażliwości i chęci niesienia pomocy! Quote
irenaka Posted April 16, 2009 Posted April 16, 2009 Dostałam pw od Mariolki do Pani Prezes Agnieszki Brzezińskiej, ale myślę, że nie będę dzwonić w tej chwili. Ponieważ nie jestem osobą cierpliwą, już wczoraj po wpisie Kostek wysłałam mail do Fundacji i jestem po pierwszej rozmowie w sprawie Rudzika. Przesłałam również link do tej strony oraz link do strony hoteliku Wiosny. Jak tylko będę znać konkrety poinformuję wszystkich. Quote
pumcia02 Posted April 16, 2009 Posted April 16, 2009 Pisałam to już tu i Tobie na pw. Proszę o telefon do Agnieszki Brzezińskiej. ONA decyduje czy Rudzik może jechać, czy nie. Quote
Maszaberla Posted April 16, 2009 Posted April 16, 2009 irenaka napisał(a):wysłałam mail do Fundacji i jestem po pierwszej rozmowie w sprawie Rudzika. Przesłałam również link do tej strony oraz link do strony hoteliku Wiosny. Jak tylko będę znać konkrety poinformuję wszystkich. Dziekuje Irenko:loveu:, czekamy na dalsze informacje Quote
majka50 Posted April 16, 2009 Posted April 16, 2009 Kurde dziewczyny ratunku. Chciałam banerek Rudzika w podpisie i nie wiem co zle zrobiłam ale mam wszystko. Jak to poprawić. A jednak jest ze mnie matoł:angryy: Quote
majka50 Posted April 16, 2009 Posted April 16, 2009 Sama poprawilam czyli nie jestem takim strasznym matoł:diabloti:em Quote
Maszaberla Posted April 16, 2009 Posted April 16, 2009 majka50 napisał(a):Sama poprawilam czyli nie jestem takim strasznym matoł:diabloti:em :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Majeczko jest ok, Rudaska widac w podpisie Jak tylko Irenka:loveu: bedzie miec jakies info - na pewno napisze Quote
Lu_Gosiak Posted April 16, 2009 Posted April 16, 2009 ja równiez czekam.. ze swojej strony dodam, tylko tyle, że KAŻDY pies zasługuje na miłość i swojego człowieka Wiosne poznałam osobiście, byłam w jej hoteliku, dziewczyna super z wielgachnym sercem, zdziczałego Kube, który niedawno tam pojechał przemieniła w bardzo krótkim czasie w przytulaśnego miśka Quote
agata51 Posted April 17, 2009 Posted April 17, 2009 U Wiosny byłoby ci dobrze, piesku. Trzymam kciuki. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.