Maszaberla Posted January 29, 2009 Posted January 29, 2009 siekowa napisał(a):Ze zdrowiem chyba nie jest źle, z tego co słyszałam bierze tylko jakieś odpornościowe leki. Rudzik to bardzo nieufny pies, przy próbie nawiązania bliższego kontaktu może nawet próbować dziabnąć ze strachu. Potrzebna jest osoba, która mogłaby przyjeżdzać do niego miniumum raz w tygodniu i stopniowo socjalizować go. Moj pies tez taki byl - dziabal cale 14 lat ale nie dal sie nie kochac:loveu: Postaram sie przyjechac do Azylu jak bede zdrowa bo chyba grypa mnie dopada.. Quote
Maszaberla Posted January 29, 2009 Posted January 29, 2009 Czy u Was sa wolontariusze? Ktorzy np. maja jakies psy pod swoja opieka? Czy z Rudzikiem ktos wychodzi na spacer poza teren schroniska? Czy on cale swoje biedne zycie spedza w budzie? Quote
Kris79 Posted January 29, 2009 Posted January 29, 2009 Oj Maszaberla ma racje!! Mialem to szczescie ze znalem jej wierna psinke i naprawde nie dalo sie nie kochac Kajciorka :lol: Kajtus byl wspanialy i nigdy o nim nie zapomne... Quote
siekowa Posted January 29, 2009 Author Posted January 29, 2009 Jest bardzo mało wolontariuszy. Większość osób przyjeżdża raz na kilka miesięcy. Na palacach jednej ręki można zliczyć tych co starają się być raz w tygodniu (np. ja). Psów jest sporo a przy takiej liczbie wolontariuszy nie ma możliwości aby zająć się wszystkimi. Przypuszczam, że Rudzik przez te 11 lat nigdy nie miał nawet styczności ze smyczą. Z tym psem nie można robić nic na siłe, on najpierw musi komuś zaufać. Jego socjalizacja nie jest łatwym zadaniem i wymaga czasu. Quote
Kostek Posted January 29, 2009 Posted January 29, 2009 jesli chodzi o zdrowko Rudzika to jego oglna kondycja jest dobra...ostatnio dostawal antybiotyk ale juz go skonczyl teraz czekamy na kastrowanko i zabki... niestety calosc bedzie kosztowala ok 800zl Quote
Kris79 Posted January 29, 2009 Posted January 29, 2009 Oby Rudzik wytrzymal jeszcze troche w tym schronie a wierze ze uda mu sie znalesc DT chociaz na poczatek i wyleczyc bidulka. Pieniadze na to wszystko tez mam nadzieje ze sie znajda bo sporo Nas tutaj jest. Ja oczywiscie co miesiac bede mu pogac finansowo. Zostaniemy wspolnie z Maszaberla jego wirtualnymi opiekunami. A moze nawet uda sie go odwiedzic raz na jakis czas chociaz nie jest latwo sie przemoc bo bol serce sciska i lzy wyciska widzac tyle nieszczescia.Wskakuj na gore moj kochany. A ja odwiedze Cie juz jutro rano. Quote
Maszaberla Posted January 29, 2009 Posted January 29, 2009 Kostek napisał(a):jesli chodzi o zdrowko Rudzika to jego oglna kondycja jest dobra...ostatnio dostawal antybiotyk ale juz go skonczyl teraz czekamy na kastrowanko i zabki... niestety calosc bedzie kosztowala ok 800zl Wczoraj przelalam pieniadze na Rudzika - mam nadzieje ze sie przydadza.. Dlaczego az 800 zl? Quote
Maszaberla Posted January 29, 2009 Posted January 29, 2009 siekowa napisał(a):Jest bardzo mało wolontariuszy. Większość osób przyjeżdża raz na kilka miesięcy. Na palacach jednej ręki można zliczyć tych co starają się być raz w tygodniu (np. ja). Psów jest sporo a przy takiej liczbie wolontariuszy nie ma możliwości aby zająć się wszystkimi. Przypuszczam, że Rudzik przez te 11 lat nigdy nie miał nawet styczności ze smyczą. Z tym psem nie można robić nic na siłe, on najpierw musi komuś zaufać. Jego socjalizacja nie jest łatwym zadaniem i wymaga czasu. Czy mialabys mozliwosc poswiecic mu troche uwagi? Zeby po prostu.. przetrzec szlaki, nie wiem czy ja bede mogla w ogole sie z nim spotkac - skoro tak boi sie ludzi? Quote
Kostek Posted January 29, 2009 Posted January 29, 2009 Maszaberla napisał(a): Dlaczego az 800 zl? takie ceny maja nasze kliniki za 2 zabiegi w tym jeden inwazyjny to i tak nie jest duzo Quote
Maszaberla Posted January 29, 2009 Posted January 29, 2009 Kostek napisał(a):takie ceny maja nasze kliniki za 2 zabiegi w tym jeden inwazyjny to i tak nie jest duzo Rozumiem.. Quote
Lionees Posted January 29, 2009 Posted January 29, 2009 Kochany wskakuj na górę...tak niziutko spadłeś:shake::-( Quote
Ra_dunia Posted January 30, 2009 Posted January 30, 2009 Z Rudzika bardzo ładna psina :) Wychodzi na to, że biedak przez 10 lat był cały czas bez socjalizacji? :shake: Dobrze by było, jakby jakieś odpowiedzialne i mające wiedzę z zakresu psiej behawiorystki DT się trafiło... tylko gdzie takie DT znaleźć?:-( Quote
Kris79 Posted January 30, 2009 Posted January 30, 2009 Rudzik jest pieknym pieskiem i mam nadzieje ze uda mu sie otworzyc na ludzi jeszcze i bedzie szczesliwy. Trzymam mocno kciuki i podnosze mam nadzieje na sama gore kochany:multi: Quote
Kris79 Posted January 30, 2009 Posted January 30, 2009 I jeszcze raz Rudziku skaczemy w gore:multi::lol: Quote
Kris79 Posted January 30, 2009 Posted January 30, 2009 Jeszcze raz kochany pnij sie w gore pisnko slodka:multi: Quote
Kris79 Posted January 30, 2009 Posted January 30, 2009 Ra_dunia napisał(a):Prosimy o szanse dla Rudzika... Bardzo prosimy - pomozcie Moze jest gdzies ktos kto podejmie sie opieki nad starszym psem - z takimi przejsciami (tak przypuszczam sadzac po jego wygladzie) Quote
Maszaberla Posted January 30, 2009 Posted January 30, 2009 Kochany nikogo tu nie ma, jestesmy sami :-(:-(:placz::placz: Quote
maarit Posted January 30, 2009 Posted January 30, 2009 Jestem. od czasu do czasu ale jestem - zaglądnijcie tez do tego Rudego z mojej sygnatury...:placz: Quote
Lionees Posted January 30, 2009 Posted January 30, 2009 Kochany towarzystwa Ci potrzeba w Azylu i milion ogłoszeń...;) Quote
Maszaberla Posted January 30, 2009 Posted January 30, 2009 Renata5 napisał(a):Kochany towarzystwa Ci potrzeba w Azylu i milion ogłoszeń...;) Z ogloszeniami trzeba faktycznie zaczac, szkoda ze dopiero startuje na dogo i nie mam Renatko takich szerokich kregow jak Ty, na razie moge tylko podnosic Rudzika i liczyc na cud:crazyeye: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.