Charly Posted June 2, 2009 Posted June 2, 2009 ja tego już nie wytrzymam. po prostu nie wytrzymam tego wszystkiego Quote
Vitka Posted June 2, 2009 Posted June 2, 2009 Zapłacz, kiedy odejdzie, jeśli Cię serce zaboli, że to o wiele za wcześnie choć może i z Bożej woli. Zapłacz, bo dla płaczących Niebo bywa łaskawsze, lecz niech uwierzą wierzący, że on nie odszedł na zawsze . Zapłacz, kiedy odejdzie, uroń łzę jedną i drugą, i - przestań nim słońce wzejdzie, bo on nie odszedł na długo. Potem rozglądnij się wkoło, ale nie w górę; patrz nisko i - może wystarczy zawołać, on może być już tu blisko . . . A jeśli ktoś mi zarzuci, że świat widzę w krzywym lusterku, to ja powtórzę : on w r ó c i . Choć może w innym futerku. Quote
bico Posted June 4, 2009 Posted June 4, 2009 Gdy przeczytałam, że Dziadzio umarło, to tak jakby mi serce rozpruto:-(:-(:-(:-( Tak, on umarł, bo wiedział, że już nikt go nie zechce, że "sprawili sobie szczeniaka":-(:-(:-( Po prostu umarł...uznał to za najlepsze dla siebie rozwiązanie:-( Trudno w to uwierzyć...Też już mam wszystkiego dość:-( Quote
Rybc!a Posted June 4, 2009 Author Posted June 4, 2009 basia0607 napisał(a):Dajcie spokój ! Przecież on mógl żyć ! Według Ciebie to nasza wina, że odszedł ? :-o A może po prostu umarł że starości ? Quote
Leyla Posted June 4, 2009 Posted June 4, 2009 Rybc!a napisał(a):Według Ciebie to nasza wina, że odszedł ? :-o A może po prostu umarł że starości ? Pewnie Bóg zawołał Go do siebie..powiedział : "chodź Dziadziu, ja cię przytulę , ze mną będziesz szczęśliwy"...i poszedł Quote
ana666 Posted June 5, 2009 Posted June 5, 2009 Sory Leyla ale gdyby był bóg nie było by tyle cierpienia! [FONT=Verdana] [/FONT] [FONT=Verdana]"Dokąd idą psy, gdy odchodzą? No, bo jeśli nie idą do nieba To przepraszam Cię, Panie Boże Mnie tam także iść nie potrzeba[/FONT][FONT=Verdana] Ja poproszę na inny przystanek Tam gdzie merda stado ogonów Zrezygnuję z anielskich chórów Tudzież innych nagród nieboskłonu W moim niebie będą miękkie sierści Nosy, łapy, ogony i kły W moim niebie będę znowu głaskać Moje wszystkie pożegnane psy"[/FONT][FONT=Verdana] [/FONT][FONT=Verdana][/FONT] [FONT=Verdana]B. Borzykowska[/FONT] Quote
Leyla Posted June 5, 2009 Posted June 5, 2009 [quote name='ana666']Sory Leyla ale gdyby był bóg nie było by tyle cierpienia! [FONT=Verdana]"Dokąd idą psy, gdy odchodzą?[/FONT] [FONT=Verdana]No, bo jeśli nie idą do nieba[/FONT] [FONT=Verdana]To przepraszam Cię, Panie Boże[/FONT] [FONT=Verdana]Mnie tam także iść nie potrzeba[/FONT] [FONT=Verdana]Ja poproszę na inny przystanek[/FONT] [FONT=Verdana]Tam gdzie merda stado ogonów[/FONT] [FONT=Verdana]Zrezygnuję z anielskich chórów[/FONT] [FONT=Verdana]Tudzież innych nagród nieboskłonu[/FONT] [FONT=Verdana]W moim niebie będą miękkie sierści[/FONT] [FONT=Verdana]Nosy, łapy, ogony i kły[/FONT] [FONT=Verdana]W moim niebie będę znowu głaskać[/FONT] [FONT=Verdana]Moje wszystkie pożegnane psy"[/FONT] [FONT=Verdana]B. Borzykowska[/FONT] Bóg jest!! i dał nam ludziom wolną wolę , też tego czasem nie rozumiem czemu na to pozwala...ale zakładam ,że nie wszystko jeszcze wiem ,jestem tylko człowiekiem. Wierze w Boga ,mimo cierpienia. Widzę olbrzymią pomoc od niego i dgy tylko potrzebuję kasy na psy natychmiast się znajduje. Ostatnio byłam spłukana , bez grosza ,a w domu cztery psy.... facet wjechał mi w tył samochodu,nie zrobił nic wielkiego oprócz małego zadrapania, którego prawie nie widać, wypłacił szybko 1000zł i odjechał. Ja wiem ,że to od Niego,żebym się nie martwiła. Quote
basia0607 Posted June 5, 2009 Posted June 5, 2009 Bóg jest ! Jego istnienie odczuwamy najbardziej gdy jest nam żle, kiedy prosimy go o coś. Nawet najwięksi bezbożnicy w chwili śmierci proszą go aby ich przyjąl do siebie. Całe zlo na świecie pochodzi od czlowieka. Quote
Charly Posted June 5, 2009 Posted June 5, 2009 [quote name='Leyla']Bóg jest!! i dał nam ludziom wolną wolę , też tego czasem nie rozumiem czemu na to pozwala...ale zakładam ,że nie wszystko jeszcze wiem ,jestem tylko człowiekiem. Wierze w Boga ,mimo cierpienia. Widzę olbrzymią pomoc od niego i dgy tylko potrzebuję kasy na psy natychmiast się znajduje. Ostatnio byłam spłukana , bez grosza ,a w domu cztery psy.... facet wjechał mi w tył samochodu,nie zrobił nic wielkiego oprócz małego zadrapania, którego prawie nie widać, wypłacił szybko 1000zł i odjechał. Ja wiem ,że to od Niego,żebym się nie martwiła. jestes wspaniałym człowiekiem Leyla:buzi: podziwiam Twoją wiarę...taką żywą..prawdziwą. tak myśle, że m.in. o takiej ON właśnie mówił:) Quote
Leyla Posted June 5, 2009 Posted June 5, 2009 Charly napisał(a):jestes wspaniałym człowiekiem Leyla:buzi: ..i Ty też Charly :buzi: Quote
Maszaberla Posted June 5, 2009 Posted June 5, 2009 Sąd Ostateczny Święty Piotr u nieba wrót Stoi, trzymając listę cnót. A wszystkie dusze w milczeniu Przypatrują się jego skinieniu. "Ten wejdzie pierwszy, kto Był lekiem na całe zło; Kto do końca wierny był, Kochał i służył ze wszystkich sił, Brzydził się złością, Dzielił radością, Na dobre i na złe. Kto jednego tylko chce: Kochać wiecznie jak szalony". Piotrowa dłoń otwiera drzwi - Lśnią oczy, merdają ogony - Pierwsze do raju wchodzą psy. Pamięci wszystkich naszych ukochanych psów, które odeszły... Quote
maarit Posted June 5, 2009 Posted June 5, 2009 :-(:-(:-(Dziadzio... dopiero przeczytałam... Tam już Ci jest dobrze.... [*] Quote
basia0607 Posted June 5, 2009 Posted June 5, 2009 [quote name='Maszaberla']Sąd Ostateczny Święty Piotr u nieba wrót Stoi, trzymając listę cnót. A wszystkie dusze w milczeniu Przypatrują się jego skinieniu. "Ten wejdzie pierwszy, kto Był lekiem na całe zło; Kto do końca wierny był, Kochał i służył ze wszystkich sił, Brzydził się złością, Dzielił radością, Na dobre i na złe. Kto jednego tylko chce: Kochać wiecznie jak szalony". Piotrowa dłoń otwiera drzwi - Lśnią oczy, merdają ogony - Pierwsze do raju wchodzą psy. Pamięci wszystkich naszych ukochanych psów, które odeszły... Piekny wiersz ! Zapisalam go sobie ! Wzruszyłam sie jak cholera. To chyba B. Borzymowska ? Quote
Onaa Posted June 6, 2009 Posted June 6, 2009 Wątek Dziadzia w cichości obserwowałam od jakiegoś czasu, i jak zobaczyłam w tamtym tygodniu go w tv to nie mogłam wprost uwierzyć, cieszyłam się jak szalona bo wiedziałam jest tam ma ogromną szansę na swój wymwarzony dom, Dziadzio był taki cudowny, taki żywotny, tak tą łapiną pacał, domki powinny się były bić o niego po programie. A dzisiaj ja patrzę, i oczom nie wierzę, za TM. No i ryczę jak bóbr :placz: :placz: :placz:. Tak bardzo chciałam żeby tej bidulę ktoś na stare lata pokochał :-(. Nie udało się, niestety. Myślę że gdyby znalazł się od razu kochający dom to Dziadzio mógłby jeszcze pożyć. Ale to też nie wiadomo. Może dla Dziadzia to było zbyt mocne przeżycie, poczuć wiele ludzkiego zainteresowania i troski i poczuć nadzieję a potem powrócić do schronu. Każdy psiak jest inny, inaczje odczuwa, inny ma charakter, mogło się to nie zdarzyć a jednak Dziadzio był bardzo wrażliwy. A może to po prostu przyszedł jego czas. Wszyscy daliście mu tyle ile mogliście najwięcej. Strasznie szkoda że nie udało się pomóc Dziadziowi. Mnie też wiele rzeczy rozwala od środka i najchętniej schowałabym się z całym swoim smutkiem w poduszkę. Maszaberla, piękny wiersz. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.