Axelek Posted November 8, 2004 Posted November 8, 2004 Witam Mam pytanko czy ktos sie spotkal z podobna reakcja w momencie wychodzenia na spacer.Otoz od pol roku mam 11 letniego (ale jest jeszcze bardzo zywiolowy) sznaucera sredniaka.Zawsze w momencie gdy sie zorientuje ze idziemy na spacer zaczyna ujadac - ale tak bardzo ze nawet nasz drugi pies sznaucer olbrzym az sie boi kolo niego przejsc.Probowalismy go ignorowac ale ujadanie jest nie do wytrzymania-uspokaja sie dopiero jak go wezme na smycz i znajdzie sie poza ogrodzeniem (mieszkam w domku). Czy macie jakis pomysl czy to wogole mozna wyeliminowac? Ja rozumiem ze sie pies cieszy ale naprawde jest to bardzo ciezkie do wytrzymania.Dodam tylko ze w domu pies sie zachowuje w miare ok, nie szczeka , jest dosc zdyscyplinowany.Podejrzewam ze jest to jakas reakcja na wyladowanie energii? Moze w wpoprzednim domu to bylo tlumione? Prosze o jakis komentarz czy spotkaliscie zie z podobna sprawa oraz czy macie jakis pomysl czy i wogole mozna sie tego pozbyc. Quote
coztego Posted November 8, 2004 Posted November 8, 2004 Mnie się wydaje, ze w poprzednim domu to raczej było starannie pielęgnowane- pies był pobudzany do takiej reakcji na wyjście... Zresztą znam takich właścicieli, którzy doprowadzają swoje psy do amoku :roll: Spróbuj może go wyciszyć smakołykami. Zwykle jak pies je to nie szczeka ;) Quote
Flaire Posted November 8, 2004 Posted November 8, 2004 Probowalismy go ignorowac ale ujadanie jest nie do wytrzymania-uspokaja sie dopiero jak go wezme na smycz i znajdzie sie poza ogrodzeniem (mieszkam w domku).Czyli za każdym razem, jak szczeka, to wychodzi na spacer? No to chyba masz odpowiedź...Ja bym odczulała. Brała smycz do ręki (czy też wykonywała to zachowanie, które daje mu znać, że zbliża się spacer) i jak zacznie szczekać - odkładała, niejako rezygnując ze spaceru i wracając do swoich czynności. Dopiero jak ujadanie się skończy, brałabym znów smycz. I tak w koło Macieju. Ale to wymaga dużej cierpliwości i wytrzymania tego nie do wytrzymania ujadania... Quote
malawaszka Posted November 8, 2004 Posted November 8, 2004 Mnie się wydaje, ze w poprzednim domu to raczej było starannie pielęgnowane- pies był pobudzany do takiej reakcji na wyjście... Zresztą znam takich właścicieli, którzy doprowadzają swoje psy do amoku :roll: Spróbuj może go wyciszyć smakołykami. Zwykle jak pies je to nie szczeka ;) guzik prawda :lol: moja Luna nawet z patykiem w zębach potrafi :-? a co dopiero z żarciem :roll: ja ją powoli oduczam szczekania przy wychodzeniu smakołykami - tylko, że ona nie szczeka w domu a na korytarzu więc to chyba inny problem niż opisany przez Axelka u nas w domu jest spokój a na koryatrzu wariactwo, ale już na szczęście coraz mniej :roll: Quote
Axelek Posted November 9, 2004 Author Posted November 9, 2004 Dzieki dzieki za porady.Flaire, on szczeka glownie tylko wtedy gdy zobaczy "ruch" przy drzwiach w celu spaceru.Nie wiem skad wie ze to w celu spaceru bo normalnie jak wychodzimy to jest spokoj.Ot taka psia natura.No wlasnie chyba musze troche jednak takich zmylek porobic i moze sie uda go jakos przystopowac.On generalnie szczeka tylko przed tzw glownym spacerkiem (tym dlugasnym) a przed krotkimi jest w miare ok.Zwlaszca ze ma dostep do powietrza prawie non stop (mieszkamy w domku). Bardzo to dla mnie dziwne ale upierdliwe jednoczesnie bo naprawde sredniak sznaucer "umie" szczekac !!!!! oj umie !!!! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.