doddy Posted February 23, 2009 Posted February 23, 2009 Dr Garncarz (czyli okulista Lolusia) nie widzi przeciwwskazań abyśmy kastrowali psiaka. Tak więc jutro umówię zabieg. Quote
doddy Posted February 25, 2009 Posted February 25, 2009 Kastracja Lolusia w najbliższy wtorek. ;) Quote
agaga21 Posted February 25, 2009 Posted February 25, 2009 doddy napisał(a):Kastracja Lolusia w najbliższy wtorek. ;) w końcu pozbędzie się tego ciężaru :diabloti:;) Quote
MARCHEWA Posted February 26, 2009 Author Posted February 26, 2009 doddy napisał(a):Kastracja Lolusia w najbliższy wtorek. ;) Ale szybko działacie;) Quote
MARCHEWA Posted February 28, 2009 Author Posted February 28, 2009 Doddy,czy ta pani co do mnie dzwoniła w sprawie Lolka skontaktowała się z Tobą? Quote
doddy Posted February 28, 2009 Posted February 28, 2009 Tak. Kontaktowała się i dołączyła do "bitwy o Lolka" :evil_lol: Umówiliśmy się z jej rodziną na dzisiaj na oglądanie Lolusia i na zbadanie jego kontaktu z dzieckiem 8 - letnim. Wierzymy, że Loluś nic nie zrobi, ale chcemy sprawdzić jak się konkretnie dogada z tym właśnie dzieckiem. Ponadto chcemy aby wszyscy go poznali. Chcemy im pokazać "bój o kropelki do oczu", aby byli świadomi i przemyśleli, czy chcą go po leczeniu, czy w trakcie (stawiam, że zdecydują się po :evil_lol:). Lolek - nigdzie przez nas nie ogłoszony, z uwagi na swój anielski charakter ma potencjalnie chętne 3 rodziny. Jedna, ta co dzwoniła od Ciebie wczoraj, druga - ludzi, którzy wczoraj byli oglądać Kofiego ale zakochali się w Lolku i trzecia - znajomi rodziny, której kiedyś dałam sunie do adopcji. Oby tylko któryś domek wypalił. Niestety bywa bowiem tak, że ludzie to najchętniej by szybko przeprowadzili adopcję, a przed Lolusiem miesiąc leczenia oczu. Zarazem obawiam się, że jak ktoś zobaczy jak wygląda zakraplanie Lolka to będzie go chciał po wyleczeniu. :evil_lol: Lolek przy zakraplaniu daje koncert - wyje jakby go obrzynać ze skóry, wyrywa się jakbyśmy go wrzucali do wrzątku. :evil_lol: Quote
MARCHEWA Posted February 28, 2009 Author Posted February 28, 2009 Chłopak po prostu tego nie lubi i już,musi mieć chociaż jedną wadę,bo tak to aniołek za duży z niego;) Bardzo się cieszę,że ma szansę na domek i to u trzech rodzin,oby któryś wypalił. A ten astek z naszego schroniska,którego widziałaś został adoptowany do miasteczka obok,do bloku,niedługo pojedziemy na wizytę po-adopcyjna,ale ludzie wydawali się paniom ze schroniska fajni,podpisali umowę adopcyjną zgadzając się na wizyty. Quote
doddy Posted February 28, 2009 Posted February 28, 2009 No to bardzo się ciesze, że mu się udało. Oby Loluś znalazł najlepszy z możliwych domów.:loveu: Quote
Alicja Posted February 28, 2009 Posted February 28, 2009 :roll:z Ozzym mam tak samo jak trzeba coś zrobić dla zdrowotności i higieny za to z boxerem nie było kłopotów ...do zakrapiania uszu czy oczu kładł głowe na kolana Quote
aresik Posted February 28, 2009 Posted February 28, 2009 a ja mam taka mala prosbe :oops: Zrobcie mu kilka zdjec. Stesknilem sie za nim. Quote
MARCHEWA Posted March 2, 2009 Author Posted March 2, 2009 Ja też jestem ciekawa jak wygląda po kąpanku:cool3: Quote
Alicja Posted March 2, 2009 Posted March 2, 2009 MARCHEWA napisał(a):Ja też jestem ciekawa jak wygląda po kąpanku:cool3: ;) to zdjątka konieczne Quote
andzia69 Posted March 2, 2009 Posted March 2, 2009 Doddy - i jak tam castingi na domki dla chłopaczka?:p Quote
doddy Posted March 2, 2009 Posted March 2, 2009 Niestety nie ma kto zrobić zdjęć bo wszyscy zajęci. :-( Ja dopiero wróciłam z adopcji Santy. Jutro odjajczanie Lolka. Domki... hmmm... jak mówiłam wykruszają się. Fajna pani, która dzwoniła do Marchewy też umawiała się 2 razy i wystawiła nas do wiatru. Z innymi zobaczymy... Na razie rekonwalescencja pojajeczna i leczenie oczu. Quote
MARCHEWA Posted March 3, 2009 Author Posted March 3, 2009 Po co ta kobita ludziom głowę zawraca jak niezdecydowana jest:shake: Trzymam kciuki za Lolka,za udany zabieg;) Quote
doddy Posted March 3, 2009 Posted March 3, 2009 Loluś już po. ;) Wszystko przebiegło bez komplikacji. Quote
doddy Posted March 6, 2009 Posted March 6, 2009 Loluś był na wizycie okulistycznej. Oczka lepiej. :multi: Teraz już Lolek dostał właściwą kurację, czyli 3 rodzaje kropelek. Za miesiąc, dwa - do konsultacji. Nowy właściciel musi się liczyć z tym, że oczy trzeba u niego kontrolować do końca życia. Quote
MARCHEWA Posted March 6, 2009 Author Posted March 6, 2009 To b.dobra wiadomość,że z oczkami już lepiej,bo martwiłam sie,że będzie potrzebny ten zabieg. A jak tam Loluś czuje się bez klejnotów?:cool3: Quote
agaga21 Posted March 6, 2009 Posted March 6, 2009 dobre wieści! doddy, czy będziecie szukać mu domu dopiero po zakończeniu kuracji czy wcześniej-pod warunkiem dalszego leczenia? Quote
doddy Posted March 6, 2009 Posted March 6, 2009 Wcześniej, bo to miesiące leczenia. Nie ma sensu by siedział w hotelu tyle czasu. Jeszcze tylko go doszczepimy i może śmigać do domu. Quote
MARCHEWA Posted March 7, 2009 Author Posted March 7, 2009 Najlepsze domki powinny się ustawiać w kolejce po taki skarb:loveu: A u nas w schronie nowa astka,śliczna,każdy myślał,że ktoś będzie jej szukał,bo zadbana,ale od 10 dni cisza:shake: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.