Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='shin']Pragniemy jednocześnie zaznaczyć, iż zwierzę nie odbiera zabiegu kastracji w kategoriach nieszczęścia, zaniżenia poczucia własnej wartości czy też pozbawienia godności****.



Jesli ksiazke, to diablo krotka :eviltong: Spokojnie, to ledwo przekroczylo koniec drugiej strony, pisane dwunastka. A chcemy, zeby osiolki zrozumialy o co chodzi, nie? :evil_lol:

Ok, tu cos staralem sie zrobic z innym fragmentem kastracyjnym. Wydaje mi sie, ze brzmi to teraz lepiej [przynajmniej wywalilem potoczne stwierdzenia :roll:], ale i tak nie jestem zachwycony.
h.
A skąd wiesz że zwierzaki nie czują się pozbawione godności???:evil_lol:
Gdzie dowody????:eviltong:

To nie są osiołki, nie doceniasz ich.:shake:

  • Replies 494
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

yoreczka95 napisał(a):
A skąd wiesz że zwierzaki nie czują się pozbawione godności???:evil_lol:
Gdzie dowody????:eviltong:

To nie są osiołki, nie doceniasz ich.:shake:
Tak ladnie chcialem pOSLOW nazwac, no :eviltong:
Co do godnosci - oficjalne badania to nie do mnie, ale z wlasnych obserwacji wiem, ze jeden z moich kotow [marki dachowiec polski :evil_lol:] nie wyglada na pozbawionego godnosci - jest tak samo zbojnicki, agresywny i 'ja-bog, ty-sluga' jak zawsze :diabloti:
...a drugi [marki dachowiec mix :evil_lol:] jak byl ciapa i :loveu: nastawione do wszystkiego dziecko, tak zostal.

Posted

Ale Wam tego wyszło :-o wiem, nie powinnam, ale mi się tego za bardzo nie chcę czytać, co dopiero tym, tym.. no wiecie :eviltong:
Tylko jak to skrócić, jak Wy tyle pracy w to włożyliście, żeby było krótkie i "uderzające"...:niewiem:

Posted

[quote name='ARKA']Ma byc krotko i na temat bo inaczej to::sleeping:

No właśnie...niby wiemy, że nie powinno być za długie, ale z drugiej strony ludziom, którzy twierdzą, że "sterylizacja jest okaleczaniem zwierzęcia":-o oraz nie uważają problemu bezdomnych zwierząt za problem społeczny:crazyeye: itd. trzeba tłumaczyć wszystko, od podstaw, od A do Z, jak dzieciom,:wallbash: nie można niczego pominąć, bo może to przynieść więcej szkody niż pożytku. :shake:


Każdy jeden problem trzeba opisać w ten sposób:

Problem X:
-jak sytuacja wygląda obecnie
-jakie są wady obecnego 'systemu' (a właściwie jego braku)
-jak można sytuację rozwiązać
-jakie efekty przyniosłyby proponowane przez nas rozwiązania

No i robi się z tego elaborat. Szkoda coś wyrzucić, bo jak my im tego nie wyłożymy, wyraźnie nie wytłumaczymy, to se sami dośpiewają:cool1:
Ale staramy się skracać tak, aby niczego nie pominąć i zachować sens wypowiedzi.

Można napisać w miarę krótki list na zasadzie: jest źle i trzeba wprowadzić zmiany. Ale czy to do nich dotrze? Trzeba wszystko w szczegółach opisać, więc wychodzi z tego epopeja 15-tomowa:roll:

Nie wiem, jak to rozwiązać...może zrobić 2 wersje listu- jedną długą i szczegółową, a drugą krótką i bardziej ogólną?:roll:

Posted

Jeszcze zauważyłam, że bzdura tu się wkradła:

Pragniemy jednocześnie zaznaczyć, iż zwierzę nie odbiera zabiegu kastracji w kategoriach nieszczęścia, zaniżenia poczucia własnej wartości czy też pozbawienia godności.
Co więcej, niemożność zaspokojenia przez niewykastrowane zwierzę naturalnego popędu (a który to popęd w obliczu olbrzymiej nadpopulacji psów i kotów, winien być skutecznie powstrzymywany), powoduje nierzadko problemy zdrowotne (ropomacicze, guzy i torbiele u samic, a nowotwory jąder i przepuklinę pachwinową u samców) jak i zmiany w zachowaniu: nadpobudliwość, niepokój, nerwowość a nawet agresję zwierzęcia, które to niepożądane stany dodatkowo mogą się nasilić, jeśli zwierzę jest okazjonalnie dopuszczane do rozrodu.

Zabieg kastracji wydaje się zatem być rozwiązaniem z wielu względów optymalnym.
Wychodzi na to, że niemożność zaspokojenia popędu powoduje problemy zdrowotne :-o a przecież nie o to chodzi.:shake:

Może tak byłoby lepiej:

Pragniemy jednocześnie zaznaczyć, iż zwierzę nie odbiera zabiegu kastracji w kategoriach nieszczęścia, zaniżenia poczucia własnej wartości czy też pozbawienia godności.
Co więcej, niemożność zaspokojenia przez niewykastrowane zwierzę naturalnego popędu (a który to popęd w obliczu olbrzymiej nadpopulacji psów i kotów, winien być skutecznie powstrzymywany), powoduje nierzadko
zmiany w zachowaniu, takie jak: nadpobudliwość, niepokój, nerwowość a nawet agresję zwierzęcia, które to niepożądane stany dodatkowo mogą się nasilić, jeśli zwierzę jest okazjonalnie dopuszczane do rozrodu.
Ponadto niekastrowane zwierzęta narażone są na liczne problemy zdrowotne, do których należą: ropomacicze, guzy i torbiele u samic, a nowotwory jąder i przepuklina pachwinowa u samców.
Zabieg kastracji wydaje się zatem być rozwiązaniem z wielu względów optymalnym.

Posted

[quote name='shin']
Ok, tu cos staralem sie zrobic z innym fragmentem kastracyjnym. Wydaje mi sie, ze brzmi to teraz lepiej [przynajmniej wywalilem potoczne stwierdzenia :roll:], ale i tak nie jestem zachwycony.

Utrzymanie jednego psa w schronisku kosztuje dziennie 3zł, kastracja - 100-200zł. W miocie średnio rodzi się sześć zwierząt. W ciągu kilku lat niekontrolowanego rozmnażania jednej suki i jej potomstwa na świat może przyjść nawet 10 000 psów. Nawet jeśli tylko niewielka część z nich trafi do schroniska, kosztem zabiegu (wykonywanego w schroniskach krajów zachodnich rutynowo) sprowadzamy na świat niechciane zwierzęta, które całe życie spędzą w schronisku, obciążąc budżet gmin niebotycznymi kwotami - koszty sięgają tysięcy złotych.

Słuchajcie, a może by tak zamiast tych paru zdań zrobić taki schemat, albo wypunktować, żeby wizualnie się to rzucało w oczy. Większość ludzi to wzrokowcy, więc takie schematy, uproszczenia, liczby, graficzne przedstawienie :
-lepiej do nich przemówi
-dłużej zapamiętają:cool3:
-nie będą musieli 'mordować się' z czytaniem :evil_lol:

Może coś na tej zasadzie:

Koszt utrzymania 1 psa w schronisku: 3zł/dzień
Koszt zabiegu kastracji (wydatek jednorazowy): 100-200zł (1)
Średnia liczba zwierząt w miocie: 6

Liczba psów po x latach (2) rozmnażania suki i jej potomstwa:
10 000 (3)
Koszt utrzymania 10 000 psów w schronisku: 30 000zł/dzień

-----------------------------------------------------------------

1.A może to wstawić na koniec, czyli po tym: "30 000zł/dzień", żeby zadziałać na zasadzie kontrastu: 30 000zł a 100-200zł.

2. Tu podamy konkretną liczbę lat, np 1; 5 czy 10, żeby po wyliczeniu wyszła jakaś przekonująco-przerażająca (:diabloti:) liczba, np 10 000

3. przykładowa liczba, w zależności od tego, co nam wyjdzie w pkt.2

Posted

Druga wersja lepsza, nie ma tam tej dwuznacznosci.
^ to sie odnosilo do tego powodowania zmian w zachowaniu.
A ty nie pisz tak szybko, ja mam wolny internet, zanim mi sie post wysle, to ty juz nastepnego napiszesz :eviltong:
Zabieram sie za wyliczenia.

Posted

shin napisał(a):

A ty nie pisz tak szybko, ja mam wolny internet, zanim mi sie post wysle, to ty juz nastepnego napiszesz :eviltong:


Już 3 od rana napisałam pod rząd:evil_lol: Taki monolog se prowadzę:evil_lol::lol:

Posted

Dla wszystkich masochistow czytajacych ten watek: prowadzona byla intensywna matematyczna dyskusja przez PW, ale ze jedno z nas ma prawie zapchana skrzynke, to przenosimy sie tu i bedziemy posty nabijac :diabloti:

Ok, wiec ja jestem za tym, zeby juz sie nie wdawac w kombinacje ile suk a ile psow sie rodzi, czy jak 'nasz' pies zaplodni suke z innego miotu, to tez to liczymy, czy nie, bo zaraz tu wywale model ekonometryczny i wszyscy sie przewrocimy, a jak to wepchniemy do tego listu, to poslowie wezwa egzorcyste :evil_lol:

Moim zdaniem to tak - matematycznie udowodnilismy, ze po pieciu latach mamy z jednej suki i nieznanego tatusia 9330 psiakow, z ktorymi jedziemy na Wiejska. Mozna to do 'prawie 9,5 tysiaca' zaokraglic, nikt sie nie obrazi :evil_lol:
Teraz pytanie: co dalej?

Posted

[quote name='shin']
Moim zdaniem to tak - matematycznie udowodnilismy, ze po pieciu latach mamy z jednej suki i nieznanego tatusia 9330 psiakow, z ktorymi jedziemy na Wiejska. Mozna to do 'prawie 9,5 tysiaca' zaokraglic, nikt sie nie obrazi :evil_lol:
Teraz pytanie: co dalej?
Przelicz tak koty :evil_lol:

Posted

shin napisał(a):
jedno z nas ma prawie zapchana skrzynke


:eviltong::eviltong::eviltong: :saint1: :siara: :scared::diabloti:

shin napisał(a):
Ok, wiec ja jestem za tym, zeby juz sie nie wdawac w kombinacje ile suk a ile psow sie rodzi, czy jak 'nasz' pies zaplodni suke z innego miotu, to tez to liczymy, czy nie, bo zaraz tu wywale model ekonometryczny i wszyscy sie przewrocimy, a jak to wepchniemy do tego listu, to poslowie wezwa egzorcyste :evil_lol:


Zawsze miałam problem z takimi obliczeniami:oops:, więc nie wiem jak to ugryźć.


shin napisał(a):
Moim zdaniem to tak - matematycznie udowodnilismy, ze po pieciu latach mamy z jednej suki i nieznanego tatusia 9330 psiakow, z ktorymi jedziemy na Wiejska. Mozna to do 'prawie 9,5 tysiaca' zaokraglic, nikt sie nie obrazi :evil_lol:


Przy czym liczone było dla 6 szczeniaków/miot. Jeśli ktoś dysponuje jakąś statystyką na ten temat to proszę pisać, czy te 6 można zostawić, żeby potem jakiegoś zonka nie było:evil_lol:

shin napisał(a):
Teraz pytanie: co dalej?


Teraz liczymy: 9500 x 3zł= 28 500 zł/dzień

I teraz dopiero pytanie: co dalej? :eviltong: :evil_lol:

Posted

Karmi napisał(a):
Przelicz tak koty :evil_lol:
O nie, od kotow to ja z daleka sie trzymam, mi moje dwa w zupelnosci wystarcza, wiecej w ogole widziec nie chce :evil_lol:
A tak bardziej serio: zdecydujcie sie, czy wam za duzo tekstu, czy mamy zapchajdziury robic :eviltong:

Posted

Dobra, czyli mamy tak:

- kastracji - na dzień dzisiejszy psy i suki ze schronisk przeważnie wydawane są niewykastrowane. Obowiązkowa kastracja zwierząt w schroniskach znacząco ograniczy ich liczebność w przyszłości, co dodatnio wpłynie na kondycję finansową wielu schronisk, oraz poprawi warunki bytowe zwierząt tam trafiających.

Koszt utrzymania 1 psa w schronisku: 3zł/dzień
Średnia liczba zwierząt w miocie: 6

Liczba psów po 5 latach rozmnażania suki i jej potomstwa:
9 500

Koszt utrzymania 9 500 psów w schronisku: 28 500zł/dzień

Koszt zabiegu kastracji (wydatek jednorazowy): 100-200zł

Czy państwo może sobie pozwolić na wydatek rzędu 28 500 zł dziennie na niepotrzebnie rozmnożone psy?
Czyż przeprowadzenie rutynowego zabiegu kastracji nie jest lepszym, a przede wszystkim tańszym rozwiązaniem?
Czy państwo stać na pomnażanie bezdomności? (zdaje mi się, że to słowa Arki, ale pozwolę sobie je zapożyczyć, ok?:razz:)


Pragniemy jednocześnie zaznaczyć, iż zwierzę nie odbiera zabiegu kastracji w kategoriach nieszczęścia, zaniżenia poczucia własnej wartości czy też pozbawienia godności.
Co więcej, niemożność zaspokojenia przez niewykastrowane zwierzę naturalnego popędu (a który to popęd w obliczu olbrzymiej nadpopulacji psów i kotów, winien być skutecznie powstrzymywany), powoduje nierzadko zmiany w zachowaniu, takie jak: nadpobudliwość, niepokój, nerwowość a nawet agresję zwierzęcia, które to niepożądane stany dodatkowo mogą się nasilić, jeśli zwierzę jest okazjonalnie dopuszczane do rozrodu.
Ponadto niekastrowane zwierzęta narażone są na liczne problemy zdrowotne, do których należą: ropomacicze, guzy i torbiele u samic, a nowotwory jąder i przepuklina pachwinowa u samców.
Zabieg kastracji wydaje się zatem być rozwiązaniem z wielu względów optymalnym.

Posted

Liczba psów po 5 latachrozmnażania - spacja.
Btw, nie wiem, czy pisanie w ten sposob ma sens, bo od razu bedzie, ze przeciez nie wszystkie trafia do schroniska. Moze nawet 1/5-1/10 z tego podliczyc, i wrzucic od razu roczny koszt utrzymania tej gromadki, zeby tez ladnie liczby wygladaly?

Posted

shin napisał(a):
Liczba psów po 5 latachrozmnażania - spacja.


Odśwież sobie stronę, już jest ładnie zedytowane :eviltong: :diabloti:

shin napisał(a):
Btw, nie wiem, czy pisanie w ten sposob ma sens, bo od razu bedzie, ze przeciez nie wszystkie trafia do schroniska. Moze nawet 1/5-1/10 z tego podliczyc, i wrzucic od razu roczny koszt utrzymania tej gromadki, zeby tez ladnie liczby wygladaly?


No i znowu kwestia statystyk..
Ile % nowo narodzonych zwierząt potencjalnie wyląduje w schronie?
1/5 to chyba za mało. 1/3 ? 1/4 ?:roll:

A roczny koszt też się przyda.

W ogóle liczby, liczby, liczby.
Aha, i jeszcze... liczby :eviltong:
No i nie możemy zapomnieć o... liczbach.:diabloti:

Posted

[quote name='Bamboo ®']Odśwież sobie stronę, już jest ładnie zedytowane :eviltong: :diabloti:Jak tobie sie bedzie glupia strona odswiezala ponad 20 sekund, to pogadamy :diabloti:

No i znowu kwestia statystyk..
Ile % nowo narodzonych zwierząt potencjalnie wyląduje w schronie?
1/5 to chyba za mało. 1/3 ? 1/4 ?:roll:
Statystyki statystykami, a czy nam uwierza w te statystyki? Sama widzialas - 5-6 lat i z tej jednej suki sie robi ponad 50 tysiecy psow!

A roczny koszt też się przyda.
Dniowka x 365? :evil_lol:

No i nie możemy zapomnieć o... liczbach.:diabloti:
Tylko zeby nam epopeja nie wyszla. Wydaje mi sie, ze tyle co mamy to juz wystarczy. Wezmy ta 1/5. 1/4 wydaje mi sie ciut za duzo jednak [ale moze ja optymista jestem...?]. Wezmy cokolwiek, i lecmy dalej po prostu, bo nigdy nie skonczymy, a temat jest nadal jeszcze cieply.

Posted

[quote name='shin']Tylko zeby nam epopeja nie wyszla.

za późno...:eviltong:

[quote name='shin']Wydaje mi sie, ze tyle co mamy to juz wystarczy. Wezmy ta 1/5. 1/4 wydaje mi sie ciut za duzo jednak [ale moze ja optymista jestem...?]. Wezmy cokolwiek, i lecmy dalej po prostu, bo nigdy nie skonczymy, a temat jest nadal jeszcze cieply.


No więc tak mamy:

- kastracji - na dzień dzisiejszy psy i suki ze schronisk przeważnie wydawane są niewykastrowane. Obowiązkowa kastracja zwierząt w schroniskach znacząco ograniczy ich liczebność w przyszłości, co dodatnio wpłynie na kondycję finansową wielu schronisk, oraz poprawi warunki bytowe zwierząt tam trafiających.

Koszt utrzymania 1 psa w schronisku: 3zł/dzień
Średnia liczba zwierząt w miocie: 6

Liczba psów po 5 latach rozmnażania suki i jej potomstwa:
9 500

Odsetek psów potencjalnie trafiających do schroniska: 20% (do sprawdzenia!)

Koszt utrzymania 1 900 psów w schronisku: 5 700 zł/dzień (coś nieciekawa, bo mało szokująca liczba wyszła:evil_lol:)
lub
Koszt utrzymania 1 900 psów w schronisku: 2 080 500 zł/rok :crazyeye:

Koszt zabiegu kastracji (wydatek jednorazowy): 100-200zł

Czy państwo może sobie pozwolić na wydatek rzędu 28 500 zł dziennie na niepotrzebnie rozmnożone psy?
Czyż przeprowadzenie rutynowego zabiegu kastracji nie jest lepszym, a przede wszystkim tańszym rozwiązaniem?
Czy państwo stać na pomnażanie bezdomności?


Pragniemy jednocześnie zaznaczyć, iż zwierzę nie odbiera zabiegu kastracji w kategoriach nieszczęścia, zaniżenia poczucia własnej wartości czy też pozbawienia godności.

Co więcej, niemożność zaspokojenia przez niewykastrowane zwierzę naturalnego popędu (a który to popęd w obliczu olbrzymiej nadpopulacji psów i kotów, winien być skutecznie powstrzymywany), powoduje nierzadko zmiany w zachowaniu, takie jak: nadpobudliwość, niepokój, nerwowość a nawet agresję zwierzęcia, które to niepożądane stany dodatkowo mogą się nasilić, jeśli zwierzę jest okazjonalnie dopuszczane do rozrodu.

Ponadto niekastrowane zwierzęta narażone są na liczne problemy zdrowotne, do których należą: ropomacicze, guzy i torbiele u samic, a nowotwory jąder i przepuklina pachwinowa u samców.

Zabieg kastracji wydaje się zatem być rozwiązaniem z wielu względów optymalnym.

Posted

[quote name='Bamboo ®']Koszt utrzymania 1 900 psów w schronisku: 5 700 zł/dzień (coś nieciekawa, bo mało szokująca liczba wyszła:evil_lol:)
lub
Koszt utrzymania 1 900 psów w schronisku: 2 080 500 zł/rok :crazyeye:Teraz juz wystarczajaco szokujaca? :eviltong:
Btw, moze zmienic 'w schronisku' na 'w schroniskach', bo nam sie zarabiascie duze to schronisko zrobilo.

Czy państwo może sobie pozwolić na wydatek rzędu 28 500 zł dziennie na niepotrzebnie rozmnożone psy?

Posted

[quote name='shin']
Btw, moze zmienic 'w schronisku' na 'w schroniskach', bo nam sie zarabiascie duze to schronisko zrobilo.

Heh, co racja, to racja:lol:

Czyli co? Podajemy roczny koszt?:razz:

- kastracji - na dzień dzisiejszy psy i suki ze schronisk przeważnie wydawane są niewykastrowane. Obowiązkowa kastracja zwierząt w schroniskach znacząco ograniczy ich liczebność w przyszłości, co dodatnio wpłynie na kondycję finansową wielu schronisk, oraz poprawi warunki bytowe zwierząt tam trafiających.

Koszt utrzymania 1 psa w schronisku: 3zł/dzień
Średnia liczba zwierząt w miocie: 6

Liczba psów po 5 latach rozmnażania suki i jej potomstwa:
9 500

Odsetek psów potencjalnie trafiających do schronisk: 20% (do sprawdzenia!)

Koszt utrzymania 1 900 psów w schroniskach: 5 700 zł/dzień (coś nieciekawa, bo mało szokująca liczba wyszła:evil_lol:)
lub


Koszt utrzymania 1 900 psów w schroniskach: 2 080 500 zł/rok :crazyeye:

Koszt zabiegu kastracji (wydatek jednorazowy): 100-200zł


Czy państwo może sobie pozwolić na wydatek rzędu 2 080 500 zł rocznie na niepotrzebnie rozmnożone psy?

Czyż przeprowadzenie rutynowego zabiegu kastracji nie jest lepszym, a przede wszystkim tańszym rozwiązaniem?

Czy państwo stać na pomnażanie bezdomności?


Pragniemy jednocześnie zaznaczyć, iż zwierzę nie odbiera zabiegu kastracji w kategoriach nieszczęścia, zaniżenia poczucia własnej wartości czy też pozbawienia godności.

Co więcej, niemożność zaspokojenia przez niewykastrowane zwierzę naturalnego popędu (a który to popęd w obliczu olbrzymiej nadpopulacji psów i kotów, winien być skutecznie powstrzymywany), powoduje nierzadko zmiany w zachowaniu, takie jak: nadpobudliwość, niepokój, nerwowość a nawet agresję zwierzęcia, które to niepożądane stany dodatkowo mogą się nasilić, jeśli zwierzę jest okazjonalnie dopuszczane do rozrodu.

Ponadto niekastrowane zwierzęta narażone są na liczne problemy zdrowotne, do których należą: ropomacicze, guzy i torbiele u samic, a nowotwory jąder i przepuklina pachwinowa u samców.

Zabieg kastracji wydaje się zatem być rozwiązaniem z wielu względów optymalnym.
No to chyba ten punkt możemy na razie zostawić i ewentualnie zabrać się za następny. Co my tam jeszcze mamy do zrobienia?:hmmmm:

Posted

[quote name='Bamboo ®']Czyli co? Podajemy roczny koszt?:razz:Chyba tak. W koncu szukali oszczednosci, nie? :diabloti:

No to chyba ten punkt możemy na razie zostawić i ewentualnie zabrać się za następny. Co my tam jeszcze mamy do zrobienia?:hmmmm:
Koniecznie cos trzeba zrobic z tym fragmentem o agresywnych psach. A w tych punktach - obejrzyj ten o czystosci, czy w takiej formie, czy cos zmieniamy? I ponawiam tu od razu pytanie - czy SM nie podlega pod gminy, i sejmowi nic do tego...?

Btw, nie wiem czemu dopiero teraz mi wyswietlilo ten post z 22.24... dogo szaleje az do tego stopnia?

Posted

Bamboo ® napisał(a):
Odśwież sobie stronę, już jest ładnie zedytowane :eviltong: :diabloti:



No i znowu kwestia statystyk..
Ile % nowo narodzonych zwierząt potencjalnie wyląduje w schronie?
1/5 to chyba za mało. 1/3 ? 1/4 ?:roll:

A roczny koszt też się przyda.

W ogóle liczby, liczby, liczby.
Aha, i jeszcze... liczby :eviltong:
No i nie możemy zapomnieć o... liczbach.:diabloti:


Ja mysle, z moich obserwacji, sprzed kilku lat,ze glownie przynoszono po dwa szczeniaki, te co im domow sami nie znalezli.......wiec moze "optymistycznie' przyjac dwa szczeniaki z miotu ida do schroniska....

Posted

ARKA napisał(a):
Ja mysle, z moich obserwacji, sprzed kilku lat,ze glownie przynoszono po dwa szczeniaki, te co im domow sami nie znalezli.......wiec moze "optymistycznie' przyjac dwa szczeniaki z miotu ida do schroniska....


Ok, czyli jeśli przyjąć, że w miocie jest średnio 6 (?) szczeniąt, a 2 idą do schronu, to mamy 33,3% :eviltong:


Kolejna sprawa..
Doszłam do wniosku, że zamiast 9 500 (czyli po 5 latach rozmnażania) powinniśmy dać tak, jak nam wyszło z obliczeń, bez zaokrąglania, czyli 9330, a to z tego względu, że gołym okiem widać, że 9 500 nie dzieli się bez reszty na 6 (liczba szczeniąt w miocie).

Nie może przecież wyjść 1583,333... psów:eviltong: Ja wiem, że to tylko średnia, ale lepiej, żeby panowie posłowie nie podejrzewali, że próbujemy te liczby naciągnąć, że coś się nie zgadza itp.
Liczba psów niech lepiej wyjdzie bez ułamków:eviltong:
Przy 9330 wyjdzie podobna, czyli równie masakryczna:evil_lol: kwota za utrzymanie, więc wszystko gra;)

Tylko teraz jak te 33,3% zaokrąglić, żeby nie było czegoś takiego:

"Koszt utrzymania 3 106,89 psów w schroniskach: ....."

Przy 35% wychodzi 3 265,5 psów, więc te 0,5 psa też źle to wygląda:p


- kastracji - na dzień dzisiejszy psy i suki ze schronisk przeważnie wydawane są niewykastrowane. Obowiązkowa kastracja zwierząt w schroniskach znacząco ograniczy ich liczebność w przyszłości, co dodatnio wpłynie na kondycję finansową wielu schronisk, oraz poprawi warunki bytowe zwierząt tam trafiających.

Koszt utrzymania 1 psa w schronisku: 3zł/dzień
Średnia liczba zwierząt w miocie: 6

Liczba psów po 5 latach rozmnażania suki i jej potomstwa:
9 330

Odsetek psów potencjalnie trafiających do schronisk: ok. 33,3 % (do wyliczenia)

Koszt utrzymania .......... psów w schroniskach: ......... zł/rok (do uzupełnienia)

Koszt zabiegu kastracji (wydatek jednorazowy): 100-200zł


Czy państwo może sobie pozwolić na wydatek rzędu ............... rocznie na niepotrzebnie rozmnożone psy?

Czyż przeprowadzenie rutynowego zabiegu kastracji nie jest lepszym, a przede wszystkim tańszym rozwiązaniem?

Czy państwo stać na pomnażanie bezdomności?


Pragniemy jednocześnie zaznaczyć, iż zwierzę nie odbiera zabiegu kastracji w kategoriach nieszczęścia, zaniżenia poczucia własnej wartości czy też pozbawienia godności.

Co więcej, niemożność zaspokojenia przez niewykastrowane zwierzę naturalnego popędu (a który to popęd w obliczu olbrzymiej nadpopulacji psów i kotów, winien być skutecznie powstrzymywany), powoduje nierzadko zmiany w zachowaniu, takie jak: nadpobudliwość, niepokój, nerwowość a nawet agresję zwierzęcia, które to niepożądane stany dodatkowo mogą się nasilić, jeśli zwierzę jest okazjonalnie dopuszczane do rozrodu.

Ponadto niekastrowane zwierzęta narażone są na liczne problemy zdrowotne, do których należą: ropomacicze, guzy i torbiele u samic, a nowotwory jąder i przepuklina pachwinowa u samców.

Zabieg kastracji wydaje się zatem być rozwiązaniem z wielu względów optymalnym.



P.S. Sorki, że mnie tak wczoraj wcięło ni z gruszki, ni z pietruszki:oops: ale to zasługa mojego kochanego netu:loveu:, który jak 'wysiadł' wczoraj w nocy, tak 'wsiadł' dopiero teraz:shake:

Posted

Bamboo ® napisał(a):
Ok, czyli jeśli przyjąć, że w miocie jest średnio 6 (?) szczeniąt, a 2 idą do schronu, to mamy 33,3% :eviltong:

Wg angielskiej wikipedii, powolujacej sie na dane The Humane Society, w miocie jest srednio 6 szczeniat.
33,3% mozna zmienic na 30%, wtedy mamy 2799 psow [przy 9330], czyli roczny koszt 3 064 905zl.

P.S. Sorki, że mnie tak wczoraj wcięło ni z gruszki, ni z pietruszki:oops: ale to zasługa mojego kochanego netu:loveu:, który jak 'wysiadł' wczoraj w nocy, tak 'wsiadł' dopiero teraz:shake:
Spoko, mi tez net padl. Znaczy, niby sie dawalo go postawic, ale tylko na pare minut, i dawaj od poczatku resetowac kompa :shake:

Posted

shin napisał(a):
Wg angielskiej wikipedii, powolujacej sie na dane The Humane Society, w miocie jest srednio 6 szczeniat.
33,3% mozna zmienic na 30%, wtedy mamy 2799 psow [przy 9330], czyli roczny koszt 3 064 905zl.


ok, świetnie, wszystko gra:p
Czyli mamy już (dopiero:evil_lol:) chyba całkiem gotowy punkt o kastracji.:multi:

- kastracji - na dzień dzisiejszy psy i suki ze schronisk przeważnie wydawane są niewykastrowane. Obowiązkowa kastracja zwierząt w schroniskach znacząco ograniczy ich liczebność w przyszłości, co dodatnio wpłynie na kondycję finansową wielu schronisk, oraz poprawi warunki bytowe zwierząt tam trafiających.

Koszt utrzymania 1 psa w schronisku: 3zł/dzień
Średnia liczba zwierząt w miocie: 6

Liczba psów po 5 latach rozmnażania suki i jej potomstwa:
9 330

Odsetek psów potencjalnie trafiających do schronisk: 30 %

Koszt utrzymania 2799 psów w schroniskach: 3 064 905 zł/rok

Koszt zabiegu kastracji (wydatek jednorazowy): 100-200zł


Czy państwo może sobie pozwolić na wydatek rzędu 3 mln zł rocznie na niepotrzebnie rozmnożone psy?

Czyż przeprowadzenie rutynowego zabiegu kastracji nie jest lepszym, a przede wszystkim tańszym rozwiązaniem?

Czy państwo stać na pomnażanie bezdomności?


Pragniemy jednocześnie zaznaczyć, iż zwierzę nie odbiera zabiegu kastracji w kategoriach nieszczęścia, zaniżenia poczucia własnej wartości czy też pozbawienia godności.

Co więcej, niemożność zaspokojenia przez niewykastrowane zwierzę naturalnego popędu (a który to popęd w obliczu olbrzymiej nadpopulacji psów i kotów, winien być skutecznie powstrzymywany), powoduje nierzadko zmiany w zachowaniu, takie jak: nadpobudliwość, niepokój, nerwowość a nawet agresję zwierzęcia, które to niepożądane stany dodatkowo mogą się nasilić, jeśli zwierzę jest okazjonalnie dopuszczane do rozrodu.

Ponadto niekastrowane zwierzęta narażone są na liczne problemy zdrowotne, do których należą: ropomacicze, guzy i torbiele u samic, a nowotwory jąder i przepuklina pachwinowa u samców.

Zabieg kastracji wydaje się zatem być rozwiązaniem z wielu względów optymalnym.

Teraz na tapetę bierzemy to:

- jak to możliwe, że w cywilizowanym europejskim kraju nie istnieją przepisy egzekwujące sprawowanie kontroli nad psami naprawdę agresywnymi, nie tymi wymienionymi w ustawie?[do omówienia]
i to:

- czystości - problem sprzątania po psach wynika z braku koszy na śmieci, do których właściciele mogliby wrzucać woreczki z odchodami. Służby odpowiedzialne za kontrolowanie czystości (np. Straż Miejska) nie wywiązują się ze swoich obowiązków - zamiast kar pieniężnych dla nieodpowiedzialnych właścicieli czworonogów stosują upomnienia słowne albo zdają się po prostu nie zauważać problemu, brak z ich strony reakcji.
No i się schody zaczynają, bo kłaniają się kwestie prawne i organizacyjne:roll:

Posted

- czystości - problem sprzątania po psach wynika z braku koszy na śmieci, do których właściciele mogliby wrzucać woreczki z odchodami. W miejscach, gdzie ów kosze są, służby odpowiedzialne za kontrolowanie czystości nie wywiązują się ze swoich obowiązków - zamiast kar pieniężnych dla nieodpowiedzialnych właścicieli czworonogów stosują upomnienia słowne albo zdają się po prostu nie zauważać problemu, brak z ich strony reakcji.

- jak to możliwe, że w cywilizowanym europejskim kraju nie istnieją przepisy egzekwujące sprawowanie kontroli nad psami naprawdę agresywnymi, z których ogromna większość to mieszańce i psy w typie rasy?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...