Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

NA DWORCU PKS NOWE MIASTO WARUJE OD TYGODNIA WYRZUCONY Z SAMOCHODU DUŻY PIES(powyżej kolan)-straszliwie smutny i proszący o pomoc zrezygnowanym wzrokiem:-(jest nieufny ale po chwili podszedł do wyciągniętej ręki,pomachał ogonem....myślę że dałby się zwinąć z ulicy


BONO-NOWE MIASTO ([SIZE=2]trasa Końskie-Grójec pod
[SIZE=2]W-wą)


pytałam miejscowych o jakieś schronisko:"nie ma".a co robią z bezdomnymi psami:"są łapane i zabijane"


nie mam gdzie go wcisnąć,nawet nie mam samochodu by go stamtąd zabrać...:shake:mam jedynie te zdjęcia robione z komórki(malutkie)


MOGĘ ZAWOŁAĆ JEDYNIE BŁAGALNIE POMOCY!
NIE POZWÓLMY MU ODEJŚĆ W WIECZNE ZAPOMNIENIE...:shake:


emila(tel.511-704-481)
kobix@interia.pl

Posted

jestem bezradna...bez waszej pomocy dogomaniacy ten piękny pies o smutnych,zrezygnowanych oczach odpłynie w zapomnienie po odłowieniu...:shake:

potrzeba każda pomoc..choćby jakieś "ludzkie schronisko"

Posted

Edi100 napisał(a):
Jeszcze jeden Bieduś:placz:
Bosz, litości...

no właśnie cudem ratuje się jednego psa a ONI w tym czasie wywalą 10....kiedy się zmieni te chore bezkarne prawo?!:mad:

ale ten 1 też chce żyć...jak się raz spojrzy w taaakie oczy ,uwierzcie-nie można zapomnieć:shake:
w oczy patrzyłam w tę niedzielę...

Posted

ja z Końskich...mogę go złapać w Nowym Mieście ale co dalej?:shake:

gdzie go umieścić?
jak go zabrać(bez auta?)
to nie jest miniaturowy piesek-jest duży choć łagodny (niewiele mniejszy do doga ale większy od dalmatyńczyka)

czy ktoś działa z dogo w tamtych rejonach?

Posted

kto mógłby wziąć Bono na dt?
dla tak dużego psa to chyba tylko kojec-nic nie wiemy o jego stosunku do psów,miał bardzo pogryzione uszy(albo ciapa-sierota) albo awanturnik...mi raczej wyglądał na tego pierwszego....ale zsocjalizowany do ludzi,nie dzikus

dt pilnie potrzebny!bo pies zniknie...trzeba działać szybko:-(

Posted

[quote name='beka']A moze go zglosic Karinie??
beka ja te fotki wysłałam Karinie z miejsca z prośbą o możliwość pomocy.bo to potencjalnie(no nie zupełnie)jej rejon...ale bardziej liczyłam na jej szerokie kontakty niż na to że sama go wezmie,bo wiem że nie jest w stanie brać kolejnych psów...

Posted

kometa napisał(a):
przez kogo "psy są zabijane"?

ja tylko zacytowałam słowa mieszkanca Nowego Miasta-a taka praktyka ,tzn.usypiania psów jest normą w gminach nie mających podpisanej umowy z żadnym schronem...
albo zleca się wyłapywanie prywatnym hyclom,nie wnikając do jakiej jednostki/schronu zosrtaną psy dostarczone(czy nie na prywatne podwórko hycla i na swojski smalec...:p)
ja znam te akcje ze swojego miasteczka,wet uśpił bo "kazali"

Posted

dziś znów widziałam Bono-nadal czeka na pomoc...

w jedną stronę mignął mi ok.14 gdy wcinał coś spod budynku dworca
w drugą późnym wieczorem OK.21 biegał sobie po trawniku dworcowym,szlajał się jak to bezdomny pies

Posted

[quote name='Edi100']Czy Psiak już jest bezpieczny?:roll:
nie...
kometa ma pewną opcję ale nie wiem na ile realną:roll:
oferta dla Bono jest całkiem,całkiem ;)ale trudna że tak powiem logistycznie...

lepiej jeśli kometa przedstawi ...jeśli zechce oczywiście:eviltong:
jutro może mnie nie być na dogo,bo mam wyjazd w sprawie adopcji

  • 2 weeks later...
Posted

była wymiana pw z kometą,ale odpowiedzi brak...:roll:
prosiłam i błagałam prezes pewnego podwarszawskiego schronu(chciałam wsadzić tam Bono miast koneckiej suki w potrzebie)ale nic z tego....nie mam zgody na psa i to jeszcze dużego...

nie wiem już co robić:shake:
nie mam transportu,nie mam miejsca,nie mam środków na długotrwałe hotelowanie kolejnego psa...
prawda smutna i brutalna...ale Bono chyba nie doczeka się pomocy!

Guest
This topic is now closed to further replies.
  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...