kobix Posted January 27, 2009 Posted January 27, 2009 NA DWORCU PKS NOWE MIASTO WARUJE OD TYGODNIA WYRZUCONY Z SAMOCHODU DUŻY PIES(powyżej kolan)-straszliwie smutny i proszący o pomoc zrezygnowanym wzrokiem:-(jest nieufny ale po chwili podszedł do wyciągniętej ręki,pomachał ogonem....myślę że dałby się zwinąć z ulicy BONO-NOWE MIASTO ([SIZE=2]trasa Końskie-Grójec pod [SIZE=2]W-wą) pytałam miejscowych o jakieś schronisko:"nie ma".a co robią z bezdomnymi psami:"są łapane i zabijane" nie mam gdzie go wcisnąć,nawet nie mam samochodu by go stamtąd zabrać...:shake:mam jedynie te zdjęcia robione z komórki(malutkie) MOGĘ ZAWOŁAĆ JEDYNIE BŁAGALNIE POMOCY! NIE POZWÓLMY MU ODEJŚĆ W WIECZNE ZAPOMNIENIE...:shake: emila(tel.511-704-481) kobix@interia.pl
kobix Posted January 27, 2009 Author Posted January 27, 2009 jestem bezradna...bez waszej pomocy dogomaniacy ten piękny pies o smutnych,zrezygnowanych oczach odpłynie w zapomnienie po odłowieniu...:shake: potrzeba każda pomoc..choćby jakieś "ludzkie schronisko"
kobix Posted January 27, 2009 Author Posted January 27, 2009 Edi100 napisał(a):Jeszcze jeden Bieduś:placz: Bosz, litości... no właśnie cudem ratuje się jednego psa a ONI w tym czasie wywalą 10....kiedy się zmieni te chore bezkarne prawo?!:mad: ale ten 1 też chce żyć...jak się raz spojrzy w taaakie oczy ,uwierzcie-nie można zapomnieć:shake: w oczy patrzyłam w tę niedzielę...
andzia69 Posted January 27, 2009 Posted January 27, 2009 ja też proszę o pomoc osoby z tamtych rejonów:-(
kobix Posted January 27, 2009 Author Posted January 27, 2009 ja z Końskich...mogę go złapać w Nowym Mieście ale co dalej?:shake: gdzie go umieścić? jak go zabrać(bez auta?) to nie jest miniaturowy piesek-jest duży choć łagodny (niewiele mniejszy do doga ale większy od dalmatyńczyka) czy ktoś działa z dogo w tamtych rejonach?
kobix Posted January 27, 2009 Author Posted January 27, 2009 kto mógłby wziąć Bono na dt? dla tak dużego psa to chyba tylko kojec-nic nie wiemy o jego stosunku do psów,miał bardzo pogryzione uszy(albo ciapa-sierota) albo awanturnik...mi raczej wyglądał na tego pierwszego....ale zsocjalizowany do ludzi,nie dzikus dt pilnie potrzebny!bo pies zniknie...trzeba działać szybko:-(
malagos Posted January 28, 2009 Posted January 28, 2009 Kto ma kawałek ogródka i budę? to wystarczy, by mu uratować zycie :cool1:
andzia69 Posted January 28, 2009 Posted January 28, 2009 beka napisał(a):A moze go zglosic Karinie?? Myślisz, ze to coś da? Karina chyba nie dysponuje kojcami...
kobix Posted January 28, 2009 Author Posted January 28, 2009 [quote name='beka']A moze go zglosic Karinie?? beka ja te fotki wysłałam Karinie z miejsca z prośbą o możliwość pomocy.bo to potencjalnie(no nie zupełnie)jej rejon...ale bardziej liczyłam na jej szerokie kontakty niż na to że sama go wezmie,bo wiem że nie jest w stanie brać kolejnych psów...
kobix Posted January 30, 2009 Author Posted January 30, 2009 kometa napisał(a):przez kogo "psy są zabijane"? ja tylko zacytowałam słowa mieszkanca Nowego Miasta-a taka praktyka ,tzn.usypiania psów jest normą w gminach nie mających podpisanej umowy z żadnym schronem... albo zleca się wyłapywanie prywatnym hyclom,nie wnikając do jakiej jednostki/schronu zosrtaną psy dostarczone(czy nie na prywatne podwórko hycla i na swojski smalec...:p) ja znam te akcje ze swojego miasteczka,wet uśpił bo "kazali"
kobix Posted January 30, 2009 Author Posted January 30, 2009 dziś znów widziałam Bono-nadal czeka na pomoc... w jedną stronę mignął mi ok.14 gdy wcinał coś spod budynku dworca w drugą późnym wieczorem OK.21 biegał sobie po trawniku dworcowym,szlajał się jak to bezdomny pies
kobix Posted January 30, 2009 Author Posted January 30, 2009 czy ktoś ma pomysł co zrobić z tym psiakiem? mi już się mózg od myślenia lasuje...:p
Edi100 Posted January 30, 2009 Posted January 30, 2009 kometa napisał(a):ja mogę go wziąć ale tylko na tydz...:( Czy Psiak już jest bezpieczny?:roll:
kobix Posted January 31, 2009 Author Posted January 31, 2009 [quote name='Edi100']Czy Psiak już jest bezpieczny?:roll: nie... kometa ma pewną opcję ale nie wiem na ile realną:roll: oferta dla Bono jest całkiem,całkiem ;)ale trudna że tak powiem logistycznie... lepiej jeśli kometa przedstawi ...jeśli zechce oczywiście:eviltong: jutro może mnie nie być na dogo,bo mam wyjazd w sprawie adopcji
kobix Posted February 10, 2009 Author Posted February 10, 2009 pies nadal nie doczekał się pomocy... a ja wyczerpałam już chyba wszystkie moje kontakty...
andzia69 Posted February 10, 2009 Posted February 10, 2009 czyli pomoc Komety nierealna??? chyba ten pies musi wpaść gdzieś komus pod koła, żeby go ktoś zauważył i choć do schronu zawiózł:shake::-(
kobix Posted February 12, 2009 Author Posted February 12, 2009 była wymiana pw z kometą,ale odpowiedzi brak...:roll: prosiłam i błagałam prezes pewnego podwarszawskiego schronu(chciałam wsadzić tam Bono miast koneckiej suki w potrzebie)ale nic z tego....nie mam zgody na psa i to jeszcze dużego... nie wiem już co robić:shake: nie mam transportu,nie mam miejsca,nie mam środków na długotrwałe hotelowanie kolejnego psa... prawda smutna i brutalna...ale Bono chyba nie doczeka się pomocy!
Recommended Posts