mates3 Posted January 25, 2009 Posted January 25, 2009 Jestem nowym użytkownikiem forum więc na wstepie chciałbym wszystkich serdecznie powitac. Pisze gdyż mam nastepujący problem. Tydzien temu adoptowalem psa ze schorniska. Po tygodniu moja mama przyprowadzila drugiego psac ze schroniska i w tym momencie pojawil sie problem. Psy niestety nie potrafia sie pogodzic. Jedna to 6 miesieczny mieszaniec terriera druga natomiast to 1.5 roczna cocker spanielka. Obydwie sa suczkami ale starsza jest po sterelizacji. Myslelismy ze jesli sa ze schorniska sa przystosowane do zycia z innymi psami ale niestety u nas w domu nie potrafia byc spokojne w stosunku do siebie. O ile na spacerze bawia sie jak dwie siostry i potrafia spokojnie isc obok siebie o tyle w domu zaczyna sie problem... Starsza wypatrzyla sobie miejsce w kuchni (niedaleko misiek ) i tam przesiaduje prawie caly dzien. Przy czym nie pozwala praktycznie wchodzic mlodszej do kuchni (w wyniku czego przestawilismy jej miski do drugiego pokoju). Natomiast mlodsza nie pozwala wychodzic starszej z kuchni bo od razu do niej podbiega i zaczyna ja oszczekiwac na co ta wycofuje sie i wraca spowrotem na swoje legowisko do kuchni. I tak w kolko macieja. Narazie starsza ktora jest troche wieksza od mlodszej nie atakuje jej a jedynie swoja slosc wyjadowuje na kocyku albo na poduszce ale obawiamy sie ze w koncu moze nie wytrzymac i zrobic mlodszej krzywde. Macie moze jakies propozycje jak postepowac aby psiaki zyly razem w zgodzie w domu tak jak na spacerze? Quote
KaL Posted January 25, 2009 Posted January 25, 2009 Cześć, do nas dotarła młoda suczka jamnikopodobna ze schronu do już dorosłej bullterierki. Na początku bywało różnie. Najgorzej w pobliżu kuchni - młodsza nie mogła się tam kręcić nie tylko w porze karmienia - nigdy. Powoli suczki się socjalizowały, ale dawaliśmy starszej fory, żeby wiedziała, że nie straciła nic na rzecz nowej. Wiele dawały współne spacery i zabawy. Także kontrola zabaw, bulteriery bawią się siłowo, co mogło być niebezpieczne dla pieska pokroju jamnika miniatury. Od kwietnia jest u nas Tola i nie poznaję Tekli. Tak dobrze jej drugi pies zrobił. Jest dużo wylewniejsza, wiele się nauczyła od młodszej kompanki, co bywa czasami uciążliwe. Jamnicze pieszczoty w wykonaniu bula czasem bolą.Ale jest świetnie. Myślę, że i u Ciebie czas załatwi problemy, tylko ingerujcie mądrze, nie za bardzo, tylko tyle, żeby sobie psy nnie zrobiły krzywdy. Same sobie ustawią porozumienie. Quote
karjo2 Posted January 25, 2009 Posted January 25, 2009 Rozumiem, za druga sunia jest u Was dzien/dwa? Tu masz podobna sytuacje: http://www.dogomania.pl/forum/f412/problem-z-dwoma-sukami-w-domu-129213/ http://www.dogomania.pl/forum/f497/pies-pies-127123/ Quote
WŁADCZYNI Posted January 25, 2009 Posted January 25, 2009 Zaprosić szkoleniowca żeby objaśnił wszystko co i jak. Od kwestii misek po kwestię że to Wasz dom i to WY ustalacie zasady. Po za tym zmęczyć bestię jak będą chciały tylko spać to będzie spokój;) Quote
mates3 Posted January 25, 2009 Author Posted January 25, 2009 dziekuje bardzo za wskazowki. Mam tylko jeszcze kilka pytan: 1. Obydwie sa nowe w domu Lusia (mlodsza) tydzien a Sisi (starsza) tylko trzy dni (dokladnie od piatku wieczorem) wiec nie zabardzo wiem ktora faworyzowac tzn ktorej pierwszej dawac jesc, ktora pierwsza ubierac na spacer itp. Sisi co prawda jest wieksza troche ale Lusia ma wiecej energi i wszedzie jej pelno. 2. Słyszałem ze jezeli Sisi pilnuje tak uporczywie swojego kojca w kuchni (warczy czasem nawet na domownikow jak wchodza do kuchni) to nalezy jej go zabrac. Co o tym myslicie? Quote
WŁADCZYNI Posted January 25, 2009 Posted January 25, 2009 Warczenie może być objawem ogromnego stresu, więc odbierając kojec czyli bezpieczne miejsce psa można sprowokować większe 'jazdy'. Ja bym nie odbierała, do czasu wizyty dobrego szkoleniowca (behawiorysty) unikałabym konfrontacji żeby nie narobić błędów. Quote
mates3 Posted January 25, 2009 Author Posted January 25, 2009 okej dziekuje bardzo. w takim razie umawiam sie na odwiedziny szkoleniowca jak naszybciej;) a przy okazji znacie moze jakiego bardzo dobrego ze szczecina? :) Quote
karjo2 Posted January 25, 2009 Posted January 25, 2009 To tak na zas, z radami glownie p. Mrzewinskiej, o psach ze schronu i zasadach: http://www.dogomania.pl/forum/f412/nasilajaca-sie-agresja-128237/ Quote
_ogonek_ Posted January 25, 2009 Posted January 25, 2009 mates, suczki widocznie wyznaczyły sobie terytoria. a to znalazłam w internecie: mgr inż. Joanna Misztela - Zoopsycholog Szczecin tel. 601 80 33 20 GG 3373634 mail: info@happy-dog.pl SZKOLENIE PSÓW OBRONNYCH I BOJOWYCH PONOĆ JEDEN Z NAJLEPSZYCH W POLSCE SZKOLENIOWCÓW amstaff american staffordshire terrier amstaff e- mail : rragnarr@interia.pl tel. (0-32) 67 10 250, 0 609 555 696 Może pokontaktuj się z nimi ;) :roll: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.