reksio7 Posted February 3, 2009 Posted February 3, 2009 Wciąż czekam na jakiś kontakt, chcę pomóc Quote
Puma1984 Posted February 3, 2009 Posted February 3, 2009 Moje 2 bazarki sie juz skonczyly. Bedzie 95 zł. Na dniach jak wplyna mi pieniazki to zrobie przelew. Quote
andzia69 Posted February 3, 2009 Posted February 3, 2009 [quote name='reksio7']Wciąż czekam na jakiś kontakt, chcę pomóc[/quote] Dziewczyny - podajcież kobitce jakiś telefon do siebie!!!!:shake: Ewatonieja, Aska25 - ona chce pomóc!!!! Agaga - popatrzyłam na allegro...nie ma jednego telefonu w sprawie adopcji:cool3: albo ja cosik niedowidzę Quote
ruda76 Posted February 3, 2009 Posted February 3, 2009 [quote name='reksio7']Wciąż czekam na jakiś kontakt, chcę pomóc reksio7 jesli chodzi o wpłaty na Zelde to poprosimy na: [FONT=verdana]NUMER KONTA FUNDACJI: [/FONT] [FONT=verdana]AST - Fundacja na Rzecz Zwierzat Niechcianych [/FONT] [FONT=verdana]nr. konta: 79 1160 2202 0000 0000 8061 3463 ;)[/FONT] i z gory serdecznie dziekujemy;) Rzeczy tez się napewno przydadza ;) Quote
ruda76 Posted February 3, 2009 Posted February 3, 2009 [quote name='andzia69']a gdzie relacje? fotoreportaz?:mad: pytam samą siebie chyba...CZY ZELDZIE KTOS ROBI JAKIEŚ OGŁOSZENIA? BAZARKI? CEGIEŁKI? COKOLWIEK????[/quote] ciotka ja jezdzę do psow po pracy;) to jest juz ciemno więc pozostaje jedynie weekend;) na takie imprezy. Za to mogę Ci zdac relacje co u nich, co jedzą , jak się czują , co zmajstrowali i czego się nauczyli;) Quote
ruda76 Posted February 3, 2009 Posted February 3, 2009 [quote name='agaga21']a do kogo i jaki numer tel. podawać?[/quote] Sylwia tel. 501-712-216 Aga tel. 503-305-077;) Quote
agaga21 Posted February 3, 2009 Posted February 3, 2009 ok.dodałam andzia, dzięki za przypomnienie ale do mnie maili nie było żadnych w jej sprawie niestety Quote
andzia69 Posted February 3, 2009 Posted February 3, 2009 [quote name='ruda76'] Za to mogę Ci zdac relacje co u nich, co jedzą , jak się czują , co zmajstrowali i czego się nauczyli;)[/quote] no nagadała się i poszła!:mad: Quote
doddy Posted February 3, 2009 Posted February 3, 2009 Jak Aneta z hotelu będzie mieć jutro czas to pojedziemy do Łodzi zrobić fotki wszystkim potworkom. Quote
ruda76 Posted February 3, 2009 Posted February 3, 2009 [quote name='doddy']Jak Aneta z hotelu będzie mieć jutro czas to pojedziemy do Łodzi zrobić fotki wszystkim potworkom.[/quote] Poki co to chyba aktualne;) Quote
doddy Posted February 3, 2009 Posted February 3, 2009 Umówiłam się grzecznie na jutro na wizytację. ;) Przy okazji zawieziemy Zeldę do weta. Quote
ruda76 Posted February 3, 2009 Posted February 3, 2009 [quote name='doddy']Umówiłam się grzecznie na jutro na wizytację. ;) Przy okazji zawieziemy Zeldę do weta.[/quote] :multi: to ja mam popołudniowy luz:p Quote
doddy Posted February 3, 2009 Posted February 3, 2009 Możesz o ludzkiej godzinie wrócić do domu i ugotować obiad. ;) Quote
andzia69 Posted February 3, 2009 Posted February 3, 2009 [quote name='doddy'] i ugotować obiad. ;)[/quote] ze słoika czy w proszku Sylwia gotuje?:diabloti: Quote
ruda76 Posted February 4, 2009 Posted February 4, 2009 [quote name='andzia69']no nagadała się i poszła!:mad:[/quote] dzis bedą super zdjecia;) Quote
ewatonieja Posted February 4, 2009 Author Posted February 4, 2009 czekamy z niecierpliwościa :razz: Quote
doddy Posted February 4, 2009 Posted February 4, 2009 Zdjęcia będą byle jakie, bo pogoda nas nie oszczędzała a i czasu brakło jak zwykle. Zelda jest super fajna sunia, choć nie ukrywam że tak ciągnie iż na butach za nią jechałam. Byliśmy u weterynarza z Zeldą. Ewatonieja, ważne pytanie bo wiem, że Ty pilotowałaś poprzednie operacje Zeldy - jakie są wyniki histopatologiczne poprzednich wycinków? Co do ucha... szczerze to już nawet laickim okiem widać, że niestety niewiele można w tej kwestii zrobić. Ucho jest zaatakowane calutkie. Od małżowiny usznej aż do środka, po całości ucha. Nie wiadomo jak głęboko to sięga w głąb ucha. W sumie jeżeli ktokolwiek pokusiłby się o ruszenie guzów, to najpierw trzeba by wykonać rezonans w celu ustalenia gdzie guzy dosięgają, trzeba by wykonać biopsję i sprawdzić czy to nowotwór złośliwy (choć skoro odrasta w takim tempie to niestety jest duże prawdopodobieństwo) a następnie trzeba by wyciąć cały kanał słuchowy razem z całą małżowiną. Myślę, że skazywanie Zeldy na ból po operacjach nie jest dobrym pomysłem, tym bardziej że raczej na niewiele operacja się zda i guzy będą odrastać. A i psiakowi bez ucha domu łatwo znaleźć nie będzie. Widząc to na żywo, powiem Wam że moje osobiste zdanie jest takie, żeby Zeldę zostawić w spokoju i po prostu obserwować. Jeśli ucho jej nie będzie boleć, niech sobie żyje i cieszy się życiem. Niestety jak ucho będzie już stwarzać dyskomfort to niestety trzeba będzie skrócić Zeldy cierpienia. Ale niech chociaż ostatnie, oby lata - ma u boku normalnych właścicieli, rozmerdana i bez operacji. Zelda jest strasznie wesoła i życia w niej za 3 psy. Co ważne - szukamy dla Zeldzi domku z ogrodem bo w domu się załatwia. ;) Aska25, jeśli więc Twoi rodzice będą chcieli dać Zeldzie dom, to myślę że warto spróbować, bo zawsze miałabyś Zeldzie na oku. Quote
andzia69 Posted February 4, 2009 Posted February 4, 2009 ciotka...ale może jakiegos mądrego weta jednak o to spytać...czytałam ostatnio specjalnie o problemach tego typu - to zrosty po nieleczonych zapaleniu uszu i pisało, że one się właśnie rozrastają w taki właśnie sposób - ale niekoniecznie muszą być złośliwe...szkoda, że wcześniej nikt nie zareagował...zapalenie ucha musiało strasznie boleć i na pewno to było widać...pewnie wystarczyłyby wtedy krople z antybiotykiem:-( Quote
ewatonieja Posted February 4, 2009 Author Posted February 4, 2009 było zlecenie na udrożenienie kanału zadnych badan tkanki nie robiono ,tylko wycięcie podłużnego otworu który po kilku mies zarósł :-( Quote
doddy Posted February 4, 2009 Posted February 4, 2009 Zdjęcia z pewnością nie oddają realizmu ucha Zeldy, ale chociaż dla choć niewielkiego unaocznienia problemu wstawiam zdjęcia. Chore ucho: Dla porównania spojrzenie na parę uszu, od razu widać, że jedno z nich jest zaatakowane. I zdrowe ucho: Quote
agaga21 Posted February 4, 2009 Posted February 4, 2009 nie ładnie to wygląda...czy to ucho ją boli? Quote
doddy Posted February 4, 2009 Posted February 4, 2009 Ucho nie wygląda na bolesne ale stwarza dyskomfort. Zeldę widziało kilku lekarzy z tego co się dowiedziałam od Agi i każdy mówi to samo. Quote
reksio7 Posted February 4, 2009 Posted February 4, 2009 [quote name='ruda76']reksio7 jesli chodzi o wpłaty na Zelde to poprosimy na: [FONT=verdana]NUMER KONTA FUNDACJI: [/FONT] [FONT=verdana]AST - Fundacja na Rzecz Zwierzat Niechcianych [/FONT] [FONT=verdana]nr. konta: 79 1160 2202 0000 0000 8061 3463 ;)[/FONT] i z gory serdecznie dziekujemy;) Rzeczy tez się napewno przydadza ;) Wpłaciłam ale zawiodłam sie szczerze mówiąc. Dopiero andzia69 zareagowała na moje pytanie. Czekałam długo na jakąś reakcję, chyba każdemu z nas zależy na tym psie, skoro tu jesteśmy. Rzeczy tez się napewno przydadza ;) ale komu mam je dać? Jestem na dogomani od tygodnia i nie znam osób z Łodzi a, chciałam pomóc ale Wy chyba nie potrzebujecie pomocy. Szkoda Quote
agaga21 Posted February 4, 2009 Posted February 4, 2009 [quote name='reksio7']Wpłaciłam ale zawiodłam sie szczerze mówiąc. Dopiero andzia69 zareagowała na moje pytanie. Czekałam długo na jakąś reakcję, chyba każdemu z nas zależy na tym psie, skoro tu jesteśmy. Rzeczy tez się napewno przydadza ;) ale komu mam je dać? Jestem na dogomani od tygodnia i nie znam osób z Łodzi a, chciałam pomóc ale Wy chyba nie potrzebujecie pomocy. Szkoda dziękujemy za pomoc!!:loveu::loveu::loveu: jesteś jak sama napisałaś na dogo od tygodnia więc może nie zdążyłaś jeszcze zauważyć, że czasami posty skaczą a czasami po prostu jakiś post może umknąć...czasami tak się zdaża, po prostu trzeba się przypomnieć wielkimi literami;) nie przejmuj się, czasami trzeba być tu wytrwałym człowiekiem i cierpliwym:evil_lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.