Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • 3 weeks later...
  • Replies 327
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

a tak poza tym wieści smutne: Oskar wrócil z adopcji- z powodu...agresji:-o

napisalam do pani Sary, czy jednak nie wzieliby Oskarka- okazalo się, ze mają z Sarą podobne problemy. Tzn. Sara ustawila sobie wszystkich w domu. decyduje kto, kiedy moża ją dotykać- nie każdy może np. pielęgnować. Nie wpuszcza wszytkich do domu i nie toleruje zbytnio innych psow. Do tego jest b. zaborcza. Poradzilam wizyte u behawiorysty, linki do porad p. Mrzewinskiej na onecie. Mam nadzieje, ze Sara zostanie nauczona gdzie jej miejsce. Ale w takiej sytuacji nei mozna im jescze na glowę Oskara zwalac. W schronisku dowiem się, co to za sprawa z tym Oskarkiem:shake:

Posted

Kurczę -.-"
Właśnie słyszałam,że Okar wrócił :( niedobrze!
Może powód jest taki, że one bez siebie nie mogą żyć.. Może jakby były obydwa w jednym domu.. :roll:

W takich przypadkach jesteśmy bezsilne.. Co teraz..?

No nie wiem, nie wiem.. co się z tym Oskarkiem porobiłooo.. :shake:

Posted

o kurcze :roll: jakie złe wiesci
Oskar musiałby iśc do kogoś, kto umie postępować z takimi poschroniskowymi psami
nasz Maciek znajda też ma problemy z agresją (zaczął ją objawiać dopiero po jakis 3 miesiącach pobytu u nas), ale pracujemy nad tym cierpliwie
moze Oskar i Sara odreagowują to, co ich spotkało :-(

Posted

mam dobrą wiadomość, Ania- behawiorystka z naszego schroniska zaproponowala wlascicielom Saruni pomoc:) Z Oskarkiem popracuje w schronisku. Będzie dobrze. Jutro ide do schroniska i dowiem się co z nim i czy można mu już robic ogloszenia.

Posted

powiem Wam..średnio...Rybcia mówila ze był do niej miły. Jednak kiedy stanęłam przed kojcem bardzo nieprzyjemnie szczekał...przyłożyłam rękę do krat, a on pochylił głowę zrobił krok w tyl po czym chciał skoczyc na moją rękę:-(. Kiedy przykucnęłam od razu wyluzował, ale nadal bardzo nieufny i boi się, boi się wyciągniętej ręki:shake:. Szczeże mowiąc, trochę się go boję teraz. Ale to kwestia czasu tylko- jestem pewna, że on znów będzie fajnym miłym Oskarkiem.

Posted

no raczej tak mysle. ale kto go wie. jednak jest lepiej kazdego dnia. Oskarek juz dzis nie byl taki niepewny. Jak skonczy kwarantanne pewnie będzie już bardziej ufny. Wtedy spróbujemy spacerku. W ogole jakos tak zmienił się- ma inną aurę, ze tak powiem. nie wydawal mi się kiedys taki potężny. Wydawal się domowym psiakiem. A teraz taki duzy podworkowy psiak-tak wyglada teraz. nie wiem o co chodzi w tym wszytkim:roll:

Posted

Racja- do mnie też. Daje się pogłaskać, ale podchodzę do niego bardzo spokojnie. Ktoś musiał zrobić mu coś złego. To całkiem inny pies. Ale słuchajcie- on ponoć pogryzł jakiegoś psa i to też było powodem oddania. A teraz siedzi sobie w boksie z Agentem- owczarkowatym kolegą i wszystko jest OK .

Posted




To tyle z domu Saruni:)

Od Oskarka też lepsze wieści. Dziś poszłam z nim na spacer. Nie wzięłabym już teraz ze względu na jego niepewne zachowanie w ostatnich dniach i tygodniach, lecz dziś Oskarek sam się prosił o uwagę. Nie szczekał, nie warczał, merdał ogonkiem i łapkami drapał kraty. Więc wyszedł. Zero agresji. łagodny do zwierząt, łagodny do mnie, do przechodniów. Normalny pies.
Ale on jest bardzo duży i straasznie silny. Osoba, która go wezmie musi być naprawdę silna, aby go utrzymać. Rybcia robiła nam zdjęcie. Pózniej będą, założe mu osobny wątek.

  • 1 month later...
  • 2 months later...
Posted

nie:) Oskarek już dawno poszedł do domu. Skontaktowała sie ze mną także właścicielka Sary;też pytała o niego, bo znalazła mu dom. No, ale Oskarek już dawno poszedł.

  • 4 months later...
Posted

"Witam serdecznie tak jak obiecałam przesyłam nowe zdjęcia Saruni. Ma się bardzo dobrze, mam nadzieje że jest z nami chociaż w połowie tak szczęśliwa jak my z Nią Rodzice zakochani są w niej po uszy a mnie i moją siostrę Sarunia traktuje jak swoje dzieci. Nie ma z nią juz żadnych problemów po czasie myślę, że nie akceptowała naszego psa bo po prostu obawiała się o swoją pozycje w domu a teraz kiedy wie że jest na pierwszym miejscu czuje się bardzo pewnie i nawet bawią sie razem koty również zaakceptowała. Ma czasami takie chwile że patrzy się przed siebie i jakby była nieobecna i w tedy zastanawiam sie czy myśli o Oskarze. Przyznam sie szczerze że od dłuższego czasu razem z rodzina śledzimy aukcje na allegro i sprawdzamy czy może Oskar nie wrócił do schroniska bo w tedy nie zawahalibyśmy się ani na chwilę żeby po niego przyjechać na początku były pewne trudności i obawy ale po jakichś 2 miesiącach wszyscy sie poznaliśmy i było już wszystko cudownie. Mam prośbę jeśli by Pani wiedziała coś na temat Oskara czy trafił do dobrych ludzi była bym wdzięczna za każdą wiadomość."

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...