Charly Posted January 24, 2009 Posted January 24, 2009 Na prosbe Rybci, ktorą ktos poprosil zakladam ten watek. Sara i Oskar jesli nie znajdą domu w przeciągu kilku dni, dostaną się do schroniska. Tam zostaną rozdzielone na zawsze oryginalny tekst przeslany Rybci: Oddam w dobre ręce!! Śiedmio letnie rodzeństwo Oskara i Sarę. Wychowywane w domu nienadające się na łańcuch. Psy są łagodne lubią dzieci, lubią jazdę samochodem. Szybko przywiązują się do ludzi. Dbaliśmy o nie cały czas są szczepione rozstajemy się z nimi w żalu. Oddajemy je dlatego że mamy za małe mieszkanie i psy się tu męczą a potrzebują się wybiegać wyszaleć. Z góry Dziękuje." Psy przebywają w Elblagu zaraz wstawie zdjecia nie moge wstawic zdjęc. nie przeszly od Rybci. Rybcia je wstawi. ale psiaki są suuuper. zdjecia psow z domu post 2 ---------------------------------------------- 31. styczeń: od dziś są w schronisku w sobotę właściciel psów przywiózł je do schroniska. Pies nie chcial wejsc do kojca, w koncu jego pan podbiegł i piesek ufnie podążył do klatki za swym właścicielem. Zapadła klamka i pies zostal w małym kojcu wsród innych szczekających przerażonych psiaków. Suka jest na izolatce. po 7 latach rodzeństwo zostalo rozdzielone. PILNIE SZUKAMY DOMU DLA PIESKÓW- I JEŚLI MOŻE ZDARZYĆ SIĘ CUD TO NIECH SIE STANIE TERAZ I ONE ZNAJDĄ WSPANIAŁY DOMEK RAZEM. Taki który uleczy ich pęknięte psie serduszka. zdjęcia juz ze schroniska Oskar: sara: --------------------------------------------------- kontakt: 785 132 983 alexariel@wp.pl Quote
Rybc!a Posted January 24, 2009 Posted January 24, 2009 Psy są zaszczepione i odrobaczone, mają aktualne książeczki zdrowia, grozi im schronisko, zostało kilka dni, może tydzień. Psy są w Elblągu i tu też trafią do azylu, MAMY OGROMNE PRZEPEŁNIENIE- pomóżcie nam, one 7 lat grzały doopki w domu, a teraz , nagle spotka je OGROMNE NIESZCZĘŚCIE- zostaną rozdzielone i będą spały w budach.. :( Quote
Charly Posted January 24, 2009 Author Posted January 24, 2009 bosz Rybcia jaka to straszna tragedia. będą tylo slyszec swoje szczekanie i to wszystko. rozdzielone na zawsze. cos strasznego. po co ci ludzie wzieli w ogole psy. nagle mieszkanie okazalo się za male. ech...brak mi slow:placz: Quote
majqa Posted January 24, 2009 Posted January 24, 2009 Boże...:-( Nagle im się skurczyło? :angryy: Wierzyć się nie chce, że to jest jedyny powód oddania. Też mam małe mieszkanie, tonę w zwierzach, a tyłek o tyłek trze ale żeby to miało być powodem bym je szykowała do schronu...Łeb mój za ciasny by zrozumieć. :placz: Quote
Rybc!a Posted January 24, 2009 Posted January 24, 2009 Charly napisał(a):bosz Rybcia jaka to straszna tragedia. będą tylo slyszec swoje szczekanie i to wszystko. rozdzielone na zawsze. cos strasznego. po co ci ludzie wzieli w ogole psy. nagle mieszkanie okazalo się za male. ech...brak mi slow:placz: Ci ludzie mają je od szczeniaka, czyli przeszło siedem lat. Sara miała 3 razy szczeniaki, ale nie z Oskarem. :angryy: Quote
Vitka Posted January 24, 2009 Posted January 24, 2009 Nie możemy pozwolić na rozdzielenie! Pieski są wyglądem różne, ale psychicznie związane ze sobą bardzo mocno...:-( Quote
Charly Posted January 24, 2009 Author Posted January 24, 2009 jaka ladna Sara. juz widzę tą siersc w schronie. skundlona, zblocona, wytarzana w łajnie. jedyne co mozemy im zapewnic w schronie to wspolne spacery do momentu az ktores z nich zostanie zadoptowane. Quote
Vitka Posted January 24, 2009 Posted January 24, 2009 Jejku... Charly to będzie straszne :placz: Dziś widziałam jak biały niegdyś piesek został przewrócony przez innego prosto w kałużę błota... z jego sierści zrobił się taki brudny mop... :-( Już sobie wyobrażam biedną Sarę... :shake: To nie może się zdarzyć... :sadCyber: :Help_2: Quote
Dorothy Posted January 24, 2009 Posted January 24, 2009 zaznaczam sobie ludzie potrafia nie miec serca:-( nie moga sie wybiegac, ciekawe, czy wedlug nich wybiegaja sie w schronie. Potwory,,,:-( Quote
Rybc!a Posted January 24, 2009 Posted January 24, 2009 Pan przyszedł do schroniska i rozmawiałam z nim, powiedział, że nie widzi innego wyjścia i nie widzi również swoich psów w schronisku, twierdził, że przed przyjściem do schroniska wziął tabletki uspakajające. Powiedział też, że mógłby je zastrzelić, ale nie da rady. Quote
Dorothy Posted January 24, 2009 Posted January 24, 2009 Rybc!a napisał(a):Pan przyszedł do schroniska i rozmawiałam z nim, powiedział, że nie widzi innego wyjścia i nie widzi również swoich psów w schronisku, twierdził, że przed przyjściem do schroniska wziął tabletki uspakajające. Powiedział też, że mógłby je zastrzelić, ale nie da rady. :crazyeye::crazyeye::crazyeye: zwariowal. :mdleje: Quote
Vitka Posted January 24, 2009 Posted January 24, 2009 Myślę, że jest jednak jakiś inny powód... :roll: Quote
Charly Posted January 24, 2009 Author Posted January 24, 2009 te pieski takie ladne. wypieszczone. kto wie. moze jakas tragedia rodzinna. rozwod,utrata mieszkania, cokolwiek. ech.. Quote
Rybc!a Posted January 24, 2009 Posted January 24, 2009 Z tego co wiem, rzeczywiście w rodzinie był rozwód- psiaki zostały oddane panu, chociaż wciąż mieszkają razem, pan ma je trzymać w swoim pokoju . Quote
Vitka Posted January 24, 2009 Posted January 24, 2009 Właśnie... nie można tak osądzać... :roll::oops: Quote
majqa Posted January 24, 2009 Posted January 24, 2009 To teraz wiadomo, czemu mieszkanie zrobiło się za małe. Czy Ci Państwo ogłaszali gdzieś psiaki? Podpowiedziałaś im Rybc!u możliwości ruchów ogłoszeniowych? Rozważali przedłużenie im czasu poprzez hotelik? Quote
Charly Posted January 24, 2009 Author Posted January 24, 2009 Rybc!a napisał(a):Z tego co wiem, rzeczywiście w rodzinie był rozwód- psiaki zostały oddane panu, chociaż wciąż mieszkają razem, pan ma je trzymać w swoim pokoju . no cos takiego:-o e...teges:oops: Quote
Vitka Posted January 24, 2009 Posted January 24, 2009 no to fantastycznie.... :mad: pewnie mu ciężko... ja też nie mogłabym trzymać psów w jednym pokoju... i to pewnie małym:shake: Quote
deathgs Posted January 25, 2009 Posted January 25, 2009 Kurde może hotelik dla nich to wyjdzie mu ze 200-300 zł więcej niż normalne karmienie w domu a nóż za rok jego sytuacja się zmieni. Może u tej pani wioletty, może dajcie mu nr niech zadzwoni zapyta. Pzrecież nie zawsze będzie mieszkał z tą żoną. Ja od miesiąca pomagam babce znaleść dom dla jej kotek chowanych od małego razem. Teraz mają 5 lat, chowane w domu z dziećmi z psami i też bez skutku! I tez powód rozwód i zmiana mieszkania... Psy trafią do azylu i tyle... :-( Na portelu też jest ogłoszenie, że ktoś odda psa (w zasadzie 2) bo wyjeżdza za granicę i może tylko zabrać trzeciego najmniejszego :placz: Quote
Vitka Posted January 28, 2009 Posted January 28, 2009 Biedne pieski... i co z nimi będzie?:roll::-(:placz: Quote
Rybc!a Posted January 30, 2009 Posted January 30, 2009 Bardzo proszę o jakąkolwiek pomoc.. W schronisku brakuje miejsca, mamy za mało boksów, pieski wychodzą, a na ich miejsce wchodzi kilka innych :( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.