NaamahsChild Posted February 15, 2009 Posted February 15, 2009 To ja czekam na Kazaana, spotkamy się o 22:15 na dworcu:loveu: p.s. pomóżcie komecie go przewieźć..!:roll:
kometa Posted February 15, 2009 Posted February 15, 2009 Olbrzymie podziękowania dla ABRAKADABRY za przewiezienie Kazanka:loveu::loveu::loveu: Niestety drań i lobuziak w nocy rozwalił całkowicie kołnierz (wczoraj był u niego mój TZ i chyba poprawił mu za słabo) i Maluch stwierdził że nie bedzie czekał do 21.02 na zdjęcie szwów tylko...sam sobie je zdejmie:( W związku z czym ma ranę która się bedzie goić przez ziarninowanie-trzeba mu ją przemywać i może podać antybiotyk (np. Betamox w inj albo tabl). No i chronić ranę przed lizaniem-ale uprzedzam że to jest naprawdę ciężka robota bo on w kołnierzu dostaje szału a gatki zdejmuje... Kołdrę, zabawki, plastikowe miski tyeż są w strzepach:roll:
Cekinka13* Posted February 15, 2009 Author Posted February 15, 2009 kometa napisał(a):Olbrzymie podziękowania dla ABRAKADABRY za przewiezienie Kazanka:loveu::loveu::loveu: :Rose::Rose::Rose:
NaamahsChild Posted February 15, 2009 Posted February 15, 2009 Noo.. Kazaan już u mnie. Mały wariat:cool3: Wpinkolił 2 michy żarcia:crazyeye: Wyciągnęłam mu resztki szwów, założyłam majtki (bokserki mojego TZ, moje mu na dupkę nie wchodzą:evil_lol:), zawiązałam taśmami tak, by nie mógł ich zdjąć, jedynie rozerwać w strzępy. Wymyłam NaCl 0,9%, wsadziłam gentamycynę 5% w ampułce i wysmarowałam Panavexalem - tyle mogłam zrobić na godzinę 22:00:oops: Ogólnie bardzo go to miejsce boli, zaskoczyła mnie metoda weta, bo po prostu przywykłam do dwóch powierzchownych nacięć, których się nie szyje - ale to też jest dobry sposób, tyle, że go wymaga. Teraz uwalił się pod łóżkiem i odpoczywa. Jest wieeeeelki. A w przyszłości.. mały cielak:evil_lol: On będzie zjadał około 1 kg karmy dziennie myślę. 2 michy pełne po brzegi minimum.. Ciotki, czy będzie możliwość zrobienia zbiórki na karmę?:roll: Tak ok 50-70 zł - to dołożę resztę i kupię mu z 15 kg Puriny Large Breed, bo on teraz dopalacza na stawy potrzebuje..:roll: Kometo, czy Kazaan był odpchlony? Bo ma ślad na karku, a to oznacza, że trzeba poczekać z kąpielą.
kometa Posted February 15, 2009 Posted February 15, 2009 Był odpchlany 2 razy-tuż po przyjeżdzie i dziś bo cosik się nadal drapał...
pixie Posted February 16, 2009 Posted February 16, 2009 wybaczcie tego offa:-o szukam pomocy wszedzie mlodziutki czarny piekny spaniel w zamosciu w schronie - od wczoraj juz nie na kwarantannie zdominowany! przerazony w boksie nawet przez mniejsze psy albo zapalenie pluc albo go zagryza albo jedno i drugie spojrzcie na ostatnie fotki!!! http://www.dogomania.pl/forum/f28/zamosc-mlody-czarny-spaniel-130898/index3.html#post11803365 pomocy!!! jest na spanielowym watku ale jakos cisza..to naprawde bardzo pilne-oczy zaropiale hmmm tymczas na juz! i lepiej by sie nie dostal w rece pseudohodowcow!
NaamahsChild Posted February 16, 2009 Posted February 16, 2009 Kazaan przetrwał pierwszą noc w mieszkaniu. Nie zniszczył nic. Nie nabrudził! Siku i kupa były na podwórku przed chwilką! Dzielny chłopak! Boli go rana, sączy się z niej krew, koło południa lecimy do weterynarza, niech to zobaczy. Ja myślę o założeniu mu fartuszka (ściągałabym go na spacery), wtedy by do niego nie sięgał, bo majtaski rozpracowuje powoli. Albo kołnierz:cool1: Zobaczymy.. W każdym razie - chłopak jest świetny!:cool3:
nesssssa Posted February 16, 2009 Posted February 16, 2009 No Kazaan to super pies :) w pociagu był taki grzeczniutki! bałyśmy sie że narobi cosik, ale chłopak dzielnie wytrzymał, zazdroscilysmy mu futra bo 3,5 godziny jechalysmy w nieogrzewanym i bez swiatla przedziale <boskie pkp>, ale przynajmniej mial spokoj i zadne dzieciaki mu nie machały nogami nad głową. Wczoraj odkrył wiele nowych rzeczy, biedaka trzeba bylo ciągnąć po posadzce na dworcu w warszawie, dobrze że śliska była :D do pociągu i z pociagu to tez hardcore zeby go wywabic. Strasznie był miastem przerazony i tłumem ludzi, ale dzielnie wszystko zniósł :) Dołożę 20zl do karmy chętnie,tylko gdzieś jakiegos konciaczka poproszę. Kazaan jest do zakochania, ciekawa jestem jaki bedzie jak juz przywyknie do miastowych rejonów :)
kometa Posted February 16, 2009 Posted February 16, 2009 Przy kołnierzu wariuje więc może lepiej coś innego.. On naprawdę jest MEGA cudowny i strasznie oddany oraz wielkim przytulasem:)
zulugula Posted February 16, 2009 Posted February 16, 2009 Pomocy!!!! Kto może przechować 2 małe pieski do końca marca??? Potem mają zapewniony DT. Jeśli, jednak nic się nie znajdzie (DT, tani hotel), to jutro trafią do schronu :placz: http://www.dogomania.pl/forum/f28/katowice-pomocy-2-mal-wyrzucone-z-auta-w-drodze-do-schornu-dt-hotel-2-tyg-131735/#post11805429
NaamahsChild Posted February 16, 2009 Posted February 16, 2009 Byłam z Kazaanem u internisty i chirurga na konsultacji (gdzie ja się nie wryję:diabloti:) - rana nie do szycia, już nie boli, ale swędzi. Kazaan ma założony kołnierz, jest spokojny, na początku było troszkę strachu, teraz leży i próbuje zrozumieć. Kołnierz najbezpieczniejszy i najpewniejszy, zawyrokowała pani chirurg. Tydzień minimum noszenia, niepotrzebny antybiotyk, rana ładna (zostałam pochwalona za wyczyszczenie i odkażenie, bo nie ma żadnego paprocha:cool3:), manusan w roztworze do przemywania, a ja od siebie dołożę do tego płyn do soczewek (delikatny, a oczyszcza i nie piecze). W tej chwili Kazaan się najadł do syta i odpoczywa. Uwaga: akceptuje koty, nie goni za nimi. W mieszkaniu jest spokojny, zostaje sam, nie świruje i póki co nic nie zniszczył:roll: Ale jak go zostawiłam w klinice na chwilę samego to był żałosny ryk na całą poczekalnię - chyba się już pokochaliśmy:evil_lol:
Cekinka13* Posted February 16, 2009 Author Posted February 16, 2009 Naa :loveu: Jesteś kochana :loveu: Nessssso, dziękuję :loveu: [quote name='NaamahsChild'] Ciotki, czy będzie możliwość zrobienia zbiórki na karmę?:roll: Tak ok 50-70 zł - to dołożę resztę i kupię mu z 15 kg Puriny Large Breed, bo on teraz dopalacza na stawy potrzebuje..:roll: Przepraszam, ale się nie dołożę. Wydałam całą kasę na psiaki... i swoją, i z bazarków... :oops: :roll: Kto się dołoży ???
gonia66 Posted February 17, 2009 Posted February 17, 2009 JA mogę przesłać ale póki co tylko dyszkę:oops:Proszę o numer konta na PW:roll:
Soema Posted February 17, 2009 Posted February 17, 2009 Trzeba Dziewuszki tytuł zmienić, może prosić o wspomożenie, a może komuś zostało trochę karmy porządnej i ma na zbyciu..:oops:
Cekinka13* Posted February 17, 2009 Author Posted February 17, 2009 Fakt, tytuł trochę stary :razz: Już zmieniam.
kometa Posted February 17, 2009 Posted February 17, 2009 no i jak sie miewa nasz kochany dzieciak?:cool3:
NaamahsChild Posted February 17, 2009 Posted February 17, 2009 Kazaan nażarty mruczy na swoim posłaniu:cool3: Stworzę mu dzisiaj tekst do allegro, a zdjęcia nowe powinny być w weekend. Kuleje od wczoraj wieczora, co bardzo mi się nie podoba - łapa go nie boli, miednica też. Mam cholera jasna wrażenie, że to od rany po kastracji idzie:cool1: Krew mu tam cieknie, chłopak nie rusza, kołnierz nie pozwala, a i ja go pilnuje (łajza już kapuje, że przy mnie nie może, także próbuje dłubać, jak wychodzę z pokoju). Jutro idziemy do weta, nie ma bata. Wykąpałam dzisiaj faceta nareszcie, a w zasadzie wzięliśmy wspólną kąpiel, bo oboje byliśmy w szamponie:eviltong: Uroczy zapach wędzonej kiełbasy ciągnie się za mną od południa:evil_lol: Chłopak ma 24 kg, więc się napociłam zanim go wsadziłam do wanny. Będzie dużym psem i warto, żeby na to zwracać uwagę, gdy ktoś będzie nim zainteresowany! Zjada ogromne ilości! Do 1 kg suchej dziennie, gdybym mu nie wydzielała i nie pilnowała! Dzisiaj zjadł 1 l + 1,89 l = 2,89 l (pojemności miski) i wypił jakieś 2 l wody. Zuch chłopak! Ani razu nie nasiusiał w mieszkaniu! Rozumiecie? Pies, z ulicy, dziecko - a jaki mądry! Najdłużej jego przerwa trwała 6 h. Niestety, odrobaczyła go pani wet Pratelem, którego ja osobiście nienawidzę, bo najczęściej jest nieskuteczny, także wkrótce czeka nas odrobaczenie albo Milbemaxem albo Parataxem.
gonia66 Posted February 17, 2009 Posted February 17, 2009 Cudowne wieści..:loveu::loveu::loveu::loveu: KTO POMOŻE NAA W KUPIENIU KARMY...ALBO KTO MOŻE WSPOMÓC KARMA???nO KURDE...DZIEWCZYNA NIE DA RADY WYŻYWIĆ TAKIEGO "KOLOSKA"...POMÓZMY JEJ!!!!
nesssssa Posted February 17, 2009 Posted February 17, 2009 ja dopiero przelalam, ale tylko 20zl :/ niestety w mojej drugiej szkole poprawki kosztuja 40zl :[ a ja leń się nie douczyłam i mam nauczkę
NaamahsChild Posted February 17, 2009 Posted February 17, 2009 Ja udzielam korepetycji, a ostatnio mega intensywnie, także ze swojej strony taż będę mogła dołożyć (no i czekam na zwrot z fundacji za Lolitę). Póki co ugotowałam wieeelki garnek makaronu na rosołku z mielonym mięskiem z indyczka..:oops: Nesss, dziękuję bardzo!:loveu: Każda kwota jest ważna i bardzo mi pomaga. Gdyby chłopak był mniejszy to nie prosiłabym o pomoc..
NaamahsChild Posted February 17, 2009 Posted February 17, 2009 Oto treść ogłoszeń, jak myślicie, może być?:roll: - Proszę Pani.. Patrzę na rozkosznego psiaka, merdającego ogonem. - Słucham Cię, Kazaanku. - Opowiesz mi bajeczkę? - Czemu nie - uśmiecham się pod nosem - dobra, opowiem. - A mogę mówić do Ciebie mamusiu? Swojej prawdziwej już prawie nie pamiętam.. Czochram dłonią po puszystej główce. - Mów. - Tylko nie myśl, że jestem dziecinny - Kazaan wypina dumnie pierś - Mam już 8 miesięcy! Opowiadaj! - Dawno temu, ale wbrew pozorom nie tak dawno jak mogłoby się wydawać, przyszedł na świat uroczy psiak. Był dużą, puchatą kulką, ciekawską świata i ludzi. Rósł jak na drożdżach, z dumą prezentując swoje wilczaste umaszczenie. Niestety, nikt nie wie, a on sam nie chciał tego zdradzić, dlaczego znalazł się na ulicy. Wieś, dotąd tak pociągająca i fascynująca, okazała się szara, niebezpieczna i złowroga. Szczeniak biegał sam, przepędzany przez ludzi, narażony na ból, zimno, strach. Ludzie, Ci, którym ufał, stanowili dla niego największe zagrożenie.. - Ale ktoś mu pomógł? - przerywa niecierpliwie popiskując Kazaan. - Tak, dzięki kilku osobom, które pokochały go od pierwszego wejrzenia, psiak znalazł schronienie. Otrzymał też imię - Kazaan, na cześć dzielnego pół-wilka, pół-psa, który swą odwagą i wiernością ocalił życie ukochanego pana. - On nazywa się tak samo jak ja - zaskamlał ciuchutko - Czy też lubi pieszczoty i dotyk ludzkiej dłoni? - Tak. - A chodzi ładnie na smyczy i nie załatwia się w domu? - Oczywiście. - Jest grzeczny i nie niszczy? - Jasne, do tego lubi inne psy i kotki. Bystre oczy wilczka spojrzały na mnie uważnie. - Bo.. to jestem ja, prawda mamusiu? O mnie opowiadałaś. - O Tobie, Kazaanku. - Mamusiu, przytul mnie i podrap za uszkiem, wiesz, że bardzo to lubię - mruczy ciuchutko ziewając i kładąc mi głowę na kolanach. Po chwili zamyka oczka i zaczyna śnić o tym jak on sam, niczym legendarny dzielny Kazaan, ratuje życie swojemu panu. Kazaan w tej chwili przebywa w domu tymczasowym we Wrocławiu. Czeka na swoje miejsce na ziemi, na odpowiedzialnego i kochającego właściciela. Jest sporym szczeniakiem, a w przyszłości będzie dużym psem. Został wykastrowany, zaszczepiony, odrobaczony i odpchlony. Jeśli czujesz, że Kazaan jest psem dla Ciebie i Twojej rodziny - skontaktuj się z nami, udowadniając mu, że człowiek wciąż wart jest zaufania i wiary w jego dobro. Tel: 509759692. gg: 7522904. @: naamahs_child@interia.pl [SIZE=2]Warunkiem adopcji Kazaana jest podpisanie umowy adopcyjnej.
gonia66 Posted February 17, 2009 Posted February 17, 2009 Naa..no i przed snem wycisnełaś mi kolejne łzy..a juz myślałam, że dziś pojdę spać" na sucho"...:-( Tekst...śliczny...nic dodać nic ująć...tymczasowa mamusiu....:loveu::loveu:
nesssssa Posted February 18, 2009 Posted February 18, 2009 ślicznie :) piękny opis + piękny pies = oby piękna przyszłość
sonikowa Posted February 18, 2009 Posted February 18, 2009 Piękny tekst. Kaazan na penwo znajdzie domek.
__Lara Posted February 18, 2009 Posted February 18, 2009 Dziewczyny, a piesek ma allegro cegiełkowe? bo widzę, że są fundusze potrzebne. Jakby co to służę pomocą, piszcie do mnie PW :)
Recommended Posts