Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 341
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Olbrzymie podziękowania dla ABRAKADABRY za przewiezienie Kazanka:loveu::loveu::loveu:

Niestety drań i lobuziak w nocy rozwalił całkowicie kołnierz (wczoraj był u niego mój TZ i chyba poprawił mu za słabo) i Maluch stwierdził że nie bedzie czekał do 21.02 na zdjęcie szwów tylko...sam sobie je zdejmie:(
W związku z czym ma ranę która się bedzie goić przez ziarninowanie-trzeba mu ją przemywać i może podać antybiotyk (np. Betamox w inj albo tabl).
No i chronić ranę przed lizaniem-ale uprzedzam że to jest naprawdę ciężka robota bo on w kołnierzu dostaje szału a gatki zdejmuje...
Kołdrę, zabawki, plastikowe miski tyeż są w strzepach:roll:

Posted

Noo.. Kazaan już u mnie. Mały wariat:cool3: Wpinkolił 2 michy żarcia:crazyeye:
Wyciągnęłam mu resztki szwów, założyłam majtki (bokserki mojego TZ, moje mu na dupkę nie wchodzą:evil_lol:), zawiązałam taśmami tak, by nie mógł ich zdjąć, jedynie rozerwać w strzępy. Wymyłam NaCl 0,9%, wsadziłam gentamycynę 5% w ampułce i wysmarowałam Panavexalem - tyle mogłam zrobić na godzinę 22:00:oops: Ogólnie bardzo go to miejsce boli, zaskoczyła mnie metoda weta, bo po prostu przywykłam do dwóch powierzchownych nacięć, których się nie szyje - ale to też jest dobry sposób, tyle, że go wymaga. Teraz uwalił się pod łóżkiem i odpoczywa.

Jest wieeeeelki. A w przyszłości.. mały cielak:evil_lol: On będzie zjadał około 1 kg karmy dziennie myślę. 2 michy pełne po brzegi minimum..
Ciotki, czy będzie możliwość zrobienia zbiórki na karmę?:roll: Tak ok 50-70 zł - to dołożę resztę i kupię mu z 15 kg Puriny Large Breed, bo on teraz dopalacza na stawy potrzebuje..:roll:

Kometo, czy Kazaan był odpchlony? Bo ma ślad na karku, a to oznacza, że trzeba poczekać z kąpielą.

Posted

wybaczcie tego offa:-o szukam pomocy wszedzie

mlodziutki czarny piekny spaniel w zamosciu w schronie - od wczoraj juz nie na kwarantannie
zdominowany! przerazony w boksie nawet przez mniejsze psy
albo zapalenie pluc albo go zagryza albo jedno i drugie

spojrzcie na ostatnie fotki!!!
http://www.dogomania.pl/forum/f28/zamosc-mlody-czarny-spaniel-130898/index3.html#post11803365

pomocy!!! jest na spanielowym watku ale jakos cisza..to naprawde bardzo pilne-oczy zaropiale hmmm tymczas na juz!
i lepiej by sie nie dostal w rece pseudohodowcow!

Posted

Kazaan przetrwał pierwszą noc w mieszkaniu.
Nie zniszczył nic. Nie nabrudził! Siku i kupa były na podwórku przed chwilką! Dzielny chłopak!
Boli go rana, sączy się z niej krew, koło południa lecimy do weterynarza, niech to zobaczy. Ja myślę o założeniu mu fartuszka (ściągałabym go na spacery), wtedy by do niego nie sięgał, bo majtaski rozpracowuje powoli. Albo kołnierz:cool1: Zobaczymy.. W każdym razie - chłopak jest świetny!:cool3:

Posted

No Kazaan to super pies :) w pociagu był taki grzeczniutki! bałyśmy sie że narobi cosik, ale chłopak dzielnie wytrzymał, zazdroscilysmy mu futra bo 3,5 godziny jechalysmy w nieogrzewanym i bez swiatla przedziale <boskie pkp>, ale przynajmniej mial spokoj i zadne dzieciaki mu nie machały nogami nad głową. Wczoraj odkrył wiele nowych rzeczy, biedaka trzeba bylo ciągnąć po posadzce na dworcu w warszawie, dobrze że śliska była :D do pociągu i z pociagu to tez hardcore zeby go wywabic. Strasznie był miastem przerazony i tłumem ludzi, ale dzielnie wszystko zniósł :)
Dołożę 20zl do karmy chętnie,tylko gdzieś jakiegos konciaczka poproszę. Kazaan jest do zakochania, ciekawa jestem jaki bedzie jak juz przywyknie do miastowych rejonów :)

Posted

Byłam z Kazaanem u internisty i chirurga na konsultacji (gdzie ja się nie wryję:diabloti:) - rana nie do szycia, już nie boli, ale swędzi. Kazaan ma założony kołnierz, jest spokojny, na początku było troszkę strachu, teraz leży i próbuje zrozumieć. Kołnierz najbezpieczniejszy i najpewniejszy, zawyrokowała pani chirurg. Tydzień minimum noszenia, niepotrzebny antybiotyk, rana ładna (zostałam pochwalona za wyczyszczenie i odkażenie, bo nie ma żadnego paprocha:cool3:), manusan w roztworze do przemywania, a ja od siebie dołożę do tego płyn do soczewek (delikatny, a oczyszcza i nie piecze).
W tej chwili Kazaan się najadł do syta i odpoczywa. Uwaga: akceptuje koty, nie goni za nimi. W mieszkaniu jest spokojny, zostaje sam, nie świruje i póki co nic nie zniszczył:roll:
Ale jak go zostawiłam w klinice na chwilę samego to był żałosny ryk na całą poczekalnię - chyba się już pokochaliśmy:evil_lol:

Posted

Naa :loveu: Jesteś kochana :loveu:

Nessssso, dziękuję :loveu:


[quote name='NaamahsChild']
Ciotki, czy będzie możliwość zrobienia zbiórki na karmę?:roll: Tak ok 50-70 zł - to dołożę resztę i kupię mu z 15 kg Puriny Large Breed, bo on teraz dopalacza na stawy potrzebuje..:roll:
Przepraszam, ale się nie dołożę. Wydałam całą kasę na psiaki... i swoją, i z bazarków... :oops: :roll:

Kto się dołoży ???

Posted

Kazaan nażarty mruczy na swoim posłaniu:cool3:
Stworzę mu dzisiaj tekst do allegro, a zdjęcia nowe powinny być w weekend.

Kuleje od wczoraj wieczora, co bardzo mi się nie podoba - łapa go nie boli, miednica też. Mam cholera jasna wrażenie, że to od rany po kastracji idzie:cool1: Krew mu tam cieknie, chłopak nie rusza, kołnierz nie pozwala, a i ja go pilnuje (łajza już kapuje, że przy mnie nie może, także próbuje dłubać, jak wychodzę z pokoju). Jutro idziemy do weta, nie ma bata.

Wykąpałam dzisiaj faceta nareszcie, a w zasadzie wzięliśmy wspólną kąpiel, bo oboje byliśmy w szamponie:eviltong: Uroczy zapach wędzonej kiełbasy ciągnie się za mną od południa:evil_lol: Chłopak ma 24 kg, więc się napociłam zanim go wsadziłam do wanny. Będzie dużym psem i warto, żeby na to zwracać uwagę, gdy ktoś będzie nim zainteresowany! Zjada ogromne ilości! Do 1 kg suchej dziennie, gdybym mu nie wydzielała i nie pilnowała! Dzisiaj zjadł 1 l + 1,89 l = 2,89 l (pojemności miski) i wypił jakieś 2 l wody. Zuch chłopak! Ani razu nie nasiusiał w mieszkaniu! Rozumiecie? Pies, z ulicy, dziecko - a jaki mądry! Najdłużej jego przerwa trwała 6 h.
Niestety, odrobaczyła go pani wet Pratelem, którego ja osobiście nienawidzę, bo najczęściej jest nieskuteczny, także wkrótce czeka nas odrobaczenie albo Milbemaxem albo Parataxem.

Posted

Cudowne wieści..:loveu::loveu::loveu::loveu:
KTO POMOŻE NAA W KUPIENIU KARMY...ALBO KTO MOŻE WSPOMÓC KARMA???nO KURDE...DZIEWCZYNA NIE DA RADY WYŻYWIĆ TAKIEGO "KOLOSKA"...POMÓZMY JEJ!!!!

Posted

Ja udzielam korepetycji, a ostatnio mega intensywnie, także ze swojej strony taż będę mogła dołożyć (no i czekam na zwrot z fundacji za Lolitę). Póki co ugotowałam wieeelki garnek makaronu na rosołku z mielonym mięskiem z indyczka..:oops:

Nesss, dziękuję bardzo!:loveu: Każda kwota jest ważna i bardzo mi pomaga. Gdyby chłopak był mniejszy to nie prosiłabym o pomoc..

Posted

Oto treść ogłoszeń, jak myślicie, może być?:roll:

- Proszę Pani..
Patrzę na rozkosznego psiaka, merdającego ogonem.
- Słucham Cię, Kazaanku.
- Opowiesz mi bajeczkę?
- Czemu nie - uśmiecham się pod nosem - dobra, opowiem.
- A mogę mówić do Ciebie mamusiu? Swojej prawdziwej już prawie nie pamiętam..
Czochram dłonią po puszystej główce.
- Mów.
- Tylko nie myśl, że jestem dziecinny - Kazaan wypina dumnie pierś - Mam już 8 miesięcy! Opowiadaj!
- Dawno temu, ale wbrew pozorom nie tak dawno jak mogłoby się wydawać, przyszedł na świat uroczy psiak. Był dużą, puchatą kulką, ciekawską świata i ludzi. Rósł jak na drożdżach, z dumą prezentując swoje wilczaste umaszczenie. Niestety, nikt nie wie, a on sam nie chciał tego zdradzić, dlaczego znalazł się na ulicy. Wieś, dotąd tak pociągająca i fascynująca, okazała się szara, niebezpieczna i złowroga. Szczeniak biegał sam, przepędzany przez ludzi, narażony na ból, zimno, strach. Ludzie, Ci, którym ufał, stanowili dla niego największe zagrożenie..
- Ale ktoś mu pomógł? - przerywa niecierpliwie popiskując Kazaan.
- Tak, dzięki kilku osobom, które pokochały go od pierwszego wejrzenia, psiak znalazł schronienie. Otrzymał też imię - Kazaan, na cześć dzielnego pół-wilka, pół-psa, który swą odwagą i wiernością ocalił życie ukochanego pana.
- On nazywa się tak samo jak ja - zaskamlał ciuchutko - Czy też lubi pieszczoty i dotyk ludzkiej dłoni?
- Tak.
- A chodzi ładnie na smyczy i nie załatwia się w domu?
- Oczywiście.
- Jest grzeczny i nie niszczy?
- Jasne, do tego lubi inne psy i kotki.
Bystre oczy wilczka spojrzały na mnie uważnie.
- Bo.. to jestem ja, prawda mamusiu? O mnie opowiadałaś.
- O Tobie, Kazaanku.
- Mamusiu, przytul mnie i podrap za uszkiem, wiesz, że bardzo to lubię - mruczy ciuchutko ziewając i kładąc mi głowę na kolanach. Po chwili zamyka oczka i zaczyna śnić o tym jak on sam, niczym legendarny dzielny Kazaan, ratuje życie swojemu panu.


Kazaan w tej chwili przebywa w domu tymczasowym we Wrocławiu. Czeka na swoje miejsce na ziemi, na odpowiedzialnego i kochającego właściciela. Jest sporym szczeniakiem, a w przyszłości będzie dużym psem.
Został wykastrowany, zaszczepiony, odrobaczony i odpchlony.



Jeśli czujesz, że Kazaan jest psem dla Ciebie i Twojej rodziny - skontaktuj się z nami, udowadniając mu, że człowiek wciąż wart jest zaufania i wiary w jego dobro.


Tel: 509759692.
gg: 7522904.
@: naamahs_child@interia.pl


[SIZE=2]Warunkiem adopcji Kazaana jest podpisanie umowy adopcyjnej.

Posted

Naa..no i przed snem wycisnełaś mi kolejne łzy..a juz myślałam, że dziś pojdę spać" na sucho"...:-(
Tekst...śliczny...nic dodać nic ująć...tymczasowa mamusiu....:loveu::loveu:

Guest
This topic is now closed to further replies.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...