idusiek Posted January 24, 2009 Posted January 24, 2009 (edited) Elena odeszła .... ['][']['] 21.02.2009 LENKA ZOSTAJE, DECYZJA OSTATECZNA ! BEDZIE SZKOLONA, PEŁNIONE SĄ TEŻ DYŻURY PRZY KOTACH. JUZ ( ALE CO PRAWDA Z OGROMNYM ZDZWIENIEM CZEGO NAGLE OD NIEJ CHCĄ ) REAGUJE NA ZAKAZY, NAKAZY I KOMENDY. ONA BARDZO SZYBKO SIĘ UCZY ;) 19.02.2009 LENKA NIESTETY NIE DOGADAŁA SIĘ Z KOTAMI U WŁAŚCICIELI LECZNICY.... POMOCY W OGŁOSZENIACH DLA ONKI LENKI !!! Elenę zabrałam "na przyczepkę", bo nawet z relacji w schronisku nie wygladało to dobrze. Sunia jest bardzo pogryziona ale dopiero w lecznicy okazało się JAK BARDZO. Najpierw rana widoczna - czyli na łapie. Duża, szarpana, okropna ( wet nie załozyl w Ostrowi szwów tylko opatrunek, który zdjęla za chwilę). SĄczy się krew i ropa...ale to nie koniec. Po przewróceniu jej ( ja zostalam z Eleną, a fela spacerowala przed lecznicą z Mercedes ) okazało się, że ma ranę z krwiakiem wielości pięści na wewnetrznej stronie uda....z ogromna dziurą .... na razie tylko dezynfekcja i opatrunek. Wetka chciała jej zmierzyc temperaturę i okazało się, ze jest trzecia rana- przy samym odbycie, no na pupie -tez krwiak, poszarpana, dziura.........:placz::placz::placz: Ja osobiscie jestem zalamana- Elena była bardzo dzielna, na poczatku tylko sie wyrywała, potem leżała spokojnie. Plan jest taki, ze jutro pobranie krwi, wyniki i narkoza, podczas której oczywszą jej rany, odetną martwe tkanki i pewnie pozszywają ... ...a my nie mamy ani pieniędzy na leczenie ani miejsca dla niej po leczeniu ... Szukamy DT dla Eleny, potrzebujemy też pieniędzy na opłacenie jej pobytu w klinice i leczenia. Bardzo prosimy o jakiekolwiek wsparcie !!!! wpłat na leczenie i pomoc Elenie można dokonywac na konto : FUNDACJA MIĘDZYNARODOWY RUCH NA RZECZ ZWIERZĄT VIVA! ul. Kopernika 6 m. 8 00-367 Warszawa KRS 0000135274 Numer konta: 65 1370 1109 0000 1706 4838 7306 Dopisek : Elena nowe zdjęcia: i z dzisiaj ;-) edit 03.02.2009 Lenka zdrowieje, juz tylko łapka jest opatrywana. Panna zaczyna się bawić, rozrabiać. przy tym jest słodka i kochana :loveu: Wczoraj ( 02.02.2009 ) rachunek za jej leczenie wynosił juz 970 zł.... Naszym marzeniem jest też jej sterylka ....:oops: Pomożecie? Dotychczasowe wpłaty na Lenkę: 500 zł osoba z forum owczarków 300 zł za kalendarze z aukcji cegiełkowej 100 zł inne pojedyncze wpłaty 800 zł Potrzeba jeszcze 200 zł za lecznicę oraz (pewnie) drugie 200 zł na sterylkę :placz: Na ten wczorajszy rachunek wystarczy - ale przed Lenką jeszcze kilka dni leczenia ( bo cały czas z rany wydobywa się wysięg) a potem sterylka :roll: zdjęcia Lenki w wczoraj : i tak ku przypomnieniu ...... __________________ Edited January 13, 2012 by idusiek za TM ['][']['] Quote
idusiek Posted January 24, 2009 Author Posted January 24, 2009 a to , co nastąpiło kolejnego dnia - czyli w środę : U Eleny - tragedia.... Wyniki krwi wyszły ok, poza leukocytami, ale to normalne, bo jest osłabiona i poraniona. została poddana narkozie i ....wyszło szydlo z worka. Wystrzygli ją calą ( oprócz głowy, przednich łap i koncówki ogona ;-) - wyglada jak lew, bo ma jeszcze kołnierz ), ale to nie tragedia, bo zrobili to ponieważ okazało się, że ma mnostwo ran a to co widzielismy to tylko poczatek.... z resztą, wstawiam zdjęcia...:-( Podczas narkozy wszystko opatrzono, co sie dało... Dodatkowo mała pojechała na rtg łapy, ale nie wykazało żadnego złamania. Ran nie zszywano - muszą same zarosnąć. Elena będzie w lecznicy dopóki nie wyzdrowieje. Dziarsko się dziewczyna mimo bólu trzyma ( może dlatego, że jedzie na tramalu....), uwielbia dzieci i pokochała wetkę ;-) Jest przytulaśna i macha lwim ogonkiem jak tylko ktoś okaże jej uwagę. Przy zabiegach tylko cichutko mruczy albo popiskuje pod nosem, jest naprawe grzeczna. Wyprowadziłam ją na spacerk, bardzo wyraźnie przeszkadza jej kołnierz:evil_lol:, musiałam jej też wyrywac kawałek słoniny, ktory znalazł w trawie ;-) prawe udo ( krwiak i dziuuuuuuuuuuuuura ): lewa noga ( ta z tym najgorszym rozszarpaniem ): pup a ( ma zawiniety ogon, zeby nie drażnic rany) : i calokształt :placz: DZIENNY POBYT LENKI W KLINICE KOSZTUJE NAS 100 ZŁ !!!! Quote
idusiek Posted January 24, 2009 Author Posted January 24, 2009 Na Elenę była chętna, która wydzwaniała do mnie i obiecywała, że zabierze ją do domu od 2 tygodni ( nikt jeszcze nie wiedzial w jakim jest stanie, bo ja widziałam tylko leko pogryzioną łapę ). Ściągnełam panią do lecznicy mimo jej strasznej grypy. Pożaliła się nad nią, wyniuniała, wygłaskała i obiecała, że zabierze do domu. Dziękowała mi, że zabrałam ją z tego piekła..... a wczoraj zadzwoniła do lecznicy ( nawet nie do mnie:angryy:), ze nie moze jej zaadoptować, bo coś tam.....:placz::placz::placz: NIE MAMY DLA NIEJ DT, NIE MAMY PIENIĘDZY - BŁAGAM POMÓŻCIE ! NIE - nie mi , Elenie pomóżcie.....:-( Quote
idusiek Posted January 24, 2009 Author Posted January 24, 2009 Elena ma allegro cegiełkowe : POMOCY! - aukcja cegiełkowa na pogryzioną ELENĘ (538138685) - Aukcje internetowe Allegro Quote
idusiek Posted January 25, 2009 Author Posted January 25, 2009 aaa to Ty :) Dzięki Aga Byłam wczoraj z Felą u Elenki. Kochana sunia.:loveu: Wstała do mnie, buzi w nosek dała, pomachała swoim lwim ogonkiem. Zmienilismy jej opatrunek- wcale sie nie wyrywała, tylko patrzyla na mnie tylko swoimi wielkimi oczętami jakby pytała : to juz, juz? kiedy będę w koncu zdrowa? Potem byłysmy na spcerku, gdzie Fela robila zdjęcia a my pozowałyśmy ( choć to trudne, bo Lenka chce wszystko obwąchać i w du... ma aparat :evil_lol: ). Mala się wysiakała - to bardzo dobry znak, bo zaczeła się tego uczyc 2 dni temu i juz wie po co sie na dwór chodzi :multi: Potem, jak już wracałyśmy, to Lenka prawie biegła, jak juz rozpoznała miejsce- ona kocha byc w domu, ona leciała jak na skrzydłach i bach na materacyk :diabloti: No domowy pies ! A no i typowe " pies na żarcie ! " ile nie dasz ,tyle by zjdała ;) Jak bede miala zdjęcia, to od razu wstawię. SZUKAMY DOMKU DLA LENKI - TO NAPRAWDE KOCHANA I PRZEPIĘKNA PSINA ! ( prawie owczarek ;) ) Quote
idusiek Posted January 25, 2009 Author Posted January 25, 2009 nikt do nas nie zalgada, Elenka...:-( Quote
gameta Posted January 25, 2009 Posted January 25, 2009 Idusiek, wpisz w temat, że szukamy DT :roll: Quote
idusiek Posted January 25, 2009 Author Posted January 25, 2009 no i wpisalam i nadal zero odzewu....wszyscy sie od nas odwrócili :placz: Quote
sonikowa Posted January 25, 2009 Posted January 25, 2009 DT niestety nie mogę zaoferować, choć wzięłabym najchętniej polowę psów z dogo :-( mam dwa psy, jeden agresywny, nie da rady, niestety. Ale postaram się dorzucić do kosztów leczenia. Prześlijcie mi numer konta na PW. Jak dlugo powinna być w klinice? Quote
idusiek Posted January 25, 2009 Author Posted January 25, 2009 Isadora, to malo powiedziane, ja osobiscie się z takim psem jeszcze nie spotkalam..... Rana z krwiakiem juz powoli się goi....najgorsza ta przy odbycie- ma kilka centymetrów w głąb... a ta na nodze dopiero powoli zaczyna się ziarninować....:placz: Czeka ja w lecznicy jeszcze z tydzien... a potem co? Gdzie ja ją zabiorę jak nie mamy nawet pół miejsca? do schroniska spowrotem zawiozę na pożarcie????????????????? :placz::placz::placz: Quote
ewatonieja Posted January 25, 2009 Posted January 25, 2009 :placz: 100 zł za dobę? przeciez to masakra czy ci ludzie nie wiedza ze to jest bezdomny pies?:shake: Quote
Isadora7 Posted January 25, 2009 Posted January 25, 2009 Ja widzę, że ma masakryczne rany. Nie wiem, jedyne co to roześle gdzie sie da, żal d... ściska ze nie ma jak a chciałoby sie pomóc. Quote
idusiek Posted January 25, 2009 Author Posted January 25, 2009 ewatonieja napisał(a)::placz: 100 zł za dobę? przeciez to masakra czy ci ludzie nie wiedza ze to jest bezdomny pies?:shake: wiedzą....dlatego za pobyt za dobę płacimy 20 zł, reszta (80 zł ) to opatrunki, antybiotyki i inne leki :roll: Zakładają jej jakies żelowe specjalne opatrunki na nogę, wlewają płyn do zarninowania w każdą ranę...ona naprawde się tam dobrze czuje a ja widzę, że się goi - to co mam powiedzieć, że źle robią ? :roll: Quote
ewatonieja Posted January 26, 2009 Posted January 26, 2009 wiesz co, kilka miec temu boshe nie pamietam kto ale miał w do oddania takie opatrunki, nawet nasz schroniskowy Kacper co nie miał skóry na połowie szyji miał z nich skorzystać Isadoro może Ty pamiętasz? Quote
ewatonieja Posted January 26, 2009 Posted January 26, 2009 wiesz co, kilka miesięcy temu boshe nie pamietam kto ale miał w do oddania takie opatrunki, nawet nasz schroniskowy Kacper co nie miał skóry na połowie szyji miał z nich skorzystać , byc moze ta osoba ma dostep do takich opatrunków lub moze je zalatwić po niższej cenie Isadoro może Ty pamiętasz? Quote
sonikowa Posted January 26, 2009 Posted January 26, 2009 Wplaciłam na elenkę 30 zl, w lutym pewnie też mi się coś uda wyskrobać. Wiem, że to kropla w morzu potrzeb psiny :-( Najważniejszy jest teraz domek dla niej.. A może można by przez media coś ruszyć? Quote
idusiek Posted January 26, 2009 Author Posted January 26, 2009 dopóki nie bede miala zdjęc, to nic nie ruszę, bo mam tylko te z komórki :/ o czym myslisz? ogłoszenia typu szukam domu czy coś innego ? Quote
ronja Posted January 26, 2009 Posted January 26, 2009 idusiek napisał(a):dopóki nie bede miala zdjęc, to nic nie ruszę, bo mam tylko te z komórki :/ o czym myslisz? ogłoszenia typu szukam domu czy coś innego ? Ida,w środę lub w czwartek bedę w Warszawie, mogę przejechać przez Siemiatycką i zrobić Elenie zdjęcia Quote
sonikowa Posted January 26, 2009 Posted January 26, 2009 idusiek napisał(a):o czym myslisz? ogłoszenia typu szukam domu czy coś innego ? Myślałam o artykule w stołecznej Wyborczej, czy może innej gazecie. Jak by było trzeba, to mogę próbować podsunąć taki temat, Może telewizja? Wiadomo, że psów potrzebujących pomocy jest mnóstwo, ale historię Eleny można opowiedzieć tak bardziej poruszająco. Że tak będę trochę cyniczna, media lubią dramaty ;) Bo boje się, że tak z ogłoszenia to Elenka może domu szukać dlugo, a tu pomoc potrzebna jest natychmiast... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.