pati123487 Posted January 29, 2009 Posted January 29, 2009 Ooo...florida super wyglada ta stronka:crazyeye: jak idzie zbiórka kasy??? Quote
florida_blue Posted January 29, 2009 Author Posted January 29, 2009 no tamtych aukcji nie da sie edytować uwazacie ze powinnam je zakonczyc ? Quote
Cockermaniaczka Posted January 29, 2009 Posted January 29, 2009 :pTeraz o wiele lepiej allegro wyglada. Miejmy nadzieje ze ludzie wzrusza sie losem biedaka i znajdzie sie pomoc dla niego... Quote
pati123487 Posted January 29, 2009 Posted January 29, 2009 Niech zostana, bo i tak juz musicie zaplacic za wystawiona aukcje a moze ktos sie na tamta natknie. Podnosmy wątek:eviltong: Quote
florida_blue Posted January 29, 2009 Author Posted January 29, 2009 fioneczka dała dla Tytanka zareczynowy pierścionek nawet :-o Quote
fioneczka Posted January 29, 2009 Posted January 29, 2009 [quote name='pati123487']co to jest ta nuzyca to uleczalne?? tak, nużyca jest uleczalna ale proces leczenia jest bardzo długi a pies strasznie cierpi bo nużeńce powodują świąd i pies wydrapuje sobie rany dodatkowo pojawia się grzybica i świerzbowce to taki "efekt uboczny" leczenie takiego stanu to może być nawet okres 6 m-cy, ale jeśli leczenie jest systematyczne poprawa następuje dość szybko moja Fionka miała nużycę andzia69 wielkie dzięki za wystawienie bazarku ... jesteś kochana :loveu::loveu::loveu: [SIZE=2]florida_blue pieniądze przelałam ... jutro liczcie ile kasiorki wpłynęło :cool3: i na co "nas" stać Quote
agaga21 Posted January 29, 2009 Posted January 29, 2009 [quote name='fioneczka']tak, nużyca jest uleczalna ale proces leczenia jest bardzo długi a pies strasznie cierpi bo nużeńce powodują świąd i pies wydrapuje sobie rany dodatkowo pojawia się grzybica i świerzbowce to taki "efekt uboczny" leczenie takiego stanu to może być nawet okres 6 m-cy, ale jeśli leczenie jest systematyczne poprawa następuje dość szybko moja Fionka miała nużycę andzia69 wielkie dzięki za wystawienie bazarku ... jesteś kochana :loveu::loveu::loveu: [SIZE=2]florida_blue pieniądze przelałam ... jutro liczcie ile kasiorki wpłynęło :cool3: i na co "nas" stać ktoś już na tym wątku pisał o niekonwencjonalnym sposobie leczenie tego paskudztwa-o wiele tańszym i szybszym!!! może warto spróbować??? ta osoba(nie zapamiętałam nicku:oops:) opisała na swoim wątku jak wyleczyła swojego psa-w podobnym stanie!!! Quote
agaga21 Posted January 29, 2009 Posted January 29, 2009 [quote name='majqa']Nick - rwpb. Link http://www.dogomania.pl/forum/f1090/niekonwencjonalne-wyleczenie-nuzycy-124989/ no właśnie, dzięki majga tylko że musiałby się znaleźć chyba dt bo kąpiele trzeba robić a teraz na to nie ma warunków :shake: Quote
majqa Posted January 29, 2009 Posted January 29, 2009 Nick - rwpb. Link http://www.dogomania.pl/forum/f1090/niekonwencjonalne-wyleczenie-nuzycy-124989/ Quote
fioneczka Posted January 29, 2009 Posted January 29, 2009 [quote name='agaga21']ktoś już na tym wątku pisał o niekonwencjonalnym sposobie leczenie tego paskudztwa-o wiele tańszym i szybszym!!! może warto spróbować??? ta osoba(nie zapamiętałam nicku:oops:) opisała na swoim wątku jak wyleczyła swojego psa-w podobnym stanie!!! aga ja wiem ze mozna taniej (i znam tamten wątek) ale póki co nie ma mowy o leczeniu niekonwencjonalnym bo po pierwsze pies siedzi w stajni a w jego przypadku to zabójstwo, na DT nie ma raczej szans więc lecznica jeżei będzie kasa ... a tam niestety ale takich metod nie będą stosowali gdyby psiak trafił do domu to mozna by go kąpać w manusanie co 2-3 dni to jest to samo co hexoderm tyle ze duuuużo tańszy rozcieńcza się 1:4 i z butelki 0,5 litra mamy 2 litry płynu za ok 25 zł a hexoderm 200ml chyba ok 30 zł, tak więc rozwiązań jest wiele tylko nie ma ich jak stosować :-( ja nie mam mozliwości wzięcia go do siebie choć bardzo bym chciała Quote
florida_blue Posted January 29, 2009 Author Posted January 29, 2009 jutro liczymy kasę :) nie wiem jak mam dziękować za zainteresowanie Tytanem i za pomoc :loveu: Wierzę, że naszemu łysolcowi się uda, musi się udać, z taką pomocą i wsparciem :multi: Quote
florida_blue Posted January 29, 2009 Author Posted January 29, 2009 ktos kupił cegiełkę z nowej aukcji !!!!!:multi::multi::multi: Quote
fioneczka Posted January 29, 2009 Posted January 29, 2009 florida_blue napisał(a):jutro liczymy kasę :) nie wiem jak mam dziękować za zainteresowanie Tytanem i za pomoc :loveu: Wierzę, że naszemu łysolcowi się uda, musi się udać, z taką pomocą i wsparciem :multi: troszkę juz jest :multi: i mam nadzieję że będzie więcej są wpłaty, troszkę z allegro i bazarek ... jest już z czym powojować :multi: Quote
florida_blue Posted January 29, 2009 Author Posted January 29, 2009 z allegro mamy 120 zł - tzn nie wiem co już przyszło na konto - tak jak pisałam chwilowo nie mieszkam w domu, a w domu, jak tam przyjade, nie mam klawiatury :roll: ale zabiore ze sobą jutro laptopa to mysle ze uda mi sie sprawdzić :D Quote
majqa Posted January 29, 2009 Posted January 29, 2009 Niech Ci się uda przekochany łysolku!!! :loveu: I...biedny łysolku...:-( Przy Tobie Kojak wydaje się być zarośnięty jak yeti i Messner razem wzięci. Quote
rwpb Posted January 29, 2009 Posted January 29, 2009 Dlaczego nie ma szans na takie leczenie? Pies może całkiem dobrze przebywać w stajni, nic mu nie będzie. Do kąpieli nie trzeba wanny płynu, na początek wystarczy około 2 litry. Podobnie było z moim Atosem. Trzeba kupić opryskiwacz do podlewania roślin i za jego pomocą zmoczyć skórę. można to zrobić choćby na ganku. Wyschnięcie skóry musi być naturalne, więc chyba znajdziecie jakieś ciepłe miejsce na pół godziny. Kuracja boraksowa wyleczyła nie tylko nużycę, ale także całą skórę. Wszystko jest dokładnie opisane w linku w podpisie poniżej. Jest tam także dość dokładne tłumaczenie wyników badań wycinków skórnych. Jak dokładnie poczytacie, to zobaczycie co to była za skóra. Wraz z nużycą zostały zlikwidowane także bakterie, które dodatkowo zaatakowały psiaka, czyraki i wrzody. Cała kuracja trwała tylko dwa miesiące, było osiem kąpieli. Oczywiście nie twierdzę, że musicie zastosować ten sposób. To są Wasze pieniądze. Ale pomyślcie tylko ile chemii można władować w organizm, zatruć trzustkę i potem ją dodatkowo leczyć, a wyniki będą dalekie od oczekiwań. Przy leczeniu boraksem nie ma żadnej chemii. Przeanalizujcie to. Pozdrawiamy Quote
florida_blue Posted January 29, 2009 Author Posted January 29, 2009 kolejne dwie cegiełki, dosłownie przed chwilką - to juz 140 zł z allegro (ale mnie prowizja szarpnie :roll: mówi sie trudno ) Quote
florida_blue Posted January 29, 2009 Author Posted January 29, 2009 rwpb jak najbardziej bierzemy ją pod uwagę - przesłałam link naszemu weterynarzowi, zeby sobie poczytał. Quote
doddy Posted January 29, 2009 Posted January 29, 2009 Niezbyt mądrym pomysłem byłoby kąpać tego psa w warunkach stajennych. Dla tego psa nawet bez kąpieli życie w stajni jest ciężką próbą zdrowotną. Należy bowiem pamiętać, że nie był wyprowadzany w ogóle na spacery co równa się z tym że nie nabierał naturalnej odporności. Pies bez odporności, łysy, jeszcze po kąpieli to się prędzej wykończy niż wyleczy... Quote
fioneczka Posted January 29, 2009 Posted January 29, 2009 rwpb napisał(a):Dlaczego nie ma szans na takie leczenie? Pies może całkiem dobrze przebywać w stajni, nic mu nie będzie. Do kąpieli nie trzeba wanny płynu, na początek wystarczy około 2 litry. Podobnie było z moim Atosem. Trzeba kupić opryskiwacz do podlewania roślin i za jego pomocą zmoczyć skórę. można to zrobić choćby na ganku. Wyschnięcie skóry musi być naturalne, więc chyba znajdziecie jakieś ciepłe miejsce na pół godziny. Kuracja boraksowa wyleczyła nie tylko nużycę, ale także całą skórę. Wszystko jest dokładnie opisane w linku w podpisie poniżej. Jest tam także dość dokładne tłumaczenie wyników badań wycinków skórnych. Jak dokładnie poczytacie, to zobaczycie co to była za skóra. Wraz z nużycą zostały zlikwidowane także bakterie, które dodatkowo zaatakowały psiaka, czyraki i wrzody. Cała kuracja trwała tylko dwa miesiące, było osiem kąpieli. Oczywiście nie twierdzę, że musicie zastosować ten sposób. To są Wasze pieniądze. Ale pomyślcie tylko ile chemii można władować w organizm, zatruć trzustkę i potem ją dodatkowo leczyć, a wyniki będą dalekie od oczekiwań. Przy leczeniu boraksem nie ma żadnej chemii. Przeanalizujcie to. Pozdrawiamy nie uwazam że kuracja jest zła tym bardziej że sprawdzona i tania, problem tkwi tylko w tym że asty nie mają podszerstka a Tytan nie ma siersci prawie wogóle więc zimno i wilgoć go zabija a dodatkowo wykąpanie go przy takich temp i umieszczenie w stajni skończy się katastrofą .... tylko to mnie martwi .... zapalenie płuc itd Quote
pati123487 Posted January 29, 2009 Posted January 29, 2009 Dostalam obietnice pomocy od pewnego hodowcy owczarków srodkowoazjatyckich z legnicy. mam nadzieje ze na obietnicach sie nie skonczy:cool3: bedzie dobrze łysole kdojedzie do siebie:eviltong: Quote
florida_blue Posted January 29, 2009 Author Posted January 29, 2009 fioneczka napisał(a):nie uwazam że kuracja jest zła tym bardziej że sprawdzona i tania, problem tkwi tylko w tym że asty nie mają podszerstka a Tytan nie ma siersci prawie wogóle więc zimno i wilgoć go zabija a dodatkowo wykąpanie go przy takich temp i umieszczenie w stajni skończy się katastrofą .... tylko to mnie martwi .... zapalenie płuc itd ja bym nie zaryzykowała kąpieli /opryskiwania/moczenia psa teraz, przy tak niskich temperaturach ... szczególnie łysego psa. teraz dostał zastrzyk, dostanie nastepny, nasz wet kazał już zaczynać kąpiele - ale nie w takich warunkach... jeszcze gdyby było lato... ten sposób rwpb wydaje się bardzo obiecujący poza tym jest jeszcze jeden problem - nie wiem jak Kasia sama dałaby sobie radę z kąpielą psa - TŻ jej nie pomoże, bo Tytan się go boi i warczy. A nie wiemy jak zareaguje na próby wkladania go do wanny (gdyby nawet Kasia kąpała go w domu). Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.