Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

adres już podałam Basia i Berni :)

wieści mam dzisiaj same dobre
: był wet u Tyśka (znów zmienił imię ;) ), pies zbadany, podane antybiotyki, zastrzyk, jeszcze jedno odrobaczanie (powtarzamy) i jeszcze płyn do nacierania. Stan skóry ZNACZNIE się poprawił, ale wciąż jeszcze nie jest dobrze... Oczywiscie Tytek przytył :>
I Kasia wypuszcza go już bez smyczy a on nie odstępuje jej ani na krok, pilnuje się i nie spuszcza wzroku. I rośnie z niego niezły szantażysta - strasznie pyskuje jak Kasia go zostawia :diabloti:

te gorsze zostawię sobie chyba na jutro, bo dzisiaj mnie nerwy noszą ...

  • Replies 1.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='florida_blue']

te gorsze zostawię sobie chyba na jutro, bo dzisiaj mnie nerwy noszą ...


no ładnie...zostawiłaś nas z takim NIEWIADOMOCZYM i jak mamy spać spokojnie jak to GORSZE jutro na nas czeka :shake:

Posted

pati, dalabys radę zeskanować nam ten artykul ? bo my go nie widzialysmy....


tytan BYŁ dość agresywny na poczatku - jednak jego agresja byla wywolana stresem w nowym miejscu, strachem.... wciąż boi się obcych ludzi, szczególnie mężczyzn.... ale opiekunka bardzo się stara, zeby znów zaufał ludziom...

Posted

Jak to z nim jest? nie ma jeszcze stałego domku?
Mogę go gdzie niegdzie poogłaszać.
Tylko muszę mieć więcej informacji.
A całego wątku nie mam czasu czytać:placz:

Posted

to pisałam "na bieżaco" i potraktujmy to jako łagodny opis jego zachowania... nie chciałam mu dawać etykietki "agresywny" zaraz na starcie i jak się okazało miałam rację, bo teraz sytuacja sie zmieniła. Oswoił się z Kasią, zaufał jej, cieszy sie na jej widok, chodzi na spacerki - bez smyczy już jest puszczany. To nie jest agresywny pies... jednak miesiący takiej gehenny, jaką przeżył nie da się wymazać ot tak. Wszystko to kwestia czasu. Inne zwierzaki toleruje, a ludzi obcych się boi, szczególnie mężczyzn. Ale nie na tyle panicznie, żeby robić jakieś przedstawienia, po prostu chowa się za opiekunkę, szczeka czy burczy kiedy czuje sie zagrożony. Weterynarz moze go zbadać i podać zastrzyk - jesli Kasia przy Tytku stoi i tłumaczy, że wszytsko jest ok ;)
Przyzwyczai się i bedzie normalnym psem, zobaczycie :cool2:


a obroze na nuzence ma już założoną

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...