florida_blue Posted January 27, 2009 Author Posted January 27, 2009 z allegro wpłyneło na niego dopiero 60 zł, na razie nie mamy kasy na przewiezienie go do jakiegokolwiek hotelu, po prostu nas nie stać.... w radomsku doba 20 zł plus koszty leczenia.... wiec na razie mamy na 3 dni pobytu... a nie mamy nawet z czego założyć....:shake: andzia napisze do amikat Quote
andzia69 Posted January 27, 2009 Posted January 27, 2009 masakra:-(:-(:-( on potrzebuje: ciepłego miejsca, weta i dobrego jedzenia...a nie kurzych łapek:shake: Florida...zapytaj Amikat z Katowic o lecznicę z hotelikiem gdzie była leczona dobcia z Ligoty - jakie koszty... bo w przypadku tego psa sam hotel nic nie da:shake: no chyba, ze lecznica z hotelikiem w Radomsku (czy jakoś tam) go wexmie...i do dzieła - bazarki, cegiełki bo inaczej to psa mozna uśpic... Quote
BasiaD Posted January 27, 2009 Posted January 27, 2009 O Boże ależ biedak z niego :angryy: Jak można psa doprowadzić do takiego stanu i jescze mieć czelność się o niego upominać:mad: On powinien być ukarany z ustawy o ochronie zwierząt... i mieć dożywotni zakaz posiadania jakiegokolwiek zwierzaka... Nawet paja bym mu nie dała.:angryy: Quote
jaanna019 Posted January 27, 2009 Posted January 27, 2009 Dziewczyny zróbcie mu zeskrobiny i koniecznie Royal Skin Support do jedzenia. Bez kasy nie dacie rady go uratować:shake: nie ma za co go umieścić w lecznicy ale badania + karma to może się uda zrobić? Koszmar:crazyeye: a ja zupełnie bez kasy:oops: Quote
andzia69 Posted January 27, 2009 Posted January 27, 2009 zróbcie allegro cegiełkowe - to często jedyne źródło finansowania... Quote
arjuna Posted January 27, 2009 Posted January 27, 2009 dajcie mu jakieś krople na świerzbowca, bo całkiem możliwe, że tez go ma. na sierść polecam biotynę, można mu tez dodawać do karmy łyżkę oleju. czy pies mieszka na dworze?-mogłabym mu uszyc kubrak ocieplany, bo myślę, że bardzo marznie. Quote
ULKA12 Posted January 27, 2009 Posted January 27, 2009 andzia69 napisał(a):zróbcie allegro cegiełkowe - to często jedyne źródło finansowania... Allegro już jest, ale Florida zmień zdjęcia te co są tam teraz nie robią TAKIEGO wrażenia jak te, które umieściłaś teraz. Quote
andzia69 Posted January 27, 2009 Posted January 27, 2009 myślę, ze najlepiej by było podać mu advokate i nie wiem czy stronhold (nie wiem czy to można łączyc) Quote
majqa Posted January 27, 2009 Posted January 27, 2009 Andziu, postaram się jutro, góra po jutrze wrzucić tekst dla psiaka (muszę się tylko wyrobić z wcześniejszymi obietnicami). Quote
Alicja Posted January 27, 2009 Posted January 27, 2009 przecież On wygląda jak Atosik ...kiedyś Bandi .... z tego wątku http://www.dogomania.pl/forum/f85/duzy-lysy-zupelnie-jak-slonik-bandi-znalazl-dom-u-p-ryszarda-81936/ psiak został wyleczony ale potrzebny byłby DT :-(który robiłby kąpiele z boraxu Quote
agnieszka32 Posted January 27, 2009 Posted January 27, 2009 [SIZE=2]O Boże ... To jest nie do zniesienia ... :-( Quote
rwpb Posted January 27, 2009 Posted January 27, 2009 Witam Miałem bardzo podobną sprawę z moim Atosem. Jeżeli psiak jest chory na nużycę, to proszę, przeczytajcie to: http://www.dogomania.pl/forum/f1090/niekonwencjonalne-wyleczenie-nuzycy-124989/ Nużycę można wyleczyć za około 25 złotych bez popadania w niepotrzebne koszty. Zanim wpadłem na sposób boraksowy wydałem ponad 7 tyś zł. i pies był rekomendowany do uśpienia przez trzy lecznice. Quote
florida_blue Posted January 28, 2009 Author Posted January 28, 2009 dopiero dostałam te zdjecia, poprzednie, które miałam były bardzo kiepskiej jakości... Wiem , że pies przebywa w tej chwili w ... delikatnie mówiac "bardzo nieodpowiednich" warunkach. Ale miałyśmy wybór - albo go bierzemy albo natychmiast odwożą go spowrotem do właściciela. Opcji "schronisko choćby na kilka dni" nie było... Miejsce u Kasi udało się załatwić cudem... Bardzo chciałybyśmy dać go do hotelu z leczeniem - zaraz napiszę do Amikat, bo jeszcze nie zdażyłam, w radomsku już pytałyśmy i 20 zł za dobę plus leczenie. Co daje 600 zł miesięcznie za sam pobyt psa... :shake: Wszystko rozbija się o pieniądze... Decyzję o opiece nad nim podjęłyśmy może zbyt pochopnie nie mając środków na jego utrzymanie i leczenie, ale po prostu nie byłyśmy w stanie tak go zostawić, po tych dramatycznych wiadomościach od sąsiadów, nie można przejść obojętnie koło takiej tragedii... W końcu po to powstała nasza Fundacja :roll: Oczywiscie Dom Tymczasowy jak najbardziej wchodzi w gre - tylko gdzie taki znaleźć... ? Żeby się opiekował i czas poświęcił na kąpiele ? Kasia powiedziała, że Tytan jest kochany, wciaż zastraszony i mało kontaktowy... ale... przecisnęła się do niego przez kratki mała suczka. Kasia już ją spisała na straty widząc ją oczami wyobraźni w paszczy Tytana - o on ją wylizał :loveu: Więc nie jest źle ;) Od ludzi jednak dużo złego doświadczył ... Zaraz pozmieniam zdjęcia na aukcji, dopiero siadłam do kompa. agaga21 Bardzo dziękuję za bannerek :loveu: majga - napiszesz mi jakiś tekst ładny ? :loveu: kwestia kurzych łapek - on dostaje ryz z tunczykiem i kurczakiem - a kurze łapki to był tylko taki "smakołyk" arjuna kubraczek napewno mu się przyda - nawet później na spacerki :loveu: Tytan mieszka w stajennym boksie, nie jest tak cieplutko jak w domku ale też nie tak zimno jak na dworze. Quote
florida_blue Posted January 28, 2009 Author Posted January 28, 2009 [quote name='agnieszka32'][SIZE=2]O Boże ... Poproszę na PWo numer konta, na które mogłabym wpłacić kasę, bo właśnie robię przelewy i zaraz mogłabym wpłacić co najmniej 200 zł. To jest nie do zniesienia ... :-( agnieszka32 :angel: Fundacja “For Animals” oddział w Częstochowie ul. Mizerkiewicza 12, 42-520 Dąbrowa Górnicza 76 1370 1170 0000 1706 4855 2203 z dopiskiem TYTAN reszta zdjec : łapki ma całe zaognione, poranione (chyba sobie sam wygryza) podnosi je do góry i nie bardzo chce chodzić, muszą go bardzo boleć.... zobaczcie jaką ma gigantyczną kolczatkę ........... Quote
Aska25 Posted January 28, 2009 Posted January 28, 2009 Dziewczyny, ale ja czegos nie rozumiem:shake:. Jesli pies zostal mu zabarny w takim stanie jak widac na fotach (pewnie na zywo jest jeszcze gorzej) czy nie jest to powod zeby facetowi sprawe zalozyc o zrzeczenie sie psa. Przeciez on jest najlepszym dowodem na to jak on traktowal to zywe zwierze. Ja takiemu ### dalabym sadowy nakaz dozywotniego zakazu posiadania jakichkolwiek zywych zwierzat ... Quote
andzia69 Posted January 28, 2009 Posted January 28, 2009 ten pies absolutnie nie moze wrócic do tych ludzi - wydamy tysiace na jego hotel,leczenie po to, zeby on wrócił i żeby go znowu doprowadzili do takiego samego stanu? Quote
agnieszka32 Posted January 28, 2009 Posted January 28, 2009 Ja też tu czegoś nie rozumiem :shake:, a nie można było odebrać psa jego oprawcom w trybie interwencji ??? Psiak nie może do nich wrócić, przecież to oczywiste :angryy: Quote
florida_blue Posted January 28, 2009 Author Posted January 28, 2009 my nie zamierzamy go oddać, wywołuję te zdjęcia i lecimy do burmistrza z pismem o całkowite odebranie psa, jesli będzie to konieczne wkroczymy na drogę sądową - ale Tytan nie wróci do właściciela. Co innego jesli ktoś sobie nie radzi z leczeniem z powodu trudnej sytuacji itp. ale szuka dla psa pomocy - a co innego jesli doprowadza go do takiego stanu, bo ważniejszy jest alkohol - to jest ewidentne zaniedbanie i świadome skazywanie zwierzęcia na męczarnie. Sasiadka za ścianą słyszała jak on się po nocach drapał - uderzał w podłogę i ścianę - po tych odgłosach mieli pewność , że pies jeszcze żyje... :placz: co do odbierania psa - musieliśmy zapewnić urzędników, że przejmiemy go i będzie leczony, w przeciwnym razie nie podjęliby takiej decyzji, schronisko kategorycznie odmówiło (po części rozumiem - jest przepełnione, nie mają tam miejsca na takie przypadki, byłam, widziałam, potwierdzam) ja wciąż liczę na cud - że znajdzie się Domek Tymczasowy dla niego Quote
Aska25 Posted January 28, 2009 Posted January 28, 2009 florida_blue moim zdaniem, to powinniscie zadac sadowo, zeby ten zwyrodnialec mial dozywotni zakaz posiadania zwierzat, ja bym mu jeszcze dowalila znecanie sie nad zwierzetami, bo zaden normalny czlowiek, nie doprowadzi psa do takiego stanu... Quote
majqa Posted January 28, 2009 Posted January 28, 2009 Dziewczyny, czyje dane kontaktowe mam umieścić w tekście do cegiełek? Aha, jeśli poza nużycą są inne potrzeby diagnostyczne, leczeniowe tego biedaka :-(, wypunktujcie mi je, proszę. Postaram się, by tekst był jeszcze dziś (pewno wieczorkiem). Quote
florida_blue Posted January 28, 2009 Author Posted January 28, 2009 Fundacja “For Animals” oddział w Częstochowie ul. Mizerkiewicza 12, 42-520 Dąbrowa Górnicza 76 1370 1170 0000 1706 4855 2203 z dopiskiem TYTAN napewno swierzb też musimy sprawdzic- i ewentualnie grzybice ? Quote
majqa Posted January 28, 2009 Posted January 28, 2009 florida_blue napisał(a):(...) napewno swierzb też musimy sprawdzic- i ewentualnie grzybice ? OK. Jeszcze poproszę dane kontaktowe do którejś z Was, gdyby ktoś zainteresowany chciał napisać/ zadzwonić, dopytać o Tytanka. Quote
phase Posted January 28, 2009 Posted January 28, 2009 `. Niestety nie przeczytałam wszystkiego, ale historia tego asta.. !! :angryy: Jeny jak to można tak potraktować psa?! :angryy: Straszne!!!... :shake::shake::shake: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.