Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

ze zdjeć wnioskuję, że kubrak nie doszedł...jak zwykle poczta dała ciała. Jesli nie dojdzie dzisiaj-proszę o kontakt, sama sie na pocztę wówczas przejdę, by wyjaśnić tę sprawę.

Posted

poczytałam i widziałam zdjęcia :multi: jak się cieszę że on formy nabiera ... jakby przytył troszkę :multi: i faktycznie chyba skóra lepiej wygląda

no i siad robi i łapkę podaje ... mądry chłopiec :loveu:

będzie z niego piękne psisko ... w góre maleńki

florida czy on sie drapie ???

Posted

ouuu.... drapać to sie drapie.... i trzepie się a leci z niego dużo złuszczonej skóry - jak śnieg... To co łyse jest cześciowo gładkie a czesciowo "parchate" pokryte strupkami, wygląda jak przeschnieta ropucha ;)

ze względu na to drapanie nie jestem pewna, czy kubraczek to dobry pomysł - bo ta złuszczona skóra nie opadnie... ale zobaczymy

przy sprzątaniu ma wymienianą całą słomę (chyba raz na dwa dni, nie chce skłamać), dostał kołderkę i pled, poleży na nich a poźniej zostaną spalone.

Posted

florida a rozmawiałyscie z Kasią o kąpielach ... na jakim etapie jest "przyjaźń" Kasi z Tytanem, bo od tego zalezy czy da sie to zrobić? no i czy warunki są żeby go wykapać i pare godzin wysuszyć? po kąpieli mógłby kubrak nosic. musiały by być dwa kubraki no i pranie na zmianę co jakieś dwa dni :oops:

Posted

nie nie, o kąpielach na razie nie ma mowy, to jeszcze kwestia czasu... Na jakim jest etapie - tak jak pisałam, w poniedziałek po raz pierwszy odważył się oprzeć łapki na kracie, ogon ma widoczny i macha nim na widok Kasi, na nas raczej "bez entuzjazmu" zareagował. :diabloti: Nie wchodzi w rachube podnoszenie go, jakieś przytulania. Pozwala się głaskać, "czochrać" wyczesywać i drapać. Na spacery nie wychodzi - wszystko małymi kroczkami...

Posted

To są duże postępy jak na tak krótki okres czasu, pogratuluj Kasi sukcesu. Tytek wyraźnie w lepszej formie, wystarczy porównać pozy przyjmowane do fotki z tymi zdjęciami na początku wątku. Będzie pięknym psem:loveu:

Posted

[quote name='jaanna019']To są duże postępy jak na tak krótki okres czasu, pogratuluj Kasi sukcesu. Tytek wyraźnie w lepszej formie, wystarczy porównać pozy przyjmowane do fotki z tymi zdjęciami na początku wątku. Będzie pięknym psem:loveu:[/quote]

on już jest pięknym psem :loveu:

Posted

a moze niedługo foty bedą parara :) już okiełznałam aparat :razz: teraz tylko jeszcze laptoka do sieci musze podłączyc i bedą foty :razz:

i mam takie co Tytek łapke podaje - i jak cukiereczki wcina :loveu::loveu::loveu:

Posted

trzy wczesniej wystawione zdjęcia nie pokazały tego co widać tutaj ... pomimo, iż maluch wygląda dobrze - patrząc na sylwetkę, w porwnaniu ze zdjeciami z pierwszego postu, to jednak teraz dopiero widać ze jego stan skóry jest fatalny a wrecz masakryczny. Ze wzgledu na świąd wydziera sobie rany drapiąc się, sierść nie będzie w stanie odrosnąc :shake: jezeli nie zostanie zastosowane coś przeciwświądowego.
Dziś miał być vet - będzie jakieś info ?

Posted

słuchajcie...ja wiem, ze robicie dla niego wiele...ale...bez porządnego weta, leczenia, kąpieli to ten pies MOŻE dojdzie do siebie za pół roku...albo i dłuzej:shake:

ja tego w takiej formie nie widzę:shake:

to jest Konga:



potem wygladała tak:



ale doprowadzenie do takiego stanu wymagało heroicznego wysiłku...potem trafiła do adopcji - niestety ludzie mieli w d..e wskazówki co do postępowania i Kondze nużyca wróciła - trafiła znowu do nieodpowiedzialnego dt - wies i zadne leczenie tam nie przynosiło skutku:shake: Dopiero po zabraniu jej z tego cud dt pojechała w miejsce, gdzie się nią zajęto - ale to były kąpiele co 2 dzień i leki podnoszące odpornosć i inne

róbcie jak uważacie - ale ja uważam, ze ten pies powinien trafić do lecznicy z hotlem albo do domowego - nawet płatnego dt, w którym zajęliby się nim tak jak trzeba...

wątek Kongi gdyby ktoś sobie chciał przeczytać:

http://www.dogomania.pl/forum/f28/konga-leczona-na-nuzyce-w-dt-potrzebuje-wsparcia-finansowego-dobrego-domu-87066/?highlight=konga

Posted

andzia ja podzielam Twoje zdanie na temat lecznicy z hotelem bądź DT ... już wcześniej o tym pisałam
teraz właśnie czytam http://www.dogomania.pl/forum/f85/duzy-lysy-zupelnie-jak-slonik-bandi-znalazl-dom-u-p-ryszarda-81936/index31.html

leczenie, kąpiele dały natychmiastowy efekt ...
tyle że pomoc finansowa będzie potzrebna olbrzymia ... ale on w "stajence" sam z siebie nie wydobrzeje

Kasia go obłaskawia i dobrze karmi ale nic więcej zrobić nie może ... to może ciągnąć się w nieskończoność

Posted

[quote name='rekus']Andzia69 - kielce czestochowa to rzut beretem , moze podskoczysz w sobote wykapac lysego? kapiel z obcym, przerazonym sytacją pitbulem ryzykowna troszke?[/quote]

nie bądź zgryźliwy ... proszę Cię bardzo
gdyby to było możliwe andzia zamieszkałaby pewnie nawet w tej stajence zeby pomóc
więc proszę Cię ... no

Posted

Andzia69 - kielce czestochowa to rzut beretem , moze podskoczysz w sobote wykapac lysego? kapiel z obcym, przerazonym sytacją pitbulem ryzykowna troszke?

Posted

boże drogi...ten pies jest cały siny, cały poraniony:placz: wygląda 100 razy gorzej niz na pierwszych fotach...a myślałam że gorzej już nie może wyglądać...tytan już sporą kasę zgromadził...może warto jednak by się rozejrzeć za jakimś hotelem gdzie by go można było leczyć.

Posted

[quote name='rekus']to nie jest ten sam pies, t Konga ta poranion, a w stajence na sianku tytan,tutek, łysy.[/quote]
no ja wiem ze konga to nie tytan.
chodziło mi o zdjęcia tytana-te które wstawiła florida_blue...tytan na nich okropnie wygląda-jest cały fioletowy

Posted

[quote name='rekus']byc moze iwermektyna dziala i zdechle nuzence troche swedza, co by swiadczylo w miare pozytywnie o dotychczasowym postepowaniu.

Fioneczka a co by tu na ten swiad dac?[/quote]

jesteś zgryźliwy, złośliwy i szydzisz ... teraz ze mnie ... ale ja mam to w nosie

wiem że kąpiele by mu sie przydały i już a co do leków to od tego są veci :eviltong:

a Ty jak chcesz to coś poradź a nie ... "szczypiesz" innych
a jak nie to ja Ci dzisiaj :mad: no :razz:

Posted

byc moze iwermektyna dziala i zdechle nuzence troche swedza, co by swiadczylo w miare pozytywnie o dotychczasowym postepowaniu.

Fioneczka a co by tu na ten swiad dac? tzn co moglby dac pan doktor?

Posted

aaaaaaaaaaa i zapomniałam kąpanie nie jest takie straszne ... wiem że kazdy pies jest inny ale ja moją Fionkę znałam przez dwie godziny plus szesc godzin wspólnej drogi do domu i kaganiec na pysia i do wanny, posiłki w postaci męza i syna wzięłam i udało sie :razz:

Posted

[quote name='rekus']a czy stajenna nie dlaby rady chociaz poprzecierac lekko skory lysego roztworem np. manusanu.lub innego swinstwa dezynfekujacego?[/quote]

trzebaby kołnierz zakładac bo powylizuje i sra...e gotowe, poza tym jest zimno :shake: myslę że to nie jest dobry pomysł ale moze się myle

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...