Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='pati123487']co to jest ta nuzyca to uleczalne??

tak, nużyca jest uleczalna ale proces leczenia jest bardzo długi a pies strasznie cierpi bo nużeńce powodują świąd i pies wydrapuje sobie rany
dodatkowo pojawia się grzybica i świerzbowce to taki "efekt uboczny"
leczenie takiego stanu to może być nawet okres 6 m-cy, ale jeśli leczenie jest systematyczne poprawa następuje dość szybko
moja Fionka miała nużycę

andzia69 wielkie dzięki za wystawienie bazarku ... jesteś kochana :loveu::loveu::loveu:

[SIZE=2]florida_blue pieniądze przelałam ... jutro liczcie ile kasiorki wpłynęło :cool3: i na co "nas" stać

Posted

[quote name='fioneczka']tak, nużyca jest uleczalna ale proces leczenia jest bardzo długi a pies strasznie cierpi bo nużeńce powodują świąd i pies wydrapuje sobie rany
dodatkowo pojawia się grzybica i świerzbowce to taki "efekt uboczny"
leczenie takiego stanu to może być nawet okres 6 m-cy, ale jeśli leczenie jest systematyczne poprawa następuje dość szybko
moja Fionka miała nużycę

andzia69 wielkie dzięki za wystawienie bazarku ... jesteś kochana :loveu::loveu::loveu:

[SIZE=2]florida_blue pieniądze przelałam ... jutro liczcie ile kasiorki wpłynęło :cool3: i na co "nas" stać
ktoś już na tym wątku pisał o niekonwencjonalnym sposobie leczenie tego paskudztwa-o wiele tańszym i szybszym!!!
może warto spróbować???
ta osoba(nie zapamiętałam nicku:oops:) opisała na swoim wątku jak wyleczyła swojego psa-w podobnym stanie!!!

Posted

[quote name='agaga21']ktoś już na tym wątku pisał o niekonwencjonalnym sposobie leczenie tego paskudztwa-o wiele tańszym i szybszym!!!
może warto spróbować???
ta osoba(nie zapamiętałam nicku:oops:) opisała na swoim wątku jak wyleczyła swojego psa-w podobnym stanie!!!
aga ja wiem ze mozna taniej (i znam tamten wątek) ale póki co nie ma mowy o leczeniu niekonwencjonalnym bo po pierwsze pies siedzi w stajni a w jego przypadku to zabójstwo, na DT nie ma raczej szans więc lecznica jeżei będzie kasa ... a tam niestety ale takich metod nie będą stosowali
gdyby psiak trafił do domu to mozna by go kąpać w manusanie co 2-3 dni to jest to samo co hexoderm tyle ze duuuużo tańszy rozcieńcza się 1:4 i z butelki 0,5 litra mamy 2 litry płynu za ok 25 zł a hexoderm 200ml chyba ok 30 zł, tak więc rozwiązań jest wiele tylko nie ma ich jak stosować :-(
ja nie mam mozliwości wzięcia go do siebie choć bardzo bym chciała

Posted

florida_blue napisał(a):
jutro liczymy kasę :) nie wiem jak mam dziękować za zainteresowanie Tytanem i za pomoc :loveu: Wierzę, że naszemu łysolcowi się uda, musi się udać, z taką pomocą i wsparciem :multi:


troszkę juz jest :multi: i mam nadzieję że będzie więcej
są wpłaty, troszkę z allegro i bazarek ... jest już z czym powojować :multi:

Posted

z allegro mamy 120 zł - tzn nie wiem co już przyszło na konto - tak jak pisałam chwilowo nie mieszkam w domu, a w domu, jak tam przyjade, nie mam klawiatury :roll:

ale zabiore ze sobą jutro laptopa to mysle ze uda mi sie sprawdzić :D

Posted

Dlaczego nie ma szans na takie leczenie? Pies może całkiem dobrze przebywać w stajni, nic mu nie będzie. Do kąpieli nie trzeba wanny płynu, na początek wystarczy około 2 litry. Podobnie było z moim Atosem. Trzeba kupić opryskiwacz do podlewania roślin i za jego pomocą zmoczyć skórę. można to zrobić choćby na ganku. Wyschnięcie skóry musi być naturalne, więc chyba znajdziecie jakieś ciepłe miejsce na pół godziny.
Kuracja boraksowa wyleczyła nie tylko nużycę, ale także całą skórę. Wszystko jest dokładnie opisane w linku w podpisie poniżej. Jest tam także dość dokładne tłumaczenie wyników badań wycinków skórnych. Jak dokładnie poczytacie, to zobaczycie co to była za skóra. Wraz z nużycą zostały zlikwidowane także bakterie, które dodatkowo zaatakowały psiaka, czyraki i wrzody. Cała kuracja trwała tylko dwa miesiące, było osiem kąpieli.
Oczywiście nie twierdzę, że musicie zastosować ten sposób. To są Wasze pieniądze. Ale pomyślcie tylko ile chemii można władować w organizm, zatruć trzustkę i potem ją dodatkowo leczyć, a wyniki będą dalekie od oczekiwań.
Przy leczeniu boraksem nie ma żadnej chemii.
Przeanalizujcie to.
Pozdrawiamy

Posted

Niezbyt mądrym pomysłem byłoby kąpać tego psa w warunkach stajennych. Dla tego psa nawet bez kąpieli życie w stajni jest ciężką próbą zdrowotną. Należy bowiem pamiętać, że nie był wyprowadzany w ogóle na spacery co równa się z tym że nie nabierał naturalnej odporności.
Pies bez odporności, łysy, jeszcze po kąpieli to się prędzej wykończy niż wyleczy...

Posted

rwpb napisał(a):
Dlaczego nie ma szans na takie leczenie? Pies może całkiem dobrze przebywać w stajni, nic mu nie będzie. Do kąpieli nie trzeba wanny płynu, na początek wystarczy około 2 litry. Podobnie było z moim Atosem. Trzeba kupić opryskiwacz do podlewania roślin i za jego pomocą zmoczyć skórę. można to zrobić choćby na ganku. Wyschnięcie skóry musi być naturalne, więc chyba znajdziecie jakieś ciepłe miejsce na pół godziny.
Kuracja boraksowa wyleczyła nie tylko nużycę, ale także całą skórę. Wszystko jest dokładnie opisane w linku w podpisie poniżej. Jest tam także dość dokładne tłumaczenie wyników badań wycinków skórnych. Jak dokładnie poczytacie, to zobaczycie co to była za skóra. Wraz z nużycą zostały zlikwidowane także bakterie, które dodatkowo zaatakowały psiaka, czyraki i wrzody. Cała kuracja trwała tylko dwa miesiące, było osiem kąpieli.
Oczywiście nie twierdzę, że musicie zastosować ten sposób. To są Wasze pieniądze. Ale pomyślcie tylko ile chemii można władować w organizm, zatruć trzustkę i potem ją dodatkowo leczyć, a wyniki będą dalekie od oczekiwań.
Przy leczeniu boraksem nie ma żadnej chemii.
Przeanalizujcie to.
Pozdrawiamy


nie uwazam że kuracja jest zła tym bardziej że sprawdzona i tania, problem tkwi tylko w tym że asty nie mają podszerstka a Tytan nie ma siersci prawie wogóle więc zimno i wilgoć go zabija a dodatkowo wykąpanie go przy takich temp i umieszczenie w stajni skończy się katastrofą .... tylko to mnie martwi .... zapalenie płuc itd

Posted

Dostalam obietnice pomocy od pewnego hodowcy owczarków srodkowoazjatyckich z legnicy. mam nadzieje ze na obietnicach sie nie skonczy:cool3:

bedzie dobrze łysole kdojedzie do siebie:eviltong:

Posted

fioneczka napisał(a):
nie uwazam że kuracja jest zła tym bardziej że sprawdzona i tania, problem tkwi tylko w tym że asty nie mają podszerstka a Tytan nie ma siersci prawie wogóle więc zimno i wilgoć go zabija a dodatkowo wykąpanie go przy takich temp i umieszczenie w stajni skończy się katastrofą .... tylko to mnie martwi .... zapalenie płuc itd


ja bym nie zaryzykowała kąpieli /opryskiwania/moczenia psa teraz, przy tak niskich temperaturach ... szczególnie łysego psa. teraz dostał zastrzyk, dostanie nastepny, nasz wet kazał już zaczynać kąpiele - ale nie w takich warunkach... jeszcze gdyby było lato... ten sposób rwpb wydaje się bardzo obiecujący

poza tym jest jeszcze jeden problem - nie wiem jak Kasia sama dałaby sobie radę z kąpielą psa - TŻ jej nie pomoże, bo Tytan się go boi i warczy. A nie wiemy jak zareaguje na próby wkladania go do wanny (gdyby nawet Kasia kąpała go w domu).

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...