florida_blue Posted January 23, 2009 Posted January 23, 2009 Dzisiaj został odebrany pies, a właściwie to co z niego zostało...... Wszystko za sprawą sąsiadki, która nas powiadomiła i nadała bieg sprawie. Całą historię znam z jej relacji, Tytan w listopadzie skończył rok, od świąt bożego narodzenia nie był wyprowadzany na spacery, wcześniej wychodził, ale rzadko (zwykle w nocy, po interwencji sąsiadów). Właściciel psa jest alkoholikiem, żyje z renty, którą w całości przepija. Mieszka z jakaś kobietą, która przyznała się do bicia psa, ale nie chciała podpisać protokołu. Dzięki życzliwym ludziom, Tytan już dzisiaj, zaraz po odebraniu od własciciela trafił do nas, zamiast do schroniska. Miał zamieszkać w Domu Tymczasowym, jednak okazało się, że był zbyt agresywny (i zagrażałby pozostałym zwierzętom), musiałyśmy znaleźć dla niego inne miejsce - i mamy tydzień... Mam kilka zdjęć zrobionych podczas wizyty u weterynarza, ale nie mogę ich w tej chwili wstawić, jutro będą nowe. Najprawdopodobniej jego agresja byla spowodowana ogromnym stresem, na jaki był narażony dzisiaj, musi minąć trochę czasu, aż się uspokoi. Tytan całe swoje życie był katowany, w domu ciągłe libacje, awantury, był przywiązywany i głodzony. Jest potwornie chudy i zaniedbany... I chory na nużycę - nie leczony od kilku miesięcy, prawie całkiem łysy, skórę pokrywają strupy z ropą... Kasia, u której w tej chwili jest Tytan, była przerażona jego widokiem i stanem, do jakiego doprowadzili go własciciele... Na tą chwilę Tytan jest odebrany tylko tymczasowo, na czas leczenia (które notabene powinien sfinansować własciciel, ale oczywiscie nie ma na to najmniejszych szans... ) Wiem, że w tym momencie w domu ciągle trwa awantura.. Oczywiście będziemy walczyć o przejęcie psa na zawsze - on tam nie może wrócić... Prosimy o wsparcie finansowe na jego leczenie, Tytan będzie potrzebował naprawdę dobrej karmy + leki, może konieczny będzie pobyt w hotelu... Wystawię na niego bazarki, zrobię cegiełkowe allegro... Wiem, że to jeden z wielu psiaków, ale MUSIMY mu pomóc ... aktualizacja 27.01 zdjęcia - prosimy o wsparcie finansowe na hotelik dla Tytana wydatki zaznaczone na czerwono p. Dorotka z Częstochowy 100 zł p. Ania z Zawiercia 10 złA.Brodowski (allegro), 50 zł p. Ewa z Warszawy (allegro chyba, musze spr) 50 zł p.Agnieszka z Włocławka allegro , 20 zł pawlaczek allegro 20 złfionka 100 zł p. Milena, Parczew 20 zł p. Andrzej, Siekierczyn 30 zł joanna34 2008 allegro 60 zł wpłata za moje tusze - od pana, który chyba nie planował pomocy Tytankowi ale nie protestował 30 zł agnieszka32 200 zł p. Magdalena z Warszawy 10 zł p.Krzysztof ze Zgorzelca (allegro) 10 zł p. Magda, Częstochowa 200 zł p. Karolina, Przygodzice 50 zł p. Paulina z warszawy 10 zł p Michał (nie ma miejscowosci) 10 zł p.Agata z Radomia 10 zł p. Ania, Bytom 20 zł 03 luty macieja1919-80 allegro 50 zł BT13 allegro 100 zł gonia13 10 zł p. Eliza z Bydgoszczy 10 zł 04 luty: p. Rafał z lublina allegro 10 zł papunia-2008 20 zł 05 lutyp. Mariola, Zielonki 20 zł p. Elżbieta, Skarżysko Kamienna 10 zł p. Beata, Legnica 20 zł i… zagraniczna wpłata od pani Ewy - 37 zł (bank pobrał sobie opłatę w wys 30 zł) dn. 02.02 łącznie na koncie było 1010 złkupiłam - i już przelałam pieniążki na karmę: BRIT ADULT LAMB&RICE 15 KG + puszka 400 g !!!! (537616463) - Aukcje internetowe Allegro119 zł za 15 kg zostało w Tytankowej skarpecie 1061zł !!!!! *****dzisiaj była wizyta weterynarza - Tytek ma pobraną zeskrobinę, zastrzyk, dostał płyn do wcierania, antybiotyk, obroże na nużeńca, odrobaczenie…- i dopiero dostaniemy za to fakturę, wiec na razie nie jestem w stanie powiedzieć ile Tytek ma w skarpetce. na razie podliczam stan na 05 luty: 1178 zł charlotte6641 20 zł p. Marta, Poznań 58 zł p. Agata, Warszawa 10 zł malva 40 zł Provobis 200 zł zoja (allegro) 50 zl p. Mirella, Wroclaw 10 zł p. Przemek , Białystok 20 zł danusia_tm 50 zł razem 458 zł 10 lutyp.Ewa, Warszawa 150 zł elka27 allegro 50 zł p.Waldemar, częstochowa 7 zł p.Adrian Rabka-Zdrój 10 złmartuss24 20 zł p.Mariusz, Wołomin 30 zł p.Danuta , Warszawa 150 zl p. Marcin, Sochaczew (allegro) 50 zł p. Paweł, Warszawa 30 zł p.Tomasz, Częstochowa 35 zł p.Karolina, Kozienice 30 zł p. Zbigniew , Kołobrzeg 100 zl p.Sylwia , Łomianki 20 zl p.Wojciech, Częstochowa 5,55 zł p.Jakub, Kraków 10 zł p Krzysztof, Oleśnica 20 zł p. Maja , Częstochowa 10 zł hellswrath 20 zł razem 747,55 stan “skarpetki” Tytanka na 2.02 - 1010, -wpłaty 3.02 - 170, -wpłaty 4.02 - 30, -wpłaty 5.02 - 87, -razem 1297, -karma 119, -stan na dzień 5.02 -1178, wpłaty 9.02 - 458, -wpłaty 10.02 - 747,55 1178 +747,55 + 458 = 2,383.55 zł na 10 lutego 2008 dodatkowe wpłaty 10 luty:10.02 p. Sylwia, Gdańsk, allegro -30 zł p.Renata, Myszków 30 zł razem 60 zł11.02 p. Anna , Zabrze 100 zł Tyran - 55 zł p. Radosław, Kraków - 20 zł pati123487- 30 zł razem 205 zł12.02 p. Rachela/Wojciech, Świętochłowice- 20 zł p. Lidia, Bolesławiec - 50 zł p. Barbara, Myszków - 100 zł P.Ewa, Lisów - 50 zł wyjątek 34 zł razem 254 zł13.02 p. Ewelina, Gliwice - 70 zł p. Kasia, Kielce - 30 zł p. Andrzej, Częstochowa 10zł dedork 19,00 p.Agata, Częstochowa 50 zł p. Janusz , Częstochowa 50 zł razem - 229 złłącznie od 10 do 13.02 748 zł 2.383,55 zł + 748 zł = 3.131,55 zł na dzien 14 luty !!!! 16.02 ruda79 - 88,29 zł p. Paulina, Żagań 20 zł p. Olga, Myszków 100 zł razem 208,29 zł kupiony kelp 8,90, tran 21,50, kaganiec 17,00 razem 47,40zł 3,339,84 zł - 47,40 = 3,292,44 na dzien 16 luty 17-25 luty: p. Sandra, Kluczbork 10 zł Maciek54 11 zł p. Kasia , Ostrów 50zł barbi98 30 zł p. Karina Częstochowa 10 zł kometa 17zł p. Sylwia, Orneta 63 zł p. Adam, Babiak 58 zł romik28 - 10 zł razem 259 zł 3.551,44 - 302 zł faktura za leczenie =3.249,44 zł stan na dzien 28 luty 3.249,44zł Rozliczenie koncowe : Faktury za leczenie Tytana: - 200 zł - 182 zł - 170 zł kastracja - 200 zł stan: 2,497.44 jedzenie: 2 x 100 zł przesłane Kasi na mięso wołowe - 200 zł 2 x Eukanuba dermatosis 10 kg - 205 zł = - 410 zł witaminy (kelp 100 tabl x2 - 18 zł/szt, tran x 3 12,95 zł/szt) razem - 74,85 stan: 1.812,59 kojec z budą - 1.150,00 stan: 662,59 pozostała kwota -662,59 zł została przeznaczona na Nefretette, jej badania oraz utrzymanie w Domu Tymczasowym Quote
florida_blue Posted January 23, 2009 Author Posted January 23, 2009 Tytan jest w tym momencie pod opieką częstochowskiego oddziału Fundacji "For Animals" Fundacja “For Animals” oddział w Częstochowie 76 1370 1170 0000 1706 4855 2203 05.02 Tytek dzisiaj był na spacerze , wszystko spokojnie, chodzi grzecznie jak cielątko. Kasia bombarduje mnie radosnymi smsami. Dzisiaj wet podał mu zastrzyk, obyło się bez usypiania , dostał antybiotyk, płyn do nacierania codziennie i obrożę przeciw nużeńcom. Jutro ma odrobaczanko a za dwa tygodnie kontrolę. Zeskrobina pobrana i wet na wciąż obie ręce. Kurteczka dotarła - ciotka ajruna jesteś mistrzu już mówiłam Kasi, ze bedzie miał na spacerki mundurek - żeby ludzi nie straszyć a Tytek wcale w stajni sam nie siedzi, inne zwierzaki widzi, goście Kasi muszą również jego obowiązkowo odwiedzić. A teraz będzie wychodził już na spacerki Quote
Tengusia Posted January 23, 2009 Posted January 23, 2009 sam twoj opis mrozi krew w zylach, az boje sie tych zdjec jutro :shake: Quote
florida_blue Posted January 24, 2009 Author Posted January 24, 2009 mam je w aparacie i nie mam ochoty oglądać drugi raz .... nie wiem czym go karmić na poczatek? myslę, że dobrze byłoby zamówic RCskin support? ale zanim przyślą? On jest zagłodzony.... wiemy, że ma nużycę, bo taka była diagnoza weterynarza, kiedy Tytan był jeszcze malutki, trochę był leczony, ale później zupełnie sobie odpuścili, przestali z nim wychodzić... przez kilka miesięcy... Quote
jaanna019 Posted January 24, 2009 Posted January 24, 2009 RC Skin Support to najlepsze teraz dla niego, odbuduje i sierść i masę, Lara jak do mnie trafiła w połowie grudnia ważyła 15kg teraz 20,7kg:cool1: na tej karmie a sierść to sama wiesz. Nużyca..zeskrobiny z biogramem potrzebne chyba jednak. Dawaj te zdjęcia i tyle trzeba psiaka obejrzeć. dystrybutor karmy RC; Wetfarm sp. z o.o. ul. Faradaya 53 42-200 Częstochowa tel. 0-34 3601059 fax. 0-34 3601139 Quote
florida_blue Posted January 24, 2009 Author Posted January 24, 2009 w poniedziałek mu kupię chociaż jakieś mniejsze opakowanie, jutro absolutnie nie dam rady... a do tego czasu ? Quote
jaanna019 Posted January 24, 2009 Posted January 24, 2009 nie można wykluczyć alergii pokarmowej dlatego ja bym dawała ryż + warzywa+odrobina łososia lub tuńczyka Quote
ULKA12 Posted January 24, 2009 Posted January 24, 2009 Zaznaczam wątek, strach pomyśleć jak on może wyglądać, a o psychice to chyba na zrazie nie ma co mówić:shake: Quote
florida_blue Posted January 24, 2009 Author Posted January 24, 2009 wrzucam zdjecia... pies jest nieprzytomny , bo nie dał się dotknąć nawet... Quote
jaanna019 Posted January 24, 2009 Posted January 24, 2009 Tragedia, jak można dopuścić do takiego stanu:crazyeye: Mam nadzieję, że uda się go odebrać na stałe:shake: Quote
andzia69 Posted January 24, 2009 Posted January 24, 2009 jaanna019 napisał(a):nie można wykluczyć alergii pokarmowej dlatego ja bym dawała ryż + warzywa+odrobina łososia lub tuńczyka tak, to dobra dieta dla alergików a czy on nie ma i swierzba? wyglada jak mój ZSgredek jak do mnie przyjechał... a on jest agresywny do ludzi? ze musiał byc przyspiony? czy tylko nie lubi wetów? Ja Zgredosławowi nie kupowałam żadnej karmy specjalistycznej - wysokoenergrtyczna wystarczyła...kupiłam Brita, a na skórę dostał Stronhold plus kąpiele w śmierdzącym dziegciowym szamponie plus chyba Zylexis na odporność Quote
florida_blue Posted January 24, 2009 Author Posted January 24, 2009 sasiadka twierdzi, że wcale nie jest agresywny, podobno zawsze łasił sie do ludzi, popiskuje, bity pod sklepem przez konkubine lizał ją po rękach... to chyba tylko kwestia potwornego stresu jaki przezył podczas całej akcji - awantury w czasie odbierania i przewożenia, tylu obcych ludzi wkoło... dzisiaj Renata do niego pojedzie robić nowe zdjęcia, dostałam wiadomość, że jeszcze wczoraj wieczorem pozwolił się Kasi pogłaskać, wiec chyba nie jest tak źle... w domu awantura trwała przez całą noc, dzisiaj rano też, facet juz był w schronisku po niego. Sąsiadki są przygotowane na wzywanie policji, on dobrze wie kto zgłosił i im grozi, to nie jest pierwsza kontrola, facet jest bardzo agresywny... Pierwszy raz byli u nich we wrześniu, wtedy pies nie był jeszcze w tak tragicznym stanie i nie byli w stanie udowodnić znęcania się nad nim, ostatnio byli 2 tygodnie temu i dlatego cała procedura ruszyła do przodu... andzia, jaką konkretnie karmę kupiłaś ? Nie wiem jeszcze jak damy sobie radę z ewentualnymi kąpielami, chyba musimy się wstrzymać do czasu aż się z nami trochę oswoi... Quote
doddy Posted January 24, 2009 Posted January 24, 2009 Rzeczywiście jego stan jest tragiczny. Oby udało się go wyleczyć, co łatwe ani tanie nie będzie po tylu miesiącach... Szczerze, to ja bym nie oszczędzała akurat w jego przypadku na karmie z uwagi na bardzo zaawansowany stan oraz przewlekły charakter. Jeśli pies nie ma problemów z nerkami, wątrobą itd (które są priorytetowe) to podawałabym karmę Hypoalergiczną. Ja w leczeniu Mamby stosowałam Royala i Hillsa. Dużo lepiej się sprawdził RC Hypoalergenic. Pewnie nie ma szans, ale warto by było się dowiedzieć czym był leczony pies u właścicieli. O ile można im wierzyć, że rzeczywiście nie zapominali stawić się u weta na kolejne zastrzyki. Z reguły nużycę leczyło się Iwermektyną. Obecnie są Iwomeki itp, czyli odpowiedniki. wermektyna sieje zniszczenie w obwodowym układzie nerwowym nicieni i w połączeniach nerwowo – mięśniowych stawonogów. wykazuje ona szerokie działanie przeciwko pasożytniczym nicieniom i stawonogom. Mechanizm jej działania polega na oddziaływaniu na zakończenia nerwowe, w których neurotransmiterem jest kwas gamma-aminomasłowy. Iwermektyna nasila uwalnianie tego kwasu oraz jego wiązanie się z receptorami błon postsynaptycznych. Efektem tego jest hyperpolaryzacja błon komórek nerwowych pasożytów, ich porażenie i śmierć. Iwermektyna jest łatwo absorbowana z miejsca podania, a wysoka koncentracja w tkankach organizmu utrzymuje się przez długi okres czasu. Metabolizowana jest w wątrobie, a wydalana z żółcią i kałem (98-99%) oraz z moczem (1-2%). (to wiadomosci ze strony producenta leku) W tym stadium moim osobistym zdaniem, bardzo ważne są także kąpiele psa w Hexodermie. Kąpiele w Hexodermie: Mamba była kąpana co 2-3 dni (nie rzadziej) w pierwszym okresie leczenia (2-3tyg). Potem kąpałam ją co 7 dni (chyba 3 miesiące). Kolejne 3 miesiące do 2 tyg. Moim osobistym zdaniem kąpiele i dobra dieta są już połową sukcesu w leczeniu (oczywiście mogę się mylić bo specjalistą nie jestem). Ale logicznie… Nużeniec jest pasożytem żyjącym w mieszkach włosowych w skórze psa. Lecząc psa, zabijamy pasożyta. Obumarłego „robaczka” trzeba zmyć, by jego pozostałości nie gniły, nie powodowały stanów zapalnych. Quote
florida_blue Posted January 24, 2009 Author Posted January 24, 2009 dziękuję doddy, ze zajrzałaś . pisałaś gdzieś o nim ? dzisiaj postaram sie wstawić obiecane zdjecia, mam dobrą wiadomość - pies faktycznie nie jest agresywny, tylko bardzo bardzo wystraszony Quote
andzia69 Posted January 25, 2009 Posted January 25, 2009 ULKA12 napisał(a):Jak mogę pomóc?:shake: dt???????? jemu potrzebne jest konieczne...nużyca nie zaraża gdyby się ktoś pytał wiec można śmiało brać! w warunkach schroniskowych watpie, że on się wyleczy.... Quote
florida_blue Posted January 25, 2009 Author Posted January 25, 2009 Tak jak pisałam, miał trafić do Domu Tymczasowego do mieszkania, jednak są psy i kot, zdecydowałysmy, że na razie nie bedziemy ryzykować. NA RAZIE pojechał do Kasi - i mieszka w stajni - tylko chwilowo, ale nie miałyśmy dla niego innej opcji, mógł tylko wrócić do schroniska (co właściwie jest równoznaczne z odwiezieniem go do właściciela - w schronisku nie ma ani jednego pomieszczenia choćby odrobinę przystosowanego do przechowania takiego psa. ) Więc jest u Kasi - zamknięty w boksie, ma sucho, dość ciepło, dostał jeść, ma wodę. Na razie Kasia jeszcze go nie wyprowadzała - Tytan jest słaby, ledwo trzyma się na nogach właściwie wcale nie wstaje, wciąż leży, ma apetyt. Jest bardzo chudy, ogon cały czas trzyma podkulony. Mam nadzieję, że się wreszcie przekona i trochę otworzy. Kasia siedzi koło boksu i z nim rozmawia. On nie szuka kontaktu, leży w kącie, podchodzi po jedzenie. Zdajemy sobie sprawę , że stajnia to nie miejsce dla psa, trafił tam tylko tymczasowo - musimy znaleźć Dom Tymczasowy czy hotelik gdzie będzie mógł być leczony, w warunkach stajennych kąpiele będą raczej niemożliwe. Podawanie zastrzyków też bedzie trudne... On musi trafić do hotelu chociaż na razie... Wiadomo, że to kolejne koszty, bo sam pobyt jest drogi, ale nie mamy innej mozliwości :-( postaram sie napisać wiecej jak dostanę relację od Renaty Quote
Alojzyna Posted January 26, 2009 Posted January 26, 2009 mam nadzieję, że czas zaleczy wszystkie rany :-( Quote
hanek Posted January 26, 2009 Posted January 26, 2009 A jak postraszycie właścicieli kosztami leczenia? Nie podpiszą wtedy zrzeczenia? W sensie: albo pokrywacie koszty leczenia psa (tu trzeba podać sumę która przemówi do rozsądku) albo spisujecie zrzeczenie. No i sprawę by się przydało wytoczyć, skoro go nie leczyli, skoro są świadkowie, że pies był bity... Quote
ULKA12 Posted January 26, 2009 Posted January 26, 2009 Z tymi świadkami to z reguły tak jest, że najpierw sąsiedzi głośno krzyczą a jak przyjdzie co do czego to do świadczenia w sądzie nie ma nikogo:shake: Quote
ULKA12 Posted January 27, 2009 Posted January 27, 2009 Ja pier.... czegoś takiego jeszcze nie widziałam:shake: A jak idzie sprzedaż cegiełek na allegro?? Nikt go na DT nie weźmie pozostaje hotelik najlepiej przy lecznicy z fachowa opieką. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.