monika55 Posted August 6, 2009 Author Posted August 6, 2009 Przykra wiadomosc. Biegaj szczesliwy juz za TM. Quote
monika55 Posted August 9, 2009 Author Posted August 9, 2009 Mizianko dla Samsona.Pewnie teskni. Quote
wilczek007 Posted August 10, 2009 Posted August 10, 2009 kurcze, ihabe...:-( [*] dla Samsona pozdrowienia:roll: Quote
ihabe Posted August 10, 2009 Posted August 10, 2009 Kochani, ciężko jest wracać do domu wiedzą, że Was ukochany psiak już nie przywita nas:-( Pixelek był z nami 4 miesiące, dawano mu miesiąc. Dla mnie, gdyz byłam z nim najbliżej to najwspanialsze 4 miesiące jakie miałam z psiakiem. Pixelek stał się dla mnie wiernym przyjacielem i najcudowniejszym darem jakimotrzymałam. Kocham go nadal i ciężko mi... Samson jest już u nas, zdecydowaliśmy się na wzięcie go do domu jako tymczas, gdyż trochę krucho z forsą. Wczoraj został wykąpany i systematycznie jest wyczesywany. Jest nieco zagubiony, nie potrafi sobie zbależć miejsca, panicznie boi się windy:evil_lol: Zobaczymy jak będzie dalej, mam nadzieję ,że się zaklimatyzuje i być może znajdzie ten swój wymarzony dom.... Boję się najbardziej pozostawiania go w domu, gdyż piszczy bidula pod drzwiami jak wychodzę nawet na kilka minut. No ale to pierwszy dzień. Dziś byliśmy z nim u naszego weta, pobraliśmy krew. Dużo sika i nadal nie podoba mi się stolec, nadal ma konsystencję budyniu. Przepraszam że tak skrótowo ale nie potrafię się odnaleźć i po stracie i po wakacjach Ech życie potrafi dać kopa. Quote
M&S Posted August 10, 2009 Posted August 10, 2009 Trzymaj się Ihabe..... Głaski dla Samsona :) A. Quote
monika55 Posted August 11, 2009 Author Posted August 11, 2009 Przyzwyczai sie. Przeciez Cie kocha.:loveu: Jezeli wplyna jakies wplaty to przepraszam, ale ja przesle z opoznieniem bo mnie nie bedzie do pocz. wrzesnia. I dostepu do kompa tez nie bedzie.:p Powodzenia. Quote
wilczek007 Posted August 11, 2009 Posted August 11, 2009 a z tego tymczasu nie zrbobi sie czasem domek stały?:razz:Tak sie lubicie przeciez... Quote
M&S Posted August 11, 2009 Posted August 11, 2009 wilczek007 napisał(a):a z tego tymczasu nie zrbobi sie czasem domek stały?:razz:Tak sie lubicie przeciez... Nie będę mówiła głosno, ale tak byłoby dla nich najlepiej....:p A. Quote
togaa Posted August 11, 2009 Posted August 11, 2009 Może dlatego że jestem już stara, moje patrzenie na sytuacje ihabe i Samka jest inne.... Czasem człowiek nie może znieść widoku nieszczęścia , wiec woli sobie to "nieszczęście" wziąśc na głowę, niż sie temu przyglądać i tym sie zagryzać...... Martwię sie o Ciebie. ihabe........ Quote
monika55 Posted August 11, 2009 Author Posted August 11, 2009 Chyba niektore z nas maja troche "spaczone" widzenie. Zaczynamy patrzec z punktu widzenia psa.:roll: Quote
M&S Posted August 11, 2009 Posted August 11, 2009 [quote name='togaa']Może dlatego że jestem już stara, moje patrzenie na sytuacje ihabe i Samka jest inne.... Czasem człowiek nie może znieść widoku nieszczęścia , wiec woli sobie to "nieszczęście" wziąśc na głowę, niż sie temu przyglądać i tym sie zagryzać...... Martwię sie o Ciebie. ihabe........ [quote name='monika55']Chyba niektore z nas maja troche "spaczone" widzenie. Zaczynamy patrzec z punktu widzenia psa.:roll: Chyba czegoś nie rozumiem....:shake: A. Quote
monika55 Posted August 12, 2009 Author Posted August 12, 2009 To znaczy, ze ja pomyslalm, ze dla Samsona jest to najlepsze rozwiazanie.Coz, nie pomyslalam o Ihabe.:oops: Ale chyba przemysli sprawe doglebnie... Quote
ihabe Posted August 12, 2009 Posted August 12, 2009 kochani, jest ok na chwilę obecną Sam już zaczyna się czuć pewniej w domu. Nadal za mną chodzi krok w krok ale staram się być stanowcza i odsyłam go na miejsce. Bardziej stanowczy jest Piotruś, On się nie patyczkuje ( szkolenie Scoobiega daje rezultaty). Monia w Samisiu zakochana po uszy, nareszcie ma psa dużego z którym moze się polansić ( to takie nowe powiedzonko nastolatek):evil_lol: Noc przesypia już całkowicie spokojnie, apetyt taki sobie, nagle nie lubi suchej karmy:cool3: Scooby za to wczoraj zjadł dwie wielkie miski ( jedną od Sama a drugą od Freli) zrobił to wciągu 5 minut i nie muszę chyba mówić jak się czuł w nocy:crazyeye: Wiem, że mam wielu przyjaciół wśród Was i mogę na Was liczyć. Dziękuję za wsparcie i troskę. Po stracie Pixelka moje życie nie jest już takie jak było, nie wiedziałam jak bardzo go kocham aż do momentu jak go starciłam. Sam mi nie zastąpi Pixelka ale przynajmniej nie mam czasu płakać cały czas tylko od czasu do czasu. pa http://www.youtube.com/watch?v=tROOR16CIF0 Quote
wilczek007 Posted August 12, 2009 Posted August 12, 2009 ihabe kochana nasza, to jest okropnie cięzkkie przeżycie, kidy zniknie na zawsze nasz przyjaciel-pies... Jak mi umarła psinka,była już starsza i chora, rozpaczałam, ale mój ból ukoiła mała sunieczka która wzięłam do domu, i obiecałam jej ze będe dla niej kims kim tylko moge najlepszym...Kazdy pies zasługuje na nasza miłośc ale wiem tez ze ból nie odchodzi od razu... IHABE, JESTES NAPRAWDE DZIELNA.aLE TAK MIAŁO I MUSIAŁO BYC... Quote
M&S Posted August 13, 2009 Posted August 13, 2009 wilczek007 napisał(a): Kazdy pies zasługuje na nasza miłośc ale wiem tez ze ból nie odchodzi od razu... To prawda A. Quote
tulasy Posted August 13, 2009 Posted August 13, 2009 Iwonko kochana bardzo współczujemy Ci po odejściu Pixelka. Piękne jest to jego pożegnanie. Trzymaj się Basia i Tulasy Quote
ihabe Posted August 13, 2009 Posted August 13, 2009 Dziękuję Basiu i Tulasy:loveu: Sam niestety ma bardzo złe wyniki badań:-( Dziś w nocy była biegunka ( taka mała) ale wolałam iść do weta a wet miał już wyniki krwi i trochę się zmartwiliśmy... WBC ( białe krwinki) bardzo wysokie : 25000 ( norma około 12000) PLT ( płytki krwi) bardzo wysokie 780,00 ( max 440) Porównujemy to do badań z czerwca i lipca gdzie wzzystko było ok: WBC czwerwiec 7200 a lipiec 11600 PLT 352 259 rozmaz też nie ładnyNeutrof. segment. 80 ( max 68) limfocyty 15 ( min 20) mocznik wysoki. :-(:-(:-(:-( wstępne podejrzenia? Niewydolność nerek albo nowotwór? Przed nami wiele badań. Zaczynamy od moczu i skupiamy się na nerkach, gdyz Sam często sisia. No i ta kupka..... ciągle budyń.:-( Quote
togaa Posted August 13, 2009 Posted August 13, 2009 Bardzo smutne wieści, ihabe:-( Nie takich sie spodziewałam....:shake: Quote
M&S Posted August 14, 2009 Posted August 14, 2009 To bardzo przykra wiadomość :-( Trzymaj się, głaski dla Samsona A. Quote
wilczek007 Posted August 14, 2009 Posted August 14, 2009 kurcze...Samik:-(...a może to jednak nerki "tylko"... mówię "tylko" bo to uciążliwe leczenie ,ale przynajmniej nie nowotwór... IHABE TRZYM SIE!!!! Quote
ihabe Posted August 14, 2009 Posted August 14, 2009 Ja błagam aby to nie były nerki bo mi zasika całe mieszkanie na Furosemidzie:-( Jak bedzie musiał zostac w domu z reszta sfory kilka dobrych godzin od wrzesnia nawet 7-8 godzin:-( Będzie musiał chodzic w pieluchach, tylko czy na taką wielką d....ię sie znajdzie? Chyba te ludzkie:cool3: Boje się tego ale jakoś bedzie. Dziś Sam był u teściowej w ogrodzie i bardzo mu sie podobało ale teściowa zauważyła,że Sam cały czas zostawia po sobie mokry ślady, jak chodzi to lecą kropki, jak leży to są malutkie kałużki. A ja się ciągle zastanawiałam dlaczego kafelki są całe pokapane. Czyżby cos ze zwieraczami? Wet mówi, że to może być po kastracji ale czekamy na wyniki z moczu. Powinny byc jutro. A pisałam Wam jak latałam za Samsonem z pojemniczkiem wczoraj na spacerze , żeby mocz zebrać? Jeśli ktoś mnie obserwował z balkonu to nie chcę wiedzieć co sobie pomyślał:evil_lol: Quote
M&S Posted August 14, 2009 Posted August 14, 2009 ihabe napisał(a): A pisałam Wam jak latałam za Samsonem z pojemniczkiem wczoraj na spacerze , żeby mocz zebrać? Jeśli ktoś mnie obserwował z balkonu to nie chcę wiedzieć co sobie pomyślał:evil_lol: ...no co pomyslał, że lekko stuknięta jesteś ;) A. Quote
togaa Posted August 14, 2009 Posted August 14, 2009 No to masz zgryzotę, ihabe kochana....Brak słów. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.