M&S Posted May 22, 2009 Posted May 22, 2009 [quote name='ihabe']teraz to ja znajdę Was z zamkniętymi oczami:loveu: A nawigację to se wsadzę.... A zresztą jutro jedzie ze mną moja lepsza połowa:eviltong: Biorę go ze sobą jako tę smaczną kiełbasę o której wspominaliście, żeby wziąć:evil_lol: Wiecie co, ja gadam od rzeczy ale to chyba dlatego, że się boję:oops: Kiedyś napiszę pamiętnik " z życia szalonej dogomaniaczki" i zarobie na tym tyle forsy, że otworzę najpiękniejszy hotelik dla siwych mordek:loveu::loveu::loveu::loveu: ....powiem po cichu, że też troszkę się denerwuję, ale będę jeszcz mocniej wysyłała pozytywne myśli do Was i do szpikulca..... A ja już proszę o egzemplarz autorski A. Quote
M&S Posted May 23, 2009 Posted May 23, 2009 monika55 napisał(a):Doczekac sie nie moge. ja też i myślę o nim tak, jak o swoich...... A. szkoda, że jestem tak daleko:-( Quote
ihabe Posted May 23, 2009 Posted May 23, 2009 Maks i Spark napisał(a):ja też i myślę o nim tak, jak o swoich...... A. szkoda, że jestem tak daleko:-( oj szkoda, szkoda:placz: Przydałabyś się ze swoim doświadczeniem:loveu::loveu::loveu: oj tak, tak:loveu::loveu: a ja już chyba zaraz dostanę sra....i tak się niepokoję, czy wyjdzie z boksu, czy nie będzie skakał w autku, czy..... pytań 1000000000:oops: Quote
M&S Posted May 23, 2009 Posted May 23, 2009 ihabe napisał(a):oj szkoda, szkoda:placz: Przydałabyś się ze swoim doświadczeniem:loveu::loveu::loveu: oj tak, tak:loveu::loveu: a ja już chyba zaraz dostanę sra....i tak się niepokoję, czy wyjdzie z boksu, czy nie będzie skakał w autku, czy..... pytań 1000000000:oops: Spoko, tylko spokój zachowaj, skakać nie będzie, ale może się kręcić, dyszeć, szczekać, śpiewać.... wyślę Ci PW A. Quote
monika55 Posted May 23, 2009 Author Posted May 23, 2009 Pojechal.:lol: Akcja sie odbyla, szczegolow oszczedze. Dostal sedalin. Tu akcja lapania: http:// A tu gotowy do drogi.http:// Quote
togaa Posted May 23, 2009 Posted May 23, 2009 A ja boje sie do ihabe zadzwonić, że bedzie nie w porę.... I miejsca sobie w domu znależć nie mogę........ Cały czas wyobrażam sobie całą akcję i główkuję.. Skoro na widok człowieka sie wycofuje to nie ma w nim agresji, tylko strach... żeby juz bylo jutro ....co za nerwy..... Za to Kochana ihabe będzie wieczorem jak przekłuty balonik... Quote
M&S Posted May 23, 2009 Posted May 23, 2009 [quote name='togaa']Rozmawiałam własnie z ihabe.... Są w drodze.... UFF, i wiesz coś więcej....? A. Quote
M&S Posted May 23, 2009 Posted May 23, 2009 Margherita ze szpicowego forum zadeklarowała bezpłatne lekarstwa dla szpicka:lol: Aleksandra2323 ze szpicowego - co najmniej 10 PLN miesięcznie:p A. Quote
ihabe Posted May 23, 2009 Posted May 23, 2009 Jestem cała i zdrowa:loveu: Monia i Wilczek też żyją:loveu::loveu: Relacje z wyprowadzania naszego "psiaczka" z boksu to juz muszą opisać Minia i Wilczek, my przyjechaliśmy na miejsce już kiedy "psiaczek" był na trawce i lekarstwa uspakajające już działały:loveu: Na wspomagaczach uspakajających to ta psina jest przekochana, bardzo sie tuliliśmy do siebie, pozwoplił sobie obciąć najgorsze dredy za uszkami, spryskany został front linem czy czymś tam. Leżał i był bardzo grzeczny. Takiego go właśnie zostawiłam w prywatnym boksiku, w słoneczku... Kochana psinka spała ale jak wychodziłam i się żegnałam z nim to spjrzał mi w oczy jak by chciał powiedzieć " no to nara...":evil_lol: Jutro rankiem jadę do niego i zostane z nim do popołudnia. Zobaczymy jak będzie jutro. Tabletki przestaną działać i ..... zacznie się praca prawdziwa i obserwacja. Kochani....psiak jest cudny. Ja jestem laikiem co do tej rasy ale serce mam wielkie i dam mu je całe:loveu::loveu::loveu::loveu: Maks i Spencer bedę dzwoniła i relacjonowała a Ty kochana zdalnie bedziesz mnie kierowała: będę Twoimi oczyma jak w Kolekcjonerze Kości:evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol: Jestem szczęśliwa,że go wyrwaliśmy i błagam opatrzność aby dała temu psiakowi siły i odwagę aby spróbować życie od nowa jako miły i ułożony, rodzinny pies. Zdjęcia nieco później bo niestety nie wiem jak tę piekielną maszynę od mojejgo męża podłączyć aby zgrać zdjęcia:angryy::angryy::angryy: no i je obrobić, i umieścić na serwerze i 1000 innych rzeczy zanim zdjęcie pojawi się na Waszych ekranikach:oops: Quote
wilczek007 Posted May 23, 2009 Posted May 23, 2009 Ha, aleście to "pstrykneły"ihabe i monika,akcja stulecia! Na całe szczęscie że mnie tam nie "cyknełaś":evil_lol: lubię być anomimowa i chowac sie gdzie pieprz rosnie;)...(troche jak Misio:eviltong:) Biedny nasz Misiunio, z jednej strony takiej akcji zesmy jeszcze nie miały ale szkoda go było...bał sie zwyczajnie i przez to zrobił sie agresor:shake:... najpierw polatałam za nim z parówami po boksie...Zjadł i ani myslał przyjsc...Pracownica musiała dać mu siłą sedalin i zapiąć tą uprząż hycli(zapomniałam nazwy:oops:) bo rady nie było. Ani myslał wyleść. Jak tylko psy spostrzegły ze jest na tym czymś dawaj go gryżć i trzabyło wodą lać!Zgroza! Biedne tez chciały wyleżć...tylko on nie:shake:... Potem już było lepiej,dawał się głaskac pochodziłam z nim na tej uprzeży, był łagodny.Widac tylko te wyjscie go tak rozwsciekło... Na koncu dostał kaganiec i smyczkę i z Ihabe pojechali w siną dal:evil_lol: Quote
M&S Posted May 23, 2009 Posted May 23, 2009 ihabe napisał(a):Jestem cała i zdrowa:loveu: Monia i Wilczek też żyją:loveu::loveu: Relacje z wyprowadzania naszego "psiaczka" z boksu to juz muszą opisać Minia i Wilczek, my przyjechaliśmy na miejsce już kiedy "psiaczek" był na trawce i lekarstwa uspakajające już działały:loveu: Na wspomagaczach uspakajających to ta psina jest przekochana, bardzo sie tuliliśmy do siebie, pozwoplił sobie obciąć najgorsze dredy za uszkami, spryskany został front linem czy czymś tam. Leżał i był bardzo grzeczny. Takiego go właśnie zostawiłam w prywatnym boksiku, w słoneczku... Kochana psinka spała ale jak wychodziłam i się żegnałam z nim to spjrzał mi w oczy jak by chciał powiedzieć " no to nara...":evil_lol: Jutro rankiem jadę do niego i zostane z nim do popołudnia. Zobaczymy jak będzie jutro. Tabletki przestaną działać i ..... zacznie się praca prawdziwa i obserwacja. Kochani....psiak jest cudny. Ja jestem laikiem co do tej rasy ale serce mam wielkie i dam mu je całe:loveu::loveu::loveu::loveu: Maks i Spencer bedę dzwoniła i relacjonowała a Ty kochana zdalnie bedziesz mnie kierowała: będę Twoimi oczyma jak w Kolekcjonerze Kości:evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol: Jestem szczęśliwa,że go wyrwaliśmy i błagam opatrzność aby dała temu psiakowi siły i odwagę aby spróbować życie od nowa jako miły i ułożony, rodzinny pies. Zdjęcia nieco później bo niestety nie wiem jak tę piekielną maszynę od mojejgo męża podłączyć aby zgrać zdjęcia:angryy::angryy::angryy: no i je obrobić, i umieścić na serwerze i 1000 innych rzeczy zanim zdjęcie pojawi się na Waszych ekranikach:oops: Uff, odetchnęłam. Jesteś niesamowita:loveu::loveu::loveu::loveu::loveu: Nie wiem co to za tabletki i jak długo działają, ale po np. Hydroxizinie, pies nie jest "odleciany". Jeżeli pozwolił wyciąć sobie kołtuny to nie jest z nim tak źle. Jestem szczęśliwa, że przypadł Ci do serca. Ciekawe jak prześpi noc i będzie się zachowywał rano.... Mam okrutnie dużo myśli..... Quote
wilczek007 Posted May 23, 2009 Posted May 23, 2009 :Rose: potwierdzam, ihabe jest niesamowita!Serce ma wielkie dla psiaków co widać z nawet na odległość;) Quote
M&S Posted May 23, 2009 Posted May 23, 2009 wilczek007 napisał(a):Ha, aleście to "pstrykneły"ihabe i monika,akcja stulecia! Na całe szczęscie że mnie tam nie "cyknełaś":evil_lol: lubię być anomimowa i chowac sie gdzie pieprz rosnie;)...(troche jak Misio:eviltong:) Biedny nasz Misiunio, z jednej strony takiej akcji zesmy jeszcze nie miały ale szkoda go było...bał sie zwyczajnie i przez to zrobił sie agresor:shake:... najpierw polatałam za nim z parówami po boksie...Zjadł i ani myslał przyjsc...Pracownica musiała dać mu siłą sedalin i zapiąć tą uprząż hycli(zapomniałam nazwy:oops:) bo rady nie było. Ani myslał wyleść. Jak tylko psy spostrzegły ze jest na tym czymś dawaj go gryżć i trzabyło wodą lać!Zgroza! Biedne tez chciały wyleżć...tylko on nie:shake:... Potem już było lepiej,dawał się głaskac pochodziłam z nim na tej uprzeży, był łagodny.Widac tylko te wyjscie go tak rozwsciekło... Na koncu dostał kaganiec i smyczkę i z Ihabe pojechali w siną dal:evil_lol: ..nie wiem jakie są procedury wyprowadzania psów ze schroniska, ale trzeba być absolutnym, delikatnie nazwę, laikiem, żeby to robić w taki sposób:angryy::angryy::angryy::mad::mad::mad: I z tego co piszesz szpickulec nie lubił specjalnie tej opiekunki..... A. Quote
ihabe Posted May 23, 2009 Posted May 23, 2009 wilczek007 napisał(a)::Rose: potwierdzam, ihabe jest niesamowita!Serce ma wielkie dla psiaków co widać z nawet na odległość;) Przyganił kocioł garnkowi:loveu::loveu::loveu: A Ty Wilczku to co? Twoja nieśmiałość i skromność to wielka zaleta:loveu: Prawda jest jednak taka, że gdyby nie Wy czyli Ty i Monika to ja nie miałabym co robić i od kogo się uczyć. Samo wielkie serce to nie wszystko, potrzeba jeszcze wzorców do naśladowania a Wy jesteście jednymi z nich i bardzo Wam dziękuję, że mogę Wam pomagać:loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu: Quote
wilczek007 Posted May 23, 2009 Posted May 23, 2009 dawno mnie nikt w sumie tak nie pochwalił więc dziekuję:evil_lol::evil_lol: każdy daje ile moze :eviltong: ale wątpie by akurat moja nieśmiałośc była godna do naśladowania:evil_lol: do Maks i Spark: tak tam robią nikt sie nie cacka...w sumie bez tego by nie wyszedł wcale a ze była tam tylkko ta pracownica a ja sama nie znam jakichś metod łapania psa,musiała to zrobic ona...Przykre to było ale ja sie tam nie odzywam bo to bez celu Quote
M&S Posted May 23, 2009 Posted May 23, 2009 Wszystkie jesteście Monika, Wilczek, ihabe, gdyby nie Wy to nikt nie dowiedziałby się o nim i niewiadomo, co z nim mogłoby się stać..... Bardzo Wam dziękuję:loveu: A. Quote
M&S Posted May 23, 2009 Posted May 23, 2009 wilczek007 napisał(a): do Maks i Spark: tak tam robią nikt sie nie cacka...w sumie bez tego by nie wyszedł wcale a ze była tam tylkko ta pracownica a ja sama nie znam jakichś metod łapania psa,musiała to zrobic ona...Przykre to było ale ja sie tam nie odzywam bo to bez celu .....wiem, że ględzę i przynudzam:oops:, widać za dużo programów na Animal Planet o schroniskach w Anglii się naoglądałam.... A. Quote
wilczek007 Posted May 23, 2009 Posted May 23, 2009 nie ględzisz!!!;) Ja tez oglądam czasem i wiem ze nasz kraj im do pięt nie dosięga pod względem schronisk i socjalizacji psów itp... Quote
ihabe Posted May 23, 2009 Posted May 23, 2009 Maks i Spark napisał(a):.....wiem, że ględzę i przynudzam:oops:, widać za dużo programów na Animal Planet o schroniskach w Anglii się naoglądałam.... A. jest o co walczyć dziewczyny!!! O właśnie takie schroniska i takie metody działania. Schronisko ma być tymczasem aby znaleźć dom stały a u nas w wielu przypadkach staje się więzieniem i grobem:-( Wolontariat i jeszcze raz wolontariat!!! Tylko ludzie tacy jak my, jak nasze dzieci ( lub Wasze przyszłe dzieci) jako postronne osoby mogą reagować na to co złe:loveu: Ja czuję, że bez rewolucji to tutaj się nie obejdzie:diabloti::diabloti::diabloti::diabloti: Myślę i myślę o Szpicusiu, jak mu tam? Czy wszystko ok? Jak bedzie jutro? Myślę i doczekać się nie mogę jutra. Quote
ihabe Posted May 23, 2009 Posted May 23, 2009 mały dzik:loveu: Kiedy to ja ostatni raz byłem na trawce i to zielonej? Jestem piękny , prawda? Quote
ihabe Posted May 23, 2009 Posted May 23, 2009 Trochę jest mnie dużo ale to dlatego ,że mam za dużo futra. Moja ciotka ihabe obiecała, że mnie wyczesze:loveu: Quote
ihabe Posted May 23, 2009 Posted May 23, 2009 założyli mi kaganiec ale ja tej Pani przebaczam, bo ona mnie zna jeszcze :p Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.