M&S Posted May 21, 2009 Posted May 21, 2009 monika55 napisał(a):W zaleznosci od humoru. Przyjezdzasz, mowisz o jakiego chodzi psa i juz. No chyba ze to ja, wtedy humor sie liczy. Najwyzej pani powie- nie dam. A dlaczego? bo nie. Ale i na to sa sposoby.;) ...no to świetna procedura adopcyjna:angryy::mad:, czyli wchodzę, pokazuję palcem, biorę....a co później z tym psem/kotem się stanie nikogo ze schronu już nie obchodzi Quote
monika55 Posted May 21, 2009 Author Posted May 21, 2009 W zaleznosci od humoru. Przyjezdzasz, mowisz o jakiego chodzi psa i juz. No chyba ze to ja, wtedy humor sie liczy. Najwyzej pani powie- nie dam. A dlaczego? bo nie. Ale i na to sa sposoby.;) I znowu problem. W naszym schronisku sa amstafy. Wydawane komu popadnie. A wiemy, ze w okolicy sa walki psow. Blagam, nie pozwolmy tym psom umrzec straszna smiercia. Jest szansa na hotel dla nich. Czy mozecie pomoc? Rozreklamowac watek. Blagam. http://www.dogomania.pl/forum/f28/nie-dajmy-zginac-astkom-w-walkach-zbieramy-na-hotelik-137881/ Quote
M&S Posted May 21, 2009 Posted May 21, 2009 [quote name='monika55'] I znowu problem. W naszym schronisku sa amstafy. Wydawane komu popadnie. A wiemy, ze w okolicy sa walki psow. Blagam, nie pozwolmy tym psom umrzec straszna smiercia. Jest szansa na hotel dla nich. Czy mozecie pomoc? Rozreklamowac watek. Blagam. http://www.dogomania.pl/forum/f28/nie-dajmy-zginac-astkom-w-walkach-zbieramy-na-hotelik-137881/ ...też pięknie:diabloti: Quote
ihabe Posted May 21, 2009 Posted May 21, 2009 [quote name='Maks i Spark']...no to świetna procedura adopcyjna:angryy::mad:, czyli wchodzę, pokazuję palcem, biorę....a co później z tym psem/kotem się stanie nikogo ze schronu już nie obchodzi no i właśnie w tym sęk. To trzeba zmienić! Ja tam Che [FONT=Trebuchet MS]Guevarą nie jestem ale coś przydałoby się zmienić. Chyba się juz powtarzam ale 27 maja w Warszawie będzie kręcona druga część Sprawy dla Reportera, która udalo mi się załatwić jakimś cudem dla Morii w sprawie Diagonala i przy okazji toczy się dyskusja jako drugi temat bestialstwa. Gdyby tylko ktoś się znalazł na tyle odważny przed kamerą , zeby to wszystko powiedzieć o czym sobie tak tutaj plotkujemy:-( Ja bym chetnie to zrobiła bo walkę mam we krwi:evil_lol: ale w radiu:eviltong: przed kamerą bym umarła i zamisat skupić sie o czym mam mówić to bym skupiała się czy nie mam tików nerwowych:oops: Błagam znajdzcie kogoś kto nas wesprze i powie to wszystko do kamery, mam telefon do Pani redaktor, Ona naprawdę czeka na nas i chce pomóc. [/FONT] Quote
M&S Posted May 21, 2009 Posted May 21, 2009 [quote name='ihabe']no i właśnie w tym sęk. To trzeba zmienić! Ja tam Che [FONT=Trebuchet MS]Guevarą nie jestem ale coś przydałoby się zmienić. Chyba się juz powtarzam ale 27 maja w Warszawie będzie kręcona druga część Sprawy dla Reportera, która udalo mi się załatwić jakimś cudem dla Morii w sprawie Diagonala i przy okazji toczy się dyskusja jako drugi temat bestialstwa.[/FONT] [FONT=Trebuchet MS]Gdyby tylko ktoś się znalazł na tyle odważny przed kamerą , zeby to wszystko powiedzieć o czym sobie tak tutaj plotkujemy:-( Ja bym chetnie to zrobiła bo walkę mam we krwi:evil_lol: ale w radiu:eviltong: przed kamerą bym umarła i zamisat skupić sie o czym mam mówić to bym skupiała się czy nie mam tików nerwowych:oops:[/FONT] [FONT=Trebuchet MS]Błagam znajdzcie kogoś kto nas wesprze i powie to wszystko do kamery, mam telefon do Pani redaktor, Ona naprawdę czeka na nas i chce pomóc.[/FONT] problem polega na tym, że ja jestem unieruchomiona....jeszcze Quote
M&S Posted May 21, 2009 Posted May 21, 2009 Maks i Spark napisał(a):Ja mam trochę różnych rzeczy, które mogę przekazać na bazarek, sama nie podejmuję się go robić, bo jestem kiepska w takich działaniach:oops: i jestem jeszcze częściowo unieruchomiona:cool1:, ale gdyby któraś z Was zechciała, to zapakuję i wyślę.....co Wy na to? ponawiam pytanie... Quote
monika55 Posted May 21, 2009 Author Posted May 21, 2009 Bazarkow robic nie umiem. Czasem ratuje nas Marchewa. A jesli chodzi o program to pamietajcie - bez dowodow trudno, mozna byc posadzonym o pomowienie. Ada-jeje z Proanimals zna dokladnie sytuacje naszego schroniska takze. A takze Olkusza i innych. Quote
ihabe Posted May 21, 2009 Posted May 21, 2009 Maks i Spark napisał(a):ponawiam pytanie... ja chętnie zrobię:loveu: Quote
M&S Posted May 21, 2009 Posted May 21, 2009 ihabe napisał(a):ja chętnie zrobię:loveu: Super, jesteś Wieeeelka:loveu::loveu::loveu: Quote
ihabe Posted May 21, 2009 Posted May 21, 2009 Nasz Szpicus Kochani, dziś powiedziano nam z Moniką w schronisku, że ze Szpicem będą problemy aby go wziąć. Podobno nie chce pozwolic nikomu do siebie podejść, podobno gryzie. Dziś wycofywał się gdy tylko zobaczył człowieka. Jak odchodziłyśmy do innych boksów wychodził z budy na wybieg, jak tylko nas zobaczył. od razu powrót do budy i szczekanie. Co mam robić? Nie wiem jak postępować w takiej sytuacji. Do tego hotelik... ten u Pani Ani czy to będzie ok dla niego? Czy On nie potrzebuje silnej dłoni i kogoś doświadczonego? Dzwoniłam do Wiosny ale nie mam miejsc ( wpisała mnie na listę). Do Mosi nie mam telefonu. A inne które znam, które są właśnie dla wymagających to 30 zł za dobę:crazyeye: Co robimy ? Quote
M&S Posted May 21, 2009 Posted May 21, 2009 ihabe napisał(a): Nasz Szpicus Kochani, dziś powiedziano nam z Moniką w schronisku, że ze Szpicem będą problemy aby go wziąć. Podobno nie chce pozwolic nikomu do siebie podejść, podobno gryzie. Dziś wycofywał się gdy tylko zobaczył człowieka. Jak odchodziłyśmy do innych boksów wychodził z budy na wybieg, jak tylko nas zobaczył. od razu powrót do budy i szczekanie. Co mam robić? Nie wiem jak postępować w takiej sytuacji. Do tego hotelik... ten u Pani Ani czy to będzie ok dla niego? Czy On nie potrzebuje silnej dłoni i kogoś doświadczonego? Dzwoniłam do Wiosny ale nie mam miejsc ( wpisała mnie na listę). Do Mosi nie mam telefonu. A inne które znam, które są właśnie dla wymagających to 30 zł za dobę:crazyeye: Co robimy ? ...no to mamy problem, a czy próbowałyście go zachęcic do kontaktu np. kiełbaską.... moim zdaniem w schronie zaniedbali jego kontakty z człowiekiem:diabloti::mad: Jedyne wyjście, to chodzić do niego, najlepiej jakby przenieśli go do oddzielnego boksu i siedzieć z nim, zachęcać i.....czekać. Obawiam się, że do soboty może się nie udać:shake:, nie wiem jaka jest P.Ania, ale śilna ręka, tak ale przede wszystkim spokój, opanowanie, ciepło i serce. A. Quote
M&S Posted May 21, 2009 Posted May 21, 2009 ihabe napisał(a):Pani Ania to wszystko ma , spokój, opanowanie ciepło i serce. Ale trzeba by ją uprzedzić kogo chcemy przywieźć. W Wieliczce jest Hotelik ( Pan Tomek go prowadzi, wiozlam tam Diankę). Tam są kojce osobne. Ale nie ma nas blisko, żeby przychodzić regularnie i z nim pracować. Ja się chyba zaraz pochlastam:-( .....a nie można jeszcze w tym schronie z nim popracować, ja wiem ze to wymaga czasu....może odłożyć ten wyjazd na jakiś czas? Czym w tym schronie zechcą z Wami współpracować? A. Quote
monika55 Posted May 21, 2009 Author Posted May 21, 2009 W schronisku nie ma szans na prace z nim. Tym bardziej ze sie go boja. Quote
monika55 Posted May 21, 2009 Author Posted May 21, 2009 Otoz jest problem. Najpierw mi powiedziano, ze szpic adoptowany, myslalam ze mnie szlag trafi. Polecialam do boksu - byl. Okazuje sie ze nie wiedzieli, ktory to. Problem jest z agresja szpicka. Jakos na petli go wywloka z budy / ani nie mysle co on przezyje/ ale podobno gryzie i i to ostro. Wyszedl z budy zaciekawiony ale kiedy widzi czlowieka natychmiast ucieka. I koniec - nie wyjdzie.Jest najwiekszy w boksie a boi sie wszystkich malych. Jak go przewiezc? A jak pogryzie pania Radzcie szybko. Ja sie troche boje. Quote
togaa Posted May 21, 2009 Posted May 21, 2009 Maks i Spark napisał(a):...no to mamy problem, a czy próbowałyście go zachęcic do kontaktu np. kiełbaską.... moim zdaniem w schronie zaniedbali jego kontakty z człowiekiem:diabloti::mad: Jedyne wyjście, to chodzić do niego, najlepiej jakby przenieśli go do oddzielnego boksu i siedzieć z nim, zachęcać i.....czekać. Obawiam się, że do soboty może się nie udać:shake:, nie wiem jaka jest P.Ania, ale śilna ręka, tak ale przede wszystkim spokój, opanowanie, ciepło i serce. A. Ja myslę tak samo jak m&s. Tylko kto sie tego podejmie ? I jakie ma szanse na przeniesienie do osobnego boksu? Identyczna sytuacja była z pudlem Frodo w Zywcu! Gryzł, nie dał sie dotknąć. Długo trwało nim poszedł na pierwszy schroniskowy spacer.Ale cioteczka Irena zawzieła sie, przyjeżdżała do niego, siadała przy klatce, gadała z nim..Trwało to troche...Potem był u niej na tymczasie.Teraz ma dom stały ... A w miedzyczasie tez chapnął kilka osób. Najpierw gryzl,potem myslal... A tu..praktycznie jeden dzień jest na decyzję....! No własnie..co p.Ania na to? Quote
ihabe Posted May 21, 2009 Posted May 21, 2009 Maks i Spark napisał(a): , nie wiem jaka jest P.Ania, ale śilna ręka, tak ale przede wszystkim spokój, opanowanie, ciepło i serce. A. Pani Ania to wszystko ma , spokój, opanowanie ciepło i serce. Ale trzeba by ją uprzedzić kogo chcemy przywieźć. W Wieliczce jest Hotelik ( Pan Tomek go prowadzi, wiozlam tam Diankę). Tam są kojce osobne. Ale nie ma nas blisko, żeby przychodzić regularnie i z nim pracować. Ja się chyba zaraz pochlastam:-( Quote
monika55 Posted May 21, 2009 Author Posted May 21, 2009 Co robic? A jak pani sobie nie poradzi. W schronisku nie ma szans na osobny boks. Quote
wellington Posted May 21, 2009 Posted May 21, 2009 ihabe -probowalas juz do mosii ? Ja ze swojej strony sprobuje skontaktowac sie z Niepomicami, zarasz napisze. Pani Ania sobie da rade z KAZDYM psem, niemniejjednak jestem zwolennikiem Niepolomic . Co do odleglosci to obydwa te miejsca sa blisko siebie, ale w rownej odleglosci od obecnego pobytu Miska. Jak Misiek do innych psow ? Ze sukami moglby byc ? Quote
monika55 Posted May 21, 2009 Author Posted May 21, 2009 Oczywiscie zadzwonie. Moze ona ma osobny boks. Ale ona pracuje, a rodzicow ma schorowanych. To i pracy z nim moze nie byc. Boze kochany,juz sama nie wiem. Moze on tylko w schronisku taki jest. Quote
M&S Posted May 21, 2009 Posted May 21, 2009 monika55 napisał(a):Co robic? A jak p Ania sobie nie poradzi. W schronisku nie ma szans na osobny boks. a może jednak w schronie znalazłby się mały oddzielny boks, może zaproponować im jakąś niewielką opłatę, za "izolatkę"... ja dziś przelałam pieniądze, będziesz je miała jutro na koncie... A Quote
wellington Posted May 21, 2009 Posted May 21, 2009 A surowym mieskiem nie dalby sie przekupic ? Gdyby tak codziennie mu sie podtykalo pod paszcze ? Wylazlby wtedy z budy ? Quote
monika55 Posted May 21, 2009 Author Posted May 21, 2009 Chyba masz malo do czynienia ze schroniskami.:razz: Moze i by go upchneli w tajnym miejscu, i byby w osobnym boksie. Ale czlowieka wtedy by nie zobaczyl. Nie da sie jezdzic codziennie tam. Niestety. Quote
ihabe Posted May 21, 2009 Posted May 21, 2009 togaa napisał(a):Ja myslę tak samo jak m&s. Tylko kto sie tego podejmie ? I jakie ma szanse na przeniesienie do osobnego boksu? Identyczna sytuacja była z pudlem Frodo w Zywcu! Gryzł, nie dał sie dotknąć. Długo trwało nim poszedł na pierwszy schroniskowy spacer.Ale cioteczka Irena zawzieła sie, przyjeżdżała do niego, siadała przy klatce, gadała z nim..Trwało to troche...Potem był u niej na tymczasie.Teraz ma dom stały ... A w miedzyczasie tez chapnął kilka osób. Najpierw gryzl,potem myslal... A tu..praktycznie jeden dzień jest na decyzję....! No własnie..co p.Ania na to? Monia, czeka Cię jutro telefon do pani Ani, musimy mieć to załatwione. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.