Tengusia Posted January 25, 2009 Posted January 25, 2009 Isadora7 napisał(a):Ciotki ustalcie co potrzeba. Dzwoniła do mnie dzisiaj Pani z Warszawy (znająca jamniki, odszedł jej w wieku 18 lat) jest gotowa na wizytę przedadopcyjną choćby dzisiaj. To Pani która za tydzień jedzie do Kołobrzegu. Nie śledzę dokładnie wątku może mi cois umknęło. Wygląda na to że Pani oczekuje na psiaka. Jeżeli sa już jakieś decyzje podjęte to proszę dajcie znać, trzeba wtedy Pani powiedzieć. z tego jakie ja mam informacje to psiak ma jechac do dziewczyny w Swietokrzyskim, dzisiaj Magda rozmawiala z e-dita o tym, trzeba tylko zalatwic transport, ja w miedzy czasie zalatwie tez wizyte przedadopcyjna u Magdy zeby formalnosci stalo sie zadosc .... Quote
Isadora7 Posted January 25, 2009 Posted January 25, 2009 Ciotki ustalcie co potrzeba. Dzwoniła do mnie dzisiaj Pani z Warszawy (znająca jamniki, odszedł jej w wieku 18 lat) jest gotowa na wizytę przedadopcyjną choćby dzisiaj. To Pani która za tydzień jedzie do Kołobrzegu. Nie śledzę dokładnie wątku może mi cois umknęło. Wygląda na to że Pani oczekuje na psiaka. Jeżeli sa już jakieś decyzje podjęte to proszę dajcie znać, trzeba wtedy Pani powiedzieć. Quote
Alicja Posted January 25, 2009 Posted January 25, 2009 Tenqusiu ...a jakby ktoś w Pozku przetrzymał psiaka , może stamtąd łatwiej o transport ?? Bo był tu głos ze do Pozka ze Szczecina byłby transport ... moze dalej było by łatwiej Quote
Tengusia Posted January 25, 2009 Posted January 25, 2009 te skaczace posty :angryy: dziewczyny (Alicja, Isadora) odpowiedzialam wam tyle ze posty przeskoczyly :roll: Quote
Tengusia Posted January 25, 2009 Posted January 25, 2009 AMIŚKA napisał(a):Tak masz rację,pospiech jest złym doradcą!!! i w związku z tym nie możemy sie spieszyć!! Ale Edytka nie ukrywa że u niej jamnik burzy pokój w domu!! Ona ma dom koci i jej koty przezywaja stres!!! Olbrzymi!!! Nie jedza i nie korzystaja z kuwet od kiedy jamnior panoszy sie wdomu!! Nie wiem czy Ty zgodziłabys sie na takie traktowanie domowników!!! dlatego tez napisalam ze moze by malucha odizolowac w jednym pomieszczeniu, a kociaki mialyby wtedy dla siebie reszte mieszkania ... rowiazanie ciezkie i czasowe ale moze cos by pomoglo ja jako osoba ktora w jakis sposob posredniczy w adopcji musze miec wiarygodne informacje, jesli zalatwiam transport i wizyte musze miec pewnosc ze pies dla ktorego to robie poczeka, bo jak ja w tym wszystkim bede wygladac skoro zalatwie a potem sie okaze ze psa juz nie ma bo trafil do innego domu :shake: wizyte przedadopcyjna u Magdy mam juz zalatwiona, musze tylko z dziewczyna dograc jeszcze szczegoly, pozostaje transport, jesli dacie rade malucha dowiezc do poznania to tam porozmawiam ze znajomymi i ktos napewno pomoze przerzucic malego dalej badz nawet przetrzymac kilka dni u siebie tylko wlasnie musze miec jasne informacje ktore nie beda sie zmieniac kilka razy dziennie ... Quote
AMIŚKA Posted January 25, 2009 Posted January 25, 2009 Tengusia napisał(a):czy naprawde sadzisz ze jak sie dodzwonisz do Magdy to ona wsiadze w autko i przyjedzie bo ty nie mozesz psa przetrzymac ??? przykre to naprawde .... mam nadzieje ze w tym pospiechu jamnik trafi w dobre rece, bo pospiech w adopcjach jest bardzo zlym doradca :shake: Tak masz rację,pospiech jest złym doradcą!!! i w związku z tym nie możemy sie spieszyć!! Ale Edytka nie ukrywa że u niej jamnik burzy pokój w domu!! Ona ma dom koci i jej koty przezywaja stres!!! Olbrzymi!!! Nie jedza i nie korzystaja z kuwet od kiedy jamnior panoszy sie wdomu!! Nie wiem czy Ty zgodziłabys sie na takie traktowanie domowników!!! Quote
e-dita Posted January 25, 2009 Author Posted January 25, 2009 Tengusia, izolacja nie wchodzi w grę, chyba że mały będzie w łazience albo na balkonie albo klatce schodowej. Ja ostatnimi czasy pracuję w domu, przez ostatnich kilka dni było to niemożliwe, bo naprawdę trudno jest robić tłumaczenia tekstów i równocześnie rozdzielać walczące ze sobą zwierzaki. Rozmawiałam dziś z p.Magdą (Kielce), powiedziałam jej jak wygląda sytuacja. Była bardzo zdziwiona, że ten transport jest jeszcze nie zorganizowany, myślała, że momencie jak dostała od Ciebie fotki malucha wszystko jest dopięte na ostatni guzik i Szagi zostanie do niej dowieziony. Isadora, może warto odwiedzić panią w Warszawie, bo nawet jeżeli nie Szagi to jakiś inny psiak znajdzie u niej dom? Quote
Isadora7 Posted January 25, 2009 Posted January 25, 2009 E-dita ja się właśnie umówiłam z Panią z Warszawy. Dokładnie tak pomyślałam, mam tyle jamników na stanie, że jak nie ten to inny. Tym bardziej, że dom jamniczy, a to naprawde nie sa łatwe psy. Ajuż takie po przejściach szczególnie wymagają odpowiedniego podejścia. O 17 przyjeżdza po mnie mąż Pani z Warszawy i jadę. Biorę "próbnik" czyli Rambiego (Ruda będzei pyszczydełko pruła, nie lubi zostawać bez Rambiego). Quote
e-dita Posted January 25, 2009 Author Posted January 25, 2009 Isadora7 napisał(a):E-dita ja się właśnie umówiłam z Panią z Warszawy. Dokładnie tak pomyślałam, mam tyle jamników na stanie, że jak nie ten to inny. Tym bardziej, że dom jamniczy, a to naprawde nie sa łatwe psy. Ajuż takie po przejściach szczególnie wymagają odpowiedniego podejścia. O 17 przyjeżdza po mnie mąż Pani z Warszawy i jadę. Biorę "próbnik" czyli Rambiego (Ruda będzei pyszczydełko pruła, nie lubi zostawać bez Rambiego). Jamniki to dziwne stworzenia, w życiu bym nie pomyslała...ale co ja tam wiem o psach....:roll: Mam nadzieje, że wszystko będzie ok :) Quote
taxelina Posted January 25, 2009 Posted January 25, 2009 Jak znacie jakies domki co chca jamnika to podrzuccie im strone co zrobilam: Jamniki i mixy jamnikow - szukamy domow!!!! Quote
eliza_sk Posted January 25, 2009 Posted January 25, 2009 Cioteczka Tengusia - odezwij się jak będziesz na gg, bo może bym dziś na tą wizytkę skoczyła jakby Pancia miała czas. Quote
e-dita Posted January 25, 2009 Author Posted January 25, 2009 Tengusia napisał(a):musze miec jasne informacje ktore nie beda sie zmieniac kilka razy dziennie .. Rozumiem. Zdecydowałam, że Szagi nie pojedzie do Kielc. Przykro mi bardzo. Dziewczyny z dogo, które zajmują się jamnikami chciałyby sprawdzić dom, do którego on trafi, jak już pisałam na PW, jestem im za to bardzo wdzięczna, bo potrafią fachowym okiem ocenić czy ktoś poradzi sobie z wychowaniem jamnika - ja tego nie potrafię. Zgłasza się sporo domów z okolicy Szczecina lub gotowych choćby jutro po niego przyjechać i po sprawdzeniu wybierzemy ten najlepszy. Mam nadzieję, że rodzina pani Magdy znajdzie w okolicy Kielc swojego wymarzonego jamnika. Quote
Tengusia Posted January 25, 2009 Posted January 25, 2009 e-dita czy dzwonilas do Magdy powiedziec jej ze psa nie dostanie ? jesli nie to prosze zrob to ... Quote
Isadora7 Posted January 25, 2009 Posted January 25, 2009 Jestem po wizycie i... to jest super domek, taki który chce sie klonować. Domek znający jamniki nie tylko charakterologicznie, ale... i ich słabości fizyczne. Poprzedni jamniś (czarny podpalany) był pięknie utrzymany, ze świetną figurą do końca. Na zdjęciach z ostatniego roku życia nie wyglądał zupełnie na jamnika 18letniego. W domku czekała miseczka z piciem dla Rambiego (wyjątkowo uprzedziłam że z nim przyjadę, z zasady tego nie robię) i "łapówki" (gotowana marchewka, cielęce parówki) ale pytali czy pozwalam dać. Pani latała na kolanach podkładała Rambiemu kocyki żeby mu było wygodniej. Rambo wpadł i natychmiast obleciał wszystkie fotele i łóżka. Na dodatek jeszcze czuł poprzedniego jamniczka (pół roku nie żyje odszedł mając 18 lat) i oczywiście zaznaczył teren tu i ówdzie. No i Pani nawet mówiła do męża żeby nie sprzątać przy psiaku bo się speszy i zawstydzi a jego reakcja to normalna jest. Pan przyjechał po mnie samochodem, jak jechaliśmy - rozmawiałam z nim o poprzedniku. Zorientowałam się że Szagi nie zapadł mu tak głęboko w serce. Tzn że chcą zdecydowanie jamnika, ale on nie do końca widział Szagiego. Na miejscu pokazałam nowe zdjęcia Szagiego. Ludzie byli zainteresowani jak to jest, że tu Szczecin, a ja z Warszawy w kontakcie itd. Opowiedziałam o dogo. Gadaliśmy generalnie głównie o jamnikach. No i pokazałam im wątek Szagiego, i inne wątki jamnicze i... w chwili gdy pokazałam Plastusia który jest u Danusi na tymczasie, oni padli z zachwytu. Obydwoje równocześnie. Musiałam jeszcze wielokrotnie otwierać zdjęcia Plastusia i pokazywać go. To było TO. Ten jamniś zapadł obydwojgu równocześnie i niezależnie w serce. Efekt - ten dom będzie domem Plastusia. Jeszcze na miejscu kontaktowałam się z Danusią. Aha i mam już przykazane przez Państwa obowiązkowe wizyty poadopcyjne u Państwa. I kolejna sprawa Pani jest na emeryturze (wcześniejszej) więc jamniś nie będzie sam w domu). Państwo zaplusowali również bo bardzo dopytywali czy nie zostawią Szagiego na lodzie. Wytłumaczyłam, ze Szagi to szczeniak i po niego są kolejki a takie jamnisie jak Plastuś są w większej potrzebie i niesamowicie wdzięczne potem. Quote
Alicja Posted January 25, 2009 Posted January 25, 2009 Brawo Isadora dla Twojego domku ... Plastus będzie miał cudny dom a Szagi... no na pewno mu e-dita wybierze najlepszy dom :razz:...tylko wypadało by Magdzie dać znać bo dziewczyna czekała Quote
e-dita Posted January 25, 2009 Author Posted January 25, 2009 Isadora, świetnie, że Plastuś ma dom :). Quote
Tengusia Posted January 25, 2009 Posted January 25, 2009 nie dostalam odpowiedzi na moj post wiec pytam raz jeszcze e-dita czy przekazalas Magdzie ze psa nie dostanie ??? Quote
e-dita Posted January 25, 2009 Author Posted January 25, 2009 Tengusia napisał(a):nie dostalam odpowiedzi na moj post wiec pytam raz jeszcze e-dita czy przekazalas Magdzie ze psa nie dostanie ??? ODPOWIADAM: dzwoniłam, nie mogła rozmawiać, będzie dostępna później. przekazałam Quote
AMIŚKA Posted January 25, 2009 Posted January 25, 2009 Ja dzis zrobiłam sesje jamniczkowi:lol::lol: Quote
danka1234 Posted January 26, 2009 Posted January 26, 2009 Ale cukiereczek :loveu::loveu::loveu: Quote
basia0607 Posted January 26, 2009 Posted January 26, 2009 Do mnie też ludzie przyjedżają po psa z ogloszenia a wybieraja innego. Nie mam im tego za zle, musi cos zaiskrzyc. Najwazniejsze , że domek sie nie zmarnowal, Plastus tam zamieszka a maleństwo znajdzie nie gorszy. Kocham te zmarszczki na czole u jamnisiowych dzieci . Quote
AMIŚKA Posted January 26, 2009 Posted January 26, 2009 basia0607 napisał(a):Do mnie też ludzie przyjedżają po psa z ogloszenia a wybieraja innego. Nie mam im tego za zle, musi cos zaiskrzyc. Najwazniejsze , że domek sie nie zmarnowal, Plastus tam zamieszka a maleństwo znajdzie nie gorszy. Kocham te zmarszczki na czole u jamnisiowych dzieci . Basiu tez uwazamy ,że dobrze sie stało:lol::lol:, i że to domek dla Palstusia bedzie:lol::lol:, Mały jamniczek ma naprawde tłum chętnych... liczymy ,ze część chetnych,zgłaszajacych się po malucha wybierze inne jamniki z listy potrzebujacych;) Quote
katarzyna kuczewska Posted January 26, 2009 Posted January 26, 2009 swietna wiadomość:) ja mam pytanie czy moge jamnika zjesc?:cool1: Quote
Isadora7 Posted January 26, 2009 Posted January 26, 2009 katarzyna kuczewska napisał(a):swietna wiadomość:) ja mam pytanie czy moge jamnika zjesc?:cool1: Nie da rady - ja go zamówiłam dzisiaj na śniadanie w sosie własnym koniecznie okraszonym "myślącymi" zmarszczkami :loveu::loveu::loveu: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.