olinafm Posted January 21, 2009 Posted January 21, 2009 Mój niemal już 8 mies. sznaucer zaczął uciekać do psów. Jak tylko jakiegoś psa zobaczy na horyzoncie od razu chce do niego podbiec i się z nim bawić, w ogóle nie biorąc pod uwagę czy tamten pies chce się bawić czy może jest wielkim, agresywnym psem prowadzonym przy nodze właściciela. Płeć psa też nie ma najmniejszego znaczenia. Z przychodzeniem na zawołanie nie ma najmniejszego problemu tak długo jak nie ma w pobliżu innego psa, jak jest to już koniec. Na szczęście(?), jako że spostrzegawczością nie grzeszy, :eviltong: do tej pory byłam w stanie zapiąć go zanim on dojrzał psa. Do dzisiaj -podczas spaceru w okrytym mgłą parkiem nagle z nie wiadomo skąd pojawił się jakiś mały pies i mój Cujo dał za nim w długą nie reagując przy tym na żadne wołanie. Właściciel tamtego psa patrzył na mnie jak na wariatkę która goni i woła psa (wiem że tak nie powinnam ale jaki miałam wybór?), który ma ją w głębokim poważaniu. Jak go w końcu złapałam to miałam ochotę my głowę urwać i za jajka powiesić :mad: Przesądziło to sprawę kupna lonży i teraz tylko tak będzie chodził na spacery. Ale jak go oduczyć reagowania na inne psy? Cujo jest nauczony już kilku koment, ale jak tylko zobaczy psa to już koniecznie chce do niego. Gdy będąc na smyczy zaczyna ciągnąć za psem sadzam go i każe siedzieć dopóki obcy pies nie odejdzie na taką odległość że Cujo straci zainteresowanie. Siedzi płacząc i co prawda jest tak nauczony że nie wstanie sam tak absolutnie wtedy nie jestem stanie przykuć niczym jego uwagi -cały czas patrzy na psa. Naprawdę jest to niesamowicie męczące. Czasami idzie ładnie koło mnie, na krótkiej smyczy, wogóle nie ciągnąc i nagle jak szarpnie za jakimś psem to tylko zastanawiam się ile w końcu zębów stracę jak kiedyś wywinę orła na lodzie :angryy: Quote
olinafm Posted January 21, 2009 Posted January 21, 2009 To nie tyle chodzi o ucieczki co o jego ciągłe zainteresowanie wszystkim psami. Zawsze i w każdej sytuacji. Quote
WŁADCZYNI Posted January 21, 2009 Posted January 21, 2009 A co robicie razem na spacerze? Jeżeli nie zapewniasz żadnych aktywności, zabawy, rozrywki etc to pies sam ją sobie znajduje niestety rozrywki która może się dla niego skończyć tragicznie - spotkanie z nie miłym psem/właścicielem albo samochodem jak się zapędzi. Quote
olinafm Posted January 21, 2009 Posted January 21, 2009 Na spacerach mu się nie nudzi ;) Co prawda wykazuje zerowe zainteresowanie aportowaniem (bez względu czy to patyka czy przytachanej z domu zabawki) ale znudzony nie chodzi. Ja wykorzystuję każdą okazję gdy akurat spuści mnie z oczu żeby mu się schować, a on później szuka. Tyle że po pierwszej sytuacji gdy mu zniknę pilnuje mnie że będąc z nim w pojedynkę bardzo ciężko znowu się schować :p Poza tym biega za patykami. Dosłownie ZA -ja je rzucam Cujo biegnie do niego i rozkłada na czynniki pierwsze tak długo aż ja nie podejdę i znowu mu nie rzucę:roll: Aportowaniem absolutnie nie jest zainteresowany. Pokonujemy przeszkody (opadłe gałęzie, pusty plac zabaw), ćwiczymy komendy,itp.. jak również Cujo najzwyczajniej w świecie obwąchuje wszystkie drzewa. Ale wracając do problemu, to w parku raczej mi już nie zwieje bo będzie biegał na lonży, zresztą mam go od 5 miesięcy i pierwszy raz taki numer wywinął (może mu hormony zaczynają świrować) wcześniej zapinałam jak tylko jakiś pies się zbliżał. Ja bym raczej chciała wiedzieć jak go oduczyć takiego reagowanie na każdego psa w zasięgu jego wzroku. Rozumiem że jest jeszcze młody, ale przecież ile razy się widzi kundelki, w najróżniejszym wieku, człapiące posłusznie za właścicielem który nie wygląda na takiego co je szkoli czy cokolwiek z nimi robi i jakoś one dają rade i nie chcą się ze wszystkimi innymi psami bawić. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.