Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Co do weta to nie było go też w sobotę, a na teren wystawy wszedłby każdy z psem i nie musiał pokazywać nie tylko książeczki ale i zgłoszenia.

  • Replies 192
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

A na naszym ringu nie było tak żle - duży , trawiasty , jak dla moich psów wystarczający i było gdzie usiąść, i ludzie po nas nie chodzili. Fakt ze dojechać było dosć cieżko ( wyjechac zresztą też). Na szczęście w sekretariacie nic nie musiałam załatwiac !

Ogólnie jestem zadowolana ;)

Posted

a nam się podobało :) motocykliści poza konfliktem z dojazdem i wyjazdem wcale nie byli widoczni, wręcz przeciwnie można było nacieszyć oko pięknymi pojazdami. Teren na wytawę bardzo przyjemny, wg. mnie lepszy niż dotychczasowe ( przy założeniu że zawsze taka pogoda będzie dopisywac) tyle tylko, że Organizacja wystawy faktycznie beznadziejna.
Miejsca na Campingu było od groma, a ringi malutkie, zero oznaczeń gdzie który ring, a wystarczył mały drogowskaz i strzałka. Natomiast o organizację dojazdu nie zadbał ZK i to fakt 100%, bo o tym że równocześnie jest Zlot Motocyklistów wiedzieli doskonale i to jak wygląda dojazd ( wąsko, kręto ) też miejscowym wiadomo było, i w takich przypadkach nalezy organizować pomoc Policji do kierowania ruchem, a tu pomocy Władz nie było i działo się co się działo:angryy:
Ale pogoda dopisała, puchary piękne, twarze opalone a wystawy częstochowskie nigdy nie należały do najlepiej zorganizowanych więc powinniśmy już przywyknąć i cieszyć z tego co dobre:lol:

Posted

Oddziałowi "gratuluję" organizacji. Moja noga więcej nie postanie na wystawie w Częstochowie.
Już w zeszłym roku po wystawie w Krakowie psioczyłam, że urządzanie dwóch tak dużych imprez jak pokazy lotnicze i wystawa psów w jednym dniu i praktycznie w tym samym miejscu to zły pomysł. Wczorajsza wystawa w Częstochowie udowodniła mi, że zawsze może być gorzej. Sam wyjazd z miejsca wystawy do rogatek Częstochowy trwał 2,5 godziny - wśród motorów, których właściciele gdyby mogli to chyba jeździliby nawet po dachach samochodów.

Posted

Choć pogoda piękna, i wystawe uznaję za udaną, wywaliczyliśmy BOBa :razz:, to organizacja niestety nie powiodła się. Potwierdzam jak wszyscy tu piszący, organizowanie 2 imprez w bliskiem sąsiedztwie, to duże ryzyko. Wiele osób porzuciło swoje samochody na poboczach i tylko dlatego mogli zdążyć dosłownie dobiec na ring, niestety często spóznieni.
Motocykliści dkładnie zakorkowali dojazdy do wystawy, nie było szansy normalnie dotrzeć autem pod wystawę.
Nasz ring przypominał pole po orce, Ruskie Teriery biegają po ringu jak szalone, przyznam, że ja biegłam jak o życie, patrzyłam kiedy zaliczę glebę, nie mogłam się skoncentrować na psie, bo patrzyłam jak utrzymac się wsród dolin na nogach - no nie dobre to było..... nie dobre.

Niestety pomimo naszego personalnego sukcesu ocena -3 za wyobrażnie, a raczej jej brak, dla organizatorów.

Choć fajna była oferta na stoiskach , no i karczek z ziemniaczkami pyszny.

Kto wie, może na tym własnie polega urok wystaw, raz jest perfect, a raz ciezko, w końcu co byśmy wspominali po latach :razz: z kynologicznym pozdrowieniem i wiarą , że w przyszłości będzie lepiej

Posted

matamata napisał(a):
Sam wyjazd z miejsca wystawy do rogatek Częstochowy trwał 2,5 godziny - wśród motorów, których właściciele gdyby mogli to chyba jeździliby nawet po dachach samochodów.


tjaa to też strasznie odczuliśmy.. wyjazd koszmarny... na światłach czekając na "zielone" otoczeni byliśmy samymi ścigaczami, ba! nie 3-4 ale ok 15!, z tyłu nas cały ciąg i co? ledwo żółte się pojawiło jak zaczęli na motorach cyrki robić, buczeć, piszczeć itd to psy mało nam z bagażnika nie wskoczyły na kierownicę.... :razz: po prostu superowa-bezstresowa droga powrotna :mad:Nigdy więcej.

Posted

Organizacja - katastrofa, po tym jak wyglądała ta wystawa, powinno odebrać się im możliwość organizacji takich imprez.
Po pierwsze - dojazd nieoznaczony, następnie- brak miejsc parkingowych, brama był zamykana i otwierana, wściekli kierowcy kontra ochorna (a ochrona dłużna nie była, k****, H****, dzi**** i spie*********** sie sypało) No jak tak można ? Uwagi osób organizatorów przy bramie, że trzba być pier***** żeby tak psa obciąć i.t.d.... Niesmacznie bardzo. Uwagi Masakra.
Dalej - na wystawe mógł wejść KAŻDY PIES BEZ WAŻNYCH SZCZEPIEŃ ! Jakże miło, że nie doszło do żadnego nieszczęscia ! jakie to mamy szczęscie ! no bo nikt nie byłby zadowolony przy drace z pogryzieniem.
Widziałam ,że organizoatorzy rozmawiali ze strażą miejską - bo normalnie auta stały na zieleńcach i posesjach, za co grozi oczywiście minimum 100 zł mandatem,(w Katowicach taki mandaty na pobliskich osiedlach były wlepiane) nie wspominaj o jeżdżących po chodnikach i pod prąd !
Dalej- czopery jeżdżąc przy ringach - głośny klank, psy rozdrażnione,ujadające.. no ale przecież obok zlot jest ! uwielbiam motory, ale na to oka nie przymknę, bo to nie było ich miejsce przy psim ringu. Ja ze swoimi psami problemów nie miałam żadnych z tego powodu, co nie zmienia faktu, że widziałam u innych piane na pysku.
Toalety hi hihih nie skomentuje, to na prawde mało istotne, takie tam potrzeby fizjologiczne ludzi... wystarczy pare czynnych..

eehh byłam dwa lata temu w czestochowie, były afery z katalogiem ale tego sie nie spodziewałam...
Podzieliłam się swoim zdaniem w sekretariacie, oczywiście moje stanowisko nie było nowością, mówiłam spokojnie bo do pieniaczy nie należe. Pani odrzekła, że trzeba było nie zgłaszać, bo nie ma przymusu. Racja. Na co jedynie odparłam, że na stronie infromacyjnej nic nie pisało, że ten Oddział nie potrafi wystaw organizować.
OT co

Gdyby nie radość z wystawiania i spotkanie ze znajomymi, czyli stały aspekt towarzyski, przyjemności nie było by żadnej.

Posted

Jagoodka napisał(a):
p. Sławomir Sztul


Dziękuję :loveu:

A co do wystawy...
Mi to się podoba każda wystawa psów :p
ale już tak obiektywnie to naprawdę było bardzo duże zamieszanie...
Z każdej strony ludzie się pchali, deptali i szarpali...
Strasznie trudno było znaleźć wybrany ring...
Ale najgorszy był sam dojazd...
Do Częstochowy ok, ale tam to juz przegiecie...
Ten podjazd - masakra...
Motocykliści myśleli że się zmieszczą, kobiecie przed zdarli troche lakieru... Sznurek kilkudziesięci aut i DRÓŻKA taka jakby jednokierunkowa była.... Samo połapanie sie gdzie co i jak długo trwało...
No i te yorki... :cool1:

Ale pomimo tego wszystkiego naprawdę mi się podobał...
Może dlatego że bardzo żadko jeżdzę na wystawy i nie mam dobrego porównania, ale i tak na pewno miło bede wspominać ten dzień ;)

Posted

Mnie sie podobalo :-) Fisz BIS Weteranow,wiec jestem zadowolona bardzo ;-) Bylismy na tyle wczesnie,ze nie odczulam problemu korkow czy tloku,ring mielismy w fajnym miejscu,ale rzeczywiscie za maly jak dla mnie.
W dodatku znalazlam go bez problemu :-)

Posted

GroSSiu napisał(a):
większość wyborów finałowych była prowadzona na bardzo dziwnych zasadach...


Ring faktycznie dużo za mały, jeszcze ten chodnik przez połowę ringu... Ale dziwnych zasad wyborów finałowych to ja nie zauważyłam :shake: pomijając przesunięcie BOG III na koniec BOG-ów.

Posted

A na ringu gdzie były amstafy, stafiki i yorki sędziowanie odbywało się w "zawrotnym tempie". Kiedy na ringu zaczynało się ocenianie yorków suk z klasy pośredniej na honorowym był już BIS juniorów.

Posted

Zuza i Noddy napisał(a):
A na ringu gdzie były amstafy, stafiki i yorki sędziowanie odbywało się w "zawrotnym tempie". Kiedy na ringu zaczynało się ocenianie yorków suk z klasy pośredniej na honorowym był już BIS juniorów.


W ogóle bezsensem było dawanie amstaffów, staffików i yorków na jeden ring... :angryy: ring cały obstawiony stolikami i namiotami, nie miałam nawet jak oglądać zabardzo...

Posted

Shetanka napisał(a):
W ogóle bezsensem było dawanie amstaffów, staffików i yorków na jeden ring... :angryy: ring cały obstawiony stolikami i namiotami, nie miałam nawet jak oglądać zabardzo...

Zgadzam się, bo namiotów było trochę i to nie tylko od yorków ;)
Ale gdyby nie te namioty to ludzie zadeptali by się nawzajem.

Posted

Justy$ka napisał(a):

A flatki sedziował jakiś inny sędzia...
Wiecie może kto to był?


W sobotę na wystawie VIII grupy sędziowała nas jednak Kirsi Neminen !!!
Martyny Tio - Comics My Trend of Blue BOB i BIS !!!
W niedzielę sędziował p. Sławomir Sztul, rasę wział Arvilek -
Compendio Arville a potem jeszcze BOG 2 zdobył :lol:

Posted

trochę zdjęć z wystawy, głównie wszystko co się działo blisko ringu seterów:

(Jeśli ktoś chciałby umieścić gdzieś którekolwiek z dodanych moich zdjęć to proszę o wcześniejszy kontakt! Zakaz kopiowania zdjęć bez mojej zgody.)









Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...