Olcia Posted November 21, 2009 Posted November 21, 2009 a ja Wam powiem ze swojego doświadczenia, że tak naprawdę dużo do szpitala nie potrzeba zabierać, bo i tak się z tego nie korzysta a i tak codziennie ktoś przychodzi to może przynieść ważne żeby w domu przygotować i zostawić, np. ubraka do wyjścia i wszystkie inne rzeczy zostawiłam w domu, rożek też mi nie był potrzebny bo nie wygodnie w tych dzieciowych łóżeczkach, nie wiem jak u Was w szpitalach ale u mnie była taka lista co należy zabrać ze sobą i było fajnie opisane jak spakować rzeczy w torbie tzn. kolejność i to mi się bardzo przydało bo nie musiałam całej toryb do góry nogami przewracać żeby coś znaleść. Quote
dbsst Posted November 21, 2009 Author Posted November 21, 2009 już wiem jak jest z dziećmi w Bielańskim - przekichane jest tylko jak leżysz na pato a tak masz dzidzola za sobą Quote
lolka75 Posted November 22, 2009 Posted November 22, 2009 ze siem wtrace:roll::oops: ja dostalam mlodego po 5 godzinach od porodu.... i zostawili nas tak samych na cala noc. Malenstwo sie darlo cala noc:roll: wiec lazilam z nim na rekach bo przeciez nikt w nocy do nas nie przyjdzie bo siostrzyczki musza sie wyspac. A fajnie nie bylo. Male rozdarte, ja skolowana, miedzy nogami lej po bombie i koszulka poporodowa w stylu lekko poza tylek z porozrywanymi troczkami na cyckach. Bardzo polecam jednak propozycje zeby zabierali dzieciaczka w pierwszej dobie na zyczenie. Czasami trzeba miec chwilke zeby zlapac rownowage:roll: Quote
Cola Posted November 22, 2009 Posted November 22, 2009 dbsst napisał(a):nie dam nie dam męcz się sama :evil_lol: ale z Ciebie koleżanka :eviltong: Olcia napisał(a):a ja Wam powiem ze swojego doświadczenia, że tak naprawdę dużo do szpitala nie potrzeba zabierać, bo i tak się z tego nie korzysta a i tak codziennie ktoś przychodzi to może przynieść ważne żeby w domu przygotować i zostawić, np. ubraka do wyjścia i wszystkie inne rzeczy zostawiłam w domu, rożek też mi nie był potrzebny bo nie wygodnie w tych dzieciowych łóżeczkach, nie wiem jak u Was w szpitalach ale u mnie była taka lista co należy zabrać ze sobą i było fajnie opisane jak spakować rzeczy w torbie tzn. kolejność i to mi się bardzo przydało bo nie musiałam całej toryb do góry nogami przewracać żeby coś znaleść. w "moim" szpitalu też podobno jest lista :p jak na razie wiem tylko co jest potrzebne maluszkowi :roll: a dla mnie? chyba standardowo :p Quote
Alicja Posted November 22, 2009 Posted November 22, 2009 [FONT=Arial]a mi Kube tylko przynosili na karmienie i tulkanie :p...to były super czasy:multi::multi:[/FONT] Quote
lolka75 Posted November 22, 2009 Posted November 22, 2009 [quote name='Alicja'][FONT=Arial]a mi Kube tylko przynosili na karmienie i tulkanie :p...to były super czasy:multi::multi:[/FONT] Ale seryjnie Ala to dobre jest...zwlaszcza przy pierwszym dzieciatku... mama musi zlapac oddech po porodzie. W Holandi jest jeszcze inna moda.... tu wszystkie rodza w domach:roll:... po staremu. Nie robia badan prawie zadnych, nawet USG. Ale jak urodza to przez tydzien przychodzi pomoc. I to nie taka co tylko doglada dzieciatka ale taka co pomaga we wszystkim, lacznie z robieniem obiadu czy sprzataniem (mam nadzieje ze mezowi w wyrze nie pomaga:evil_lol:). Jasne ze ciaza czy porod, polog to nie choroba... ale czasem nawet najambitniejsze mamy przerasta ogrom zmian;) Quote
Alicja Posted November 22, 2009 Posted November 22, 2009 [quote name='lolka75']Ale seryjnie Ala to dobre jest...zwlaszcza przy pierwszym dzieciatku... mama musi zlapac oddech po porodzie. W Holandi jest jeszcze inna moda.... tu wszystkie rodza w domach:roll:... po staremu. Nie robia badan prawie zadnych, nawet USG. Ale jak urodza to przez tydzien przychodzi pomoc. I to nie taka co tylko doglada dzieciatka ale taka co pomaga we wszystkim, lacznie z robieniem obiadu czy sprzataniem (mam nadzieje ze mezowi w wyrze nie pomaga:evil_lol:). Jasne ze ciaza czy porod, polog to nie choroba... ale czasem nawet najambitniejsze mamy przerasta ogrom zmian;) [FONT=Arial]ale ja serio byłam z tego zadowolona , miałam czas dojść do siebie , odpocząć ... i wcale sie tego nie wstydze że taki układ mi pasował ...[/FONT] Quote
dbsst Posted November 22, 2009 Author Posted November 22, 2009 [quote name='lolka75']ze siem wtrace:roll::oops: ja dostalam mlodego po 5 godzinach od porodu.... i zostawili nas tak samych na cala noc. Malenstwo sie darlo cala noc:roll: wiec lazilam z nim na rekach bo przeciez nikt w nocy do nas nie przyjdzie bo siostrzyczki musza sie wyspac. A fajnie nie bylo. Male rozdarte, ja skolowana, miedzy nogami lej po bombie i koszulka poporodowa w stylu lekko poza tylek z porozrywanymi troczkami na cyckach. Bardzo polecam jednak propozycje zeby zabierali dzieciaczka w pierwszej dobie na zyczenie. Czasami trzeba miec chwilke zeby zlapac rownowage:roll: jest coś w tym wiecie co ja mam dziś w nosie czy go dostanę odrazu czy nie JA CHCE ŻEBY SIĘ ZDEKLAROWAŁ albo siedzi sobie cicho trenując poskoki albo wyłazi a nie tak jak w obecnej chwili. [quote name='Cola']ale z Ciebie koleżanka :eviltong: w "moim" szpitalu też podobno jest lista :p jak na razie wiem tylko co jest potrzebne maluszkowi :roll: a dla mnie? chyba standardowo :p no co co :eviltong: u nas też jest lista ale myślę, że jestem dobrze spakowana :cool3: [quote name='Alicja'][FONT=Arial]a mi Kube tylko przynosili na karmienie i tulkanie :p...to były super czasy:multi::multi:[/FONT] i jest coś w tym może to i ma swoje plusy. Wczoraj dzwoniła koleżanka z sali i mówiła, że nie było jeszcze odwiedzin zostawili ją z córeczką same i koleżanka po cesarce musiała wstać do dziecka aby ją wziąść jak płakała mówiła, że myślała, że nie da rady ponoć łzy leciały jej z bezsilności :shake: oczywiście - NOCĄ to było :roll: [quote name='lolka75']Ale seryjnie Ala to dobre jest...zwlaszcza przy pierwszym dzieciatku... mama musi zlapac oddech po porodzie. W Holandi jest jeszcze inna moda.... tu wszystkie rodza w domach:roll:... po staremu. Nie robia badan prawie zadnych, nawet USG. Ale jak urodza to przez tydzien przychodzi pomoc. I to nie taka co tylko doglada dzieciatka ale taka co pomaga we wszystkim, lacznie z robieniem obiadu czy sprzataniem (mam nadzieje ze mezowi w wyrze nie pomaga:evil_lol:). Jasne ze ciaza czy porod, polog to nie choroba... ale czasem nawet najambitniejsze mamy przerasta ogrom zmian;) kurcze a mój gin nie zgodził się z nami zamieszkać na miesiąc, żeby w domu odebrać poród miednicowy :evil_lol: a taka pani to by się przydała o jak by się przydała :loveu: Wczoraj sprawdzając brzuch palec wtykałam w wystawione członki synka. Szturchałam go i szturchałam za jakieś kilka szturchów schował się głęboko i jak wyskoczył aż ja podskoczyłam i sie wydarłam jakbym mysz zobaczyła :evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol: Oczywiście mam wrażenie, że się przekręcił :cool1: Quote
Cola Posted November 22, 2009 Posted November 22, 2009 Ty tak go nie szturchaj tym paluchem ... bo się chłopaczyna zdenerwuje i odda szturchy takie że uhhhhhhhhhh :D Quote
Olcia Posted November 22, 2009 Posted November 22, 2009 dbsst napisał(a): Oczywiście mam wrażenie, że się przekręcił :cool1: Debe kochanie jak to mawiał mój lekarz: "przekręcić to się Pani może nogami do przodu a mały człek w brzuchu się obraca":) chyba nigdy nie zapomnę jak na mnie krzyczał jak tak mówiłam:) Quote
Maga100 Posted November 22, 2009 Posted November 22, 2009 [quote name='dbsst'] Oczywiście mam wrażenie, że się przekręcił :cool1: ty i te twoje wrażenia :cool1: [quote name='Alicja'][FONT=Arial]ale ja serio byłam z tego zadowolona , miałam czas dojść do siebie , odpocząć ... i wcale sie tego nie wstydze że taki układ mi pasował ...[/FONT] ze mną Tadzio był non stop kolor, ale że ja 3 doby leżałam na pooperacyjnej (nie było miejsc w zwyklych salach i DOBRZE, bo sobie leżałam w klimatyzowanej sali :p), to położna była na miejscu cały czas, i sama zajmowała sie dzieckiem, jak tylko zakwiliło. Nawet jak juz wstawałam :p Właściwie niewiele musiałam przy nim robić. Właściwie to nic :evil_lol: Quote
malawaszka Posted November 22, 2009 Posted November 22, 2009 Olcia napisał(a):Debe kochanie jak to mawiał mój lekarz: "przekręcić to się Pani może nogami do przodu a mały człek w brzuchu się obraca":) chyba nigdy nie zapomnę jak na mnie krzyczał jak tak mówiłam:) :lol: dobre Quote
dbsst Posted November 23, 2009 Author Posted November 23, 2009 jestem pewna, że leży bokiem ------- jestem walnięta dajcie mi sznur :shake: Quote
Cola Posted November 23, 2009 Posted November 23, 2009 [quote name='Olcia']Debe kochanie jak to mawiał mój lekarz: "przekręcić to się Pani może nogami do przodu a mały człek w brzuchu się obraca":) chyba nigdy nie zapomnę jak na mnie krzyczał jak tak mówiłam:) dobre :roflt::roflt::roflt: [quote name='dbsst']jestem pewna, że leży bokiem ------- jestem walnięta dajcie mi sznur :shake: po ci sznur?? będziesz Jaśka przekręcać?? :evil_lol: [quote name='Maga100']ze mną Tadzio był non stop kolor, ale że ja 3 doby leżałam na pooperacyjnej (nie było miejsc w zwyklych salach i DOBRZE, bo sobie leżałam w klimatyzowanej sali :p), to położna była na miejscu cały czas, i sama zajmowała sie dzieckiem, jak tylko zakwiliło. Nawet jak juz wstawałam :p Właściwie niewiele musiałam przy nim robić. Właściwie to nic :evil_lol: fajnie miałaś :p ja też tak poproszę :cool3: Quote
Alicja Posted November 23, 2009 Posted November 23, 2009 [quote name='dbsst']jestem pewna, że leży bokiem ------- jestem walnięta dajcie mi sznur :shake: [FONT=Arial]będziemy Jaśka jak ząb wyrywać ...zaczepimy i o klamkę [/FONT] Quote
Olcia Posted November 23, 2009 Posted November 23, 2009 [quote name='Alicja'][FONT=Arial]będziemy Jaśka jak ząb wyrywać ...zaczepimy i o klamkę [/FONT] Jasiu co te ciotki chcą Ci zrobić??? Quote
Maga100 Posted November 23, 2009 Posted November 23, 2009 [quote name='Cola'] fajnie miałaś :p ja też tak poproszę :cool3: najpierw musisz mieć cesarkę :diabloti: A potem przyjechac do Warszawy :p Tzn. na odwrót :evil_lol: Quote
dbsst Posted November 24, 2009 Author Posted November 24, 2009 no i gówno kupa siki ułożony jest jak był dziś całą noc dawał czadu wkładając mi głowę pod mostek i pod żebra. Ale pogodziłam się z tą myślą. Strasznie dziwnie śpi się na siedząco :roll: nie po pijaku :evil_lol: Quote
Alicja Posted November 24, 2009 Posted November 24, 2009 [quote name='dbsst']no i gówno kupa siki ułożony jest jak był dziś całą noc dawał czadu wkładając mi głowę pod mostek i pod żebra. Ale pogodziłam się z tą myślą. Strasznie dziwnie śpi się na siedząco :roll: nie po pijaku :evil_lol: [FONT=Arial]przynajmniej mozesz poczuć się świadomie w skórze pijaka ;) Witaj Dwuoosobowa Sis Xero[/FONT] Quote
apple Posted November 24, 2009 Posted November 24, 2009 dbsst napisał(a):no i gówno kupa siki ułożony jest jak był dziś całą noc dawał czadu wkładając mi głowę pod mostek i pod żebra. Ale pogodziłam się z tą myślą. Strasznie dziwnie śpi się na siedząco :roll: nie po pijaku :evil_lol:Hahahaha....też pod koniec ciąży spałam a siedząco......TZ kilka razy się wystraszył jak się przebudził bo myślał, że zwariowałam i może chcę mu jakąś krzywdę zrobić:evil_lol: Quote
malawaszka Posted November 24, 2009 Posted November 24, 2009 apple napisał(a):Hahahaha....też pod koniec ciąży spałam a siedząco......TZ kilka razy się wystraszył jak się przebudził bo myślał, że zwariowałam i może chcę mu jakąś krzywdę zrobić:evil_lol: :lol: hahaha ale czemu na siedząco śpicie???? Quote
Cola Posted November 24, 2009 Posted November 24, 2009 [quote name='Maga100']najpierw musisz mieć cesarkę :diabloti: A potem przyjechac do Warszawy :p Tzn. na odwrót :evil_lol: :errrr: też tak myślę....osobiście to bym nie chciała cc :roll: [quote name='dbsst']no i gówno kupa siki ułożony jest jak był dziś całą noc dawał czadu wkładając mi głowę pod mostek i pod żebra. Ale pogodziłam się z tą myślą. Strasznie dziwnie śpi się na siedząco :roll: nie po pijaku :evil_lol: mi też się czasami wydaje, że mój zmienił pozę...ale nie....bieżnia wątrobiana strasznie mu się podoba :p ja pomalutku zaczynam sobie podwyższać poduszki :evil_lol: może nie będę miała takiego szoku :evil_lol: [quote name='malawaszka']ale czemu na siedząco śpicie???? jak dorośniesz to się sama dowiesz ;) :evil_lol: Quote
dbsst Posted November 24, 2009 Author Posted November 24, 2009 [quote name='Alicja'][FONT=Arial]przynajmniej mozesz poczuć się świadomie w skórze pijaka ;) Witaj Dwuoosobowa Sis Xero[/FONT] świadomość beznadziejna :evil_lol: [quote name='apple']Hahahaha....też pod koniec ciąży spałam a siedząco......TZ kilka razy się wystraszył jak się przebudził bo myślał, że zwariowałam i może chcę mu jakąś krzywdę zrobić:evil_lol: :evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol: [quote name='malawaszka']:lol: hahaha ale czemu na siedząco śpicie???? bo inaczej sie nie da :roll: też w to nie wierzyłam ale od kilu dni coraz wyżej jestem a dzis już 90 stopni było jak nic :diabloti::evil_lol: [quote name='Cola']:errrr: też tak myślę....osobiście to bym nie chciała cc :roll: pocieszycielka :p jestem żyje miałam dziś gości - ktos mnie lubi ktos mnie odwiedza :diabloti: Quote
clockwork Posted November 24, 2009 Posted November 24, 2009 sie wtrące bo poczytałam ostatnią strone i nie wiem czy na temat ale sie otworze: tam kaj ja rodziłam można było oddać dziecko położnym nawet i na 3 dni jak sie nie było na siłach... do karmienia ino by przynosiły :cool1: były na każde pierdnięcie a dzieci jeszcze nie zdążyły sie rozedrzeć a już leciały pytać czy se radzisz, czy pomóc, doradzić...... cho rodzić do Wodzisławia :cool1: Quote
Maga100 Posted November 24, 2009 Posted November 24, 2009 [quote name='dbsst'] jestem żyje miałam dziś gości - ktos mnie lubi ktos mnie odwiedza :diabloti: komuś jest ciebie żal :diabloti: I tylko tym się kieruje :diabloti: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.