Olcia Posted November 17, 2009 Posted November 17, 2009 Waszunię dzisiaj widziałam, ale Aszerka chyba poszła bliźniaki robić:) Quote
dbsst Posted November 17, 2009 Author Posted November 17, 2009 Witam na nowej pięknej DG - odrazu mówię nie szukam for jak ktoś che może mi linki do swoich wlepić to jakiś KOSZMAR ale nie ma się co dziwić ZAWSZE tak jest i ZAWSZE bez powiadomienia, że tego i tego dnia od tej do tej będa trwały prace itd (i nie fora wysyłają takie powiadomienia i nie są to małe fora!!!) - już sobie przyppomniałam czemu sie wypisałam jakis czas temu z dg. Szkoda tylko, że jak mnie długo nie było na forumie to DG pisała maila sytemowego, że tęsknie płacze i włosy rwie :/ Quote
Olcia Posted November 17, 2009 Posted November 17, 2009 do ruskich marsz:) http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?12645-Moje-Kochane-ruskie-misie&p=13529103#post13529103 Quote
dbsst Posted November 17, 2009 Author Posted November 17, 2009 [quote name='Olcia']do ruskich marsz:) http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?12645-Moje-Kochane-ruskie-misie&p=13529103#post13529103 próbowałam Ci cos napisac ale chyba mnie wywaliło Quote
Cola Posted November 17, 2009 Posted November 17, 2009 oooo...do mnie też pisali, ale potem to zapomnieli ciekawe jak długo to będzie trwało Quote
dbsst Posted November 17, 2009 Author Posted November 17, 2009 no ja mam nadzieję, że zaraz się skończy o to jakaś porażka!!!!!!!!!! Olcia pisze u ciebie pisze i nic!!!! o coś się pojawiło ale z mękami i bólami Quote
Olcia Posted November 17, 2009 Posted November 17, 2009 dbsst napisał(a):no ja mam nadzieję, że zaraz się skończy o to jakaś porażka!!!!!!!!!! Olcia pisze u ciebie pisze i nic!!!! o coś się pojawiło ale z mękami i bólami ja też nie mogłam napisać pierwszych postów później już jakoś poszło, tylko przynajmniej u mnie muli jak za czasów pierwszego netu z TP:) Quote
apple Posted November 17, 2009 Posted November 17, 2009 Ja jestem zdruzgotana i zagubiona. Poza tym pewnie wyolbrzymiam, ale źle sie czuję teraz na Dogo......jestem tu od 2006 roku a nie wiem jak sie poruszać i gdzie wejśc............ehhhh. Chyba będę se siedziała w swoim kurniku tam przynajmniej wiem co gdzie mam....I kutwa nie mam emot!!!! Quote
Alicja Posted November 17, 2009 Posted November 17, 2009 [FONT=Arial]chyba się w sobie zamknę .....[/FONT]:-( Quote
dbsst Posted November 17, 2009 Author Posted November 17, 2009 [quote name='Alicja'][FONT=Arial]chyba się w sobie zamknę .....[/FONT]:-( ha ha ha widze ze nic sie nie zmieniło od rana:angryy: ja mam emoty :cool3::cool3: wywaliło równiez z innego watku moje posty - cenzura ? ha ha ha :evil_lol::diabloti: Quote
dbsst Posted November 17, 2009 Author Posted November 17, 2009 ha ha ale nie działaja linki więc was nie odwiedze :P Quote
Olcia Posted November 17, 2009 Posted November 17, 2009 dbsst napisał(a):ha ha ale nie działaja linki więc was nie odwiedze :P hahaha dobrze że do mnie zdążyłaś:) Quote
Alicja Posted November 17, 2009 Posted November 17, 2009 [FONT=Arial]A mi subskrybcja zadziałała :crazyeye:[/FONT] Quote
dbsst Posted November 18, 2009 Author Posted November 18, 2009 Dziś mam mega mega doła byłam na kontroli i nie jest tak jak sobie wymarzyłam. Jak to możliwe, ze całą ciąże miałam pozytywne nastawienie (no w pierwszym trymestrze nie do końca ale wiadomo czemu) cały czas czułam się z grubsza dobrze, towarzyszyły mi nie za mocne dolegliwości ciążowe wszystko było super aż jednej nocy wszystko zaczeło się psuć! termin mam na 10 stycznia i dziś się dowiedziała, że nie dotrwał do niego i obym dotrzymała do końca listopada. Mały się nie może obrócić i już raczej się nie obróci ( a jego walka o ułożenie główkowe może przyspieszyć mój poród) więc czeka mnie cesarka - OSTATNIA RZECZ NA ZIEMI O JAKIEJ MARZYŁAM :shake: Po ostatnich incydentach i po wyjściu ze szpitala (tak siedziałam w szpitalu bo dostałam skurczy) szyjka się skróciła mimo walk :shake: i jest jak to powiedział gin jest na słowo honoru! - a on nie jest człowiekiem panikującym więc KICHA jak on mówi coś takiego to coś takiego faktycznie JEST :roll: jak to możliwe no jak!!!! plan od dziś 1. dotrzymać do wizyty czyli do początku grudnia 2. nie wylądąwać na patologii 3. spakować walizkę do szpitala 4 dokończyć pranie czyli pościel 5. nie tracić humoru - chociaż dziś mam już stracony :-( jutro zaczynamy 34 tydzień muszę wytrzymać minimum dwa MUSZĘ MUSZĘ MUSZĘ Quote
agbar Posted November 18, 2009 Posted November 18, 2009 Wytrzymasz..Ja tez musze..szczegolnie po wczorajszych atrakcjach wieczornych....Dasz rade Debe!!!Dasz rade!!!Bedzie dobrze!! Quote
dbsst Posted November 18, 2009 Author Posted November 18, 2009 agbar napisał(a):Wytrzymasz..Ja tez musze..szczegolnie po wczorajszych atrakcjach wieczornych....Dasz rade Debe!!!Dasz rade!!!Bedzie dobrze!! dziś w nic nie wierzę zacznę może jutro mieć lepszy humor narazie jest mi źle i niedobrze. BO TO NIE TAK MIAŁO BYĆ jestem typem, który jak sobie zaplanuje to tak ma mieć zrobione bo inaczej dostaje piany na pysku. Dziś najpierw dostałam piany a potem doła. najgorsze jest w tym wszystkim widmo patologii.....................ja tam nie wyrobię nerwowo......................nie wytrzymam...........................dlatego uciekłam stamtąd jak tylko zobaczyłam światełko w tunelu.............................bo tak do początku grudnia bym leżała.............................. Quote
Olcia Posted November 18, 2009 Posted November 18, 2009 debe głowa do góry!!!!!!!!!!!!!!!!!! u mnie mały obrócił się dopiero w 39 tyg i 3 dniu ważył 4400 i 57cm mierzył, a urodziłam po terminie, cała ciąża same problemy z łożyskiem, skórcze od 6 miesiąca , nowa panienka mojego cudnego męża załatwianie rozwodu mega stres, a jednak wszystko się dobrze ułożyło, klocek wielki, zdrowy, spokojny aniołek, po tym co przeszłAm powinnam mieć conajmniej dziecko z mega adhd BĘDZIE WSZYSTKO DOBRZE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Quote
dbsst Posted November 18, 2009 Author Posted November 18, 2009 Olcia napisał(a):debe głowa do góry!!!!!!!!!!!!!!!!!! u mnie mały obrócił się dopiero w 39 tyg i 3 dniu ważył 4400 i 57cm mierzył, a urodziłam po terminie, cała ciąża same problemy z łożyskiem, skórcze od 6 miesiąca , nowa panienka mojego cudnego męża załatwianie rozwodu mega stres, a jednak wszystko się dobrze ułożyło, klocek wielki, zdrowy, spokojny aniołek, po tym co przeszłAm powinnam mieć conajmniej dziecko z mega adhd BĘDZIE WSZYSTKO DOBRZE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! no i ja liczę, że się obróci pomimo minimalnych szans. Problem w tym, że on jest nisko w miednicy już. Więc sie nie podciągnie i nie zrobi oberka - raczej Zdołowało mnie iż zakładałam bezproblemową ciążę. Ale czytając o panienkach i rozwodach w tym czasie to faktycznie ja mam luz. Strasznie ci współczuję bo zamiast cieszyć sie ciążą miałaś mega załamujący czas. Dzielna z ciebie kobieta, że to przetrwałaś :D Quote
Olcia Posted November 18, 2009 Posted November 18, 2009 bo fraj... trzeba tępić, mój klocek dał mi siłę, Alan się już Jasia nie może doczekać bo przecież ktoś musi go klepać po tej jego ogrągłej łysej głowie:) ja też liczyłam byle do 36 tyg. dotrwać bo na inflandzkiej przyjmują tylko po tym czasie, a na sam koniec się już modliłam , żeby w końcu wyszedł:) Quote
dbsst Posted November 18, 2009 Author Posted November 18, 2009 no my też 36 czekamy bo potem już jest bezpieczniej niż teraz. A jak będzie 36 to będziemy czekać, żeby tylko nie w przerwie międzyświątecznej bo albo przerwa albo w pierwszych dniach stycznia (to się marzy dr ale jak sam powiedział to sfera marzeń i to jego moje to dotrzymać do grudnia) Fajny ten mój gin i to jeden plus. Masz rację frajerów trzeba tępić i co gorsza tacy nie rosną tylko się rodzą. A na marginesie to mega dupek ten twój były. Ja się śmieje, że Jasiek nie może doczekac się spotkania ze swoim bratem bliźniakiem z innej matki Tadeuszem :D zawsze jak jest Tadeusz w pobliżu w brzuchu jest poruszenie :D Quote
Olcia Posted November 18, 2009 Posted November 18, 2009 a ja już zapomniałam jak to jest jak się wierzgał w brzuchu:( jak znadję to wkleję zaraz u siebie zdjęcie mega brzucha:):) Quote
apple Posted November 18, 2009 Posted November 18, 2009 dbsst napisał(a):Dziś mam mega mega doła byłam na kontroli i nie jest tak jak sobie wymarzyłam. Jak to możliwe, ze całą ciąże miałam pozytywne nastawienie (no w pierwszym trymestrze nie do końca ale wiadomo czemu) cały czas czułam się z grubsza dobrze, towarzyszyły mi nie za mocne dolegliwości ciążowe wszystko było super aż jednej nocy wszystko zaczeło się psuć! termin mam na 10 stycznia i dziś się dowiedziała, że nie dotrwał do niego i obym dotrzymała do końca listopada. Mały się nie może obrócić i już raczej się nie obróci ( a jego walka o ułożenie główkowe może przyspieszyć mój poród) więc czeka mnie cesarka - OSTATNIA RZECZ NA ZIEMI O JAKIEJ MARZYŁAM :shake: Po ostatnich incydentach i po wyjściu ze szpitala (tak siedziałam w szpitalu bo dostałam skurczy) szyjka się skróciła mimo walk :shake: i jest jak to powiedział gin jest na słowo honoru! - a on nie jest człowiekiem panikującym więc KICHA jak on mówi coś takiego to coś takiego faktycznie JEST :roll: jak to możliwe no jak!!!! plan od dziś 1. dotrzymać do wizyty czyli do początku grudnia 2. nie wylądąwać na patologii 3. spakować walizkę do szpitala 4 dokończyć pranie czyli pościel 5. nie tracić humoru - chociaż dziś mam już stracony :-( jutro zaczynamy 34 tydzień muszę wytrzymać minimum dwa MUSZĘ MUSZĘ MUSZĘdasz rade.........głowa do góry. I nie pierz ino odpoczywaj! Quote
Cola Posted November 18, 2009 Posted November 18, 2009 będzie dobrze...dotrzymacie...tylko punkt 4 planu zostaw R. OK?? Quote
malawaszka Posted November 19, 2009 Posted November 19, 2009 Debeściaczku trzymamy :kciuki: dasz radę bo jak nie ty to kto??!!! Quote
Alicja Posted November 19, 2009 Posted November 19, 2009 [FONT=Arial]Sis ...nie daj się złym myślom ...a jak już masz plany na grudnia to ja poprosze na 5 :grins:[/FONT] Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.