Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 26.9k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

  • dbsst

    8189

  • Alicja

    3447

  • malawaszka

    1035

  • Maga100

    877

Posted

agabass napisał(a):
nie to tylko brzęczy jak byłam dzieckiem to się chrząszcze do pudełek po zapałkach wkładało i brzęczały a teraz mnie obrzydzają dziwne co :wink:

:o ja tak samo, tzn. moj ojciec tak robil a potem dawal mi te pudelka a ja goopia dziewczynka sie cieszylam :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:

dbsst, ale udko bardzo smaczne :eating: :turn-l:

Posted

Alicjarydzewska napisał(a):
KaRa_TC napisał(a):
Robale nie są takie złe 8)
a co :o próbowałaś :roll:


Chodzi wam o ich jedzenie? :o :o Jeśli tak to w życiu kilka much mi przypadkiem wleciało do buzi, a ja niechcący połkłam :lol: I kiedyś przegrałam zakład i musiałam zjeść robaczywą czereśnie bleeee...

Posted

KaRa_TC napisał(a):
Alicjarydzewska napisał(a):
KaRa_TC napisał(a):
Robale nie są takie złe 8)
a co :o próbowałaś :roll:


Chodzi wam o ich jedzenie? :o :o Jeśli tak to w życiu kilka much mi przypadkiem wleciało do buzi, a ja niechcący połkłam :lol: I kiedyś przegrałam zakład i musiałam zjeść robaczywą czereśnie bleeee...


robaczywa czereśnia :o :o :o no to faktycznie blleeee chociaż przynajmniej zdrowo, dużo białka ihihihih :wink: :D

Posted

sayma napisał(a):
KaRa_TC napisał(a):
Alicjarydzewska napisał(a):
KaRa_TC napisał(a):
Robale nie są takie złe 8)
a co :o próbowałaś :roll:


Chodzi wam o ich jedzenie? :o :o Jeśli tak to w życiu kilka much mi przypadkiem wleciało do buzi, a ja niechcący połkłam :lol: I kiedyś przegrałam zakład i musiałam zjeść robaczywą czereśnie bleeee...


robaczywa czereśnia :o :o :o no to faktycznie blleeee chociaż przynajmniej zdrowo, dużo białka ihihihih :wink: :D


Ona była strasznie robaczywa, nawet łepek wystawał jednej glizdzie :-? A jaka ochydna, aż myślałam że to zaraz zwróce :lol: :lol:

Posted

KaRa_TC napisał(a):
sayma napisał(a):
KaRa_TC napisał(a):
Alicjarydzewska napisał(a):
KaRa_TC napisał(a):
Robale nie są takie złe 8)
a co :o próbowałaś :roll:


Chodzi wam o ich jedzenie? :o :o Jeśli tak to w życiu kilka much mi przypadkiem wleciało do buzi, a ja niechcący połkłam :lol: I kiedyś przegrałam zakład i musiałam zjeść robaczywą czereśnie bleeee...


robaczywa czereśnia :o :o :o no to faktycznie blleeee chociaż przynajmniej zdrowo, dużo białka ihihihih :wink: :D


Ona była strasznie robaczywa, nawet łepek wystawał jednej glizdzie :-? A jaka ochydna, aż myślałam że to zaraz zwróce :lol: :lol:


:shock: ja bym chyba nia zjadła :roll: :D

Posted

sayma napisał(a):
KaRa_TC napisał(a):
sayma napisał(a):
KaRa_TC napisał(a):
Alicjarydzewska napisał(a):
[quote name='KaRa_TC']Robale nie są takie złe 8)
a co :o próbowałaś :roll:


Chodzi wam o ich jedzenie? :o :o Jeśli tak to w życiu kilka much mi przypadkiem wleciało do buzi, a ja niechcący połkłam :lol: I kiedyś przegrałam zakład i musiałam zjeść robaczywą czereśnie bleeee...


robaczywa czereśnia :o :o :o no to faktycznie blleeee chociaż przynajmniej zdrowo, dużo białka ihihihih :wink: :D


Ona była strasznie robaczywa, nawet łepek wystawał jednej glizdzie :-? A jaka ochydna, aż myślałam że to zaraz zwróce :lol: :lol:


:shock: ja bym chyba nia zjadła :roll: :D

Ja zjadłam bo nie chciałam być gorsza od kumpeli,która też przegrała zakład :lol: :lol: :lol: Wiadomo honor :lol:

Posted

offuję Wasz apetyczny temat 8) i powracam do kwestii bokserowych

debe, melduję, że możesz mnie doprawdy z pełną odpowiedzialnością za ten czyn wciągnąć na listę chorych na boksowirozę w stanie AGONALNYM hihihi :lol:

wczoraj spotkałam w przychodni 4 Łapy przeeeesympatyczną sunię oksera 8) Pani na początku speszona ocierała jej ślinę, tłumacząc, że sunia tylko się ślini, jak sie stresuje, ale ja uspokoiłam, że zdaję sobie z tego sprawę, a jakbym sie brzydziła sliny, to bym się z bokserem witać nie chciała :lol:

sunia wlazła mi prawie na kolana i się śliiiicznie przytuliła. po czym uradowana, że trafiła na "swojego" człowieka", zaczęła rozdawać całusy na lewo i prawo. po chwili cały mój nos i usta schowały się w psim pysku i nie pytaj, ile mialam śliny na sobie. akurat sporo osób czekało i słyszałam skrzyzowanie jęków zachwytu, jak to się piesek śłicznie wita z jednoczesnym współczującym "błeeeeee" na widok tej śliny i zdziwieniem, że na tak dużo psu pozwalam i się nie boję o moją wstrętną twarzyczkę 8)

dopiero w momencie, gdy suńka pieszczotliwie złapała mnie za cały nos :wink: ja ją złapałam za jej, bo doszlam do wniosku, że się rozpędza w okazywaniu swej miłości :lol: (spokojnie, nie złapalam zę bami :lol: tylko delikatnie palcami :D ). ale była śliczniasta, koffaniutka, fafluniasta i uśliniona jak siedem nieszczęść 8)

hihi...od razu mi humor poprawiła :wink:

Posted

Ka-ka napisał(a):
hihi...od razu mi humor poprawiła :wink:

a Ty mi poprawiłaś :roflt:
ja sie boksiowej śliny jakoś bardzo nie brzydzę, ale nie wiem czy szybko bym się przyzwyczaiła do takiego prosiaczka w domu :lol:

Posted

[quote name='Ka-ka']offuję Wasz apetyczny temat 8) i powracam do kwestii bokserowych

debe, melduję, że możesz mnie doprawdy z pełną odpowiedzialnością za ten czyn wciągnąć na listę chorych na boksowirozę w stanie AGONALNYM hihihi :lol:

wczoraj spotkałam w przychodni 4 Łapy przeeeesympatyczną sunię oksera 8) Pani na początku speszona ocierała jej ślinę, tłumacząc, że sunia tylko się ślini, jak sie stresuje, ale ja uspokoiłam, że zdaję sobie z tego sprawę, a jakbym sie brzydziła sliny, to bym się z bokserem witać nie chciała :lol:

sunia wlazła mi prawie na kolana i się śliiiicznie przytuliła. po czym uradowana, że trafiła na "swojego" człowieka", zaczęła rozdawać całusy na lewo i prawo. po chwili cały mój nos i usta schowały się w psim pysku i nie pytaj, ile mialam śliny na sobie. akurat sporo osób czekało i słyszałam skrzyzowanie jęków zachwytu, jak to się piesek śłicznie wita z jednoczesnym współczującym "błeeeeee" na widok tej śliny i zdziwieniem, że na tak dużo psu pozwalam i się nie boję o moją wstrętną twarzyczkę 8)

dopiero w momencie, gdy suńka pieszczotliwie złapała mnie za cały nos :wink: ja ją złapałam za jej, bo doszlam do wniosku, że się rozpędza w okazywaniu swej miłości :lol: (spokojnie, nie złapalam zę bami :lol: tylko delikatnie palcami :D ). ale była śliczniasta, koffaniutka, fafluniasta i uśliniona jak siedem nieszczęść 8)

hihi...od razu mi humor poprawiła :wink:

:angel: :angel: iiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiihhhhhhhhhhiiiiiiiiiiiii zarazona :d ;)

moja Szpila jak ja radosc poniesie tez lapie za nos niby zebem ale faflem wtedy wiadomo ze osiagnela szczyt hihihihihihi

jak ja widze boksie to tez zawsze daje sie wymiachac na maxa

kiedys pan bokser w tramwaju wszedl mi na kolana

wlasciciele byli zaklopotani ja zakochana a ludzi a co mnie ludzie ;)


hahah sie ubsmialam

Koma pokochalabys ta slinke :d mowie Ci :D

Posted

Koma napisał(a):
Ka-ka napisał(a):
hihi...od razu mi humor poprawiła :wink:

a Ty mi poprawiłaś :roflt:
ja sie boksiowej śliny jakoś bardzo nie brzydzę, ale nie wiem czy szybko bym się przyzwyczaiła do takiego prosiaczka w domu :lol:
Koma to nie jest zwykła ślinka , to boksiowa i ona nie przeszkadza /chyba ze sie zwalą jacyś medialni goście w garniturze i bokser obślini slinką ze skonsumowanym wcześniej ciastem , wtedy to jest jazz , bo robi się powazna minę co by gościa nie urazić i się mu współczuje ufaflunionych gaciów podając sciereczkę a w gardle telepie się rechot :lol: /a jak po twarzy przeleci to sie nie trza myć :lol: :lol: :lol:

Posted

[quote name='dbsst'][quote name='Ka-ka']offuję Wasz apetyczny temat 8) i powracam do kwestii bokserowych

debe, melduję, że możesz mnie doprawdy z pełną odpowiedzialnością za ten czyn wciągnąć na listę chorych na boksowirozę w stanie AGONALNYM hihihi :lol:

wczoraj spotkałam w przychodni 4 Łapy przeeeesympatyczną sunię oksera 8) Pani na początku speszona ocierała jej ślinę, tłumacząc, że sunia tylko się ślini, jak sie stresuje, ale ja uspokoiłam, że zdaję sobie z tego sprawę, a jakbym sie brzydziła sliny, to bym się z bokserem witać nie chciała :lol:

sunia wlazła mi prawie na kolana i się śliiiicznie przytuliła. po czym uradowana, że trafiła na "swojego" człowieka", zaczęła rozdawać całusy na lewo i prawo. po chwili cały mój nos i usta schowały się w psim pysku i nie pytaj, ile mialam śliny na sobie. akurat sporo osób czekało i słyszałam skrzyzowanie jęków zachwytu, jak to się piesek śłicznie wita z jednoczesnym współczującym "błeeeeee" na widok tej śliny i zdziwieniem, że na tak dużo psu pozwalam i się nie boję o moją wstrętną twarzyczkę 8)

dopiero w momencie, gdy suńka pieszczotliwie złapała mnie za cały nos :wink: ja ją złapałam za jej, bo doszlam do wniosku, że się rozpędza w okazywaniu swej miłości :lol: (spokojnie, nie złapalam zę bami :lol: tylko delikatnie palcami :D ). ale była śliczniasta, koffaniutka, fafluniasta i uśliniona jak siedem nieszczęść 8)

hihi...od razu mi humor poprawiła :wink:

:angel: :angel: iiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiihhhhhhhhhhiiiiiiiiiiiii zarazona :d ;)

moja Szpila jak ja radosc poniesie tez lapie za nos niby zebem ale faflem wtedy wiadomo ze osiagnela szczyt hihihihihihi

jak ja widze boksie to tez zawsze daje sie wymiachac na maxa

kiedys pan bokser w tramwaju wszedl mi na kolana

wlasciciele byli zaklopotani ja zakochana a ludzi a co mnie ludzie ;)


hahah sie ubsmialam

Koma pokochalabys ta slinke :d mowie Ci :D




Słońce, ja była zarażona boksowirozą, zanim do szkoły poszłam uczyć się literek, aby napisac słowo "bokser" :lol: pierwotnie naszym pierwszym psem miał być bokser i mama do tej pory wzdycha do wszystkich fafluniastych :D zresztą, jeśli warunki mi na to w przyszłości, marzę o sprowadzeniu jakiegoś pikniastego szczeniolka :D:D:D

no wiesz, to nawet wiesz, kiedy Twoja suńka szczytuje ?? jak Ty ją dobrze znasz 8)

no własnie ta suńka tak smiesznie mnie za ten nos złapała-w ogóle nie bolało.....

hihi....tzn wiem, ze taki człek jest kłopotliwy dla własciicelaa, gdyz nigdy nie wiesz, na kogo trafiłaś. i czy pani, która przed chwilą twierdzila, ze wielce kocha boksy, rottki czy co tam jeszcze i wyciągała łapska, zaraz nie stwierdzi oburzona, że coś tam....8)

Koma
, nauczyłabys się żyć ze sliną...do wszystkiego można sie przyzwyczaić :D

Posted

[quote name='Alicjarydzewska'][quote name='dbsst']łaaaaaaaaaaaahahaha to prawda co mowi Ala




az Szpila sie usmiala :lol:cało prowda ,tys prowda i świnto prowda :lol: :lol: :lol:

hahahahahaah a no prowda 8) :lol:

Posted

Jak już dojade na ten Zlot to liczę na dużego całusa Szpilkowego :angel:

a jeśli idzie o robale to w truskawkach tysz bywaja , ale ja za bardzo lubię truskawki i czerechy ze nawet nie sprawdzam czy :o są

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...