dbsst Posted February 7, 2007 Author Posted February 7, 2007 [quote name='paula_z']Ucaluj Szpilunie ode mnie :loveu: Wow :-o To byla kiedys tez moja milosc :loveu: Kiedy ten koncert i gdzie? :cool3: Klub FRESH 11 (lub18nie pamiętam) marca POWIEDZ ZE IDZIESZ POWIEDZ Quote
Paula Posted February 7, 2007 Posted February 7, 2007 [quote name='dbsst']Klub FRESH 11 (lub18nie pamiętam) marca POWIEDZ ZE IDZIESZ POWIEDZ Poszlabym z checia :cool1: A masz dla mnie wejsciowke :evil_lol: Quote
dbsst Posted February 7, 2007 Author Posted February 7, 2007 ja myśle ze nei beda drogie na Kurisa Blow kosztowała 11zl :cool1: Quote
Justa Posted February 7, 2007 Posted February 7, 2007 ciskamy mocno szpiluchne ! :loveu: :loveu: oj a tego panikarstwa to współczuje Twoim przyszłym dzieciom :diabloti: Quote
dbsst Posted February 7, 2007 Author Posted February 7, 2007 Justa napisał(a):ciskamy mocno szpiluchne ! :loveu: :loveu: oj a tego panikarstwa to współczuje Twoim przyszłym dzieciom :diabloti: narazie dzieci na szczecie nie planuje :evil_lol: a zreszta to one beda cierpiec nie ja ;) :evil_lol: Quote
Pysia Posted February 7, 2007 Posted February 7, 2007 Jak tak czytałam opowieść o strasznie skrzywdzonej Szpili to przypomniał mi się wyciachany Tommy :evil_lol: Przyjechaliśmy od weta. Kot nadal spał. Wet powiedział że będzie do rana . Mamy tylko przypilnować aby leżał na prawym boku. Wbrew opinii weta Tommy praktycznie zaraz otworzył jedno- dosłownie jedno oko - i bardzo wnikliwie się nam nim przyglądał ....Po jakimś czasie otworzyło mu się drugie i jakoś już normalniej wodził za nami oczyma ;) Za jakiś czas postanowił zmienic miejsce snu. No bo jakże tak :cool1: Hrabia i na podłodze ? Za nic! Podczołgał się do Karolowego łóżka ( pół metra i pół godziny :evil_lol:) , zaczął się na nie wspinać i.....w trakcie wspinania z wycieńczenia usnął :evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol: Spał tak na wpół zwisajacy do rana po czym wstał, zrobił mrrrrrrrrrrrrrr i przeleciał lotem przez dwa pokoje.....Byliśmy już spokojni :diabloti: Quote
Maga100 Posted February 7, 2007 Posted February 7, 2007 [quote name='dbsst']tylko, że w szpitalu są dwie kwestie pierwsza to sa LUDZIE po drugie ludzie potrafią MÓWIĆ i jak sie dzieje coś strasznego to z reguły informują. ale powiedz, PO CO ty się sama dołujesz? :cool1: :cool1: :mad: Quote
Alicja Posted February 7, 2007 Posted February 7, 2007 [quote name='dbsst']narazie dzieci na szczecie nie planuje :evil_lol: a zreszta to one beda cierpiec nie ja ;) :evil_lol::evil_lol:moja sistersja panikara....no to mamy coś współnego:cool3:ja jak szłam na operacje /każdą kolejną /to byłam rozbawiaczem aż do drzwi sali operacyjnej ....a nawet w Bytomiu w klinice to stwierdziłam jeszcze ze chyba mnie do odrzutowca chca wsadzić bo mi maskę na twarz dają ....ale jak mam, tatko , Cezary lub Kuba ladowali w szpitalu to był horror ....hercklekoty , łzy panika ....jak choruje Ozzul / wcześniej innne moje robaczki / to panika ,żałoba etc Quote
dbsst Posted February 7, 2007 Author Posted February 7, 2007 [quote name='Pysia']Jak tak czytałam opowieść o strasznie skrzywdzonej Szpili to przypomniał mi się wyciachany Tommy :evil_lol: Przyjechaliśmy od weta. Kot nadal spał. Wet powiedział że będzie do rana . Mamy tylko przypilnować aby leżał na prawym boku. Wbrew opinii weta Tommy praktycznie zaraz otworzył jedno- dosłownie jedno oko - i bardzo wnikliwie się nam nim przyglądał ....Po jakimś czasie otworzyło mu się drugie i jakoś już normalniej wodził za nami oczyma ;) Za jakiś czas postanowił zmienic miejsce snu. No bo jakże tak :cool1: Hrabia i na podłodze ? Za nic! Podczołgał się do Karolowego łóżka ( pół metra i pół godziny :evil_lol:) , zaczął się na nie wspinać i.....w trakcie wspinania z wycieńczenia usnął :evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol: Spał tak na wpół zwisajacy do rana po czym wstał, zrobił mrrrrrrrrrrrrrr i przeleciał lotem przez dwa pokoje.....Byliśmy już spokojni :diabloti: :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: hahahha no własnei tego mi potrzeba numeru w stylu Szpili czyli wpadnięcia z impetem w sciane zebym wiedziala ze to ona a nie jakis podmieniony pies ;) [quote name='Maga100']ale powiedz, PO CO ty się sama dołujesz? :cool1: :cool1: :mad: teraz to ja sie dopiero zaczełam dołować CZOPKIEM jednej dogociółki :evil_lol: Quote
Maga100 Posted February 7, 2007 Posted February 7, 2007 [quote name='Pysia']zaczął się na nie wspinać i.....w trakcie wspinania z wycieńczenia usnął :evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol: Spał tak na wpół zwisajacy do rana hahahha, biedny Tommy :lol: a ja będę w jednym czasie ciachać i kroić oba moje koty :shake: Co JA będę wtedy przeżywać :placz: Quote
dbsst Posted February 7, 2007 Author Posted February 7, 2007 [quote name='Maga100']hahahha, biedny Tommy :lol: a ja będę w jednym czasie ciachać i kroić oba moje koty :shake: Co JA będę wtedy przeżywać :placz: już Ci współczuje bo to jest przezycie :( i dlatego podkreślam to poraz setny dziś JUZ NIGDY PSA to nie na moje nerwy :shake: Quote
dbsst Posted February 7, 2007 Author Posted February 7, 2007 [quote name='Alicjarydzewska']:evil_lol:moja sistersja panikara....no to mamy coś współnego:cool3:ja jak szłam na operacje /każdą kolejną /to byłam rozbawiaczem aż do drzwi sali operacyjnej ....a nawet w Bytomiu w klinice to stwierdziłam jeszcze ze chyba mnie do odrzutowca chca wsadzić bo mi maskę na twarz dają ....ale jak mam, tatko , Cezary lub Kuba ladowali w szpitalu to był horror ....hercklekoty , łzy panika ....jak choruje Ozzul / wcześniej innne moje robaczki / to panika ,żałoba etc ja to samo ja mnie to tyczy to nerwy ale bez przesady ale jak bliskich to pisałam dlatego jestesmy BLIŹNIACZKI :loveu: :evil_lol: Quote
Vectra Posted February 7, 2007 Posted February 7, 2007 Magdusiu , ja Cię wtedy będe pocieszać :diabloti: Debe .. no Ty już wiesz co :evil_lol: Quote
PIKA Posted February 7, 2007 Posted February 7, 2007 [quote name='dbsst'] i dlatego podkreślam to poraz setny dziś JUZ NIGDY PSA to nie na moje nerwy :shake: a kogo? :evil_lol: Quote
dbsst Posted February 7, 2007 Author Posted February 7, 2007 Vectra napisał(a):Magdusiu , ja Cię wtedy będe pocieszać :diabloti: Debe .. no Ty już wiesz co :evil_lol: hahaha wiem i stanowcze i zdecydowane NIE :evil_lol: Quote
dbsst Posted February 7, 2007 Author Posted February 7, 2007 PIKA napisał(a):a kogo? :evil_lol: WASZE :evil_lol: Quote
dbsst Posted February 7, 2007 Author Posted February 7, 2007 idę spać żegnam czule i namiętnie jutro kolejne jakże ciekawe przekazywane w sposób zimny i obojetny informacje z życia Szpilki :cool1: jeśli ktoś nie ma ochoty na czytanie i przeżywanie polecam zostawienie tej galerii do dnia zdjęcia szwów lub nawet dzień dłużej.................... już martwie sie szwami :evil_lol: ps próby pocieszania to próby nadaremne bo ja i tak swoje wiem :evil_lol: KOCHAM WAS :loveu: :loveu: ciao Quote
malawaszka Posted February 7, 2007 Posted February 7, 2007 dbsst napisał(a):próby pocieszania to próby nadaremne bo ja i tak swoje wiem :evil_lol: KOCHAM WAS :loveu: :loveu: ciao buuuahahahahaha wariatka :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: ciaooo :evil_lol: Quote
Vectra Posted February 7, 2007 Posted February 7, 2007 nie opuszczę Cię :evil_lol: nie dam ci tej satysfakcji :evil_lol: Quote
Maga100 Posted February 7, 2007 Posted February 7, 2007 [quote name='Vectra']Magdusiu , ja Cię wtedy będe pocieszać :diabloti: taa, już to widzę... :roll: Ciebie troskliwą i współczującą :diabloti: Quote
Pysia Posted February 7, 2007 Posted February 7, 2007 [quote name='dbsst']idę spać żegnam czule i namiętnie jutro kolejne jakże ciekawe przekazywane w sposób zimny i obojetny informacje z życia Szpilki :cool1: jeśli ktoś nie ma ochoty na czytanie i przeżywanie polecam zostawienie tej galerii do dnia zdjęcia szwów lub nawet dzień dłużej.................... już martwie sie szwami :evil_lol: ps próby pocieszania to próby nadaremne bo ja i tak swoje wiem :evil_lol: KOCHAM WAS :loveu: :loveu: ciao Ja pierdziele...Trzeba uciekać :evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol: Quote
anetta Posted February 8, 2007 Posted February 8, 2007 A ja przeslyam buziaczki dla Szpileczki :buzi: Dbsst, jutro Szpila bedzie czuc sie o wiele lepiej, a za tydzien(zleci jak z bicza strzelil) bedzie szaleeeecc do woli :Dog_run: Ja pamietam jak Kaja miala ciecie, po powrocie od weta pobiegla do szafki gdzie ma swoje smakolyki :evil_lol: i domagala sie zeby jej dac :evil_lol: Juz wiedzielismy ze z nia wszystko w porzadku :evil_lol: Z kazdym dniem bylo coraz lepiej :) Quote
dreamer Posted February 8, 2007 Posted February 8, 2007 :calus: mam nadzieję, że Szpileczka szybko będzie zdrowieć! :buzi: Quote
Alicja Posted February 8, 2007 Posted February 8, 2007 :razz:hej sistersjo bliźniaczko ...jak minęła nocka:cool3:....ja nie spałam wcale:shake: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.