Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 90
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

oo, Flaire, kochana, dobrze, ze jesteś, bo jeszcze chciałam Cię zapytać o coś. Czy widziałaś może jakieś artykuły w Stanach, które mówiłyby, że oni obligatoryjnie robią razem z zespoleniem -pectinectomię. Bo u nas zwykle tak robią i nie wiem dlaczego. Dr Niedzielski akurat nie popiera tego wariantu i mnie wydaje się to logiczne, ale skoro większość wetów robi... :-?

Tak, zdecydowała się zrobić zespolenie, ponieważ to ostatni dzwonek. Luzy w stawach są i nigdy bym sobie nie wybaczyła, gdybym nie skorzystała z tej szansy, ze zrobiłam zdjęcie tak wczesnie i mogłam pomóc w ten sposób Olusiowi.

Posted

Jagoda, niestety jestem bardzo kiepsko zorientowana w temacie, ale z tego co wiem, to w Stanach już raczej pectinectomii jako takiej zaniechali, bo jeśli pomaga, to nie na długo. Ale to sama pectinectomia - natomiast o robieniu jej razem z JPS nie słyszałam, co tak naprawdę niewiele znaczy, bo się nie znam... ale w tym, co czytałam o JPS nic o pectinectomii nie wspominali, więc podejrzewałabym, że raczej tego nie robią.

Posted
A jeśli chodzi o rodzeństwo twojego psiaka to je chyba też nad Odrą w okolicy mostu Warszawskiego spotkałam jakieś pare tygodni temu siostrzyczkę.Psiaki nawet się przywitały.(bo ja też mieszkam w tej okolicy :wink: )

A ja też się tam zapędzałem nieraz (i nie dwa) no a teraz - diabli wiedzą... Wychodzi na to, że mój Wielce Czcigodny Piesek ma jednak lekką dysplazję lewego stawu biodrowego, teraz być może wzmocnioną jakimś urazem, teraz jest lepiej niż było - ale zdaje się, że rower, łazęgi po górach itd. mamy z głowy, no żeby chociaż dało się z nim nadal kilometry nad Odrą nabijać...

Posted
Wychodzi na to, że mój Wielce Czcigodny Piesek ma jednak lekką dysplazję lewego stawu biodrowego
Niepokojące dla mnie jest to, że w Polsce jest diagnozowane tyle jednostronnej dysplazji, podczas gdy statystyki ze Stanów wykazują, że znakomita większość (o ile pamiętam, ponad 80%, a na pewno nie mniej) dysplazji jest obustronna.

Nie wiem, co to znaczy. (Inna przypadłość diagnozowana o wiele częściej w Polsce niż w USA to wady serca).

Posted

Olgierd, ale skąd te przypuszczenia o dysplazji, może poprostu popadłeś juz w obsesję podobną do mojej. Ja juz u każdego psa "coś" widzę :cry:

Nie daj się zwariować tak jak ja.

A w przypadku Twojego psiaka , mogą byc nadwyrężenia, zakwasy itd.

Możesz podawac homeopaty Traumeel S + Zeel 2 tabletki-dwa razy dziennie, plus chondroityki na odbudowę chrząstki , np. Flexodon Complex.

Posted
Olgierd, ale skąd te przypuszczenia o dysplazji, może poprostu popadłeś juz w obsesję podobną do mojej

Zdjęcie u Siembiedy, opinia Siembiedy, opinia Z.Raka - nawet moje głupie i okłamujące się oczy widzą, że lewe "coś" jest inne niż prawe "coś". Nie wykluczam, że np. po kastracji było mu niewygodnie, że gdzieś źle stąpnął, zwichnął sobie łapę - ale ZTCW RTG jest boleśnie jednoznaczny... Tak czy inaczej będzie to oznaczało zakaz sportu, roweru, agility, różnych form aktywności...

Na razie dostaje jakiś medykament na R..., działa przeciwbólowo, przeciwzapalnie i odbudowująco - za 10 dni wracam do Raka - no i zobaczymy co dalej.

Posted

Olgierd, a zdjęcie robione tylko raz, czy powtarzane? Miałbyś możność wstawienia tutaj zdjęcia? I w jakim wieku jest Twój pies? Bo jeśli młody i gołym okiem da się zauważyć, że coś nie tak, to ta dysplazja raczej "lekka" nie jest...

Nie mnie się spierać z autorytetami, oczywiście, ale warto zaznaczyć, że diagnoza jednostronnej dysplazji jest często wynikiem niesymetrycznego ułożenia psa do zdjęcia. Wstawiałam już gdzieś na dogo stronkę, która opisywała ten problem.

Posted

Olgierd, to nie wiedziałam :cry: , że robiłeś rtg.

Słuchaj, w razie gdybyś chciał skonsultować zdjęcie, to wal śmiało, zapodam Ci kilka nazwisk. Ale właśnie napisz w jakim wieku jest Boss.

Czy Siembieda określił w opisie stopień dysplazji (np. B, C).

Dośc sensowne jest ponoć badanie kliniczne (test Ortolaniego , próba Barlowa), tylko to cholerstwo robi się w głupim jasiu.

Flaire, iesli Siembieda robił zdjęcie, to mało prawdopodobne, zeby krzywo Bossa ułożył. :-?

Posted

Boss ma 23 miesiące i dotąd nie skarżył się na nic - ani jak trzeba było 50 km z okładem za rowerem przebiec, ani jak trzeba było wydrzeć patyk zawieszony na wysokości 2 m nad ziemią. Niestety jakieś 2 tygodnie temu zaczął się skarżyć, najpierw lekko (wzięliśmy to za efekt po kastracji, która miała miejsce 2 tygodnie wcześniej), później coraz mocniej.

Siembieda nic nie pisał, po prostu odesłał mnie do Raka, a ten rozwiał wszelkie wątpliwości.

To jest 1 zdjęcie, wcześniej nie było potrzeby - prawdę mówiąc nawet głośno rozpowiadałem, że mojego burka to nie dotyczy, że przy jego skoczności itp. dawno by wyszło... Myślałem, że złego licho nie bierze ;-)

Co do wstawienia zdjęcia: nie wiem czy udałoby się zeskanować RTG, może coś popróbuję zrobić.

Nadal jednak mam taką nadzieję, że podobny efekt może być przy brutalnym zwichnięciu (ale czy to coś zmienia?) Co do symetryczności ułożenia - chyba było OK, ale głowy nie dam. Tak czy inaczej widać gołym okiem: tak na żywo jak na zdjęciu.

Nadal jednak mam taką nadzieję, że podobny efekt może być przy brutalnym zwichnięciu (ale czy to coś zmienia?) Co do symetryczności ułożenia - chyba było OK, ale głowy nie dam. Tak czy inaczej widać gołym okiem: tak na żywo (ruch, ból) jak na zdjęciu.

Zachodzę w głowę: pies biega, szaleje, w sprincie grzeje dobre 50 km/h, skacze, ogólnie ciężki wariat - a tu RAPTEM taki cios...

Posted

Olgierd, nie załamuj się, mozna zastosować pectinectomię lub odnerwienie, jesli Boss będzie odczuwał bolesność.

To napewno zwinny i w miare lekki pies (nie to co molos)

Proponuję Ci skontaktowac się z Kasią Darowską, która prowadzi hodowlę belgów "Z Wiedzmińskiej stajni" we Wrocławiu i zajęcia agility w szkole Aport, znajdziesz kontakt do niej przez googla "darowska" czy "kasia darowska".

Powiedz jej jaki masz problem, a ona napewno Ci doradzi co robić. Czy i jak ograniczyć ruch. Naprawdę warto jej podpytać, bo ma doczynienia z różnymi psami na agility.

Posted
Proponuję Ci skontaktowac się z Kasią Darowską

Heh Kaśka to ma mnie i moich niekończących się pytań już dosyć jak sądzę ;-) od lutego męczę ją moimi relacjami z psem - najpierw agresja, później agility, znów agresja a teraz dysplazja...

Że jakoś to będzie wiem, bo faktycznie Boss jest szczupły (30 kg) i zwinny tak więc żyć z tym będzie trzeba.

No i jeśli Vetserwis.pl nie kłamie i faktycznie ważne są dobrze rozwinięte mięśnie, które to wszystko podtrzymują to kolejny plus dla nas, bo mój Wielce Czcigodny Piesek ma mięśnie nie do zdarcia.

Posted

No więc jesteśmy z LUną po zabiegu. Wczoraj to była jedna chodząca kupa nieszczęścia :( Noc przespała, ale troszkę niespokojnie, popiskiwała, bolało ją i była taka rozkojarzona, nie wiedziała co i jak. Ale od rana już lepiej :) Je normalnie, chodzi coprawda na spowolniałych obrotach, bardzo wolno siada i wstaje, ale merda ogonkiem i jest taka moja :) Pewnie kilka dni potrwa zanim dojdzie do siebie, ale jest bardzo dzielna i jak na taką operację, to świetnie sobie radzi!!

Za 2 miesiące powtórne prześwietlenie u Siembiedy i oby było już dobrze. TYle na dzisiaj.

Dziękuję za troskę :)

Jagoda - co z Olem???

Papa!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...