Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

jestem spokojną osobą ale...czasami mnie ponosi jak wczoraj.mój syn (9lat)wyprowadził mnie z równowagi i postanowiłam wymierzyć mu parę siarczystych klapów.oczywiście darł sie jak bym go lała jakimś narzędziem dostał dwa strzały,pies szczekał i podskakiwał a smarkacz wił się próbując uniknąć kolejnego klapa i...nie uderzyłam go 3 raz bo shazik ugryzł mnie w tyłek!nie mocno ale jednak zabolało.no i mam nauczke ze dzieci sie nie bije nawet ręką...a swoją drogą to jak myślicie dlaczego kłapneła zębami broniła dziecka czy co?

Posted

U mnie to działa trochę inaczej, czasem zdarza mi się trzepnąć kobyłę w łeb (dzieci nie mam) i Ath tez kłapie zębami ale na koninę, chcąc jakby jej pokazać, że ja mam na pewno rację. W moim przypadku wygląda jak chęć przyłączenia się do świetnej zabawy, w Twoim jakby faktycznie broniła dzieciaka.

Posted

Ja myśle ,że generalnie psy nie lubią przemocy i reaguja na nią wlasnie w ten sposób.Nie zrobia nic groźnego ale zamanifestuja swoje...:)

Jakby to miał byc objaw agresji było by pewnie duzo powazniej....a tak to takie stadne przywracanie spokoju...heh

Posted

no ja też tak myślę że to nic grożnego bo jak by chciała coś zrobić to by mi pół du..y oderwała ale zdziwiłam sie bo moje dzieci często się tłuką miedzy sobą i ona nic sobie z tego nie robi a tu taki afront do pańci?! :evil:

Posted

Witam,

W tym coś musi być.... naszym pierwszym psem był dog niemiecki, potulny i słodziuchny brontozaurus. Nie reagował zupełnie kiedy z siostrą brałyśmy się za głowy .. ale kiedy moja mama wkraczała do 'akcji' piesek stawał jej na drodze... nigdy nie zrobił mamie krzywdy ale raz złapał ją za uniesioną rękę... która opadała gdzieś w moją strone... myśle że on bronił nas 'przed mamą' bo czuł że w tym 'pojedynku' to jest wyrazny podział na słabszych i silniejszych... a jeśli jest to trzeba słabszemu pomóc... :wink:

Pozdrawiam

Asia

Posted

OD KIEDY W NASZYM DOMU ZAMIESZKALA ROTTKA (12 LAT TEMU) TO OJCIEC PRZESTAL NA TŁUC , NAWET NIE MOGL SIE NA NAS ZAMACHNAĆ,BO CYGA NAS BRONILA I CHWAŁA JEJ ZA TO, WYLECZYLA OJCA Z TAKICH METOD WYCHOWAWCZYCH 8)

Posted

Mnie pies też broni. :D . Na szczęści nikt mnie nie bije, ale jak tylko mama zaczyna na mnie krzyczeć, pies groźnie na nią szczeka i awantura musi się szybko zakończyć.

Posted

nie no nie róbcie ze mnie kata!wiem ze u nas są sami przeciwnicy bicia dzieci ale ja twierdze ze czasami klap sie przydaje jak dzieciak za dużo sobie pozwala.zreszta każdy jest inny i każdy ma inny poziom wytrzymałości.mój wczoraj sie wyczerpał i już.chodziło mi tylko o to że mój pies taki kochany anem na nic nie zwracający uwagi raptem zareagował ...tak sobie pomyślałam że nie doceniałam jego inteligencji i wyczucia sytuacji!

Posted

Frida ależ nikt z Ciebie kata nie robi :D Moja mama b.rzadko wpadała ze ścierą do pokoju :D i dlatego też pewnego dnia się zdziwiła gdy Graf nagle po raz pierwszy tak wyczuł sytuacje i autentycznie stanął w mojej obronie... psy to cwane bestie jednak są :D tylko my ich nie doceniamy :D

Pozdrawiam

Asia

Posted

Tak kara cielesna to nic takiego w końcu w Anglii to stosowali i zbudowali imperium nad, którym słońce nie zachodziło. Zasada stara jak świat lepsze bite niż zdechłe

Posted

Nie chcę się za bardzo wymądrzać, zwłaszcza,że ja mam molosa, ale pies nie powinien rozwiązywać problemów w domu, a najwyraźniej uznał,że Twoja akcja wymaga jego interwencji i przywołał Cię do porządku.

Posted

No to ja jeszcze dopisze coś od siebie, mimo że mój psiak to całkiem niebullowaty mały kundelek. Mam dwóch braci, z których jeden jest bardzo duży a drugi bardzo mały :lol: . Jak ten mały bije w zabawie dużego to pies nie reaguje. Ale jak tylko ten duzy chce troche podroczyć się z małym albo mu oddać to pies zaczyna szczekać i przywołuje go do porządku. Bronić to on by chyba nie dał rady bo jest mały i w dodatku nie wie ze zęby mogą służyć do czegokolwiek innego niż wcinanie żarcia i szczerzenie się w radosnym uśmiechu, ale szczekać potrafi głośno :lol: I szczeka dopóki nie zaprowadzi spokoju :D

Posted

No to ja jeszcze swoje trzy groszę dodam. Bunio nie pozwala bić mojego małżonka, tzn. kiedy chciałam lubemu przyfasolić ścierą, Bunio również walnął mnie zębami w pośladek. :-? Byłam wielce obrażona, no bo kto w końcu kurcze blade zaopatruje Buniową michę :-? Aż przyszedł pikny dzionek, kiedy to Paulus gonił mnie naokoło stołu w celach sadystycznych ( cholerne łaskotki :evilbat: ), a tu ukochany psior pańciowy użarł chłopa w brzuch :wink: No i o co chodzi? Jak to o co? W domu ma być spokój kiedy pies ma sjeste :evilbat: :wink:

Posted

Lilit wie kiedy "zabawa to zabawa" i podgryza sprawiedliwie kiedy się z Panem tłuczemy raz jedno raz drugie. Jednak kiedy się wywiąże na poważnie dyskusja między nam i broń boże ktoś powie niecenzuralny wyraz ucieka na miejsce i patrzy z przerażeniem :cry:

Kiedy Pan i Władca :D z nią się mocuje to gryzie go dość mocno (chyba wie że odporny :wink: ) a mnie zawsze delikatnie (kto w końcu daje michę...)

Generalnie broni słabszych i mniejszych, szczeniaka nie da dorosłemu psu skrzywdzić i dziecka ale tylko zwraca uwagę lekkim kłapnięciem.

Zna brzydkie wyrazy na 100%, bo kiedy pracuję w domu i przeklinam także ucieka na miejsce.

pOZDRO p&L

Posted

ja miałam cocerka ojciec nie mógł na mnie krzyknąć , ani usiąść na moim łóżku jak mnie nie było, o tym żeby dać mi klapsaq mógł pomarzyć ale jak tłukłam się z bratem to albo wcale nie reagował albo podgryzał nas po równo,przyłączał się do zabawy

Posted
nie no nie róbcie ze mnie kata!wiem ze u nas są sami przeciwnicy bicia dzieci ale ja twierdze ze czasami klap sie przydaje jak dzieciak za dużo sobie pozwala.!

AMEN :evilbat:

Jak ja czasami żałuje, że nie moge wziąć moich psów do szkoły, wtedy na pewno cisza i porządek by były... Ech, rozmażyłam się... :cry:

Zna brzydkie wyrazy na 100%, bo kiedy pracuję w domu i przeklinam także ucieka na miejsce.

Moje tak naprawde reagują tylko na słowo "k***a". Wtedy dopiero zaczynaja się sluchac :-?

A wracając do tematu, też się ostro tlukę ze swoją siostra, ale na żarty, i wtdey zawsze przybiega Widelec i staje w mojej obronie. Stje pomiedzy nami, próbuje odepchnąć siostrę, a jak się nie daje, to wyskakuje do niej z zębami. Nie, żeby ugryźć, ale np. uderzyć, a szczękę ma naprawde mocną :-? I generalnie w mojej obronie stają wszystkie trzy.

Posted

no więc wniosek jest taki że w domu ma być spokój i żadnych awantur bo pies sie denerwuje!gdybym swoje dzieci biła częściej to może bym się przekonała wcześniej ale ten gryzek w tyłek mimo wszystko mnie pocieszył ...teraz wydaje mi się że mój pies potrafi ocenic sytuacje i wrazie gdyby mnie ktoś zaatakował stanie w mojej obronie (oczywiście mam na myśli kogoś obcego-żebyście nie pomyśleli że my w domu się namiętnie tłuczemy).chociaż prawde mówiąc nikt mnie jakoś nie chce napadać jak ide z shazikiem...nawet chyba omijają nas z daleka a może mi się tylko wydaje...?

Posted

Pies traktuje swoją ludzką rodzinę,jak psie stado i chce utrzymać porządek,psy nie lubią przemocy,gdy słabszy uderzy silniejszego,traktuje to jak ataki szczeniaka,gdy jest na odwrót wkracza do akcji

Posted

W takim razie moja Lilit jest bardzo nisko w hierarchi, bo jak dyskutujemy intensywnie :D to ucieka na miejsce i mam wrażenie, że chroni własyny tyłek, by sie jej przypadkiem nie dostało. Ale to jest niezły pomysł na uniknięcie konfliktów domowych, "kochanie nie denerwujmy się na siebie bo piesek się zestresuje" :wink:

pozdrawiamy niekonfliktowa Patka & Lilit

Posted

Mój jamnior całe swoje życie nie zwracał uwagi na ludzi, tym bardziej więc na to, kto na kogo wrzeszczy 8) ale jak uderzył mu 14 roczek, mój ojciec coś z bratem głośniej rozmawiali, Dżeki podszedł do ojca, dziabnął go w kostkę, podszedł do brata, dziabnął go w palec i poszedł spać do swojego koszyka. Ze śmiechu mało cała rodzina nie zeszła :lol: a starusiowi nic nawet nikt nie powiedział, bo przecież pana emeryta się już inaczej traktowało.

Z to Bari ma jeden niesamowity trick. Niezaprzeczalną alfą w stadzie jestem ja, ale ukochaną panią, która zawsze dokarmi, popieści i da buzi w kinola jest moja mama. Jak ojciec dla zabawy chce np. mamę połaskotać, Bari wpycha się między nich, staje na tylnych łapach i zasłania swoim ciałem mamę :o nie warczy, nie atakuje, nie broni nawet zębami, tylko tak stoi i zasłania. dodam tylko, że stojąc na tylnych łapach łeb Bariego jest na wysokości 170cm, widok niesamowity 8)

A Dragulec- jego wewnętrzne szczęście życiowe pozwala mu ignorować jakiekolwiek awantury :cool3:

Posted

Nasz świniaczek podczas domowych awantur czytaj : moich krzyków na TZ, ucieka szybciutko do swojego koszyczka. Nigdy nie zdarzyło się żeby próbował reagować w domowej awanturze nawet jeśli jest głośno i nerwowo. Zawsze chowa ogon pod siebie , zmyka do koszyka i udaje że śpi - nasz konflikty ma w głębokim poważaniu i absolutnie nie próbuje stanąć po stronie jednego z nas. Nawet jak się na żarty wygłupiamy i szarpiemy i próbujemy go sprowokować to nic z tego - odchodzi. Za to uwielbia szaleć z jednym z nas , podgryzać , przeciągać się . Jak i uwielbia pilnować domu moich teściów i choć uwielbia ludzi i do naszego blokowego mieszkanie wpuszcza dokładnie wszystkich ( elektryków , listonoszy , monterów itd..) to u teściów próbuje dziabnąć albo choć obszczekać porządnie każdą obcą osobę która chce tam wejść , dodam że najczęściej jest wtedy przywiązany przed domem. Pojęcia nie mam dlaczego tak broni tamtego domu , bo jest tam tylko kilka razy w roku , może udziela mu się nerwowość podwórkowych burków na łańcuchach , które obszczekują wściekle wszystkich gości?

Posted

Hmmm, teoretycznie sprawa jest oczywista: Pies który broni dziecka przed rodzicem jest dominantem na własną rękę ustalającym reguły w stadzie. Właśnie tak zachowuje się alfa - cały czas spokojny i przymilny, póki wszystko dzieje się po jego myśli ... ;)

Posted

Aga2

Moje tak naprawde reagują tylko na słowo "k***a". Wtedy dopiero zaczynaja się sluchac :wink:

Haha, znam to!! Ale to musi być takie siarczyste i przez zęby :wink: Wtedy nagle panuje błogi spokój...

Posted

DINGO!ZABIŁEŚ MNIE SWOJĄ WYPOWIEDZIĄ MÓJ MAŁY SŁODKI PÓŁ ROCZNY BULEK DOMINATOREM?! :o SPIEPRZA PRZEDEMNĄ JAK TYLKO NA NIEGO MRUKNĘ ..TAKA JEST PRAWDA NIE ŚMIE NAWET PODEJŚĆ DO MNIE KIEDY JEM (A JEJ WSZYSCY WSZYSTKO MOGĄ ZABRAĆ Z PYSKA I MIESZAĆ RĘKĄ W MISCE) MA BYĆ TYM SROGIM DOMINATOREM!!!?NIE NIE MOGE SIE Z TYM POGODZIC... :( POPROSTU ONA MA DOBRE SERCE I KOCHA SWOICH BRACI W STADZIE TAK SOBIE WOLE TO TŁUMACZYĆ.NO ZOBACZYMY CO Z TEGO WYROŚNIE NARAZIE POZA TYM INCYDENTEM NIE MAM ŻADNYCH ZASTRZEŻEŃ CO DO JEJ CHARAKTERU ALE...WSZYSTKO SIĘ MOŻE ZDARZYĆ TO FAKT.MUSZE BACZNIEJ JĄ OBSERWOWAĆ :evil: MOŻE COŚ KNUJE W SWOIM MAŁYM MÓŻDZKU

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...