Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 245
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[FONT=Times New Roman]no wienc smutno i smutno, asz się hce tylko wyć; f tej hwili otszet na zafsze rex – nasz hory pszyjaciel, co tak cierpiał przes ludziuf; ratowali go ratowali, ale on jusz tak był umenczony, rze nie miał siły rzyć; nieh cie jusz nic nie boli i nik cie jusz nigdy nie skszywdzi – śpij spokojne braciaku; my dziś zawyjemy ci na porzegnaie, rzebyś tam gdzie jusz biegasz na fszystkih sfoih nogah , wiedział masz braci i suczeniuf i my cie rzegnamy i pamientamy ; do zobaczenia kiedyś, gdzieś, gdzie nie ma bulu ani ciepienia, gdzie jest słońce i dobro i gdzie bendom s nami nasze fszystkie pszyjeciele – dobre ludzie;[/FONT]
[FONT=Times New Roman] rex rzegnaj ![/FONT]
[FONT=Times New Roman]smutny ryho i tfoje emirowe pszyjaciele [/FONT]

Posted

Środa, 4 lutego 2009

no wienc smutno i smutno, asz się hce tylko wyć; f tej hwili otszet na zafsze rex – nasz hory pszyjaciel, co tak cierpiał przes ludziuf; ratowali go ratowali, ale on jusz tak był umenczony, rze nie miał siły rzyć; nieh cie jusz nic nie boli i nik cie jusz nigdy nie skszywdzi – śpij spokojne braciaku; my dziś zawyjemy ci na porzegnaie, rzebyś tam gdzie jusz biegasz na fszystkih sfoih nogah, wiedział masz braci i suczeniuf i my cie rzegnamy i pamientamy; do zobaczenia kiedyś, gdzieś, gdzie nie ma bulu ani ciepienia, gdzie jest słońce i dobro i gdzie bendom z nami nasze fszyskie pszyjeciele – dobre ludzie;
rex rzegnaj!
smutny ryho i tfoje emirowe pszyjaciele

Posted

Dziękuje Wszystkim,którzy wspierali Reksa w walce o zycie.
Trzez te 3 tygodnie od kiedy poznałam Reksia zdązyłam go pokochac i jego odejście było strasznym ciosem.Do tej pory nie moge opanowac łez kiedy myśłe o nim.Chce wierzyc,ze teraz jest mu dobrze,ale czasem mam wątpliwości i zadaje sobie pytanie czy mogłam jeszcze coś zrobic aby go uratowac?Chyba na zawsze juz pozostana wątpliwości..



Ty, Panie tyle czasu masz,
mieszkanie w chmurach i błękicie
A ja na głowie mnóstwo spraw
I na to wszystko jedno życie.
A skoro wszystko lepiej wiesz
Bo patrzysz na nas z lotu ptaka
To powiedz czemu tak mi jest,
Że czasem tylko siąść i płakać

Ja się nie skarżę na swój los
Potulna jestem jak baranek
I tylko mam nadzieję, że...
że chyba wiesz, co robisz, Panie.
(...)
Dziś czuję się ,jak mrówka gdy
Czyjś but tratuje jej mrowisko
Czemu mi dałeś wiarę w cud
A potem odebrałeś wszystko

Nie chcę się skarżyć na swój los
Nie proszę więcej, niż dać możesz
I ciągle mam nadzieję, że...
Że chyba wiesz, co robisz, Boże.
(...)

sł. Magda Czapińska

Posted

Bardzo mi przykro z powodu Reksa...

Hasaj radośnie Reksiu, gdziekolwiek jesteś... (*)

Zapłacz
Kiedy odejdzie,
Jeśli cię serce zaboli,
Że to o wiele za wcześnie
Choć może i z Bożej woli.

Zapłacz
Bo dla płaczących
Niebo bywa łaskawsze
Lecz niech uwierzą wierzący,
Że on nie odszedł na zawsze.

Zapłacz
Kiedy odejdzie,
Uroń łzę jedną i drugą,
I - przestań
Nim słońce wzejdzie,
Bo on nie odszedł na długo.

Potem
Rozglądnij się w koło
Ale nie w górę
Patrz nisko
I - może wystarczy zawołać,
On może być już tu blisko...

A jeśli ktoś mi zarzuci,
Że świat widzę w krzywym lusterku,
To ja powtórzę:
On wróci
Choć może i w innym futerku...

Franciszek Klimek

Posted

Tobie przyjacielu

Odszedł twój świat, ten co pielęgnowałeś
jakiś ponad - a tylko nasz
Pamiętam twoje oczy, które z blasku
przeszły w zmętnienie
Delikatne muśnięcie dłoni naszej miłości
zastygło wraz z ciepłem umykającym
jak dopalający się płomień

Przeminąłeś złotą barwą i puszystością
pozostał zimny wiatr, który snuje się
w słońcu nad zmarzliną

A tak chciałeś być, milcząc błagałeś
i lękałeś się pozostawiwszy jedynie
myśl odbijającą się we mnie

Nie potrafię wyjść z kręgu poza twój aksamit
gdy tęsknienie jak zaciskiem szczęk
rozgniata wspólność, której już nie będzie

Jeszcze chwytałem mgiełkę
unosząca się w chwili konania
przeniknęła i rozpłynęła się
jak czas teraz i już nigdy

Pochylam się w podzięce twojej wierności
i nie wiem, nie potrafię -

Wiesz -
w przedpokoju na wieszaku
pozostała twoja smycz
czy musiałeś aż tak odejść
bym powrócił.


Andrzej Brzezina Winiarski





:-(:-(:-(

Posted

Bardzo trudno opanować łzy na tym wątku...bardzo trudno zrozumieć..bardzo trudno odpowiedzieć sobie na pytanie...DLACZEGO????bardzo trudno uswiadomić sobie, że Reksia już z nami nie ma.....wszystko tu zrobiło się bardzo trudne.....:-(:-(:-(:-(
REKSIU...
[*]
[*]
[*]

Posted

I ja płaczę razem z Wami :-(:-(:-(
Była wielka nadzieja, że biedakowi odmieni sie los, ale pomoc przyszła za poźno :(
BajkaB myśle, że zrobiłas dla niego wszystko, a nawet więcej bo pokochałas tą kochaną psinkę.

  • 1 year later...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...