Angi__ Posted February 5, 2009 Posted February 5, 2009 :placz::placz::placz: Tak mi przykro. Reks bądź szczęśliwy za TM. Quote
Dyzia Posted February 5, 2009 Posted February 5, 2009 Niech biega sobie teraz bezpiecznie za tęczowym mostem:placz::placz::placz: [*] [*] [*] [*] Quote
emir Posted February 5, 2009 Posted February 5, 2009 [FONT=Times New Roman]no wienc smutno i smutno, asz się hce tylko wyć; f tej hwili otszet na zafsze rex – nasz hory pszyjaciel, co tak cierpiał przes ludziuf; ratowali go ratowali, ale on jusz tak był umenczony, rze nie miał siły rzyć; nieh cie jusz nic nie boli i nik cie jusz nigdy nie skszywdzi – śpij spokojne braciaku; my dziś zawyjemy ci na porzegnaie, rzebyś tam gdzie jusz biegasz na fszystkih sfoih nogah , wiedział masz braci i suczeniuf i my cie rzegnamy i pamientamy ; do zobaczenia kiedyś, gdzieś, gdzie nie ma bulu ani ciepienia, gdzie jest słońce i dobro i gdzie bendom s nami nasze fszystkie pszyjeciele – dobre ludzie;[/FONT] [FONT=Times New Roman] rex rzegnaj ![/FONT] [FONT=Times New Roman]smutny ryho i tfoje emirowe pszyjaciele [/FONT] Quote
GoniaP Posted February 5, 2009 Posted February 5, 2009 Środa, 4 lutego 2009 no wienc smutno i smutno, asz się hce tylko wyć; f tej hwili otszet na zafsze rex – nasz hory pszyjaciel, co tak cierpiał przes ludziuf; ratowali go ratowali, ale on jusz tak był umenczony, rze nie miał siły rzyć; nieh cie jusz nic nie boli i nik cie jusz nigdy nie skszywdzi – śpij spokojne braciaku; my dziś zawyjemy ci na porzegnaie, rzebyś tam gdzie jusz biegasz na fszystkih sfoih nogah, wiedział masz braci i suczeniuf i my cie rzegnamy i pamientamy; do zobaczenia kiedyś, gdzieś, gdzie nie ma bulu ani ciepienia, gdzie jest słońce i dobro i gdzie bendom z nami nasze fszyskie pszyjeciele – dobre ludzie; rex rzegnaj! smutny ryho i tfoje emirowe pszyjaciele Quote
BajkaB Posted February 6, 2009 Author Posted February 6, 2009 Dziękuje Wszystkim,którzy wspierali Reksa w walce o zycie. Trzez te 3 tygodnie od kiedy poznałam Reksia zdązyłam go pokochac i jego odejście było strasznym ciosem.Do tej pory nie moge opanowac łez kiedy myśłe o nim.Chce wierzyc,ze teraz jest mu dobrze,ale czasem mam wątpliwości i zadaje sobie pytanie czy mogłam jeszcze coś zrobic aby go uratowac?Chyba na zawsze juz pozostana wątpliwości.. Ty, Panie tyle czasu masz, mieszkanie w chmurach i błękicie A ja na głowie mnóstwo spraw I na to wszystko jedno życie. A skoro wszystko lepiej wiesz Bo patrzysz na nas z lotu ptaka To powiedz czemu tak mi jest, Że czasem tylko siąść i płakać Ja się nie skarżę na swój los Potulna jestem jak baranek I tylko mam nadzieję, że... że chyba wiesz, co robisz, Panie. (...) Dziś czuję się ,jak mrówka gdy Czyjś but tratuje jej mrowisko Czemu mi dałeś wiarę w cud A potem odebrałeś wszystko Nie chcę się skarżyć na swój los Nie proszę więcej, niż dać możesz I ciągle mam nadzieję, że... Że chyba wiesz, co robisz, Boże. (...) sł. Magda Czapińska Quote
_ogonek_ Posted February 7, 2009 Posted February 7, 2009 Bardzo mi przykro z powodu Reksa... Hasaj radośnie Reksiu, gdziekolwiek jesteś... (*) Zapłacz Kiedy odejdzie, Jeśli cię serce zaboli, Że to o wiele za wcześnie Choć może i z Bożej woli. Zapłacz Bo dla płaczących Niebo bywa łaskawsze Lecz niech uwierzą wierzący, Że on nie odszedł na zawsze. Zapłacz Kiedy odejdzie, Uroń łzę jedną i drugą, I - przestań Nim słońce wzejdzie, Bo on nie odszedł na długo. Potem Rozglądnij się w koło Ale nie w górę Patrz nisko I - może wystarczy zawołać, On może być już tu blisko... A jeśli ktoś mi zarzuci, Że świat widzę w krzywym lusterku, To ja powtórzę: On wróci Choć może i w innym futerku... Franciszek Klimek Quote
Volt Posted February 7, 2009 Posted February 7, 2009 Tobie przyjacielu Odszedł twój świat, ten co pielęgnowałeś jakiś ponad - a tylko nasz Pamiętam twoje oczy, które z blasku przeszły w zmętnienie Delikatne muśnięcie dłoni naszej miłości zastygło wraz z ciepłem umykającym jak dopalający się płomień Przeminąłeś złotą barwą i puszystością pozostał zimny wiatr, który snuje się w słońcu nad zmarzliną A tak chciałeś być, milcząc błagałeś i lękałeś się pozostawiwszy jedynie myśl odbijającą się we mnie Nie potrafię wyjść z kręgu poza twój aksamit gdy tęsknienie jak zaciskiem szczęk rozgniata wspólność, której już nie będzie Jeszcze chwytałem mgiełkę unosząca się w chwili konania przeniknęła i rozpłynęła się jak czas teraz i już nigdy Pochylam się w podzięce twojej wierności i nie wiem, nie potrafię - Wiesz - w przedpokoju na wieszaku pozostała twoja smycz czy musiałeś aż tak odejść bym powrócił. Andrzej Brzezina Winiarski :-(:-(:-( Quote
warsawmoo Posted February 7, 2009 Posted February 7, 2009 :-(:-(:-( Nie moge opanować łez ... :-(:-(:-( Quote
gonia66 Posted February 8, 2009 Posted February 8, 2009 Bardzo trudno opanować łzy na tym wątku...bardzo trudno zrozumieć..bardzo trudno odpowiedzieć sobie na pytanie...DLACZEGO????bardzo trudno uswiadomić sobie, że Reksia już z nami nie ma.....wszystko tu zrobiło się bardzo trudne.....:-(:-(:-(:-( REKSIU... [*] [*] [*] Quote
Lucyja Posted February 8, 2009 Posted February 8, 2009 I ja płaczę razem z Wami :-(:-(:-( Była wielka nadzieja, że biedakowi odmieni sie los, ale pomoc przyszła za poźno :( BajkaB myśle, że zrobiłas dla niego wszystko, a nawet więcej bo pokochałas tą kochaną psinkę. Quote
BUDRYSEK Posted February 8, 2009 Posted February 8, 2009 Reksiu :-( (*)(*)(*) YouTube - Samuel Barber - Adagio for Strings Quote
Becia66 Posted February 16, 2009 Posted February 16, 2009 wielki smutek i żal......:-(:-(:-(:-(:-( Quote
gonia66 Posted November 1, 2010 Posted November 1, 2010 Pamietam Reksiu....:( To dla Ciebie piesku...:(:( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.