BajkaB Posted January 23, 2009 Author Posted January 23, 2009 Jak ju z napisał Tomek,Reksiu juz w domku.Wszystko jest dobrze,Reksio doskonale sobie radzi jako trójłapek.Amputacja była spora,bo niestety,ale to był nowotówr.Rana jest ogromna,ale doskonale zabezpieczona.Reksiu ma załozony dodatkowy tzw.szew odciązajacy.Wykupiłam mu antybiotyk Keflex i lek przeciwbólowy Lormed. Doktor Dziak powiedział,ze gdyby nie fakt,ze Reksio juz chodził na 3 łapach to po takim zabiegu wogóle by nie wstał i nie utrzymał sie na łapach We wtorek jedziemy na kontrole i zdjęcie szwu odciązajacego oraz dodatkowe badania. Reksiu ogromnie sie ucieszył jak zobaczył mnie i Tomka.A z popiskiwał z radości Do samochodu wsiada juz bez żadnych problemów A oto jak wygląda nasz słodziak: Quote
Agmarek Posted January 23, 2009 Posted January 23, 2009 No tak. Skoro wcześniej już nie mógł chodzić na czterech łapkach, to teraz chodzenie na trzech też nie sprawia mu problemów, a przynajmniej już nie boli. BajkaB jesteście wspaniali :loveu: Reksiu wracaj do zdrowia piesku. Trzymamy kciuki za Ciebie. Quote
israel Posted January 23, 2009 Posted January 23, 2009 Super, że się tak dobrze układa! Baliśmy się, że z powodu tuszy będzie miał problemy z poruszaniem. Trzymamy kciuki! Quote
Volt Posted January 24, 2009 Posted January 24, 2009 israel napisał(a):Super, że się tak dobrze układa! Baliśmy się, że z powodu tuszy będzie miał problemy z poruszaniem. Trzymamy kciuki! Macku, także balem sie ze sobie nie poradzi z powodu swojej wagi, szczegolnie ze nisko nie mieszkam, a windy brak. Jednak Reksiu przeszedl najsmielsze moje oczekiwania, po schodach wchodzi jakby od zawsze mial 3 łapki, na spacerze wieczornym bylismy, nie przejal sie za bardzo brakiem łapki i "robil swoje" :razz: 10-12 kg napewno jest do zrzucenia - Reksiu od jutra DIETA CUD :diabloti::cool3::evil_lol::loveu: Quote
bela51 Posted January 24, 2009 Posted January 24, 2009 BajkaB ma już jednego "trójnoga" , który szaleje tak, jakby miał więcej łap niż cztery ,a nie mniej. Miałam okazje go (właściwie ją) poznać, bo chyba bym nie uwierzyła, że to mozliwe.:evil_lol: Myślę, że jak Reksiu schudnie, to będzie...fruwał. :evil_lol: Quote
BajkaB Posted January 24, 2009 Author Posted January 24, 2009 Volt napisał(a): 10-12 kg napewno jest do zrzucenia - Reksiu od jutra DIETA CUD :diabloti::cool3::evil_lol::loveu: Hmm,jakby co to ja tez poprosze o szczegóły :evil_lol::evil_lol: Quote
diana79 Posted January 24, 2009 Posted January 24, 2009 ale wspaniałe wieści :multi: Reksiu jesteś bardzo dzielny chłopak ;) Quote
Lidan Posted January 24, 2009 Posted January 24, 2009 Cieszę się, że już najgorsze (mam nadzieję :kciuki: ) piesek ma za sobą. Boleć to go pewnie jeszcze boli bo amputacja to chyba jedno z najbardziej traumatycznych przeżyć (przynajmniej dla człowieka) poza tym ból kości jest trudniejszy do opanowania niż np. ból brzucha. Nawet środki przeciwbólowe są mocniejsze w takim przypadku. Nie wiem czy rekonwalescencja i dieta cud idą ze sobą w parze zaraz po takiej poważnej operacji? Hm... pewnie można stopniowo zmniejszać porcje jedzenia, albo karmić częściej lecz mniejszymi porcjami, a z poważnym odchudzaniem zaczekać aż Reksiu dojdzie do siebie po zabiegu. Czy coś więcej wiadomo na temat nowotworu? Co to za pieron i czy oby nie złosliwy (tfu! tfu!) Jak dobrze, że są tacy cudowni ludzie :saint1: jak Bajka i Volt, israel, którzy poświęcają swój prywatny czas, miejsce i nie rzadko własne pieniądze na ratowanie naszych mniejszych przyjaciół :Rose: Podziwiam Was bardzo :loveu: Reksiu wracaj szybko do zdrowia i pokaż wszystkim, że z trzema łapami też można wspaniale żyć :Dog_run: Quote
Wet-siostra Posted January 24, 2009 Posted January 24, 2009 Może faktycznie trochę poczekać z tym odchudzaniem???:oops: Pozwoliłam sobie na umieszczenie linku do tego wątku na ogólnym wątku trójłapków...Mam nadzieję,że nie będziecie złe... Quote
Osiolek Posted January 24, 2009 Posted January 24, 2009 Lidan napisał(a): Nie wiem czy rekonwalescencja i dieta cud idą ze sobą w parze zaraz po takiej poważnej operacji? Hm... pewnie można stopniowo zmniejszać porcje jedzenia, albo karmić częściej lecz mniejszymi porcjami, a z poważnym odchudzaniem zaczekać aż Reksiu dojdzie do siebie po zabiegu. Odchudzanie obciaza organizm, glownie watrobe (krolik na diecie-cud umiera po 2-3 dniach). Plus antybiotyk - na moje oko niedobra kombinacja :-( Poza tym konwalescencja to okres leczenia, odbudowy, potrzebna jest wtedy zwiekszona ilosc bialka, a nie zmniejszona.... Ja bym mu dawala normalna ilosc jedzenia, taka jak powinien dostac, tylko rozdzielona na dwie-trzy porcje dziennie (to zwieksza przemiane materii). Jak bedzie normalnie sie ruszal to straci nadwage w sposob naturalny, nie w miesiac a w trzy - ale za to bez szwanku dla organizmu. Quote
ANETTTA Posted January 24, 2009 Posted January 24, 2009 Cytat: Napisał Volt 10-12 kg napewno jest do zrzucenia - Reksiu od jutra DIETA CUD :diabloti::cool3::evil_lol::loveu: Hmm,jakby co to ja tez poprosze o szczegóły :evil_lol::evil_lol: czyzby bylo nas więcej na te diete chetnych Volt a masz tymczas dla nas tez ...chetnie skorzystma hehhehehe Quote
BajkaB Posted January 24, 2009 Author Posted January 24, 2009 Ja też,ja też!Zwłaśzcza jak Tomek zapewni tę kuracje odchudzajaca.:evil_lol: Faktycznie macie racje,trzeba ostroznie z tym odchudzaniem Tym bardziej,ze jak mi Tomek mówił dzisiaj Reksio wymiotował po karmie na odchudzanie.:shake:To juz drugi raz i martwie sie,ze moze nie tolerowac tej karmy,dobrze ,ze kupiłam na próbe mały worek Poza tym Reksio ma sie świetnie. Moi Kochani,nie miałam jeszcze okazji podziękowac Wszystkim,którzy Reksa wsparli i wspieraja.To bardzo miły psiak i na pewno zasługuje na ratunek. Nie pochwaliłam sie jeszcze,ze w klinice Reksia odwiedziła Kasia z Forum owczarków collie.Również wspomogła Reksia,a nawet udało jej sie zerknąc na biedaka w szpitaliku. Oczywiście zapraszamy w odwiedziny do reksa jeśłi ktoś ma czas i ochote,Tomek na pewno się nie pogniewa. Quote
ANETTTA Posted January 24, 2009 Posted January 24, 2009 hhhhhhhhhhhhym ja chyba skorzystma przy okazji jak bede autkiem ...... Quote
Osiolek Posted January 25, 2009 Posted January 25, 2009 BajkaB napisał(a): Faktycznie macie racje,trzeba ostroznie z tym odchudzaniem Tym bardziej,ze jak mi Tomek mówił dzisiaj Reksio wymiotował po karmie na odchudzanie.:shake:To juz drugi raz i martwie sie,ze moze nie tolerowac tej karmy,dobrze ,ze kupiłam na próbe mały worek Osobiscie bym przeszla na karme domowa, jest duzo prostsza, tansza niz kupna, i bez ryzyka ze pies przytyje. Podaje przepis, ktory dostalam od weterynarza (mam suke ktora nie toleruje zadnej karmy, nawet tej weterynaryjnej dla uczuleniowcow): Przepis na 13kg psa na 4 dni (26-kilogramowy pies ma dostac dwa razy tyle, itd), waga ugotowanych produktow: 1. 0,5 kg gotowanego miesa, ryby lub (250g twarogu + 8 duzych ugotowanych na twardo i zmielonych ze skorupkami jajek) 2. 2,5kg przetartych gotowanych ziemniakow lub 1,8kg rozgotowanego ryzu 3. 2 lyzeczki wapna 4. 3 lyzki oleju:sojowy, z oliwek, z ziaren winogron 5. 1,5 rozgniecionej tabletki multiwitaminowej (dla doroslych) 6. szczypta soli Ryz mozna zastapic-uzupelnic kaszka kukurydziana, mozna dodac troche twarogu, jajko czy tez rozgotowanej soji (zwieksza zawratosc bialka). Wyglada skomplikowanie, ale w sumie jest proste. Gwarantowane ze pies sie bedzie dobrze na tym czul, a przy tym schudnie do normalnej wagi. Acha, wazne zeby dawac 2-3 razy dziennie, w malych porcjach, lepiej sie wtedy przyswaja, ale to dotyczy kazdej karmy. Quote
Lidan Posted January 25, 2009 Posted January 25, 2009 2,5 kg ziemniaków??:crazyeye:Strasznie dużo zwłaszcza gdy porównamy z ilością mięsa... Ma się to nijak do stwierdzenia, że pies nie trawi ziemniaków (przez całe życie o tym słyszałam) ani do teori, że w domowej karmie powinny być zachowane proporcje: 1/3 mięsa, 1/3 ryżu i 1/3 jarzyn... Nawet gdyby uznać, że te jarzyny to ziemniaki i jest ich zbyt dużo... No ale jeśli sprawdozne... Człowiek uczy się przez całe życie. A teraz dziewczynki nadal jesteście chętne do odchudzanie psią dietą? :eviltong: Jak minęła noc Reksiowi? Dobrze się piesek czuje? Quote
Osiolek Posted January 25, 2009 Posted January 25, 2009 Lidan napisał(a):2,5 kg ziemniaków??:crazyeye:Strasznie dużo zwłaszcza gdy porównamy z ilością mięsa... Ma się to nijak do stwierdzenia, że pies nie trawi ziemniaków (przez całe życie o tym słyszałam) ani do teori, że w domowej karmie powinny być zachowane proporcje: 1/3 mięsa, 1/3 ryżu i 1/3 jarzyn... Nawet gdyby uznać, że te jarzyny to ziemniaki i jest ich zbyt dużo... No ale jeśli sprawdozne... Człowiek uczy się przez całe życie. A teraz dziewczynki nadal jesteście chętne do odchudzanie psią dietą? :eviltong: Jak minęła noc Reksiowi? Dobrze się piesek czuje? Mnie sie tez tak wydawalo, ze 2,5 kg ziemniakow to strasznie duzo... Ale to jest obliczone energetycznie i wartosciowo - napewno mozna zmniejszyc ilosc i np zastapic ryzem. Pies nie trawi CALYCH ziemniakow, tak samo jak NIEROZGOTOWANEGO ryzu czy kaszy - przetarte ziemniaki trawi, sa wypelniaczem, spelniaja dokladnie te sama role co ryz czy kasza, a maja ogromna wyzszosc - prawie nigdy nie powoduja uczulen. Moja suka np drapie sie okropnie po ryzu - ale nie po ziemniakach czy kukurydzy - wiec daje jej przetarte ziemniaki z rozgotowana kaszke kukurydziana. Warzywa spelniaja dokladnie te sama role co ryz czy ziemniaki - wypelniacza. Wyliczenie jest dosyc proste - na kilogram psa ma byc minimum 2g czystego bialka, czyli 13kg psa - 26g bialka, czyli 100-150g miesa w zaleznosci od jakosci. To jest podstawa. Ja wypelniam jeszcze soja (rozgotowana i przetarta). Mam znajoma ktorej pies nie tolerowal miesa (drapal sie, mial gole placki) - labrador, w wieku 8 lat przeszedl na diete wegetarianska (jego pani solidarnie z nim) - zyl 15 lat..... Ja jestem tez bliska tego momentu z jedna suka - toleruje jedynie mieso z losia albo sarny, ale wet uprzedzil ze za rok-dwa moze sie uczulic i na to. Za to toleruje swietnie marchew i jablka ;-) Wazne zeby pies byl pod baczna obserwacja w trakcie dobierania diety, to co dobre dla jednego nie musi byc dobre dla innego..... Quote
Lidan Posted January 25, 2009 Posted January 25, 2009 Niesamowite... Ale warto zanotować bo nigdy nie wiadomo co i kiedy może się przydać. Teraz Volt powinien jeszcze wyspecjalizować się w dietetycznej kuchni ;) Quote
israel Posted January 25, 2009 Posted January 25, 2009 Niestety dzisiaj Reksiu znowu wymiotował. Pani Edyta i Tomek zabrali Go do kliniki. Trzymamy za Niego kciuki - oby to była tylko chwilowa niedyspozycja! Reksiu to wyjątkowy psiak, tyle w nim ufności do człowieka i radości życia... Quote
Lidan Posted January 25, 2009 Posted January 25, 2009 Biedny Reksiu :-( Czasem psy wymiotują po narkozie. Oby to nie było nic poważnego... Ciekawe co dostał do jedzenia. Może trzeba mu ryżu trochę z kurczakiem ugotować i w małych ilośch podawać. Trzymam kciuki za tą śliczną mordeczkę :kciuki: Quote
israel Posted January 25, 2009 Posted January 25, 2009 Jak dobrze że już wróciliście i że to tylko gardło. Przy tak wspaniałej opiece jaką Reksiu ma w tej chwili na pewno dojdzie do siebie. Po takiej wizycie lekarskiej sam bym się zemścił w poczekalni a może i w gabinecie :P Najważniejsze, że w samochodzie było spokojnie - bo chyba było? ;) Quote
israel Posted January 25, 2009 Posted January 25, 2009 A to zdjęcie łapki Reksia Rodzice Tomka i On sam świetnie się Reksiem opiekuję - dziękujemy! Quote
BajkaB Posted January 25, 2009 Author Posted January 25, 2009 Jesteśmy juz po wizycie.Reksio dostał silne zastrzyki przeciwwymiotne,przeciwbólowe i antybiotyk. Wszystko wskazuje na to,ze ma zapalenie gardła.Do tego w brzuszku mu sie przelewa. Do jutra ma byc głodówka,a jutro znowu jedziemy do kliniki. Na koniec stresującej wizyty Reksiu sie ,,zemścił, i narzygał w poczekalni.A co,niech Pan doktor Ujanowski sie nie nudzi na dyżurze:evil_lol::evil_lol: Do samochodu wsiada juz bez problemów.Leży grzecznie cała droge.Strasznie miły psiaczek. Dzisiaj reksiu miał prawdziwy najazd gosci.Odwiedził go Wujek Maciej z Mama Joasia(Israele)Ciocia Iwonka z małą Misią no i ja z potworem czyli Bajką Wczoraj Wujcio Peter przywiózł od Cioci Poker mnóooostwo przeróżnych rzeczy na legwiska i ocieplanka dla psiaczków. Kilka worków podrzuciła nam też Ciocia Bela25 i Ciocia Iwonka. Reksiu moze leżeć na mięciutkich posłankach,a i dla innych psiaków w potrzebie wystarczy. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.