Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Eto ma 7 miesięcy do pewnego czasu był miłym, słodkim pieskiem. Chętnie się przytulał, lubił smyranie po brzuszku, głaskanie.
Od czasu kiedy poszłam do pracy stał się agresywny, gryzie, drapie, nie daje sie głaskać, wskakuje na stół i zabiera jedzenie, nie chce jeść karmy, szczeka...
Juz nie wiem co robić. Rozumiem, że powodem może być moje pójście do pracy, ale zostaje w domu ze swoim panem...
Co robić????????????????????????????????????????????????????????

Posted

Albo zrezygnować z pracy ... ;)
... albo konsekwentnie karcić zachowania naganne, a wylewnie nagradzać poprawne, aż do skutku, czyli do wykazania psu nieopłacalności złego zachowania...
Pies będzie robił to co mu się "opłaca" (więcej zysku niż straty), a powstrzymywał się od tego co przynosi więcej straty niż zysku...
Kwestia wykazaniu mu nieopłacalności ... ;)
Przemyśl na czym mu najbardziej zależy i w razie nieposłuszeństwa "uderzaj w czułe miejsce" odbierając mu jakiś przywilej, tylko TAK ABY WIDZIAŁ BEZPOŚREDNI ZWIĄZEK - nieposłuszeństwo=utrata przyjemności ...

Posted

Taaaa......
I teraz "wsadzą" TZ-a - albo za znęcanie, albo za molestowanie ...:evil_lol:
A czy czasem nie było tak, że Pani poświęcała 80% uwagi zwierzakowi, a TZ 20% (liczby przykładowe) i teraz piesio ma 4 razy mniej "zajmowania się" nim i próbuje zwrócić na siebie uwagę w najprostszy znany mu sposób ... - "być niegrzeczny" ...
Bo jak przy moim poprzednim psie, który był chory i był "oczkiem w głowie" całego "stada" i były kłopoty wychowawcze, behawiorystka nakazała "zabrać cześć uwagi" psu, to ostrzegała, że powszechną pierwszą reakcją na to jest ... histeria i demolka...
Kazała usunąć z zasięgu psa wszystko z czym nie chcemy i nie możemy rozstać się bez bólu :evil_lol: i ... ignorować złe zachowanie, dotąd aż mu przejdzie i zrozumie, że to nie działa ...

Posted

Ja bym proponowała bardziej zająć się psem przed pójściem do pracy, zmęczyć go czymś i fizycznie i intelektualnie, np nauczyć jakiejś sztuczki, poćwiczyć komendy itd. Wydaje mi się, że to po prostu nuda i bunt, że pani nie poświęca już tyle uwagi. Można też zostawić mu jakiegoś konga z żarciem. No i oczywiście 'ładnie poprosić' :evil_lol: tz-a żeby się trochę zajął psem jak z nim siedzi, wyszedł na spacerek, pobawił się itd. Jeśli pies tylko siedzi w domu i czeka na Ciebie to nie dziwię się, że dostaje świra jeśli nikt się nim już nie zajmuje. Sporo psów jest czułych na takie zmiany rytuału dnia.

Możesz też przyzwyczaić psa do klatki (na zasadzie w klatce się odpoczywa i śpi, klatka to azyl) i tam zostawiać na część dnia żeby się uczył relaksować jak jest sam.

Posted

No przed praca nie da rady go zmęczyć, bo wstaję o 6. Może faktycznie tak było, że poświęcałam mu więcej uwagi niż TŻ ;) może nawet 90% ja a resztę on.
To co poradzić TŻ żeby panowie się do siebie zblizyli? :cool3:

Posted

A dlaczego tz nie moze wziac psa na poranny spacer i go zmeczyc? Podsun kilka dobrych ksiazek, blog p. Mrzewinskiej, jak zorganizowac psu czas.
I moze byc tak, ze robiac cos razem chlopaki sie dograja.

Posted

To porozmawiaj z tz, czy aby nie jest tak, ze wyprowadzi psa na chwile siku i to koniec atrakcji..
Ten wiek u psa jest najlepszym na nauke, wspolprace z czlowiekiem. Co robicie razem na spacerach, moze szkolenie by sie przydalo?
Bo albo pies jest nieznosny caly czas, bo go energia roznosi, nie ma pokazanych sposobow na pozadane rozladowanie, albo jest agresywny lekowo, bo cos jest nie tak, gdy zostaje w domu bez Ciebie.

Posted

Przyzwyczajanie do nowej sytuacji można przeprowadzić na 2 sposoby (w zależności od przyjętych priorytetów) ;)

- przyzwyczaić psa do 9x mniejszej uwagi w czasie Twojej pracy (przez jakiś czas wkurzony będzie pies)
- przyzwyczaić TZ-a do 9x większego zajmowania się psem (wkurzony będzie TZ :diabloti:)

Praktyka wykazuje, że pies zwykle adaptuje się szybciej, a ponadto po Twoim powrocie nie robi scen :eviltong:

Trzeba wypracować jakiś kompromis. TZ niech od czasu do czasu poświęci psu parę minut JAKO NAGRODĘ ZA DOBRE ZACHOWANIE. A ignoruje złe zachowania (nie krzyczeć, nie rzucać kapciami, nie zganiać :eviltong:) - jak pisałem wyżej.

JAk zaczałem pracować na 1/2 etatu i studiować, to mój pies oszalał z radości, że jestem wcześniej w domu i nie mógł zrozumieć, czemu siedzę przy biurku z książką, zamiast się bawić. Też szczekał, ciągnął za nogawkę, skakał mi na kolana itd itp...
Po kilku tygodniach zauważył, że jak szczeka i skacze, to nic fajnego się nie dzieje, a jak się położy spokojnie, to Pan go "zauważa", chwali, przerywa czytanie i chwilkę się bawi...
Po jeszcze dłuższym czasie wypracowaliśmy sobie mimowolnie "kod".
Jak pies już się bardzo nudził, to przychodził do mnie, robił siad przy mojej nodze i tak czekał na "zauważenie"...
Jak skończyłem jakiś rozdział (choćby dla zasady, żeby grzecznie poczekał) to się z nim chwilkę bawiłem... ;)

Guest Agata_B
Posted

veeron1988 napisał(a):
Eto ma 7 miesięcy do pewnego czasu był miłym, słodkim pieskiem. Chętnie się przytulał, lubił smyranie po brzuszku, głaskanie.
Od czasu kiedy poszłam do pracy stał się agresywny, gryzie, drapie, nie daje sie głaskać, wskakuje na stół i zabiera jedzenie, nie chce jeść karmy, szczeka...
Juz nie wiem co robić. Rozumiem, że powodem może być moje pójście do pracy, ale zostaje w domu ze swoim panem...
Co robić????????????????????????????????????????????????????????

Może go coś boli? Coś sie mu stało?

Posted

M@d i masz odpowiedz, dlaczego pies sie zmienil.
Veeron sprobuj tz wytlumaczyc, ze to co teraz wypracujecie z psem, bedzie procentowalo przez lata. Jesli sie zrazi, to po ptokach, beda sie cuda dzialy. Nawiasem mowiac, tz matka, jak cos chcial, jako kilkulatek tez opr.. i po lbie dawala, zeby nie przeszkadzal? Skad takie pomysly na wychowanie psiego dzieciaka :roll:?

Posted

veeron1988 napisał(a):
Oj zdarza mu się krzyknąć i dać klapsa.


ojoj...yorki mają bardzo delikatną psychikę, są baardzo pamiętliwe i zaborcze
takie klapsy i krzyki ciężko będzie odkręcić i piesek będzie miał je głównie Tobie za złe, bo rozumiem, że to TY jesteś jego Panią

Posted

Krzyk, klaps, to TEŻ "zainteresowanie się" psem, a więc realizacja jego celu...
Większość psów woli klapsa niż obojętność :diabloti: a więc paradoksalnie krzyk i klaps są ... nagrodą :eviltong:
Nie miejcie go za debila, on włażąc na stół i drąc japę raczej nie liczy na szampana i owacje na stojąco... :lol:
Behawiorystka ostrzegała, że pies może nawet zrobić pełna demolkę i narazić się na konsekwencje byle tylko zwrócić na siebie uwagę - to w końcu zwierze stadne ;)

Posted

No moze faktycznie to jest sposób na zwrócenie uwagi, ale powiem wam, że w tym tygodniu byłam w domu z powodu grypy, strofowałam jego pana żeby inaczej go traktował i jest różnica, sam do niego przychodzi, prosi o drapanie, głaskanie, trochę się uspokoił. Wczoraj nawet oglądali razem mecz, fajnie to wygląda - spali juz po kilkunastu minutach, a podobno taaaki ważny mecz. :lol:

Posted

Bo yorki są, jak małe dzieci, którym musisz poświęcać dużo uwagi ;)
To jest pies, który musi czuć kontakt z Tobą cały czas.
Nawet, jak spi :lol:
A może zwłaszcza wtedy ...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...