KrystynaS Posted January 20, 2009 Posted January 20, 2009 Ja dziś cały dzień wolna, jutro cały zajęta. Ewab wyślę Ci zaraz PW. Quote
ewab Posted January 20, 2009 Posted January 20, 2009 Misio byłby u Pana Przemka w domu. Dziś jestem czasowa wieczorem ok. 18. Jutro chyba będę w Ostrowcu (wieczorem - Dzień Babci). Quote
Viris Posted January 20, 2009 Posted January 20, 2009 No tak, dzień babci - całkiem zapomniałam.... Eh. Ewab 18 i później wchodzi w grę? To byśmy może od razu od lekarza pojechały do Kielc. Iwop dasz radę ze mną pojechać? Moje posty też przeskakują Krystyno - więc odpowiedź na pytanie czy mam na to wpływ jest chyba jasna. Quote
iwop Posted January 20, 2009 Author Posted January 20, 2009 Viris o której ty możesz podjechac najwcześniej? Bo ja moge byc gotowa juz o 15 Quote
Viris Posted January 20, 2009 Posted January 20, 2009 No to daj mi znać jak podasz mu leki. Ja musze teraz do PZU pojechać i do Skarbowego, potem jestem wolna. Wyjście masz, nie musisz jechać jeśli nie dasz rady. Jeśli pies będzie na tylnej kanapie i nie będzie się na mnie rzucać to powinnam sobie poradzić. Quote
iwop Posted January 20, 2009 Author Posted January 20, 2009 chodziło mi o prowadzenie samochodu...:oops: Quote
ewab Posted January 20, 2009 Posted January 20, 2009 Ok. 18-tej jestem czasowa. Mogę z Wami podziałać. Quote
Viris Posted January 20, 2009 Posted January 20, 2009 Ok spisuję Twój numer i będę dzwonić. Iwona dzwoniła że leki podane, ja coś szybko zjem i jedziemy, po wecie od razu chyba do Kielc będziemy jechać. Krystyno mam nadzieję że masz kontakt z Iwop - to może uda nam się razem jakoś spotkać. Quote
eliza_sk Posted January 20, 2009 Posted January 20, 2009 Trzymam kciuki za Misiaka. Dziewczyny jesteście wielkie :loveu: Quote
andzia69 Posted January 20, 2009 Posted January 20, 2009 czyli psiak dzisiaj nie dotrze do Kielc? rozmawiał ktoś już z hotelikiem? bo ja mówiłam, że piesio dzisiaj dojedzie:cool3: czy on potem znowu będzie jechał do płatnej lecznicy/hoteliku? sorki - ale nie mam czasu czytać kilkunastu stron wątku:oops: Quote
__Lara Posted January 20, 2009 Posted January 20, 2009 Ojejq, dopiero teraz przeczytałam o biednym psiaku, i o Was, kochani ludzie, którzy tak bezinteresownie pomagacie. Trzymam kciuki za całą akcję! Dajcie znać wieczorem co z psiakiem! Quote
Dorothy Posted January 20, 2009 Posted January 20, 2009 ogromnie sie ciesze ze wszystko macie pod kontrola. Kochane dziewczyny!!! :calus: Quote
ewab Posted January 20, 2009 Posted January 20, 2009 Pies jest po opatrzeniu rany (u weta w Ostrowcu) i nie jest wykluczone, że ma złamanie. Teraz jest w drodze do Kielc. Quote
KrystynaS Posted January 20, 2009 Posted January 20, 2009 Rozmawiałam z Dziewczynami, są już w Kielcach i dojeżdżają do hoteliku. Pewnie za parę minut będą na miejscu. Nie dopytałam, ale chyba przejmie Je ewab. Zdanie o Misiu bo dokładnie napisze iwop. Nie jest dobrze, został mocno pogryziony w tą łapkę, jest duża rana która już cuchnie. Łapę opatrzono ale nie usztywniono (tak zrozumiałam) właśnie ze względu na tą brzydką ranę. Prawdopodobnie jest złamanie. Dostał leki, antybiotyki w tabletkach i trzeba mu będzie je podawać przez kilka dni. Miś to młody psiak, wet ocenił go na niecały rok, tak ok. 10 miesięcy. Quote
KrystynaS Posted January 20, 2009 Posted January 20, 2009 Andzia pomogłaś z miejscem dla Misia. Dzięki Ci wielkie :modla: Quote
Dorothy Posted January 20, 2009 Posted January 20, 2009 ogromnie sie ciesze ze juz po wizycie u weta, ciesze sie tez ze naciskalam na ta wizyte, dalsze zakazenie tej rany i czekanie do niedzieli na transport mogloby zgodnie ze slowami mojego weta skonczyc sie amutacja lapy.:shake: a tak przynajmniej proces zakazenia zostanie zatrzymany. To wspaniale ze on jest mlodziutki, znaczy ze bedzie sie lepiej goilo. Misio nie jestes sam masz tam pelno wspanialych cioc wokol siebie :-) ulzylo mi, naprawde, nie moglam spac z mysla ze ta łapa, klatka schodowa i ten ból w oczach,...:-( Quote
KrystynaS Posted January 20, 2009 Posted January 20, 2009 No dobrze Dorothy, że naciskałaś, bardzo dobrze. Na więcej szczegółów musimy poczekać aż Dziewczyny wrócą do Ostrowca i coś napiszą. Chyba, że Ewab nam coś przekaże. Andziu Miś w niedzielę pojedzie do Bielska-Białej do hoteliku przy lecznicy. Mam nadzieję, że nic się nie zmieni w tej kwestii. No i trzeba mu będzie szukać domu na stałe. Quote
KrystynaS Posted January 20, 2009 Posted January 20, 2009 Ewab czy byłaś razem z Dziewczynami w hoteliku???? Bo jak pytałam czy podjechać i pomóc coś to mówiły, że nie ma takiej potrzeby wszystko w porządku. Quote
KrystynaS Posted January 20, 2009 Posted January 20, 2009 No to Miś już w hoteliku pod skrzydłami Pana Przemka :lol: a Iwop i Viris w drodze powrotnej do Ostrowca :lol: Quote
Viris Posted January 20, 2009 Posted January 20, 2009 Dorothy napisał(a):cudownie!!:multi: Już jestem w domu. Misio jest cudowny. Dorothy - czy u Was jest możliwość prześwietlenia? Bo jesli nie to trzeba mu zdjęcie zrobić w Kielcach. Daj znać prosimy. Quote
Dorothy Posted January 20, 2009 Posted January 20, 2009 tu w mojej lecznicy maja wszystko, usg, ekg, rtg, i badania laboratoryjne w 12 h opieka jest cudowna a wet ma 100% mojego zaufania, powierzylabym mu siebie do leczenia, wiec nie martwcie sie. :-) zostanie wykonana pelna diagnostyka w razie potrzeby z konsultacja z ktoras z uczelni. jaki jest Misio? Napisz cos. I gdzie mieszka i jak sie czuje i co mowil wet i w ogole....:kiss_2::kiss_2::kiss_2::kiss_2: Quote
Viris Posted January 20, 2009 Posted January 20, 2009 Misiak jest cudownym dzieciakiem. Bardzo go bolało ale dał ze sobą zrobić wszystko. W samochodzie spał. Bardzo wielki przytulak - jak przestawałam go miziać jak leżał na stole to otwierał oczy i patrzył mówiąc " głaskaj dalej" :loveu: Zaraz zgram zdjęcia. Misio jest w hoteliku, kupiłyśmy mu suchą karmę u weta. Dostał też leki przeciwbólowe i antybiotyki do niedzieli włącznie. Z powodu otwartej rany nie można było założyć usztywnienia - co do złamania nie ma pewności - ale jest prawdopodobne - chodzi konkretnie o staw kolanowy. Przypomniałam sobie że gdy mnie ugryzł pies - centralnie w staw przy kciuku to bolało prawie 2 miesiące - kości były całe - więc mam nadzieję że i tu tak będzie. Ślady wskazują że to ugryzienie - nie kopanie czy inna ludzka sprawka. Rana nie jest duża, najpierw jej w ogóle nie było widać. Lekarka ogoliła okolice i oczyściła ranę. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.