iwop Posted January 19, 2009 Author Posted January 19, 2009 Problem nie jest w pieniądzach na weta. Dorothy sadzisz, że jakby tutaj mozna było zrobic rtg i zostawić go w lecznicy to bym tego nie zrobiła, tylko czekała na pomoc innych? :-( Quote
Dorothy Posted January 19, 2009 Posted January 19, 2009 Iwona BEDZIE MOGL sie ruszyc i bedzie go MNIEJ bolalo po usztywnieniu. Prosze wezcie go do weta, i zrobcie rtg i usztywnienie.Zorganizujemy kase juz tu ktos oferowal pomoc. Potem daj go spowrotem na klatke az do wyjazdu. On naprawde cierpi :-( usztywniony bedzie mogl dostac zastrzyk przeciwbolowy. Ulzy mu. Pomozesz mu. On strasznie cierpi :-( Czy nikt nie pomoze Ci wsadzic go do auta po znieczuleniu sedalinem w klatce?? Ktokolwiek, kolega ze szkoly... kolega z podworka z dziecinstwa,... ktokolwiek :-( Quote
Dorothy Posted January 19, 2009 Posted January 19, 2009 nie wymagam zebys go zostawila, rozumiem ze nie ma gdzie, zrobcie mu usztywnienie dajcie zastrzyki i niech wraca na klatke. Potem go przywozcie tu. On nie moze do niedzieli chodzic ze zlamaniem!!! Quote
Dorothy Posted January 19, 2009 Posted January 19, 2009 w Ostrowcu nie ma rtg??? :mdleje: to tylko usztywnijcie i dajcie leki przeciwbolowe :-( Quote
KrystynaS Posted January 19, 2009 Posted January 19, 2009 Słuchajcie głośno myślmy co zrobić na już. Gdzieś jeszcze zadzwonię. Quote
Dorothy Posted January 19, 2009 Posted January 19, 2009 iwop popros kolege ze szkoly nie wiem, kogokolwiek jesli ludzie widza ze kulejacy pies spi na klatce to co sie zmieni jak zobacza ze kulejacy pies z usztywniona noga bedzie spal na klatce? Nie bedzie trzeba go wnosic, wejdzie sam. Bedzie chodzil z usztywnieniem. Mozesz go dac na ta klatke calkiem pozno w nocy jak beda spac... Znieczulic go musisz do wsadzenia w auto tylko. iwop kombinuje jak moge,ja NIE PRZYJADE bo ja procz tego ze TEZ jestem SAMA na tej cholernej wsi to mam 5 koni za oknem w stajni ktore codzien obrabiam, 5 psow 3 koty i dziecko. Musisz stawic czola sasiadom, nie ma innej rady :-( jesli chcesz mu pomoc. Quote
iwop Posted January 19, 2009 Author Posted January 19, 2009 dorothy -piesz zorganizujcie. ja jestem SAMA i sam go nie uniosę a w Ostrowcu nie ma rtg:-( Poza tym wiesz co to bedzie jak ludzie zobacza, ze wnoszę psa z usztywnieniem i zostawiam go na klatce? Juz dwa razy nasyłano na mnie straz miejską i raz policję o psy, którymi się zajmuję. Takich mam sasiadów:oops: Dorothy ja jestem SAMA. Krystyna nie jest z Ostrowca Quote
Dorothy Posted January 19, 2009 Posted January 19, 2009 dziewczyno kazdy z nas sie z czyms boryka. Ja na przyklad z codziennym wyrzucaniem gnoju ze stajni za pomoca jednej reki bo druga zlamalam niedawno i wlasnie zdjeli mi gips :angryy: to co zostawisz go tak???:placz::placz: to ja juz nie wiem:shake: Quote
KrystynaS Posted January 19, 2009 Posted January 19, 2009 Iwonka a Viris jest w Ostrowcu???? Pomogłaby Ci na pewno jechać do weta. Masz jej telefon??? Quote
iwop Posted January 19, 2009 Author Posted January 19, 2009 Viris nie może. Ale błagam was przeczytajcie post wyżej - ja nie MOGę GO WNIEŚĆ DO KLATKI Z USZTYWNIENIEM I TAK GO ZOSTAWIĆ! Boże, tak trudno wam zrozumiem, że nie daję rady fizycznie z tym wszystkim? Samo szarpanie się z tymczasem Szpilki, kontrolowanie codziennie jaka tam jest sytuacja, moja choroba i dojdzie mi znów wojna z sąsiadami. Quote
iwop Posted January 19, 2009 Author Posted January 19, 2009 Dorothy, nie raz juz stawiałam. Nie damteraz rady. święta spedziłam na kroplówce u weta, sylwestra na operacji labki. Trudno, pewnych rzeczy nie przeskoczę. Quote
Dorothy Posted January 19, 2009 Posted January 19, 2009 ale Krystyna jutro ma wolne i moglaby podjechac Quote
ewab Posted January 19, 2009 Posted January 19, 2009 Iwop a dacie radę przyjechać jutro do weta w Kielcach? Quote
ewab Posted January 19, 2009 Posted January 19, 2009 Może tu dałoby radę załatwić mu choć na kilka dni hotelik. Quote
KrystynaS Posted January 19, 2009 Posted January 19, 2009 Iwonka napisałam PW do Viris może przeczyta. Quote
iwop Posted January 19, 2009 Author Posted January 19, 2009 Dorothy, problem pomocy przy zwierzetach przerabiałam już nie raz - przy Rudzi, której trzeba było amputowac nóżkę, przy 15 tymczasach, a ostatnio przy Loli chorej na parwo. W ostrowcu pomoc ograniczała się do pytania jeak się pies czuje... natomiast dalej nie - bo samochód się pobrudzi, bo 'ja się pobrudzę" itp. Możesz wierzyć albo nie... ale tak jest. Zresztą sadzę, że to są moje ostanie miesiące na dogo, bo potem raczej nie bedę mogła fizycznie pomagać:oops: Quote
iwop Posted January 19, 2009 Author Posted January 19, 2009 Przeciez Krystyna nie jest z Ostrowca. Quote
iwop Posted January 19, 2009 Author Posted January 19, 2009 Jestem pewna, że pogryzł go terrier właśnie z tej klatki. Jezeli mowie, że nie moge go zostawic na klatce z usztywiniona nogą to wiem co mowię.:oops: Quote
KrystynaS Posted January 19, 2009 Posted January 19, 2009 Ewab Iwona jutro pracuje do 14. Ja mogę pojechać do Ostrowca na 14, ale trzeba Misia potraktować Sedalinem, odczekać aż zadziała, wsadzić w samochód, przyjechać i co próbuję dodzwonić się do lecznicy i spytać czy zrobią RTG od razu a w jednej lecznicy nikt nie odbiera a w drugiej automatyczna sekretarka. Potem jeszcze wrócić do Ostrowca i spowrotem do domu. Albo ja jestem kompletnie niezorganizowana ale jakoś ciężko to widzę. Masz jakąś możliwość przechować Misia???? No bo nie mam pomysłu co zrobić. Quote
Dorothy Posted January 19, 2009 Posted January 19, 2009 jesli moglby zostac w Kielcach na pare dni to super!!!!!!! po paru dniach moze przyjechac tu lub moze ktos go pokocha? Damy rade! Byle nie cierpial tak. Dzieki dziewczyny :calus: Quote
ewab Posted January 19, 2009 Posted January 19, 2009 Próbuję skontaktować się z lecznicą 4 Łapy - całodobowa i prawdopodobnie byłaby tam możliwość zostawić psa po zabiegu na parę dni. Potem trzeba coś poszukać. Odezwę się za parę minut. Quote
KrystynaS Posted January 19, 2009 Posted January 19, 2009 I wiecie co podzielę się tu swoimi myślami. Usztywniony Miś gdy znajdzie się na klatce to wydaje mi się że może tym razem paść ofiarą ludzi no i psów też. Coraz więcej ludzi znajduje zadowolenie w okrucieństwie Boję się go zostawić takiego na klatce blokowej. Nie wiem Iwop jacy ludzie tam mieszkają, masz jakieś spostrzeżenia. Quote
ewab Posted January 19, 2009 Posted January 19, 2009 Rozmawiałam z lecznicą. Ponieważ są w trakcie remontu, z pozostawieniem małego psa nie byłoby problemu. Z większym niestety gorzej. Wet nie podjął samodzielnie decyzji. Mam zadzwonić za 20 min. - porozmawiać z właścicielem. Jeśli nie będzie można mogę próbować pytać o hotelik, ale dopiero rano. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.