Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 600
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

psiak nie może się załatwić...nie staje na łapę i dlatego nie może się skupić :shake: chyba go bardzo boli, bo chodzi i piszczy, w nocy dostał lek p/bólowy

na 17.30 właściciele hotelu jadą na moją prośbę do weta, a ja do nich dojadę

Posted

Jest po prostu przecudny!!!! :loveu::loveu::loveu::loveu: dziewczyny, jak to dobrze, że na Was trafił! taki młody, a już tyle bólu musiał doznać! wdziałam tą jego biedną łapkę na filmie....:( myślę, że problemu z adopcją nie będzie mieć jak już będzie zdrowy. Jesteście kochane, tyle dla niego zrobiłyście :bigok: ja mam teraz krucho z finansami, ale przynajmniej 10zł mogę wpłacić na kochanego misia :) niech szybko zdrowieje! :lol:

eliza_sk ja myślę, że jak najbardziej trzeba mu zrobić allegro :) jak nie Ty to ja zrobię :)

Posted

nie robcie allegro dopoki nie ma komplet informacji o stanie zdrowia, no przeciez nie mozna ludzi robic w balona, a narazie nie wiemy nic. Jesli nadal nie staje na lapie to na 90% jest zlamana, leczenie zlamania jest dlugie i skomplikowane, moze oznaczac srubowanie lapy, potem wyciaganie tych srub, wymaga jezdzenia do lecznicy co pare dni, zmiany opatrunkow, cierpliwosci i pieniedzy. Chcecie zeby znow go ktos porzucil, bo go to przerosnie po chwilowym zauroczeniu?? To niemadre. Poczekajcie z tym troche...

Czekam niecierpliwie co wykaze rtg, bo rozumiem ze na rtg pjedziecie na ta 17.30?

Posted

Biedny Misio :-(:-(:-(

Weźcie rachunki z lecznicy - trzeba to będzie dodać do kosztów jakie ponieśliśmy. Macie pieniążki? Ja postaram się dzisiaj ruszyć z bazarkami.

Posted

Poczekajmy jeszcze chwilę cierpliwie. Rozmawiałam z Andzią ok. 18.00. Byli u weta. Prześwietlenie troszkę trwa (podanie narkozy, fotki, potem wybudzanie). Jeśli złamana to może od razu zabieg. Jak wrócą Andzia na pewno napisze co się dzieje.

Posted

Dorothy napisał(a):
nie robcie allegro dopoki nie ma komplet informacji o stanie zdrowia, no przeciez nie mozna ludzi robic w balona, a narazie nie wiemy nic. Jesli nadal nie staje na lapie to na 90% jest zlamana, leczenie zlamania jest dlugie i skomplikowane, moze oznaczac srubowanie lapy, potem wyciaganie tych srub, wymaga jezdzenia do lecznicy co pare dni, zmiany opatrunkow, cierpliwosci i pieniedzy. Chcecie zeby znow go ktos porzucil, bo go to przerosnie po chwilowym zauroczeniu?? To niemadre. Poczekajcie z tym troche...

Czekam niecierpliwie co wykaze rtg, bo rozumiem ze na rtg pjedziecie na ta 17.30?


Ok Dorothy, chciałam jak najlepiej, masz rację ;)

Posted

przepraszam dziewczyny za tamte troche obcesowe wypowiedzi cos mnie dzis nosi moze to halny a moze za duzo nerwowych watkow dzis odwiedzilam :p

bardzo sie denerwuje co z Misiem:shake:

Posted

sorki, ze tak długo - z lecznicy wrócilismy po 19, ale potem jeszcze apteka, wrzucenie cos na ruszt bo ja prosto z pracy, potem oporzadzenie dziecka, wyjscie z burkami i dopiero teraz odsapnęłam;)

a wiec tak - złamania nie ma - to ta dobra wiadomosc (chyba)

Misiu ma poważnie obrzęknięty staw kolanowy w obrębie tej rany - wet podejrzewa, że on już od kilku dni chodził z tą łapiną (ja nie byłam w stanie mu powiedzieć od kiedy:oops:), rana śmierdzi, pies gorączkował, łapa bardzo go boli:-(
Zmiany są na tyle duze wg weta, że podejrzewa, ze może mu tak zostać - tzn. kulenie - ale nie przesądzajmy;) mówił, ze w przypadku ludzi to po takim "urazie" potem jest rehabilitacja - a wiadomo jak rehabilitacja psów wyglada:shake:

No więc dostał inne leki - tamte niestety za słabe przy tym stanie...
Dzisiaj dostał 2 zastrzyki - przeciwzapalny, przeciwbólowy( o przedłuzonym działaniu), a od jutra podawanie tych nowych leków: rimadyl 1 x dziennie, dalacin - 2 x dziennie, metronidazol - 2 x dziennie, caniviton 2 x dziennie, do tego osłonowo lakcid. W wyniku gorączki oraz tego, że widać resztki kości(na rtg) Misio nie moze sie załatwic, bo ma zatwardzenie - do tego nie moze podeprzec się porządnie ta łapą, zeby się mocno skupić. Więc na to, żeby go trochę...rozluźniło - olej parafinowy. Łapę koniecznie przemywać rivanolem, zeby odkazic i wysuszać

Za wizytę na razie nic nie płaciłam - do kontroli w poniedziałek - i tu wasza decyzja - czy przewozic psa i tak do płatnego hoteliku (chyba) do B. Białej czy poczekac jak troche wydobrzeje i dopiero myslec o transporcie.

Za leki - 25, 04 zł (jeszcze nie kupiłam lakcidu i rivanolu - z tego wszystkiego zapomniałam - to pewnie ok. 15 zł będzie - tyle zostawiłam p. Przemkowi, zeby jutro kupił ten lakcid i rivanol





zdjęcia niestety tylko z komórki, więc nie wiem czy cokolwiek widać:shake:



http://img120.imageshack.us/img120/7872/zdjcie005uj0.jpg

http://img120.imageshack.us/img120/795/zdjcie007yu9.jpg

Posted

Co do leków, to wetka w ostrowcu chiała podawac zastrzyki, ale mówiłysmy, że jedzie do kielc, więc to były antybiotyki na przetrzymanie...

Posted

Witajcie, dobry wieczór!!!!
Rany boskie ale wiadomość. Misiu, chłopie bo ja tu jeszcze zejdę na serce przed niedzielą.

No Dorothy Ty to miałaś nosa z tym wetem, naprawdę. A może to nie nos tylko Twoja wiedza i rutyna. Taaak zdecydowanie to. Wolę nie myśleć co by było jakby był nadal na klatce.

Ewab do którego weta pojechali???? Bo może jak jest złamanie to od razu składają.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...