eliza_sk Posted January 21, 2009 Posted January 21, 2009 Czy zrobić maluchowi allegro adopcyjne ? Może kogoś ujmie historia biedaka i zechce pomóc już teraz ? Quote
andzia69 Posted January 21, 2009 Posted January 21, 2009 psiak nie może się załatwić...nie staje na łapę i dlatego nie może się skupić :shake: chyba go bardzo boli, bo chodzi i piszczy, w nocy dostał lek p/bólowy na 17.30 właściciele hotelu jadą na moją prośbę do weta, a ja do nich dojadę Quote
__Lara Posted January 21, 2009 Posted January 21, 2009 Jest po prostu przecudny!!!! :loveu::loveu::loveu::loveu: dziewczyny, jak to dobrze, że na Was trafił! taki młody, a już tyle bólu musiał doznać! wdziałam tą jego biedną łapkę na filmie....:( myślę, że problemu z adopcją nie będzie mieć jak już będzie zdrowy. Jesteście kochane, tyle dla niego zrobiłyście :bigok: ja mam teraz krucho z finansami, ale przynajmniej 10zł mogę wpłacić na kochanego misia :) niech szybko zdrowieje! :lol: eliza_sk ja myślę, że jak najbardziej trzeba mu zrobić allegro :) jak nie Ty to ja zrobię :) Quote
Dorothy Posted January 21, 2009 Posted January 21, 2009 nie robcie allegro dopoki nie ma komplet informacji o stanie zdrowia, no przeciez nie mozna ludzi robic w balona, a narazie nie wiemy nic. Jesli nadal nie staje na lapie to na 90% jest zlamana, leczenie zlamania jest dlugie i skomplikowane, moze oznaczac srubowanie lapy, potem wyciaganie tych srub, wymaga jezdzenia do lecznicy co pare dni, zmiany opatrunkow, cierpliwosci i pieniedzy. Chcecie zeby znow go ktos porzucil, bo go to przerosnie po chwilowym zauroczeniu?? To niemadre. Poczekajcie z tym troche... Czekam niecierpliwie co wykaze rtg, bo rozumiem ze na rtg pjedziecie na ta 17.30? Quote
andzia69 Posted January 21, 2009 Posted January 21, 2009 tak - na 17.30 do weta łącznie z rtg - jak wrócimy to napiszę co i jak i wtedy ew. można zrobić allegro opierając się na wyniku wizyty - tak myślę;) Quote
iwop Posted January 21, 2009 Author Posted January 21, 2009 ojej...:-( Niedobrze.... Wcześniej nie miał problemów z załatwianiem się:shake: Quote
Dorothy Posted January 21, 2009 Posted January 21, 2009 to moze oznaczac ze stan lapy pogarsza sie :-( Quote
Viris Posted January 21, 2009 Posted January 21, 2009 Biedny Misio :-(:-(:-( Weźcie rachunki z lecznicy - trzeba to będzie dodać do kosztów jakie ponieśliśmy. Macie pieniążki? Ja postaram się dzisiaj ruszyć z bazarkami. Quote
iwop Posted January 21, 2009 Author Posted January 21, 2009 Misio miał zrobiony ten rentgen?:oops: Quote
iwop Posted January 21, 2009 Author Posted January 21, 2009 Przez ten czas to ja chyba padnę...:oops: Quote
ewab Posted January 21, 2009 Posted January 21, 2009 Poczekajmy jeszcze chwilę cierpliwie. Rozmawiałam z Andzią ok. 18.00. Byli u weta. Prześwietlenie troszkę trwa (podanie narkozy, fotki, potem wybudzanie). Jeśli złamana to może od razu zabieg. Jak wrócą Andzia na pewno napisze co się dzieje. Quote
__Lara Posted January 21, 2009 Posted January 21, 2009 Dorothy napisał(a):nie robcie allegro dopoki nie ma komplet informacji o stanie zdrowia, no przeciez nie mozna ludzi robic w balona, a narazie nie wiemy nic. Jesli nadal nie staje na lapie to na 90% jest zlamana, leczenie zlamania jest dlugie i skomplikowane, moze oznaczac srubowanie lapy, potem wyciaganie tych srub, wymaga jezdzenia do lecznicy co pare dni, zmiany opatrunkow, cierpliwosci i pieniedzy. Chcecie zeby znow go ktos porzucil, bo go to przerosnie po chwilowym zauroczeniu?? To niemadre. Poczekajcie z tym troche... Czekam niecierpliwie co wykaze rtg, bo rozumiem ze na rtg pjedziecie na ta 17.30? Ok Dorothy, chciałam jak najlepiej, masz rację ;) Quote
Dorothy Posted January 21, 2009 Posted January 21, 2009 przepraszam dziewczyny za tamte troche obcesowe wypowiedzi cos mnie dzis nosi moze to halny a moze za duzo nerwowych watkow dzis odwiedzilam :p bardzo sie denerwuje co z Misiem:shake: Quote
iwop Posted January 21, 2009 Author Posted January 21, 2009 Ja też.. Przeciez do tej godziny to już chyba jest po badaniach...:oops: Quote
andzia69 Posted January 21, 2009 Posted January 21, 2009 sorki, ze tak długo - z lecznicy wrócilismy po 19, ale potem jeszcze apteka, wrzucenie cos na ruszt bo ja prosto z pracy, potem oporzadzenie dziecka, wyjscie z burkami i dopiero teraz odsapnęłam;) a wiec tak - złamania nie ma - to ta dobra wiadomosc (chyba) Misiu ma poważnie obrzęknięty staw kolanowy w obrębie tej rany - wet podejrzewa, że on już od kilku dni chodził z tą łapiną (ja nie byłam w stanie mu powiedzieć od kiedy:oops:), rana śmierdzi, pies gorączkował, łapa bardzo go boli:-( Zmiany są na tyle duze wg weta, że podejrzewa, ze może mu tak zostać - tzn. kulenie - ale nie przesądzajmy;) mówił, ze w przypadku ludzi to po takim "urazie" potem jest rehabilitacja - a wiadomo jak rehabilitacja psów wyglada:shake: No więc dostał inne leki - tamte niestety za słabe przy tym stanie... Dzisiaj dostał 2 zastrzyki - przeciwzapalny, przeciwbólowy( o przedłuzonym działaniu), a od jutra podawanie tych nowych leków: rimadyl 1 x dziennie, dalacin - 2 x dziennie, metronidazol - 2 x dziennie, caniviton 2 x dziennie, do tego osłonowo lakcid. W wyniku gorączki oraz tego, że widać resztki kości(na rtg) Misio nie moze sie załatwic, bo ma zatwardzenie - do tego nie moze podeprzec się porządnie ta łapą, zeby się mocno skupić. Więc na to, żeby go trochę...rozluźniło - olej parafinowy. Łapę koniecznie przemywać rivanolem, zeby odkazic i wysuszać Za wizytę na razie nic nie płaciłam - do kontroli w poniedziałek - i tu wasza decyzja - czy przewozic psa i tak do płatnego hoteliku (chyba) do B. Białej czy poczekac jak troche wydobrzeje i dopiero myslec o transporcie. Za leki - 25, 04 zł (jeszcze nie kupiłam lakcidu i rivanolu - z tego wszystkiego zapomniałam - to pewnie ok. 15 zł będzie - tyle zostawiłam p. Przemkowi, zeby jutro kupił ten lakcid i rivanol zdjęcia niestety tylko z komórki, więc nie wiem czy cokolwiek widać:shake: http://img120.imageshack.us/img120/7872/zdjcie005uj0.jpg http://img120.imageshack.us/img120/795/zdjcie007yu9.jpg Quote
iwop Posted January 21, 2009 Author Posted January 21, 2009 Co do leków, to wetka w ostrowcu chiała podawac zastrzyki, ale mówiłysmy, że jedzie do kielc, więc to były antybiotyki na przetrzymanie... Quote
iwop Posted January 21, 2009 Author Posted January 21, 2009 Ale co z tym rentgenem, o którym pisałyście/ Czy tylko wet obwejrzał, tak jak w Ostrowcu?:oops: Quote
iwop Posted January 21, 2009 Author Posted January 21, 2009 Trafi mnie z tymi skakającymi postami:angryy: Quote
KrystynaS Posted January 21, 2009 Posted January 21, 2009 Witajcie, dobry wieczór!!!! Rany boskie ale wiadomość. Misiu, chłopie bo ja tu jeszcze zejdę na serce przed niedzielą. No Dorothy Ty to miałaś nosa z tym wetem, naprawdę. A może to nie nos tylko Twoja wiedza i rutyna. Taaak zdecydowanie to. Wolę nie myśleć co by było jakby był nadal na klatce. Ewab do którego weta pojechali???? Bo może jak jest złamanie to od razu składają. Quote
iwop Posted January 21, 2009 Author Posted January 21, 2009 ewab nie za bardzo rozumiem... A co ma mieć robione Misiu w Kielcach...? Obserwację? co wykazał rentgen? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.