iwop Posted January 18, 2009 Posted January 18, 2009 Pisałam juz na watku chyba Szpilki, ze z tydzien temu zauwazyłam przywiązanego do smietnika , ciasno sznurkiem kudłatego psa... Musiałam po nozyczki do domu biec, bo nie mozna było go odplątać...:-(Pies poczłapała za mna do klatki. Dałam mu jeść, był zupełnie zrezygnowany:oops: U mnie w klatce mieszkają podli ludzi i go wygonili. Misio(tak go nazwałam) mieszka teraz na klatce schodowej w bloku obok... Ale cos mu sie stało z łapą!:placz:Chyba pogryzły go miejscowe psy bo nie był w takim stanie jak go od żmietnika odcinałam... Nie mam co z nim zrobic! Konieczna byłaby wizyta u weterynarza. Misio nie pozwoli się dotykac w noge bo nawyraźniej go boli i wtedy warczy... Nawet jak mu podam np sedalin i zabiore go do weta to co potem? Na klatce schodowej go zostawie... ? w smietniku...?:placz: Zakładam ten watek bez żadnej nadziei... Może ktos mu może dac tymczas? nawet płatny? BŁAGAM O POMOC DLA MISIA. jEST ZUPEŁNIE ZREZYGNOWANY I OSOWIAŁY... Rachunki za wizytę, leki oraz za karmę. Quote
iwop Posted January 18, 2009 Author Posted January 18, 2009 Podnosze bidulka... Moze ta łapa jest złamana...:placz: Quote
KrystynaS Posted January 18, 2009 Posted January 18, 2009 Oj iwop Twoje kolejne "znalezisko" :placz: o imieniu Misio. No do lekarza to trzeba z nim pojechać. Może łapka nie jest złamana tylko mocno stłuczona czy poraniona/pogryziona. I widać, że jest ogólnie taki obolały. Może spróbuj założyć mu kaganiec jeśli masz taki co by na niego pasował, bo jak mu dasz Sedalin no to co wet zobaczy, pies się będzie chwiał i zataczał po leku i trudno będzie ocenić jak staje na tą łapkę "na trzeźwo". Tylko co potem??? :wallbash: Co potem??? Quote
Dorothy Posted January 18, 2009 Posted January 18, 2009 Zle widze ta lape. Jakie sa mozliwosci wsadzenia go w auto i przewiezienia gdziekolwiek? I tak pewnie trzeba bedzie go uspic? czy jest jakakolwiek mozliwosc transportu? nMacie tam kogokolwiek kto podwiozl by psa gdzies dalej? Quote
KrystynaS Posted January 18, 2009 Posted January 18, 2009 Dorothy napisał(a):(....) I tak pewnie trzeba bedzie go uspic? ????????????? Quote
Dorothy Posted January 18, 2009 Posted January 18, 2009 sedalinem, Krystyno, w sensie znieczulic. Skoro on warczy znaczy bardzo boli. Transport moze byc trudny, moze nie dac sie wlozyc do auta, moze probowac gryzc. No chyba nie sadzilas ze ja chcialabym go uspic na amen? ja walcze do konca, zawsze. ;) Jestem bardzo daleko od Ostrowca, okolice BB. Organizowalabym cos tu zaraz, ale nie jestem w stanie po niego jechac-mam pod opieka dziecko i wiele zwierzat w tym konie, i jestem z nimi sama, nie mam zastepstwa:-( Quote
KrystynaS Posted January 18, 2009 Posted January 18, 2009 Dorothy napisał(a):(....) czy jest jakakolwiek mozliwosc transportu? nMacie tam kogokolwiek kto podwiozl by psa gdzies dalej? Mieszkam niedaleko (50 km) od Iwop. Mogę pomóc w dalszym transporcie jeśli będzie taka potrzeba, tylko trzeba by domówić szczegóły. Tak tylko pytasz Dorothy, czy .... ??? Quote
iwop Posted January 18, 2009 Author Posted January 18, 2009 Podejrzewa,. że mógł go podgryżźć terier, który mieszka w tej klatce, bo jest bardzo agresywny... Ja naprawde nie mam gdzie go umieścić:placz: Bez sedalinu to łapy obejrzec się nie da, bo może ugryźć a nie podejrzewam, zeby był szczepiony...:shake: Quote
asika5 Posted January 18, 2009 Posted January 18, 2009 Melduje sie na wątku Ratujcie tego biedulka. Trzymam kciuki Quote
BasiaD Posted January 18, 2009 Posted January 18, 2009 Ależ bida z niego! Wskakuj Niuniu do góry prosić cioteczki o pomoc! Quote
KrystynaS Posted January 18, 2009 Posted January 18, 2009 Och Dorothy Ty wiesz jak ja odebrałam Twój post i słowo "uśpić"??? Tak masz rację oczywiście, że może być różna jego reakcja na próbę złapania czy nawet dotyku. Jeśli możesz jakoś pomóc to pozastanawiajmy się co możemy zrobić i jak to urządzić. Ale ja teraz wychodzę do pracy i zajrzę tu dopiero jutro. Quote
Dorothy Posted January 18, 2009 Posted January 18, 2009 jutro popoludniu bede wiedziec czy mozna go wziac do naszej lecznicy na leczenie i hotel. Naprawde nie ma nikogo blizej?? Do licha...:shake: Quote
asika5 Posted January 18, 2009 Posted January 18, 2009 podnoszę!!!!!!!!!! kombinujcie cioteczki kombinujcie Quote
ewab Posted January 18, 2009 Posted January 18, 2009 Dorothy napisał(a):Naprawde nie ma nikogo blizej?? Do licha...:shake: Dorothy są bliżej tylko... jeszcze jednego problemu nie załatwisz, a na jego miejsce wskakuje pięć albo i więcej nowych. Tylko dziś, na miejsce psa znalezionego po kilkutygodniowych poszukiwaniach bitego i przemrożonego, umieszczonego w lecznicy, pojawił się problem kolejnego psa i suki (wraz ze szczeniakami), którym trzeba się zająć na cito, bo ludzie z okolicy, w której przebywają zwierzaki już mają pomysły na rozwiązanie problemu:2gunfire: A Iwop, to już zupełnie działa jak ta Siłaczka z dr Judymem razem wzięci. Quote
iwop Posted January 19, 2009 Author Posted January 19, 2009 dorothy nikt sie tutaj psami nie zajmuje... ja jestem jedna dogo i miau w Ostrowcu...:oops: Przed chwila byłam u Misia, zaniosłam mu jedzonko :-( Przynajmniej jest mu ciepło, ale nie wiadomo na jak długo bo podobno ludzie z klatki juz "pyszczą"... :shake: Quote
iwop Posted January 19, 2009 Author Posted January 19, 2009 Podnosze z rana...:oops: Dorothy, gdyby ten pomysł z lecznicą się udał to byłoby cudownie.... Quote
iwop Posted January 19, 2009 Author Posted January 19, 2009 Nikt do bidulka nie zaglada...:placz: Quote
Dorothy Posted January 19, 2009 Posted January 19, 2009 miejsce mam na 50%, ale to jest platny hotelik przyszpitalny. na 100% dowiem sie wieczorem. Ja juz mam 5 psow wiec zaznaczam ze nie dam rady finansowo bo ta lapa bedzie wymagala leczenia, byc moze pobyt psa tez, a napewno zywienie,to jest spory pies. Czy jestescie w stanie pomoc w organizacji kasy oraz zalatwic transport? Quote
iwop Posted January 19, 2009 Author Posted January 19, 2009 Dorothy jestes wielka!:loveu: Oczywiście, że z kasa u mnie tez cienko, ale coś wymyślę, najwyżej pożyczę. Mozesz byc pewna, że nie zostawię cię z niezpłaconymi rachunkami:oops: Co do transportu to trochę gorzej... bo ja prowadzę dopiero od sierpnia i sama w żaden sposób w taka drogę nie wyruszę... :shake: Dorothy pytania możesz kierować tylko do mnie bo dogo w ostrowcu to tylko ja... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.