Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Pisałam juz na watku chyba Szpilki, ze z tydzien temu zauwazyłam przywiązanego do smietnika , ciasno sznurkiem kudłatego psa... Musiałam po nozyczki do domu biec, bo nie mozna było go odplątać...:-(Pies poczłapała za mna do klatki. Dałam mu jeść, był zupełnie zrezygnowany:oops:
U mnie w klatce mieszkają podli ludzi i go wygonili. Misio(tak go nazwałam) mieszka teraz na klatce schodowej w bloku obok... Ale cos mu sie stało z łapą!:placz:Chyba pogryzły go miejscowe psy bo nie był w takim stanie jak go od żmietnika odcinałam...

Nie mam co z nim zrobic! Konieczna byłaby wizyta u weterynarza. Misio nie pozwoli się dotykac w noge bo nawyraźniej go boli i wtedy warczy...
Nawet jak mu podam np sedalin i zabiore go do weta to co potem? Na klatce schodowej go zostawie... ? w smietniku...?:placz:
Zakładam ten watek bez żadnej nadziei... Może ktos mu może dac tymczas? nawet płatny?

BŁAGAM O POMOC DLA MISIA. jEST ZUPEŁNIE ZREZYGNOWANY I OSOWIAŁY...











Rachunki za wizytę, leki oraz za karmę.



  • Replies 600
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Oj iwop Twoje kolejne "znalezisko" :placz: o imieniu Misio.

No do lekarza to trzeba z nim pojechać. Może łapka nie jest złamana tylko mocno stłuczona czy poraniona/pogryziona. I widać, że jest ogólnie taki obolały.
Może spróbuj założyć mu kaganiec jeśli masz taki co by na niego pasował, bo jak mu dasz Sedalin no to co wet zobaczy, pies się będzie chwiał i zataczał po leku i trudno będzie ocenić jak staje na tą łapkę "na trzeźwo".

Tylko co potem??? :wallbash: Co potem???

Posted

Zle widze ta lape.
Jakie sa mozliwosci wsadzenia go w auto i przewiezienia gdziekolwiek?
I tak pewnie trzeba bedzie go uspic?

czy jest jakakolwiek mozliwosc transportu? nMacie tam kogokolwiek kto podwiozl by psa gdzies dalej?

Posted

sedalinem, Krystyno, w sensie znieczulic. Skoro on warczy znaczy bardzo boli. Transport moze byc trudny, moze nie dac sie wlozyc do auta, moze probowac gryzc. No chyba nie sadzilas ze ja chcialabym go uspic na amen? ja walcze do konca, zawsze. ;)
Jestem bardzo daleko od Ostrowca, okolice BB. Organizowalabym cos tu zaraz, ale nie jestem w stanie po niego jechac-mam pod opieka dziecko i wiele zwierzat w tym konie, i jestem z nimi sama, nie mam zastepstwa:-(

Posted

Dorothy napisał(a):
(....)
czy jest jakakolwiek mozliwosc transportu? nMacie tam kogokolwiek kto podwiozl by psa gdzies dalej?

Mieszkam niedaleko (50 km) od Iwop. Mogę pomóc w dalszym transporcie jeśli będzie taka potrzeba, tylko trzeba by domówić szczegóły.

Tak tylko pytasz Dorothy, czy .... ???

Posted

Podejrzewa,. że mógł go podgryżźć terier, który mieszka w tej klatce, bo jest bardzo agresywny... Ja naprawde nie mam gdzie go umieścić:placz:

Bez sedalinu to łapy obejrzec się nie da, bo może ugryźć a nie podejrzewam, zeby był szczepiony...:shake:

Posted

Och Dorothy Ty wiesz jak ja odebrałam Twój post i słowo "uśpić"???
Tak masz rację oczywiście, że może być różna jego reakcja na próbę złapania czy nawet dotyku.

Jeśli możesz jakoś pomóc to pozastanawiajmy się co możemy zrobić i jak to urządzić. Ale ja teraz wychodzę do pracy i zajrzę tu dopiero jutro.

Posted

Dorothy napisał(a):
Naprawde nie ma nikogo blizej?? Do licha...:shake:

Dorothy są bliżej tylko... jeszcze jednego problemu nie załatwisz, a na jego miejsce wskakuje pięć albo i więcej nowych. Tylko dziś, na miejsce psa znalezionego po kilkutygodniowych poszukiwaniach bitego i przemrożonego, umieszczonego w lecznicy, pojawił się problem kolejnego psa i suki (wraz ze szczeniakami), którym trzeba się zająć na cito, bo ludzie z okolicy, w której przebywają zwierzaki już mają pomysły na rozwiązanie problemu:2gunfire:
A Iwop, to już zupełnie działa jak ta Siłaczka z dr Judymem razem wzięci.

Posted

dorothy nikt sie tutaj psami nie zajmuje... ja jestem jedna dogo i miau w Ostrowcu...:oops:

Przed chwila byłam u Misia, zaniosłam mu jedzonko :-( Przynajmniej jest mu ciepło, ale nie wiadomo na jak długo bo podobno ludzie z klatki juz "pyszczą"... :shake:

Posted

miejsce mam na 50%, ale to jest platny hotelik przyszpitalny.
na 100% dowiem sie wieczorem. Ja juz mam 5 psow wiec zaznaczam ze nie dam rady finansowo bo ta lapa bedzie wymagala leczenia, byc moze pobyt psa tez, a napewno zywienie,to jest spory pies.
Czy jestescie w stanie pomoc w organizacji kasy oraz zalatwic transport?

Posted

Dorothy jestes wielka!:loveu:

Oczywiście, że z kasa u mnie tez cienko, ale coś wymyślę, najwyżej pożyczę. Mozesz byc pewna, że nie zostawię cię z niezpłaconymi rachunkami:oops:

Co do transportu to trochę gorzej... bo ja prowadzę dopiero od sierpnia i sama w żaden sposób w taka drogę nie wyruszę... :shake: Dorothy pytania możesz kierować tylko do mnie bo dogo w ostrowcu to tylko ja...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...