basia Posted October 27, 2004 Posted October 27, 2004 Słuchajcie, nie wiedziałam gdzie o tym napisać. Wiem, że wśród szpicomaniaków są i miłośnicy koni, a problem dotyczy relacji husky koń. Jak koń może zareagować na psa? Chodzi o husky i podhalana? W czym rzecz. Otóż koło mnie co jakiś czas przejeżdża na koniu dziewczyna. Droga biegnia akurat wzdłuż ogrodzenia gdzie są moje psy. One na widok konia dostaja małpiego rozumu i strasznie ujadają (nawet husky!). Boję się aby koń się ich nie przestraszył i aby nie zrobił krzywdy dziewczynie na swoim grzbiecie. Nie bardzo wiem czy mogę coś zrobić czy nie. Nie wiem czy koń wyczuwa jakoś psy czy nie, czy rozumie, że są za ogrodzeniam i nic mu nie zrobią, czy np. nie uzna husky za wilka i będzie się go bardziej bał?? Przepraszam za może głupie pytanie, ale nie mam o koniach pojęcia :oops: :-? Jak wasze psy reaguja na konie? Quote
Ula Posted October 27, 2004 Posted October 27, 2004 Agacia!!!!!!!!!! Chodz tu.. 8) Wiec tak.Anuk konie ignoruje(Z daleka).A z bliska jak kon do niego podchodzi to sie boi i ucieka Kiedys mialam ubaw jak bylam z anukiem w stajni i podbiegl do niego zrebak i chcial anuka obejrzec,a anuk spanikowal i zaczal uciekac po takim duzym kole(byl na smyczy automatycznej) a zrebak za nim.Pompe mialam z tego niesamowita. Basia,psy sa takie odwazne jak konik jest daleko,zaloze sie ze jakby musialy podejsc to by mialy nielzego cykora. :lol: A to czy kon sie bedzie bal zalezy od konia.Jesli w stajni sa psy to kon raczej nie bedzie sie bal.Ja np jezdze sobie a cala godzine ganiaja za moim koniem 2 owczarki i dra japy na caly glos.A konik nic,nawet nie przyspiesza. Wydaje mi sie ze skoro dziewczyna jezdzi z tym koniem w tereny to znaczy ze kon nie jest zbyt plochliwy bo gdyby byl to by takie eskapady byly bardzo niebezpieczne...przerazony kon jest niestety bardzo szybki... :-? Quote
basia Posted October 27, 2004 Author Posted October 27, 2004 chyba sie ich troche bala (bo takie wielkie) ale rownoczesnie byla ich bardzo ciekawa...wiec skradala sie w ich strone tak "na czworaka" , w "kuckach" , przy ziemi - nie wiem jak to nazwac Na moje oko ona na nie miała zamiar "zapolować" :-? Mój Ceik też obwąchiwał się z baranami jak starzy znajomi i właściwie nic go nie obchodziły, ale jak przyszło co do czego to dwa zagryzł :( Ula, no mam nadzieję, że dziewczyna wie co robi i w razie czego (odpukać!) nie będzie miała do mnie pretensji :roll: Quote
agacia Posted October 27, 2004 Posted October 27, 2004 No w koncu topik o konikach :D Ja zaczelam jezdzic na koniach nim kupilismy Azje,wiec praktycznie od szczeniaka ja zabieralam do stajni. I z Azja to jest tak,ze jak kon pasie sie lub ktos na nim jedzie to nie zwraca uwagi,ale jak ja siedze na koniu to jest zazdrosna. Kiedys mielismy odwaznego zrebaka,ktory chcial sie z nia zaprzyjaznic i sie bala i nie chciala podejsc. Kiedys zaczepiala kucyka i go podgryzala w nogi,ale lekko i on nie reagowal. Generalnie wiekszosc koni jakie znam nie boi sie psow i nawet jak jakis zaczyna szczekac to sie jedzie w jego strone i on ucieka 8) Mysle,ze dziewczyna jest swiadoma tego czy jej kon sie boi czy nie. Nie martw sie Basiu :wink: Quote
SZAMAN Posted October 27, 2004 Posted October 27, 2004 Kiedyś w Lesie Łagiewnickim jeden z koników, dosiadanych przez strażników miejskich przestraszył się Szamana ( który na widok konia stanął jak wryty) i uskoczył w bok. Strażnik wyjaśnił nam, że jego koń "boi się białych psów" A Luna to chyba biała jest? :wink: Quote
basia Posted October 28, 2004 Author Posted October 28, 2004 wniosek z tego taki ze Basia z Luna nie powinna pokazywac sie w Lesie Łagiewnickim Raczej nie będę miała okazji :) Wczoraj znowu jechały konie, tym razem gospodarskie. Psy były zaskoczone, bo konie je totalnie zlekcaważyły. Agacie, mam nadzieję, że jest tak jak mówisz. Boję się jedynie momentu, kiedy spotkam tego konia na treningu w lesie z dwoma hasiorami przypiętymi do rowera :-? Może byc baaardzo ciekawie :roll: Quote
agacia Posted October 28, 2004 Posted October 28, 2004 U mnie czesto jezdzi patrol konny SM i kiedys mialam okazje jechac na rowerze jakies 50m za nimi 8) To byl jeden z niewielu momentow kiedy Azja ciagnela. A co do koni to w naturze sa to zwierzeta,ktorych glowna obrona jest ucieczka,ale w dzisiajszych czasach konie zyjace u boku czlowieka musza pogodzic sie i przyzwyczaic rowniez do innych zwierzat np. takich jak psy. Jesli kon do tej pory psow sie nie przestraszyl to znaczy,ze sie ich nie boi. Nie wiem jaka moze byc reakcja psow na konia,ale mysle,ze oprocz ciekawosci beda mimo wszystko czuly przed nim jakis respekt. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.