Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

hej! twa1001: przecież moja panienka to szczeniak!

Marmasza: nie ma prywatnej wiadomości... nie napiszesz? czy nei doszło?

Flaire: przy zabawie to wygląda -dokładniej- w ten sposób, ze zaczyna warczeć miętosząc zabawkę w zębach, tak jakby sięwyrzywała an niej, a potem przerzuca się na ręce. Nie zabieram jej siłą, tylko albo zamieniam na inną albo na smakołyk, choć czasem woli miętosić coś niż smakołyk.

Ale słuchajcie: już jest lepiej!

Wprowadziłam zasadę: "nic za darmo" i się trochę uspokoiła!

Już tak nie napada często.

Zawsze jednak warczy na małego jak się choćby zbliża. Próbuję ich pogodzić ze sobą, mały ja karmi, głaszcze... no, ale cóż, skoro za chwilę znowu kopnie czy przygniecie.

Ale skurczybyk wcale nie boi sie jej zębów! On jest taki wytrzymały na ból że nic sobie nie robi z krwawych ran!

no, nic, jeszcze trochę pracy przed nami...

Posted

Qrcze! Ale to jest 9 tygodniowe szczenię! nie socjalizowane we wczesnym szczenięctwie i (z tego co widzę) prowokowane do takich zachowań przez dziecko!Ten pies nie miał gdzie sie nauczyć prawidłowych zachowań

Ja bym zdecydowanie ingerowała w podejście dziecka do psa,bo jeśli dziecko nie zmieni swojego zachowania to czarno to widzę......

No i sorry (też mam dzieci-teraz już duże) ale kopanie psa w moim domu by nie przeszło!

Trzylatek jest na tyle duży,że powiniem wiedzieć,że pies to żywe stworzenie!

Asse - życzę wytrwałości i gratuluję małych sukcesów!

Posted

Asse - najwyraźniej nie doszło :(

Ale i tak stało się nieaktualne...

Niestety po raz kolejny zalecałbym Ci pozbycie się szczeniaka i ewentualne nabycie psa za jakieś 3-4 lata jak Twoje dziecko podrośnie.

Ale wobec Twojej decyzji proponuję zastosowanie pozytywnego wzmocnienia ... wobec dziecka. Nie wiem co Twój Mały lubi (np. czekolada, cukierki, ciastka) ale wybrałbym coś na czym mu zależy i zaczął ćwiczenie grzecznego zachowania wobec psa.

Czyli: bierzesz nagrody dla dziecka i smakołyki dla szczeniaka. Sadzasz dziecko (ma być na początku obserwatorem a później może się włączyć do zabawy) i zaczynasz naukę z sunią. Nagradzasz sunię za wykonywane polecenia a synka za grzeczne siedzenie. Później dziecko może "ćwiczyć" z sunią a Ty nagradzasz go za miłe zachowanie.

Polecam na koniec lekturę książeczki Karen Pryor "Najpierw wytresuj kurczaka", w której omówiona została teoria wzmocnienia pozytywnego oraz jej praktyczne wykorzystanie (zarówno w szkoleniu zwierząt jak i wychowaniu dzieci).

PS. Zastanów się jeszcze raz nad oddaniem szczeniaka. Za kilka miesięcy (jeśli zachowanie dziecka się nie zmieni) sunia może zrobić krzywdę dziecku.

Posted

Zawsze jednak warczy na małego jak się choćby zbliża. Próbuję ich pogodzić ze sobą, mały ja karmi, głaszcze... no, ale cóż, skoro za chwilę znowu kopnie czy przygniecie.

Ale skurczybyk wcale nie boi sie jej zębów! On jest taki wytrzymały na ból że nic sobie nie robi z krwawych ran!

no, nic, jeszcze trochę pracy przed nami...

no to teraz dla odmiany domyśl się co bym zrobił z małym za takie zachowanie

tak profilaktycznie

dziewczyno obudź się pies rośnie bardzo szybko w porównaniu z twoim dzieckiem a chyba chcesz uniknąć mszczenia się dorosłego psa na małym dziecku bo to tragedia będzie , więc łaskawie zabezpiecz psa przed dzieckiem lepiej dać teraz gówniarzowi tam gdzie się kręgosłup kończy niż pies ma ustawić go sam mniejsze szkody będą dla dzieciaka jeśli sama tą sprawę ustawisz we właściwy sposób.

przestawienie dzieciaka na właściwe tory oczywiście nie zagwarantuje że pies tak od razu zmieni swoje zachowanie ale dodatkowa praca nad socjalizacją może przynieść pozytywny skutek.

jeśli nie zamierzasz ustawić stosunku dziecka do psa to niestety nie masz szans na normalne życie psa w rodzinie urośnie i będzie dzieciaka gryzł tak dla zasady po prostu będzie się mścił .

więc faktycznie w takim przypadku lepiej i dla psa i dla was psa oddać tam gdzie nie ma dzieci bądź gdzie nie ma małych dzieci.

życzę powodzenia i efektów we właściwym ustawianiu stosunków w rodzinie

Posted

Przekonaliście mnie...

Przemogłam się i oddałam szczenię bratu...

Próbuję o tym nie myślec, nie jest to dla mnie łatwe.

Mała pojechała tam wczoraj wieczorem. Bałam się, że będzie bardzo zestresowana, była (jest), taka przywiązana, pieszczoszka... ale wcale nie było tak źle. Na szczęście poznała juz wcześniej i dom i domowników, więc teraz nie było jej tak obco. Mam telefoniczne sprawozdania z których wynika, że dobrze się tam zaaklimatyzowała. Nawet obecność drugiego, starego psa jej sie podoba (chce sie bawić na spacerach - w domu wie że nie będzie żadnej zabawy z emerytką).

Mam nadzieję, że to dobre rozwiązanie i że dzięki tej przeprowadzce zyskała szansę na "uleczenie" z agresji, jakiej nie mogłam jej dać w naszym domu.

A stara suka ją wczoraj przed spacerem zastrofowała: mała jak zwykle nie chciała dać sobie założyć obroży, warczała i gryzła - na co starsza mruknęła i już mała była spokojna!

dziękuję Wam w imieniu szczeniaka za pomoc w podjęciu tej trudnej dla mnie decyzji...

Posted

Sądzę, że dobrze zrobiłaś. Dobrze ze względu na Twoje małe dziecko i dobrze ze względu na szczeniaka.

Wydaje mi się, że "na odległość" stosunek dziecka do szczeniaka się poprawi (nie będzie w nim widział "konkurenta") a i szczeniak nabierze dystansu do dziecka (z czasem zaczną się bawić).

Teraz musisz pogodzić się ze swoją decyzją - była najlepszą jaką mogłaś podjąć!

A za jakiś czas (ale decyduje "dojrzałość socjalna" Twojego dziecka) będziesz mogła mieć psiaka w domu :)

Posted
Możesz spróbować tradycyjnych metod wychowania, czyli łapanie psa za kark i lekkie potrząsnięcie nim jednocześnie karcąc go zdecydowanym głosem.

Ten tradycyjny sposób jest wytykany jako Baaaarodzo duży błąd przy wychowywaniu, przez taką znakomitość jak np. John Fisher

Zaleca On dyski jako bodziec sluchowy a także, co sie moze wydawać dla niektórych śmieszne bo przeciez jestesmy ludźmi, głośne zapiszczenie jak pies, kiedy to nasz pupil zacznie nas podgryzać. Ten pisk pamięta jeszcze za szczeniaka kiedy to za mocno gryzł swoich braci, bądź zbyt mocno ssał mleko matki.

Posted
Przekonaliście mnie...

Przemogłam się i oddałam szczenię bratu...

brawo to była naprawdę dobra decyzja :multi:

co więcej dokąd mały nie podrośnie na tyle żeby nie widzieć w psie konkurenta ewentualnie żeby móc zrozumieć że nie wolno psa krzywdzić to sobie jednak posiadanie czworonoga odpuść bo bez względu na rasę w określonych sytuacjach psy zachowują się bardzo podobnie

Posted
co więcej dokąd mały nie podrośnie na tyle żeby nie widzieć w psie konkurenta ewentualnie żeby móc zrozumieć że nie wolno psa krzywdzić to sobie jednak posiadanie czworonoga odpuść
Popieram. Ja nigdy nie miałam okazji sprzedać szczeniaka do domu z małumi dziećmi, ale moi znajomi hodowcy po prostu nie sprzedają szczeniąt osobom z małymi dziećmi, bo uważają, że ryzyko, że się nie uda jest zbyt wielkie.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...