Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Mam problem ze swoim 9 (lub 8 ) tygodniowym szczeniakiem. Zaczęłam szukać pomocy na forum, mam nadzieję, że znajdę...

Co zrobić... i czy wogóle da się coś zrobić, aby zmienic jego negatywne nastawienie do wszystkich?

Psiak jest u mnie od dwóch tygodni i wcale się nie zmienia. Warczy na ludzi, dzieci, inne psy (nawet dużo większe), gryzie do krwi... Boję się o własne dzieci, już mamy poranione nosy, nie mówiąco rekach...

Stosuję metody degradacji podane przez Fishera w książce "Okiem psa", trochę na początku pomogło, ale ostanio szczenię zaczęło się rzucać z zębami i szczekaniem na przechodniów!

Poradźcie coś, proszę... :cry:

Posted

Napisz coś więcej o tym szczeniaku - skąd go macie, jakiej jest rasy a jeśli jest to mieszaniec to jakiej wielkości (jaką rasę przypomina).

Poza tym dobrze by było gdybyś napisała coś na temat warunków w jakich był trzymany.

Być może szczeniak się boi wszystkiego i stąd takie zachowanie, ale na podstawie tak skąpego opisu trudno coś więcej wnioskować a co dopiero radzić?

Czy byłaś z nim u weterynarza?

Posted

Szczeniak jest spod Poznania, z dużej hodowli różnych ras, nie wiem jakie tam panowały warunki, teraz już mi facet nie odpisuje :(

Jest to cocker spaniel bez rodowodu, przepiękny, czekoladowy, lubi się przytulac, boi się zostac nawet na chwilę sam w pokoju...

Pewnie jest to strach, ale czemu od razu agresja i czemu skierowana do wszystkich łącznie ze mną?

P.S To suczka.

Posted

Jednomaściste spaniele bywaja faktycznie agresywne - to kwestia genetyki i nieodpowiedniego hodowania jakiś czas temu.

Dopóki jest to szczenie możesz jeszcze coś z tym zrobić - z dorosłym psem byłoby duzo gorzej. Napewno musisz psa oduczyć takiego zachowania, żeby jako dorosły pies nie był agresywny, bo to może mieć niemiłe konsekwencje.

Faktem jest, że szczeniaki często gryzą po prostu dla zabawy i jest to zupełnie normalne. Czasem rzeczywiście mogą sobie nie zdawać sprawy, że zadają w ten sposób ból, dlatego nie pwinno się tego tolerować.

Możesz spróbować tradycyjnych metod wychowania, czyli łapanie psa za kark i lekkie potrząsnięcie nim jednocześnie karcąc go zdecydowanym głosem.

Jeśli żadne stosowane metody nie przyniosą odpowiedniego skutku pozostaje ci tylko szkolenie...

Sandra & Sara

Posted

8, 9 tygodni? A jak długo go macie? Od początku się tak zachowuje? :roll:

Być może szczeniak się boi wszystkiego i stąd takie zachowanie,

Też tak pomyślałam, że to ze strachu. A ze strachem u psiaka nie ma żartów, sama wiem do czego może doprowadzić w przyszłości "nie leczony" lęk. :evil:

Jeśli żadne stosowane metody nie przyniosą odpowiedniego skutku pozostaje ci tylko szkolenie...

Ja bym poleciała na szkolenie najwcześniej jak tylko się da tzn. po pierwszych szczepieniach ochronnych. 8, 9 tygodni to najlepszy okres, żeby nauczyć szczeniaka samych dobrych rzeczy albo też "zepsuć" psiaka. Piesio najwidoczniej potrzebuje kontaktu z innymi psiakami i obcymi ludźmi. Jak to usłyszałam na naszym przedszkolu: "sam się musi przekonać, że nic złego mu się nie stanie". I moim zdaniem pod okiem dobrego szkoleniowca naprawdę nic mu się nie stanie ze strony innych psiaków, a nauczy się prawidłowych kontaków z nimi. Jeśli masz dostęp do dobrego ośrodka szkolenia, to baaaaaaardzo polecam psie przedszkole. Asti ze strachu chowała się po kątach, a teraz... ufniej podchodzi do obcych, da się pogłaskać i coraz częściej biega i bawi się z innymi piesiami. :kciuki: Książki książkami, ale uważam, że lepiej jak konkretną sytuację, konkretne zachowanie pieska może zobaczyć szkoleniowiec i "na gorąco" coś doradzić, podpowiedzieć i wytłumaczyć właścicielowi. A okres szczenięctwa jest przecież najważniejszy.

Posted

Mamy ją dwa tygodnie.

Toruń jest małym miastem, ale dowiem się czy są przedszkola dla psów.

Wybieram się też do weterynarza, aby zapytać o te agresje...

Mam nadzieję, że to rozwiązywalny problem :-(

Posted

Na szczęście piesek jest bardzo młody, można zrobić z nim wszystko - przy odrobinie cierpliwości. Być może przejściowo przydałby się kaganiec: pies gryząc wyzwala w otoczeniu pewne emocje, które mogą go nakłonić do dalszej agresji. Kaganiec temu będzie przeszkadzał, dodatkowo uchroni was od bolesnych ukłuć.

Wszystko to pod warunkiem, że pies nie jest chory.

Dodam na marginesie, że mam (miałem?) podobny problem ale na znacznie większą skalę: 30-kg owczarek belgijski, silny i wredny, a do tego przebiegły samiec-dominant, który nie raz próbował dać mi do zrozumienia, że nasze układy w domu muszą wyglądać tak jak jemu się to podoba. Skończyło się kastracją oraz zwiększeniem dyscypliny, ostatnio jest znacznie znacznie lepiej.

Ale gdybyście zobaczyli moje nadgarstki :(

Posted

Dzięki, prawdopodobnie jutro wybiorę się do weterynarza, to podpytam, ale wpadłam na pomysł (zły czy dobry?), aby zaadoptowac starszego pieska. Jeśli to jest zaburzenie wczesnej fazy wychowania, to taka obecność pomogłaby małej nauczyć się jak powinien się zachowyawć szczeniak... chyba?

Chyba że i drugiemu w domu by się tylko oberwało?

Posted

Asse - nie wiem czy pomysł z drugim psem jest dobry.

Na początek poleciłbym Ci lekturę strony http://www.kliker.pieski.eu.org/Agresja/aggression_workbook.html zawierającą notatki z książki kanadyjskiego behawiorysty Jamesa O'Heare na temat agresji psów.

Ponadto dobrze by było, żebyś uważnie obserwowała szczeniaka i jego zachowania (z robieniem notatek) pod kątem:

1. Zachowanie suni przed atakiem (gdzie była, co robiła, gdzie byli ludzie, co robili, czy sunia była na smyczy), ważnym są takie zachowania jak oblizywanie się, ziewanie, odwracanie, pozycja głowy, ogona.

2. Moment ataku - co robili ludzie (a zwłaszcza osoba zaatakowana), czy sunia miała możliwość odejścia (smycz, miejsce gdzie była), ponadto jak wygląda atak i znowu oczy psa, oblizywanie się, ogon, uszy.

3. Czy sunia reagowała na działanie ludzi (krzyk, ruch), czy też była "głucha i ślepa" jak w amoku?

4. Jak zachowuje się tuż po ataku - czy ucieka, chowa się, sprawia wrażenie jakby wyrwanej ze snu, tuli się, itd.

Te pytania mają na celu określenie w jakich sytuacjach pies atakuje (np. przy misce, gdy znajduje się "w narożniku" (bez drogi ucieczki), podczas aktywnej zabawy dzieci, itp) oraz co jest bezpośrednią przyczyną (co wyzwala) atak - np. ruch w kierunku suni, jakiś dźwięk, wyciągnięcie ręki, itp. To pozwoli Ci uniknięcia podobnych sytuacji w przyszłości.

Ponadto radzę poważnie się zastanowić czy chcesz takiego psa.

Niestety musisz przyjąć, że będziesz miała z nią problemy, będziesz musiała stale mieć ją pod kontrolą (smycz, kaganiec), będziesz musiała poświęcić sporo czasu na pracę z sunią (i prawdopodobnie pieniędzy na szkolenie). Poza tym musisz się liczyć z wizytami u weterynarza i być może wydatkami na leki (przede wszystkim uspakajające). Do tego dodaj ryzyko (w końcu masz dzieci), że ktoś może zostać pogryzionym. Decyzję musisz podjąć sama (wspólnie z rodziną).

Posted

Na początek poleciłbym Ci lekturę strony http://www.kliker.pieski.eu.org/Agresja/aggression_workbook.html zawierającą notatki z książki kanadyjskiego behawiorysty Jamesa O'Heare na temat agresji psów.

dzięki, biorę się za czytanie

będę też obserwowac, an razie tyle mogę powiedzieć, że zazwyczaj zaczyna być agresywna podczas zabawy... gdy śpi też nei da się przesunąć... dzieciom nie pozwala sie prawie nigdy do siebie zbliżyć... na dworze różnie: czasem zacznie kogoś gonić z zębami a czasem merdając ogonkiem i to nie ma znaczenia czy ten ktoś na nią spojrzy, zaczepi, czy nie... na każdego psa warczy, chyba że jest bardzo mały i podchodzi powoli... na smyczy jest jeszcze rzadko, dopiero się uczy, nie ma znaczenia dla niej też to czy jest czy nie.. nie ziewa wcale, ogon przy warczeniu ma nisko (jest krótki, pewnie by miała podkulony), liże się gdy chce siku w odpowiednim miejscu (z tego co zauważyłam), ale nie jest to powiązane z atakami... czasem nie działa nic aby przestałą, ale nie wygląda to raczej na amok... jeśli chodzi o oczy, to zauwazyłam rozszerzanie źrenic,ale ma takie długie rzęsy, że nei wiem czy zawsze tak się dzieje... uszy ma długie, też trudno zaobserwować zmiany położenia... gdy akurat coś zadziała by przstała, np. wyolbrzymiony pisk z bólu - przeprasza lizaniem po ustach osobę skrzywdzoną... odchodzi na chwilę... często za chwilę jednak robi to samo... miski nie broni....

Ponadto radzę poważnie się zastanowić czy chcesz takiego psa.

Nie chcę takiego psa, trzy razy upewniałam się hodowcy czy nie jest bojaźliwa lub zanadto odważna, ale jest mała i chcę zrobić wszystko aby się zmieniła, mam jeszcze nadzieję ze to możliwe - dopóki nie będzie przesądzone, że to niezmienialne :( Przywiązaliśmy się do niej strasznie, poza tym stresem byłaby i dla niej zmiana domu... nie chcę nawet o tym mysleć :(

Posted
Toruń jest małym miastem, ale dowiem się czy są przedszkola dla psów.

Na stronie toruńskiego oddziału Związku w dziale "informacje" znalazłam taki tekst:

"Wykaz szkół tresury ... uprawnionych do szkolenia psów będących w posiadaniu członków Związku Kynologicznego w Polsce a działających na terenie Oddziału Toruńskiego ZKwP:

Magdalena Królikowska VIGOR tel. (052) 381-60-73 kom. 0602 175 -004

Piotr Wyborski tel. 622-77-17

Krzysztof Brzoskniewicz APORT tel. 678-20-84"

Może popytaj pod którymś z telefonów? Może prowadzą psie przedszkole, a jeśli nawet nie, to przecież pewnie zajmą się takim maluchem.

A może ktoś z dogomaniaków doradziłby pod który numer zadzwonić? Może ktoś szkolił w którymś z ośrodków swojego psa i może kogoś polecić? :roll:

Posted

Z tej książki wynika, że Enja jest psychopatą, bo ma agresję tzw. kontrolującą stopnia 4 i wyżej, co kwalifikuje się do uśpienia. A na pewno nie powinna mieszkać pod jednym dachem z dziećmi.

Praca nad tą agresją będzie trwać całe jej życie, nigdy nie będzie można jej całkowicie zaufać, bo każda sytuacja stresowa może znowu wywołać agresję.

Jest możliwa praca nad takim psem, ale agresja nie jest uleczalna, jest nawykiem psa, który pozostaje gdzieś głęboko i można tylko mu zapobiegac. Można leczyć lekami, szkoleniem, trzeba zachowywać się caly czas przy niej spokojnie i być cierpliwym.

Na razie tyle przeczytałam i siedzę załamana nie wiedząc co dalej zrobić...

:(

Posted

Asse - zdecydowałaś, że chcesz zatrzymać sunie - OK.

Z opisu, który podałaś, wynika, że agresja ma chyba podłoże w słabej psychice suni (niestety jest lękliwa) oraz braku socjalizacji (prawdopodobnie trafiła Ci się sunia z hodowli kojcowej, która miała bardzy słaby kontakt z ludźmi). Nie wygląda natomiast abyś miała psa-psychopatę. Rozszerzone źrenice są normalnym "objawem" agresywnych zachowań, ale w przypadku agresji psychopatycznej oczy psa mętnieją i wyraźnie zmienia się ich kolor (najczęściej stają się granatowe).

Teraz musisz intensywnie socjalizować sunię i nauczyć ją, że kontakt z ludźmi oznacza przyjemność. Na szczęście sunia jest malutka i sporo da się zrobić.

Proponuję abyś zaczęła od dzieci. Najprościej będzie jeśli sądziecie wszyscy w jednym pokoju. Przy każdym dziecku postaw miseczkę z malutkimi kawałeczkami mięska drobiowego (mogą być kawałki parówek lub np. wątrobki) - kawałeczki powinny być jak najmniejsze (nie większe od rodzynka). Następnie każdy (po kolei - Ty możesz pokazywać ręką kto) woła sunię (po imieniu) a jak podejdzie, to rzuca jej smakołyk (na początku niech puszcza na podłogę). Później następne dziecko lub Ty. Chodzi o to aby sunia skojarzyła "wołają mnie = będzie coś dobrego".

Niech taka zabawa trwa przez 5-10 minut (każdy może mieć po 20 smakołyków i bawicie się do ich wyczerpania). Jeśli będą malutkie, to nie grozi przekarmienie suni - później możesz co najwyżej zmniejszyć jej porcję.

Po drugie - przynajmniej jedej posiłek suni podawaj "z ręki". Możesz też zastosować zasadę, że dzieci wkładają suni do miski małe porcje jedzenia. Gdy sunia zje i będzie czekała na jeszcze, to znowu dziecko wkłada małą porcję do miski i odchodzi. Ale sunia ma widzieć, że to dziecko dołożyło do miski.

Po trzecie - ogranicz inne zabawy dzieci z sunią. Przede wszystkim niech dzieci nie niepokoją suni w czasie snu (najlepiej umieść poslanie suni w spokojnym miejscu). Jeśli sunia sama zachęci dziecko do zabawy, to OK. I niech zabawy dzieci polegają na rzucaniu piłki a nie na szarpaniu, gryzieniu itp. Wprowadź też zabawy "węchowe" - np. dziecko w pokoju chowa smakołyk (najlepszym są kawałki wędzonego kurczaka) (ale na poziomie nosa suni) a sunia szuka (na początku może widzieć chowanie, a Ty możesz ją delikatnie przytrzymać).

W przypadku złego zachowania suni - przerywaj je natychmiast i izoluj sunię (możesz na przykład zanieść ją na posłanie i podać kość do gryzienia). Pamiętaj, że nagradzasz ostatnie zachowanie psa - w tym przypadku kość jest nagrodą za pozostanie na posłaniu!

Nie karz suni i nie krzycz na nią - staraj się przewidzieć jej zachowanie i "wyprzedzić" (zapobiec) ale jak coś wystąpi, to powiedz groźnie "NIEEE" i przerwij (zabierz sunię) i nagrodź za następne (np. siad, waruj, "pójście" na posłanie).

To co polecam nie oznacza "wychowania bezstresowego", sunia musi wiedzieć, że nie wszystko jej wolno. W tym celu wprowadzamy "NIEE", ale nie karzemy suni, tylko przerywamy zachowanie. Z czasem sunia nauczy się reagować na "NIEE". Poza tym należy do niej mówić cicho.

Posted

Ja od razu po zakupie zapisałam psa do przedszkola,nagle przestał uciekać ode mnie widząc psa,już nie było to taką rewelacją i atrakcją.

A co do karania stosowałam tylko jeden mały trick ( zaraz mi się oberwie) przy każdorazowej próbie podgryzania,bardzo szybkim ruchem dwoma środkowymi palcami uderzałam w nos i mówiłam "nie wolno" pokazując groźnie palce,potem wystarczyło pokazać grożące palce i problem gryzienia bardzo szybko znikł ze szczenięcych zapędów.

Posted

dzięki Marmasza za pocieszenie (chociaż wszystko opisane o agresji kontroluącej sę zgadza), będę ją dalej wychowywać i socjalizować, zastosuję też może leki homeopatyczne, w każdym razie i tak nie potrafię jej już oddać, nadzieją jest że dzieci też w końcu urosną, a teraz to i je muszę wychować aby nie zaczepiały psiaka.

Ale czy juz zawsze będe musiała się bać? Czy rzeczywiście agresja nie jest uleczalna?

Posted

Mnie osobiście przeraża fakt, że ktoś próbuje diagnozować powody agresywnego zachowania szczeniaka przez internet i przewiduje problemy w przyszłości, nigdy szczeniaka nie widziawszy. :o Nie mówiąc już o tym, że ten szczeniak jest w nowym domu dopiero od dwóch tygodni, więc nawet obserwacje właścicielki są dopiero w powijakach. asse, z czasem nauczysz się określić i pozycję długich uszu, i to, czy krótki ogon jest podwinięty, czy tylko nisko noszony :wink: .

A to co mnie najbardziej uderzyło w opisie zachowania szczeniaka, a na co jak dotąd nikt nie zwrócił uwagi, to następujący cytat:

zazwyczaj zaczyna być agresywna podczas zabawy

asse, możesz opisać dokładniej, jak ta zabawa wygląda? I w jaki sposób w trakcie tej zabawy rozpoczyna się agresja?

I jeszcze jedno pytanko: czy miałaś już w przeszłości szczeniaki, czy ten jest Twoim pierwszym?

Z góry uprzedzam, że ja raczej nie będę próbować stawiać diagnozy przez internet i pytam bardziej z ciekawości, więc jeśli zdecydujesz, że odpowiadanie na moje pytania to strata czasu - zrozumiem. :wink: Ale myślę, że im więcej informacji podasz, tym lepiej i wszyscy czytający będą mieli szansę czegoś się nauczyć, szczególnie jeśli będziesz na bierząco informować, jak się sprawa rozwija.

Fajnie by było, gdybyś miała dostęp do weta-spejalisty. Skąd jesteś?

Posted

hej Flair!

Szczeniaki miałam: w sumie trzy suczki (wszystkie mieszańce), i od jednej sześć małych, ale to tylko do czasu rozdania. Żaden nie zachowywał tak jak ten.

A jeśłi chodzi o agresję przy zabawie, to wygląda to tak, że rzucam jej zabawkę, przynosi, znowu rzucam, parę razy tak się bawi, a potem zaczyna warczeć i juz nie chce zabawki tylko rzuca się na ręce lub twarz, jeśli siedzę na materacu.

Posted

asse, dzięki za odpowiedź. Nasuwają mi się jeszcze pytanka: jak ona przynosi Ci tę zabawkę, to rzuca pod nogi? Czy trzyma? Jak Ci ją daje? Czy bawisz się z nią w przeciąganie?

Czy jest w swoim zachowaniu przewidywalna? Czy potrafisz je na zawołanie sprowokować?

Ja mogę Ci polecić weta-behawiorystkę, ale w Warszawie - nie wiem, czy to Ci pomoże.

Posted

Toruń jest małym miastem, ale dowiem się czy są przedszkola dla psów.

O ile ja się znam na geografii, Toruń jest całkiem sporym miastem ;)

Na pewno są tam całkiem niezłe ośrodki szkoleniowe i przedszkola dla piesków.

Wydaje mi się, że psiak został po prostu fatalnie zsocjalizowany w tej "hodowli", ale jest jeszcze taki młodziutki, że można z nim zrobić bardzo dużo. 9-cio tygodniowy psychopata? To trochę tak jakby powiedzieć, że z 3-letniego dziecka nie wyrośnie już nic dobrego, bo jest niegrzeczne... :roll:

Koniecznie wybierz się do przedszkola, pogadaj ze szkoleniowcem... Wierzę, że wszystko będzie dobrze.

Posted

hej!

Marmasza:jeszcze wczoraj nic nie było na poczcie...

Tak, wiem, że potrzebna jest praca nad tym zwierzakiem. Ważny jest jednak przede wszystkim ten wczesny okres, stwierdziłam że nie dam rady jej "wychować" przy moim młodszym dziecku, który podjudza jej agresję. Nie potrafię tez jej oddać (egoizm?), umówiłam się z bratem, że weźmie ją na dwa miesiące. W tym czasie ona musi się oduczyć gryźć, aby nie zostało to w jej nawyku, mam nadzieję że to najlepsze co mogłam wymyślec? Problem bowiem zauważyłam ze tkwi przede wszystkim w zazdrości i zaborczości mojego młodszego (3-letniego) synka.

Mam nadzieję że do nas wróci. Kontakt będziemy mieli, nie zapomni... Co Wy na takie rozwiązanie?

Posted

nie dałam mu jednak, nie potrafiłam nawet bratu

nie wiem czy dobrze, bo się napalił, i chce kupić szczeniaka, a wtedy nie będę miała tego azylu...

Posted
Problem bowiem zauważyłam ze tkwi przede wszystkim w zazdrości i zaborczości mojego młodszego (3-letniego) synka.

No to weź dziecko w obroty 8) 3-latek potrafi już bardzo dużo zrozumieć... I staraj się nigdy nie zostawiać psiaka samego z dzieckiem, żebyś zawsze widziała co robią, jak się bawią i mogła zareagować, zanim szczeniaka rozjudzi...

Jak poszukasz troszeczkę na Dogomanii to znajdziesz topiki o zabawach, które nie prowokują psów do agrasji, a raczej tłumią agresywne zachowania. Chyba na "terierach typu bull" kiedyś czytałam o tym, w co się bawić z bullem, żeby nas nie zjadł przez przypadek ;)

Poszukaj, poczytaj, ucz swoje dzieci...

Będzie ok, i za dwa, trzy tygodnie możesz już zacząć przedszkole (skończy Ci się kwarantanna) więc poszukaj tych szkoleń toruńskich.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...