Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Pierwszy atak, ten ktory opisalas na poczatku to typowy atak padaczkowy z 3 fazami ale ataki moga byc rozne. Twoj wet ma racje, moze miec to zwiazek z hormonami, sa lekarze ktorzy wogle nie podejmuja sie leczenia padaczki i niewysterylizowanych psow. A u suczki tym bardziej, ropomacicze i te sprawy,wiadomo szczeniaczkow juz nie moze miec jesli to padaczka, wiec ja bym sluchala weta.

  • 4 months later...
Posted

Moi mili, kiedy tydzień po wzięciu ze schroniska mój pies przewrócił się, miał drgawki/dreszcze, ział i miał sztywne łapy, chwyciłem go na ręce (a nie było to łatwe bo to Sznaucer olbrzym - w typie rasy - i ważył 37 kilo ...) i pojechałem do najbliższej lecznicy. Gdy dojechałem atak już minął, a z opisu słownego wet postawił diagnozę - padaczka.
Nie uwierzyłem. Podczas następnego ataku pojechałem do dr Lenarcika.
Niestety gdy dojechałem było także już po ataku.
Dr Lenarcik zadał wiele pytań, m.in. czy ma przytomne oczy. Niestety jako laik nie umiałem mu na nie odpowiedzieć.
Wtedy właśnie ZALECIŁ NAKRĘCIĆ FILM z ataku, gdyż tylko oglądając atak wet ma możliwość dokonać diagnozy. Większości schorzeń neurologicznych nie da się wykryć badając krew itd...
Zalecił zglosić się z filmami z 2 kolejnych ataków z danymi dot. okresu między atakami i czasem ich trwania.
Ponieważ KOCHAM moje psy, to filmowałem atak, notowałem z zegarkiem w ręku czasy i zaznaczyłem w kalendarzu datę. Ustawiałem też psa tak, aby na filmie widać było dobrze oczy, aby wet miał max danych do diagnozy ...
Efektem DIAGNOZY NA PODSTAWIE FILMU było to, że NIE jest to padaczka, tylko choroba Meniera.
Ile % psów ma chorobę Meniera nie wiem, ale sądzę, że jakaś część z tych co są bez sensu i bez skutku pasione Luminalem i innymi niszczącymi wątrobę i organizm specyfikami może wcale nie mieć padaczki, a właśnie Meniera...

Atak Meniera u mojego psa przychodzi bez wyraźnej korelacji z ruchem czy czymś innym. A pzeważnie właśnie gdy pies jest w domu, często nawet poprostu leżąc na kanapie.
Przy ataku Meniera pies nie traci świadomości! (choć podobno przy łagodniejszych formach padaczki także nie - tego niestety nie wiem, bo nie miałem psa z padaczką)

Od innego weta, który z zaangażowaniem i pokorą traktuje swój zawód otrzymałem podziękowanie za przesłanie mu tego filmu, gdyż na studiach uczyli o chorobie Meniera, ale nigdy w swej długoletniej praktyce nie widział ataku i nie miał świadomości jak podobne one są i jak mylące mogą być opisy dostarczane mu przez właścicieli ...
Lekarz/wet jest tylko człowiekiem a nie jasnowidzem ...
Jak musi stawiać diagnozę na podstawie opowieści laików, nie widząc ataku, to może popełnić błąd...
Jak nie widział w życiu ataku Meniera, to też błąd popełnić może ...

Dla dobra naszych psów udzielam się w tym wątku. Będę szczęśliwy, jeżeli chociaż jednego psa z Menierem uchronię przed zażywaniem bez sensu Luminalu etc. przez całe życie (czego mój pies uniknął o włos, dzięki dr Lenarcikowi).

Tutaj w 2 poście znajdziecie link do filmu przedstawiającego przebieg ataku Meniera u mojego psa. Jest to celowy skrót, pomijający okresy leżenia w bezruchu etc, z ataku trwającego ok. 15 minut.
http://www.dogomania.pl/threads/138248-Padaczka-czy-choroba-Meniera-podobne-objawy
Jeżeli Was pies ma atak podczas którego "kontaktuje", to porównajcie swe obserwacje z tym filmem i szukajcie weta, który ma doświadczenie z Menierem, bo MOŻE tak być, że Wasz pies wcale nie ma padaczki i nie musi przyjmować szkodliwej chemii...

Update:

Koma - mój pies podczas ataku Meniera przełyka obfitą ślinę, ma sztywne łapy, jest PRZYTOMNY, ale "zdezorientowany" i próbuje się podnieść i "gdzieś iść", ale przebiera łapami i nie może wstać...
Ja bym jednak (z miłości do psa) nakręcił ten film i pokazał wetowi, który wie jak wygląda atak Meniera...
BTW -podczas filmowania ataku w celu postawienia diagnozy, należy psa zabezpieczyć przed ew. obrażeniami, ale nie należy psa unieruchamiać, ani "leżeć" na nim, bo wet musi widzieć reakcje psa...

Posted

Kiedy mój Aikoś miał ataki było to jakieś koszmarne uczucie... Kiedy w śnie go atakowało dochodziło do stanu padaczkowego i ataki się powtarzały co 2-3 godziny... Podczas tego stanu pies nie był sobą... Wydawane dźwięki przypominały duszenie co potęgowało koszmarny, surrealistyczny efekt, aż mi ciarki przechodziły po plecach, żeby gdzieś nie skoczył na mnie w szale. Po zakończonym stanie padaczkowym bardzo długo dochodził do siebie. Po ostatniej serii ataków padaczkowych już do siebie nie doszedł i jedno co było słychać to jego skomlenie z bólu... Nie chciał już sam zostawać i bardzo jęczał co musiało świadczyć tylko o tym, że już lepiej nie będzie a tylko może być gorzej... Musiałem skrócić jego męki co niestety bardzo odbiło mi się samopoczuciu, płakałem po nim jak dziecko...

Posted

Serdecznie współczuję. Trzymaj się. Myślę, że te nasze chore pupile jeszcze bardziej kochamy, bardziej się z nimi zżywamy i dlatego tak smutno i pusto, gdy odchodzą.
Pozdrawiam.

  • 2 months later...
Posted

[quote name='M@d']Koma - mój pies podczas ataku Meniera przełyka obfitą ślinę, ma sztywne łapy, jest PRZYTOMNY, ale "zdezorientowany" i próbuje się podnieść i "gdzieś iść", ale przebiera łapami i nie może wstać...
Ja bym jednak (z miłości do psa) nakręcił ten film i pokazał wetowi, który wie jak wygląda atak Meniera...
BTW -podczas filmowania ataku w celu postawienia diagnozy, należy psa zabezpieczyć przed ew. obrażeniami, ale nie należy psa unieruchamiać, ani "leżeć" na nim, bo wet musi widzieć reakcje psa...[/QUOTE]
Muszę powiedzieć M@d że zaczęłam się poważnie zastanawiać czy to nie przypadkiem choroba Meniera...
Dziś sunia znów miała atak- baardzo słaby ale jednak. Przez może 5 minut albo nawet krócej miała delikatne drgawki, nerwowo rozglądała się wokół siebie i przełykała ślinę. Przytuliłam ją i spokojnie do niej przemawiałam, po paru minutach wszystko się uspokoiło, chociaż jeszcze przez jakiś czas była troszkę 'nieswoja'. Ona jest podczas tych ataków przytomna... od ostatniego (równie lekkiego) minęło już prawie 8 miesięcy więc (odpukać) są one na tyle rzadkie, że nie myślałam o podawaniu leków, weterynarze także odradzali...
Zastanawiam się co mogę zrobić... nie wiem czy w Łodzi są lekarze którzy zetknęli się z tą chorobą i mogli by nam jakoś pomóc.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...