jolek68 Posted January 29, 2009 Posted January 29, 2009 melduję pani głównodowodząca jusstyna85 :eviltong:, że wykonano zgodnie z rozkazem :evil_lol: A na serio, wszystko już uzgodnione z nowym domkiem i Justynką, domek sprawdzony i w sobotę po małą...;) Tor jak wiesz też już znalazł domek i to w górach pod okiem dziewczyn od malamutów :evil_lol: Ostatni sh ma temat założony, zobaczymy... Powiedz ma on jakieś imię...:razz: Quote
orpha Posted January 29, 2009 Posted January 29, 2009 Jolek zerknij na to :roll: http://www.dogomania.pl/forum/f85/husky-sunia-uratowana-z-pseudohodowli-w-dt-zostal-dlug-u-weta-ma-dom-122693/index45.html Quote
Justyna_wolontariat Posted January 29, 2009 Posted January 29, 2009 Lejdis grzeczna upatrzyła sobie krzesło i na nim spi ;) Jedyne co mnie zmartwiło to jej dzisiejsze zachowanie jest jakas osowiała cały dzień spi w koszyku wet ją widział zbadał temperaturę zmierzył wszystko ok. Wieczorem trochę pobiegała ale czekała pod drzwiami by ja wpóścić. Bardzo kochana i przytulasna psinka. JA NIE WIEM CZY ONA WIE ŻE JEST HUSKIM ZACHOWUJE SIĘ JAK MALEŃKI PIESECZEK KTÓRY BY TYLKO SIĘ TULAŁ I NA KOŁDERCE SPAŁ:lol: Quote
orpha Posted January 29, 2009 Posted January 29, 2009 mysle ze jest tylko zestresowana nowa sytuacja , heh pewnie niebawe przypomni sobie o tym jakiej rasy psem jest :evil_lol: Quote
jolek68 Posted January 29, 2009 Posted January 29, 2009 orpha poczytam jak znajdę chwilkę, temat :crazyeye: no dużo czytania, coś mi córcia mówiła... Justyna_wolontariat tak dbasz o nią, że mnie nie dziwi to że taka jest :eviltong: pieszczoch pewno do kwadratu... Quote
orpha Posted January 29, 2009 Posted January 29, 2009 jolek wystarczy przedostatnią stronę , watek cały dotyczyl teraz juz mojej Jadźki ale teraz dziewczyny podsunęły tam cos nowego dotyczacego innych psow o ktore sie boje ze trafia w rece pseudohodowców :shake: Quote
magdzik70 Posted January 30, 2009 Posted January 30, 2009 Witam ponownie wszystkie osoby zainteresowane losem suni. :p To ja i mój mąż Jacek dostąpilismy zaszczytu adoptowania suni. Przyjedziemy po nią jutro, o czym już wiedzą osoby biorące udział w adopcji:loveu::multi: Dziś rozmawiałam z naszym weterynarzem i w poniedziałek od razu rano idziemy do niego, by zbadał sunię. Powiedział, a w pełni mu ufam, to bardzo doświadczony lekarz, że cieczka i ropomacicze nie idą w parze. Ale wszystkiego dowiemy się w poniedziałek. Jeśli będzie konieczność zrobi suni usg i podejmie decyzję w sprawie leczenia i tego, czy w tym stanie sunię można juz sterylizować czy nie. Jeśłi tak, zostanie wysterylizowana już w przyszłym tyg. Nie ukrywam, że nie możemy się już doczekać jutrzejszego dnia. Wieczorem na pewno dam znać, jak przebiegłą nam droga powrotna i jak sunia zareagowała na nowy dom i nasz zwierzyniec:lol: Quote
magdzik70 Posted January 30, 2009 Posted January 30, 2009 Właśnie dowiedzieliśmy się od Justyny, że suniaczek jest bardzo chory, ma parwo i nie możemy jej zabrać w takim stanie.:placz::placz::placz: Jeśli przetrzyma 3 dni-będzie dobrze. My Wierzymy, że będzie. Wspierajcie ją wszystkimi dobrymi myślami.My rozmawiamy z nią na odległość, żeby wiedziała, że są Ci którzy na nią czekają i że warto zawalczyć, żeby być z nami. Quote
magdzik70 Posted January 30, 2009 Posted January 30, 2009 Z tego, co wiem od Justyny - tak. jest odizolowana, pod lampą, na kroplówkach. Mam nadzieję, że jeśli Justyna po powrocie ze schroniska będzie miała siłę to jeszcze dziś coś napisze. Jest z nią, więc będzie wszystko dokładnie wiedziała. Quote
Justyna_wolontariat Posted January 30, 2009 Posted January 30, 2009 W południe mała była bardzo słaba szla i się przewróciła, szybko zabrałam ją do weta śmierdząca krew z odbytu gorączka Parwowiroza. Lejdi jest bardzo słaba dostała antybiotyki środki przeciwwymiotne surowicę przed chwilą spadła 2 kropłowka w nocy podjądę do schroniska około 3-4 kolejne 2 kroplówki:-( tyle mogę tylko napisać. Sunia jest osobno leży na 3 kocach pod lampą ma ciepło i cicho. Quote
Asta17 Posted January 30, 2009 Posted January 30, 2009 Chciałam zapytać co z Torem? Czy są nim jacyś ludzie zainteresowani? Quote
MartynaP Posted January 30, 2009 Posted January 30, 2009 o matki-mam nadzieje ze wyjdzie z tego :-( parwo jest straszne :placz: Quote
magdzik70 Posted January 30, 2009 Posted January 30, 2009 Wiem, że na malamutach Tor jest zarezerwowany. Ktoś spod Tatr ma po niego przyjechać Quote
Brysio Posted January 30, 2009 Posted January 30, 2009 Boze drogi dlaczego....:placz::placz::placz: Quote
jolek68 Posted January 30, 2009 Posted January 30, 2009 Justyna_wolontariat pojechałabym do Ciebie żeby być z Tobą ale wiem że nic bym nie pomogła...:placz: Tak strasznie mi przykro, starałam się pomóc ale to choróbsko :angryy: Jak wrócisz, napisz mi na gg co i jak, proszę... P. Adam jedzie po Tora 5 lutego, prosiłam by się z Tobą skontaktował Quote
magdzik70 Posted January 30, 2009 Posted January 30, 2009 Justynko wolontariat - błagam napisz, jak wrócisz, co z malutką. Proszę:placz::placz::placz:proszę, proszę Quote
Justyna_wolontariat Posted January 31, 2009 Posted January 31, 2009 Ostatni raz byłam z nią o 3 w nocy mała była spokojniejsza ale bardzo słaba podałam 2 kroplówki zrobiłam jej nowe posłanie rano dzwoniłam do schroniska nie mogłam jechac w gabinecie gdzie jest kałuża krwi weterynarz był podał leki dostała kolejne kroplówki jade o 15 zobaczyć jak ona się czuje. Widziałam i leczyłam wiele psów na parwo większość po 3 dniach dochodziła do siebie większe szansę mają psiaki w starszym wieku jak Lejdis Jadę z nadzieją ze mała przywita mnie choć raz zamerdając ogonem nie wybacze sobie jak cos się jej stanie jak ja zabierałam była zdrowa:-(a może to już był początek tylko wybuchło później.... Kaszel kenelowy jest ale chorób takich jak nosówka czy parwo nie mieliśmy dawno ona była osobno nie miał dostępu do psiaków z kaszlem Oby tylko te mix labradory na tej działce czegoś nie miały i ona zaraziła się od nich żaden pies u tego kretyna nie szczepiony nie odrobaczony:-( Quote
chita Posted January 31, 2009 Posted January 31, 2009 sledze watek i az brak mi slow:-(ale wierze ze bedzie dobrze....martwia mnie te maluchy,wiadomo co z nimi? Quote
orpha Posted January 31, 2009 Posted January 31, 2009 :placz: nie spodziewalam sie takich informacji wchodzac tu dzisiaj :placz: Malenka nie daj sie , zdrowiej trzymam kciuki za Ciebie Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.