doddy Posted January 16, 2009 Posted January 16, 2009 ETNA – jeszcze do niedawna podziwialiśmy jej urodę i liczyliśmy na szybki jej odbiór ze schroniska. Dzisiaj mamy nadzieję, że przeżyje, wyzdrowieje, znajdzie kochający dom… Etna to młoda, błękitno płowa amstaffka, o mocnej budowie. Została znaleziona wraz z drugim amstaffopodobnym psem w Łodzi, przywiązana do barierki. Psy miały chipy, więc każdy z nas myślał, że właściciel szybko się odnajdzie. Nasze złudzenia prysnęły jak bańka mydlana… Jak się okazało oba psy były adoptowane jednego dnia ze schroniska z Kosodrzewiny w Łodzi 16 grudnia 2008r. Nie długo nacieszyły się domem… Ich właścicielka wyrzeka się, że jakoby kiedykolwiek je adoptowała. Oba psy trafiły do schroniska w Łodzi. Etna wczoraj opuściła schronisko. Niestety z uwagi na zimę, rasę, ciepłolubność, zachorowała w schronisku. Dziś jej stan psychiczny i fizyczny nie pozwolił nawet na wykonanie USG. Weterynarz ocenił jedynie na szybko, że Etna ma problemy z pęcherzem, z uszami, świerzbowcem, ogólnym zapaleniem organizmu. W najbliższych dniach Etna zostania poddana wszelkim możliwym badaniom. Obecnie Etna przebywa w domu tymczasowym. Liczymy, że uda się Etnę uratować i niebawem sunia znajdzie kochającą rodzinę, bo w pełni na to zasługuje. Zwracamy się jednak do Państwa z prośbą o pomoc na leczenie Etny. Leczenie, diagnostyka, pochłoną zapewne spore nakłady finansowe. Ratując jednego psa, nie zbawimy całego świata, ale uratujemy życie choć temu jednemu… Bardzo prosimy o wpłacanie na leczenie Etny choćby najmniejszych kwot. Wystarczy w tytule przelewu dopisek „ETNA”. AST - Fundacja na Rzecz Zwierzat Niechcianych Ul. Żwirki i Wigury 1b/37 02-143 Warszawa 79 1160 2202 0000 0000 8061 3463 nr. konta dla przelewów z zagranicy: BIGBPLPWXXX Bank Millennium S.A. Branch Millennium IBAN: PL 79 1160 2202 0000 0000 8061 3463 Poniższe zdjęcia są z dnia, w którym Etna trafiła do schroniska. W sprawie Etny, prosimy o kontaktowanie się z opiekującą się nią wolontariuszką Agnieszką Szubert: 0 503 305 077 lub z fundacją adopcjebullowatych@wp.pl Quote
andzia69 Posted January 16, 2009 Posted January 16, 2009 ech.........:-( już mi się psiaki nie mieszczą w moim watku na 1 stronkach:placz: niedługo będę musiała zdjęcia w linki pozamieniać:shake: i tak nie wszystko wstawiam... Quote
doddy Posted January 18, 2009 Author Posted January 18, 2009 Niestety Etna dziś cały dzień siusiała pod siebie. :-( Quote
rufusowa Posted January 19, 2009 Posted January 19, 2009 a ja nie mogłam przestać o niej myśleć jeszcze zanim trafiła pod Wasze skrzydła... uspokoiła mnie myśl, ze ma dt a tu taka sytuacja :-( Quote
doddy Posted January 19, 2009 Author Posted January 19, 2009 Zrobiliśmy dla Etny aukcję cegiełkową. Może w ten sposób ktoś pomoże chociaż 5zł. Amstaff ka ETNA ---> Aukcja chrytatywna (533870894) - Aukcje internetowe Allegro Quote
rufusowa Posted January 19, 2009 Posted January 19, 2009 wpłace dopiero po południu lub jutro jak mi pieniądze wpłyną na konto, bo cienko po świetach ;( rozesłałam do znajomych..mam nadzieję, ze pomogą Quote
andzia69 Posted January 19, 2009 Posted January 19, 2009 może ona ma chory pęcherz...nerki...niedobrze:-( Quote
agaga21 Posted January 19, 2009 Posted January 19, 2009 biedaczysko...czekamy zatem na wieści po wizycie u weta :-( Quote
doddy Posted January 19, 2009 Author Posted January 19, 2009 Dzisiaj Aga1234 zabierze ją na badania. Niestety Etna cały czas sika pod siebie. Dzwoniłam na Kosodrzewiny. Etna była dość długo u nich w schronisku, Eryk też. Wtedy nie zaobserwowali problemów z czymkolwiek. Jutro będę wiedzieć dokładnie skąd i kiedy trafiła. Schronisko złoży doniesienie na policję na dziewczynę, która je porzuciła. Quote
doddy Posted January 27, 2009 Author Posted January 27, 2009 Wczoraj będąc w Łodzi mieliśmy okazję poznać Etnę. Etna jest przepiękną amstaffką. Po badaniach stwierdzono nietrzymanie moczu po sterylizacji. Sunia już dostaje leki i jest poprawa. Quote
agaga21 Posted January 27, 2009 Posted January 27, 2009 ależ ona piękna! czyli nie jest z nią tak tragicznie? Quote
doddy Posted January 27, 2009 Author Posted January 27, 2009 Na razie jest zdiagnozowane nietrzymanie moczu. Glut się leczy. Jeszcze musimy pobrać zeskrobiny z łap, bo brzydko wyglądają. Quote
Aska25 Posted January 27, 2009 Posted January 27, 2009 Witam. Etna ma 2 watki, ale juz poprosilam o usuniecie tego2. Podbijam i prosze o domek, chociaz tyle moge zrobic... Quote
rufusowa Posted January 27, 2009 Posted January 27, 2009 bardzo ładna sucz szukamy domku z ogrodem, czy z nietrzymaniem nie ma takiego problemu jak myslę? Quote
ewatonieja Posted January 31, 2009 Posted January 31, 2009 Etna trafił do schroniska z rudym kolegą, Niemcy mieli by dla niego dom ale musiałby zostac przetransportowany w poniedziałek do Kalisza, kurcze nie wiem czy to nadal aktualne, trzeba było potwierdzić to dzisiaj do 12 a jak sie miewa księżniczka? Quote
ewatonieja Posted February 2, 2009 Posted February 2, 2009 Etna o niezwykłej urodzie prosi o pomoc, leczenie kosztuje :-( Quote
Aska25 Posted February 7, 2009 Posted February 7, 2009 Zapraszam na watek suni bitej kijem przez jakis debili. Łodź Quote
doddy Posted February 9, 2009 Author Posted February 9, 2009 Etna szuka DT. Niestety dotychczasowy DT nie bardzo wytrzymuje sikanie Etny. Etna nie trzyma moczu. Musi mieć ustawione leczenie, ale to może trochę potrwać. Dziś Etna ma wizytę u weterynarza w celu dalszego leczenia. Quote
agaga21 Posted February 23, 2009 Posted February 23, 2009 co słychać u etny? jest jakaś poprawa? przestała siusiać? Quote
doddy Posted February 23, 2009 Author Posted February 23, 2009 Niestety Etna nadal siusia pomimo leków. Jest źle... Dodatkowo będzie mieć pobierany wymaz z ucha, by ustalić leki które mogą pomóc. Quote
andzia69 Posted February 23, 2009 Posted February 23, 2009 doddy napisał(a):Niestety Etna nadal siusia pomimo leków. Jest źle... Dodatkowo będzie mieć pobierany wymaz z ucha, by ustalić leki które mogą pomóc. Luśka od ciotki KasiK też popuszcza po sterylce - zapytaj może jaki jet ten lek co ona dostaje...bo ja nie pamiętam - wiem, że jak Luśka dostaje lek to czasem zdarzy się jej popuścić parę kropel...ale jak pancia zapomni dać tabletki to jest wtedy wieelka kałuża...:-( leki codziennie po tabletce do końca życia....ale da się z tym żyć...tylko nowi właściciele muszą bardzo pokochać Etnę... Quote
andzia69 Posted March 2, 2009 Posted March 2, 2009 przypomnę, ze sunia szuka wyrozumiałego domku....:-( Quote
rufusowa Posted March 3, 2009 Posted March 3, 2009 Kopiuję wypowiedz agi1234 z Łodzi: Etna już po dodatkowych badaniach, wyniki wykluczyły chorobe skóry, dobrano odpowiedni antybiotyk przyjmuje go doustnie a raczej "dopyszcznie" oraz miejscowo w formie kropli do uszu. Propalin pomaga problemów z moczeniem się już nie ma. Sunia zmieniła DT i pewnie wiara w ludzi jej wróciła ( mnie zresztą także). W temacie poprzedniego DT rozpisywać się nie będą, gdyż jest to nieeleganckie, a fakt pozostaje faktem, że gdyby nie została w styczniu zabrana ze schroniska pewnie nie byłoby już suni wśrod żywych - podzieliłaby los Eryka. Także na forum składam podziękowania za opekę nad Etną przez okres od 16 stycznia do 24 lutego. Mam nadzieję, że już teraz wszystko idzie w dobym kierunku i może za miesiąc uszki suni zostaną na tyle podleczone, że wreszcie będzie mogła żyć komfortowo. (W chwili obecnej jest ospała, widać, że bardzo się męczy uszy bolą, sączy sie z nich brzydko pachnąca, ropna wydzielina) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.