Arga Posted October 27, 2004 Posted October 27, 2004 Błagam was o pomoc. Nie wytrzymam do szkolenia a Arga w końcu sie czymś zatruje. Kiedyś jak wzieła coś z ziemi to puszczała jak tylko sięgałam jej do pyska, teraz rozwydrzyła się całkowicie i zaczyna przedemną uciekać. Wcina wszystko co tylko się do tego nadaje i nawet to co się nie nadaje. Pomocy jak jej oduczyć żeby nie jadła z ziemi albo przynajmiej zeby oddawała upolowany kąsek. Przed chwilką ją goniłam jak głupia bo dorwała jakieś kości! Pomocy co zrobić. Dodam ze Arga to żarłoczny Golden 4 miesieczny Quote
prezes Posted October 27, 2004 Posted October 27, 2004 moj 4 miesięczny alaskan (ten co skacze :D ) też wszystko pożera... ale przynajmniej oddaje jak go ładnie poproszę :oops: *** co za życie z tymi psami... lepiej było kupić kota Quote
twa1001 Posted October 27, 2004 Posted October 27, 2004 jest to jeden z najtrudniejszych elementów w szkoleniu może smakołyk w zastępstwie ?? i jeszcze jedno nigdy nie gonić zawsze uciekać Quote
Arga Posted October 28, 2004 Author Posted October 28, 2004 Wiem ze nigdy nei goń tylko uciekaj- ale jak ona dorwie np kość z kurczaka ( bo durni ludzie wywalają kości za okno :evil: ) to nie bede czekać aż ona za mna poleci bo nie poleci dopuki ich niezje :( A co do smakołyków zastępczych- jak ona coś dorwie to lata w koło i nie obchodzi jej pańcia która w ręce ma kiełbachę za zastępstwo ...buuuuuu Quote
kkrzysiu Posted October 28, 2004 Posted October 28, 2004 Najlepszym sposobem bedzie prowadzanie pieska na smyczy (chociaż tymczasowo). Masz nad nim kontrolę, a pies w smuczy czuje sie oswobodzony. Następna rada, jak wołasz pieska zawsze dawaj mu jakiś smakołyk i głośno go chwal (grzeczny piesek itp). Inna sprawa to: nie wydawaj jakiejś komendy, jeśli wiesz, ze pies jej nie wykona. Jeśli już powiesz, żeby piesek coś zrobił, to nie możesz za chwilę olać sprawy, bo bedzie cie on później lekceważył. I nie goń psa, jeśli już nie chcesz prowadzać psa na smyczy, to chociaż zawołaj go, pokaż mu jakiś jego smakołyk, może wtedy upuści to co ma w pusku i przybiegnie do ciebie btw Witam na tutejszym forum :P Quote
adda Posted October 28, 2004 Posted October 28, 2004 Mnie tak uczono na szkoleniu: treser rozsypywał na ziemi jakieś smakołyki. Potem ja z psem na smyczy szłam tak, żeby na te smakołyki natrafić. I jak pies schylił się, żeby chwycić smakołyk, wtedy mówiłam FE! i jednocześnie szarpnęłam smyczą za obrożę. Po kilku takich ćwiczeniach wystarczy, że nawet z daleka krzyknę fe (jak chce coś z ziemi do pyska wziąć) a nie podejmuje. I oczywiście, jeśli nie zje z ziemi, należy się smakołyk :D Quote
Arga Posted October 29, 2004 Author Posted October 29, 2004 adda jesteś wielka- wielkie dzieki za odpowiedź- właśnie o to mi chodziło. Wszyskim dziękuje za rady ale ja to wszystko wiem i stosuje się do tego. Chodziło mi konkretnie co zrobić żeby wyeliminować taka sytuację :D :D Teraz będe stosować metode addy. Wielka buźka dla Ciebie :drinking: Quote
adda Posted October 29, 2004 Posted October 29, 2004 addajesteś wielka- wielkie dzieki za odpowiedź- właśnie o to mi chodziło. Teraz będe stosować metode addy. Wielka buźka dla Ciebie :drinking: Aż się zarumieniłam :oops: Trzeba tylko pochodzić z psiulem na smyczy, ale to się da przeżyć. A może po prostu sama rozłóż jakieś smakołyki i tak zrób jak napisałam. I pamiętaj, szarpnięcie musi być dość zdecydowane, żeby psiulowi z czymś niemiłym kojarzyło się podejmowanie z ziemi. Powodzenia i pisz jak postępy :D Quote
Arga Posted October 29, 2004 Author Posted October 29, 2004 Pisac bede o postepach :) I jeszcze raz dzięki za radę- bo jakbym czekała z tym do szkolenia to by mi sie psisko w końcu czymś zatruło. Teraz i tak Arga chodzi na smyczy bo ma zakaz biegania- szyta rana nie za bardzo ładnie się goji- więc chodzimy na smyczy. Pozdrawiam łapska ode mnie i Argi :D Quote
adda Posted October 29, 2004 Posted October 29, 2004 jakbym czekała z tym do szkolenia to by mi sie psisko w końcu czymś zatruło. A tak, jak pójdziecie na szkolenie, to pokażesz wszystkim psiakom, jak Arga ładnie nie podejmuje z ziemi :D Quote
Arga Posted November 18, 2004 Author Posted November 18, 2004 Są postępy :) Teraz na słowo FE Arga wypluwa wszystko co ma w pyszczku :) Czasami tylko nie chce jak jest "wolna" ale pracujemy nad tym i są postępy :D Quote
adda Posted November 20, 2004 Posted November 20, 2004 Są postępy :)Teraz na słowo FE Arga wypluwa wszystko co ma w pyszczku :) Czasami tylko nie chce jak jest "wolna" ale pracujemy nad tym i są postępy :D Huraaa!!! :klacz: :klacz: :klacz: :klacz: :klacz: Brawo!!! Quote
Agnes Posted November 20, 2004 Posted November 20, 2004 Są postępy Teraz na słowo FE Arga wypluwa wszystko co ma w pyszczku ech....moja 11-miesieczna sunka wypluwa na "zostaw" jak jest na smyczy...jak jest bez to zlapie cos w pysk i ucieka:( zjadajac oczywiscie :( znajoma mowi, ze ona jest na tym etapie ze juz sie nie oduczy...ja juz nie wiem co robic:( idzie zima i znowu bedzie jesc smieci buuu, a w kagancu nie chce sie bawic z psami, a musi sie wybiegac codziennie Quote
Flaire Posted November 21, 2004 Posted November 21, 2004 ech....moja 11-miesieczna sunka wypluwa na "zostaw" jak jest na smyczy...jak jest bez to zlapie cos w pysk i ucieka:( zjadajac oczywiscie :( Po pierwsze, spróbuj puszczać na lince, żebyć mogła ją w tej sytuacji złapać. Po drugie, pracuj nad "do mnie" tak, żeby nigdy nie uciakała i zawsze przychodziła. Quote
Arga Posted November 22, 2004 Author Posted November 22, 2004 No tak ale linka chyba też nikogo nie "ekscytuje" Ja jak wykonywałam cwiczenia z linka to dostawałam czegoś ;) My robimy postępy- choc jak jest na wolności to trzeba właśnie wołać "do mnie" i biorę ją na handel wymienny- ja dam ci smakołyk jak oddasz zdobycz :D Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.