prezes Posted October 26, 2004 Posted October 26, 2004 mam 4 miesiecznego alaskana. ostatnim razem, kiedy moja rodzona matka wyszla na spacer zaczal na nia skakac i warczec stalo sie to pierwszy raz.dlaczego? kiedy chodzi ze mna na spacery, czasami zdarza mu sie skoczyc mi na kolana, ale to chyba ze szczescia, tylko po zabawie...ale i tak czasami sie mu za to oberwie moge prosic o jakas konkretna porade 'specjalistow' Quote
nice_girl Posted October 26, 2004 Posted October 26, 2004 Pies zaatakował ją ot tak sobie, bez przyczyny? Co to była za sytuacja?Wg mnie pies poprostu jest szefem, a Twoja mama zrobiła coś, co naruszyło jego "przywództwo". :roll: Pies będzie Cie szanował, nie przez to jak napisałes, że czasami "oberwie". tylko na szacunek psa trzeba sobie trochę zasłużyc. Już wiele zostało napisane na temat dominacji,, wystarczy tylko poszukac. Pies jest młody i jest w wieku, kiedy mozna go bez problemu "ustawić". :wink: Quote
prezes Posted October 26, 2004 Author Posted October 26, 2004 szedł sobie, zaczynalo sie robic ciemno, moja mam poszla z nim w pola, nie bylo oswietlenia, temperatura okolo 18 st, wiatr jak zwykle zachodni... wiecej szczegolow nie pamietam :D zdominowal?! no w sumie tak, daje mu tylko (lub az) jedzenie, wiec moze... Quote
Rybka Posted October 26, 2004 Posted October 26, 2004 Proponuje wejsc w dzial Wychowanie i szkolenie i tam poszukac :D napewno tam dostaniesz wiecej odpowiedzi. A mysle ze tez powinienes znalesc pare topicow na ten temat. Ale mysle ze to napewno jest dominacja, on mysli ze jest wazniejszy od Twojej mamy i nie da sobie pojsc tam gdzie ona chce, bo to wedlug niego on zadzi. Mysle ze mama powinna zmienic stosunek do niego, ale to to juz znajdziesz w tamtym dziale. Powodzenia :D . Quote
Besa Posted October 27, 2004 Posted October 27, 2004 Tak się zastanawiam, czy nie odbierasz tego zbyt dosłownie. Może to było z jego strony poprostu zaproszenie do zabawy? Obskakiwanie i powarkiwanie w takim momencie się przecież zdarza - zwłaszcza u 4 miesięcznego psiaka. Nawet podgryzanie - nóg na przykład :lol: . Poobserwuj psa, w jakich sytuacjach się to zdarza, wtedy może coś Ci się rzuci w oczy - czy to tylko zabawa, czy faktycznie dominacja. Quote
prezes Posted October 27, 2004 Author Posted October 27, 2004 no dziwne... dziś ja się z nim wybrałem na spacerek, i co?! w tym samym miejscu znów na mnie skoczył (na kolana znaczy się)... może są tam złe cieki wodne... :lol: Quote
Rybka Posted October 27, 2004 Posted October 27, 2004 Widzisz wiec nie ma sie czym martwic :D tylko musisz to miejsce omijac :wink: moze cos mu tam smierdzi :lol: czasem tak bywa :wink: Quote
prezes Posted October 27, 2004 Author Posted October 27, 2004 nie czułem żeby coś tam śmierdziało....aaaaaa, jemu śmierdzi, to możliwe... :D Quote
Rybka Posted October 27, 2004 Posted October 27, 2004 nie czułem żeby coś tam śmierdziało....aaaaaa, jemu śmierdzi, to możliwe... :DDla Ciebie moze nawet pachniec :lol: a jemu smierdzi :wink: , najwazniejsze ze jest wszystko ok :D Quote
kkrzysiu Posted October 28, 2004 Posted October 28, 2004 Widocznie w tym miejscu było jakieś inne zwierze, którego sie boi, albo stało sie tam coś złego. Złego w rozumowaniu psa. Mój piesek kiedyś na przystanku zaczął okropnie piszczeć, gryźć, próbował uciekać, wszystko na raz. Nie widziałem jeszcze go w takim stanie. Odszedłem 10 metrów dalej i sie uspokoił, poszedłem z nim na chwilę w to miejsce znów to samo. Nie wiem, co tam było, działo sie, ale pies sie zachowywał, jakby nie wiem co mu robili. Quote
prezes Posted October 28, 2004 Author Posted October 28, 2004 widocznie gardzi MZK, PKS, PKP lub panią z kiosku.... mądre bydle, nie powiem... :D Quote
kkrzysiu Posted October 28, 2004 Posted October 28, 2004 widocznie gardzi MZK, PKS, PKP lub panią z kiosku....mądre bydle, nie powiem... :D Taaa, może nie on, a Negro (patrz podpis), jakiś czzas temu wyjątkowo musiałem jechać z nim autobusem (zawsze chodzę na nogach) i do autobusu wpada kontrol, podchodzi do mnie: "A kaganiec, książeczka i bilecik dla psa to gdzie jest". A negro go chap za nogę. Na szczęście skończyło sie tylko na upomnieniu :multi: Quote
sabina Posted October 29, 2004 Posted October 29, 2004 Ja bym sie tak :multi: nie cieszyla jakby moj pies : kontrolera chap w noge o tak po prostu :hmmmm: Quote
kkrzysiu Posted October 29, 2004 Posted October 29, 2004 Ja bym sie tak :multi: nie cieszyla jakby moj pies : kontrolera chap w noge o tak po prostu :hmmmm: Tzn on go nie ugryzł w nogę, złapał tylko za nogawkę, także nie było żadnego "niebezpieczenstwa" -_- ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.