Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

mam 4 miesiecznego alaskana. ostatnim razem, kiedy moja rodzona matka 8) wyszla na spacer zaczal na nia skakac i warczec

stalo sie to pierwszy raz.dlaczego?

kiedy chodzi ze mna na spacery, czasami zdarza mu sie skoczyc mi na kolana, ale to chyba ze szczescia, tylko po zabawie...ale i tak czasami sie mu za to oberwie 8)

moge prosic o jakas konkretna porade 'specjalistow' :D

Posted
mam 4 miesiecznego alaskana. ostatnim razem, kiedy moja rodzona matka 8) wyszla na spacer zaczal na nia skakac i warczec

stalo sie to pierwszy raz.dlaczego?

No cóż, szczeniak chciał się bawić i w ten sposób zachęcał Twoją matkę do udziału w zabawie...

kiedy chodzi ze mna na spacery, czasami zdarza mu sie skoczyc mi na kolana, ale to chyba ze szczescia, tylko po zabawie...ale i tak czasami sie mu za to oberwie 8) :D

Dlaczego karzesz szczeniaka za to zachowanie?

Czy nie lepszym rozwiązaniem byłoby nauczenie go jak ma się zachowywać :)

Posted

bierzecie to zbyt dosłownie. przecież nie łoje go łopatą 24h na dobe!!

a tak wogóle... to dlaczego mam nie uderzyć psa, chociaż niektórym rodzicom czsami zdarza się uderzyć dziecko i wyrasta z niego normalny człowiek?! dziwne...

Posted
a tak wogóle... to dlaczego mam nie uderzyć psa, chociaż niektórym rodzicom czsami zdarza się uderzyć dziecko i wyrasta z niego normalny człowiek?! dziwne...

BEZ KOMENTARZA :evil:

Posted

Z ostatnich badań socjologicznych wynika że wychowanie bezstresowe to jedna wielka utopia

i nie ma szans na spełnienie swej roli więc pomału się od tej metody odstępuje tylko my znowu jesteśmy z tyłu bo do nas dopiero to zaczyna wchodzić.

Więc nie bardzo rozumiem ten brak komentarza Ana ??

prezes napisz więcej szczegółów na temat tej sytuacji co prawda jest to mało prawdopodobne żeby podłoże było inne niż zabawowe to zawsze lepiej na zimne podmuchać

Posted
a tak wogóle... to dlaczego mam nie uderzyć psa, chociaż niektórym rodzicom czsami zdarza się uderzyć dziecko i wyrasta z niego normalny człowiek?! dziwne...

BEZ KOMENTARZA :evil:

Z badań psychologicznych (zwłaszcza związanych z teoriami uczenia się) wynika, że efekt uczący kary jest żaden. Karane zwierzę (tak samo dziecko) co najwyżej uczy się unikania jej (a najszybciej unikania karzącego). Ponadto kara nietrafiona z czasie (za późna) nie jest kojarzona z niewłaściwym zachowaniem! Za słaby bodziec karzący nie odnosi skutku a co więcej w wielu zachowaniach kara fizyczna (związana z bólem) tylko je potęguje (tak dzieje się w przypadku zachowań agresywnych). Żeby kara była skuteczna musi być:

1. Natychmiastowa

2. Nieuchronna

Jeśli nie jesteś w stanie ZAWSZE spełnić tych warunków, to kara jest nieskuteczna.

Natomiast jeśli chodzi o wychowanie i szkolenie przy użyciu wzmocnień pozytywnych, które ja polecam, to nie ma ono nic wspólnego z "wychowaniem bezstresowym". Co więcej często stresuję psa (a nawet go frustruję) stosując zmienny schemat nagradzania. Chodzi tu o sytuację, gdy pies spodziewa się nagrody za swoje zachowanie, a jej nie otrzymuje gdyż popełnił błąd lub ... ja jej nie dałem. Ale taki stres motywuje psa do kolejnych prób a nie gasi jego inicjatywy (jak w kara za popełniony błąd).

Natomiast jeśli chodzi o niewłaściwe zachowania - tutaj decyduje wyobraźnia przewodnika i umiejętność przewidywania zachowań psa. Po pierwsze należy określić czego oczekujemy od psa w konkretnych sytuacjach i nauczyć go tego zachowania (np. siad na powitanie, czy grzeczne leżenie na swoim posłaniu w czasie gdy ludzie jedzą obiad). Po drugie określamy jakie zachowania psa nam nie odpowiadają i nie dopuszczamy do nich (np. nie pozwalamy psu wchodzić na kanapy, fotele czy łóżka w domu). Nie dopuszczenie do zachowania polega na przerwaniu go "w zarodku" i odwróceniu uwagi psa i przekierowaniu jego zachowania na inne (np. na widok rowerzysty wołamy psa i zajmujemy go zabawą "przy nodze" - po pewnym czasie pies nauczy się, że na widok rowerzysty ma iść przy nodze).

Z moich obserwacji wynika, że w większości przypadków kara (klaps) jest wyrazem bezsilności przewodnika. Równie często jest to forma zemsty czy odreagownia na zwierzęciu (np. za nieprzyjemność jaka spotkała przewodnika ze strony ubrudzonego przechodnia, na którego skoczył pies).

Posted

chodziło mi głównie o motywację jakiej uzył prezes Co to za motywacja dlatego, że ktoś coś robi to czemu niby ja mam tego nie robić?no cóz wydaje mi się to dziwne...

Posted

Z badań psychologicznych (zwłaszcza związanych z teoriami uczenia się) wynika, że efekt uczący kary jest żaden. Karane zwierzę (tak samo dziecko) co najwyżej uczy się unikania jej (a najszybciej unikania karzącego). Ponadto kara nietrafiona z czasie (za późna) nie jest kojarzona z niewłaściwym zachowaniem! Za słaby bodziec karzący nie odnosi skutku a co więcej w wielu zachowaniach kara fizyczna (związana z bólem) tylko je potęguje (tak dzieje się w przypadku zachowań agresywnych). Żeby kara była skuteczna musi być:

1. Natychmiastowa

2. Nieuchronna

Jeśli nie jesteś w stanie ZAWSZE spełnić tych warunków, to kara jest nieskuteczna.

dodałbym jeszcze jeden składnik

Dolegliwa choć nie zawsze musi to być dolegliwość fizyczna

z całą resztą nie sposób się nie zgodzić

Posted

... masz nie uderzać psa, bo nie sądzę żebyś chciał prezesie by pies nauczył się Ciebie skutecznie unikać...

... nie sądzę, że wyrasta z uderzonego dziecka normalny człowiek, każda kara fizyczna wymierzona wobec dziecka, pozostawia ślad na jego psychice i nie rzadko prowadzi do różnego rodzaju zaburzeń osobowości...

... poza tym jak czuje sie uderzone dziecko... czy myśli "tak, zasłużyłem sobie", czy może " to boli, przestań ..."

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...